środa, 22 kwietnia 2026

II sobota marca 2026 r - spotkanie modlitewne i braterskie FZŚ

 T                                                  knCh!                                                                      14.III. 2026 r

    Mszę św. o godz 9 odprawił O. Mariusz Urbanek.W czasie homilii usłyszeliśmy:
Ewangelia na dziś mówi o faryzeuszu i celniku; ukazuje nam stały problem w świecie- pokazywanie jednych przed drugimi, że są lepsi. Często miłość od święta do święta, od potrzeby do potrzeby. W ST Bóg jest groźny, zazdrosny "co mam dla ciebie uczynić?-ja cię tak kocham". Jeśli Bóg tak pyta, winniśmy ukazywać miłość. P.Jezus dwa razy wypowiada słowa, że potrzebuje raczej miłości niż ofiary. Uczniowie nie płacą podatków, jawnogrzesznica włosami ociera stopy P Jezusa. Są, jacy są, ale kochający. "Co mam dla ciebie uczynić" - w NT jest odpowiedź. "poślę mego Syna" - to nie złowrogie pytanie - tylko miłość, jaka tylko może być! miłość. W szpitalu o.Mariusz rozmawiał z chorymi o Komunii św.Nikt nie zapytał o większą miłość. P.Jezus wie, że każdy szuka miłości, chce słyszeć, że jest kochany, ale Bóg chce tego samego.

    Po Mszy św odbyło się spotkanie modlitewno - braterskie w salce 003, ubogacone, jak zwykle wypowiedziami wielu osób.

    W tym dniu od godz 9 do 17 (z Mszą św. o godz 18 z rozdaniem materiałów ważnych dla pracy synodalnej) odbyło się spotkanie synodalne (zorganizowane przez  metropolitę krakowskiego kardynała Grzegorza Rysia) przy Bazylice Bożego Miłosierdzia, który to synod, za aprobatą papieży trwa w Kościele,  obejmując przede wszystkim parafie. Synod to wspólna droga hierarchów Kościoła i ludzi świeckich odpowiedzialnych za Kościół. Sugestie tych ostatnich są przedstawiane papieżowi, który jako Piotr aktualnych czasów rozstrzyga ich wagę. Dzień poprzedni ( całe popołudnie) był poświęcony tamże spotkaniu modlitewnemu-rekolekcyjnemu, aby poddać się działaniu Bożemu, niezbędnemu dla dobrego myślenia, inspirującego ważkie myśli – postulaty. 

    Na początku spotkania 14 III br kard. Ryś w nawiązaniu do czytań stwierdził za Leonem XIV, że słuchanie oznacza zdolność do relacji. Sprawa relacji jest niezwykle istotna dla działań synodalnych, a nie jest to sprawa łatwa.Często już trudne relacje w rodzinach świadczą o tym bardzo wyraźnie-podkreślił to kardynał z Malty, który prowadził tę wielogodzinną sesję. Powiedział on wprost, że synodalność to pytanie o relacje. W naszych kościołach relacje są słabe stwierdził w swej dalszej wypowiedzi. Każdy z nas będący w jakiejś wspólnocie parafialnej, powinien zapytać: czy możemy zadać pytanie, że nasza wspólnota jest pełna relacji? Synodalność jest naturalnym sposobem istnienia Kościoła. To nie tylko sen Ojca św. Franciszka. Jeśli cofniemy się do początków chrześcijaństwa, synodalność była normalnym sposobem istnienia Kościoła. Kościół jest jak namiot. Mamy poszerzyć przestrzeń namiotu. Trzeba stworzyć przestrzeń dla każdego, aby nikt nie czuł się wykluczony. W Afryce obraz Kościoła, jako namiotu, nie podoba się. Afrykańczycy preferują obraz Kościoła, jako rodziny. Trzeba zapytać-czy nasze wspólnoty są rodzinami. By to wzmocnić, potrzeba synodalności. Trzeba nauczyć się stylu synodalności, przed strukturami. Nie możemy się skupić na pojedynczych wydarzeniach. Może być synod bez synodalności. Ojciec św. Franciszek uczynił synodalność kluczowym słowem swego pontyfikatu. Z podobnym apelem zwrócił się Leon XIV. W 2018 r międzynarodowa Komisja teologiczna wydała ważny dokument:"synodalność w życiu i misji Kościoła".  Komisja ta ma wydać nowy dokument o synodalności. Wspomniany dokument mówi o 3 poziomach powiązanych ze sobą: 1/styl, 2/struktury i procesy, 3/ wydarzenia synodalne. Synodalność domaga się szczególnego stylu kościoła jako ludu Bożego. Synodalność w życiu i pracy winna się wyrażać. To działa przez Wspólnoty zasłuchane w Słowo, celebrujące Eucharystię i braterstwoSynodalność winna charakteryzować życie Kościoła nie nadzwyczajne wydarzenie. Wydarzenie też oczywiście. Ale styl ma być czymś szerszym - jest sposobem życia chrześcijańskiego. Mówić o stylu synodalnym jest tożsame z uświadomieniem sobie, że dotyczy to samej głębi Kościoła a nie "kosmetyków". Przyjęcie stylu to przyjęcie reformy dla całego chrześcijaństwa. Niektórzy krytykują synodalność twierdząc, że "mówicie o synodalności a nie o Jezusie". Synodalność ma służyć misji P. Jezusa dla Kościoła - Ewangelizacji. Doceniając wszystkie charyzmaty i posługi, synodalność docenia misje, bo synodalność i misje są ze sobą powiązane. Grupy synodalne, które będą powołane przez proboszcza będą grupami misyjnymi. Synodalność to dzielenie tej samej drogi, posługi.Wyjście z tej drogi, posługi argumentuje się stwierdzeniem, że zawsze tak robiono. Synod jest wspólnotą podążającą z Chrystusem do Królestwa Bożego - z wspólnotą. Synodalność to dialog i rozumienie we wspólnocie. Na synodzie podejmuje się decyzje w związku z odpowiedzialnością. Synodalność to wspólne podążanie chrześcijan. Zatem wymiar ekumeniczny jest ważny!. To wymaga porozumienia - zatem wymiar ekumeniczny jest ważny. Wymaga to porozumienia, a to jest duże wyzwanie. Kiedy mamy konsensus, możemy być pewni,że idziemy drogą Bożą. W światowej radzie Kościoła nieraz da się osiąnąć to, co trudne w lokalnym Kościele. Zróżnicowanie współodpowiedzialności to nie oznacza, by uczynić z Kościoła demokrację. Kościół ze swej natury jest hierarchiczny - stąd zróżnicowanie współodpowiedzialności. W 2019 r odbył się synod w Amazonii . Większość głosowała za możliwością bycia kapłanem mężczyzny sprawdzonego, żyjącego w małżeństwie. Biskup spodziewał się, że Ojciec św. podejmie decyzję, co do tej sugestii. Po 4 miesiącach Ojciec św. opublikował swoją decyzję, że nie ma zgody na te propozycję. Prelegent omawianej  konferencji spotkał Ojca św. o zapytał, dlaczego jego decyzja była negatywna. Papież odpowiedział: kiedy przysłuchiwałem się debacie o tym, wyczułem, że to była debata ideologiczna, a nie wspólne rozeznanie. Prelegent omawianego spotkania na temat synodalności skomentował to oświadczenie:dziękujmy Bogu za urząd papieski, za jego kompetentne rozeznawanie dla lokalnego Kościoła. Mamy lokalnego pasterza- to proboszcz, biskup, a dla całego Kościoła - papież. Pierwszym aspektem synodalności jest świadomość godności wszystkich ochrzczonych mimo różnych posług. Nie oznacza to demokracji. Godność każdego chrześcijanina wynika z Sakramentu Chrztu św. Uznanie przez chrześcijan chrztu i bierzmowania nadaje moc, prawo odpowiedzialności dla dobra wspólnoty. Ojciec św.Franciszek pisze: w mocy Chrztu św.wszyscy członkowie ludu Bożego stają się misjonarzami. Wszyscy ochrzczeni są podmiotami Ewangelizacji. to zadanie nie tylko dla profesjonalistów. Ta mentalność nie może być nagle zmieniona.Musimy odkryć wielkość naszego chrztu i bierzmowania. Uświęcenie mocą Ducha pracuje w każdym ochrzczonym zachęcając do Ewangelizacji. Cudem Bożym jest namaszczeniem Duchem św. Ewangelizacja, że lud Boży nie myli się wierze.

Z naszej wspólnoty FZŚ, 2 osoby będą brać udział w synodzie. 

                                                   


                                                 


Święty Franciszku, uczyń nasze ramiona lżejszymi.

niech je potrafi wznieść je ku niebu

- najcichszy wiatr,

- wierzbowy puch,

- skrzydło jaskółki...


                                                       S.Riabinin



                                    

Kolor szat: fioletowy

Rok A, II

III Tydzień Wielkiego Postu

Pierwsze czytanie (Oz 6, 1-6)

Chodźcie, powróćmy do Pana! On nas poranił i On też uleczy, On to nas pobił, On ranę zawiąże. Po dwu dniach przywróci nam życie, a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności. Dołóżmy starań, aby poznać Pana; Jego przyjście jest pewne jak świt poranka, jak wczesny deszcz przychodzi On do nas i jak deszcz późny, co nasyca ziemię.

„Cóż ci mogę uczynić, Efraimie, co pocznę z tobą, Judo? Miłość wasza podobna do chmur na świtaniu albo do rosy, która prędko znika. Dlatego ciosałem ich przez proroków, słowami ust mych zabijałem, a Prawo moje zabłysło jak światło. Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń”.

Psalm (Ps 51, 3-4. 18-19. 20-21a)

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Miłości pragnę, nie krwawej ofiary

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz,
a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Miłości pragnę, nie krwawej ofiary

Panie, okaż Syjonowi łaskę w Twej dobroci:
odbuduj mury Jeruzalem.
Wówczas przyjmiesz ofiary prawe,
dary i całopalenia.

Miłości pragnę, nie krwawej ofiary

Aklamacja (Ps 95, 8ab)

Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych,
lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

Chwała Tobie, Słowo Boże

Ewangelia (Łk 18, 9-14)

Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść:

„Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: «Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam».

Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: «Boże, miej litość dla mnie, grzesznika».

Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”.


KOMENTARZ DO EWANGELII


Paweł Kosiński SJ

Nie ten, kto czuje się lepszy, wraca usprawiedliwiony

To jedna z najbardziej niewygodnych przypowieści Jezusa. Pokazuje, że do Boga bliżej ma nie ten, kto wylicza swoje zasługi, ale ten, kto staje przed Nim w prawdzie.

Słowo na dziś (Łk 18,9-14)

Z ewangelii wg św. Łukasza: Powiedział też do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: "Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam". Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: "Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!" Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».

Komentarz do Ewangelii (Sobota, 14 marca 2026 r.)

Obraz: Jezus jest w drodze do Jerozolimy. Idzie doliną Jordanu. Wokół Niego gromadzą się tłumy, słuchając Jego nauczania i są świadkami cudów, jakich dokonuje. Dzisiaj Pan koncentruje moją uwagę na różnych postawach wobec Boga. Posłucham Jego słów o faryzeuszu i celniku. Zwrócę uwagę na swoje odczucia.

Myśl: Historia o faryzeuszu i celniku jest o każdym z nas. To dwie postaci wzorcowe, jeśli chodzi o modlitwę i wiarę. Faryzeusz jest przekonany o własnej prawości. Jest przekonany o swojej dobroci, ale potępia innych. Celnik, natomiast, widzi swój grzech, czuje się daleko od Boga, oskarża się i w wielkim poczuciu winy, błaga o przebaczenie. W ewangelii św. Łukasza wszystkie postaci można sprowadzić do tych dwóch charakterystyk. My, często mając poczucie traktowania wiary na poważnie, upodabniamy się do faryzeusza, który nie przyjmuje Boga, bo nie czuje potrzeby nawrócenia i pogardza innymi.

Emocja: Prawdziwe zgorszenie Ewangelii. ‘Sprawiedliwy’ zostaje potępiony, bo przestrzega przykazań formalnie, ale zapomina skąd one wypływają – z miłości Boga i bliźniego. Grzesznik natomiast zostaje usprawiedliwiony, bo otwiera się na bezwarunkową miłość Ojca. Wiara i modlitwa wprowadzają do królestwa Bożego tylko pokornych – to jest prawdziwy skandal Ewangelii.

Wezwanie: Poproszę o łaskę wewnętrznego przekonania o swojej grzeszności, która nie potępia, ale otwiera na miłosierdzie. Podziękuję za doświadczenia, które pokazują moją słabość, bo otwierają mnie na przyjęcie Bożego miłosierdzia.
Powierzę się Maryi, Matce Jezusa, mówiąc: 
Pod Twoją obronę...”










 








poniedziałek, 20 kwietnia 2026

II sobota kwietnia 2026 r - spotkanie modlitewne FZŚ

 T                                          knCh!          11 04 26 r



    Mszę św. o g 9 odprawił O .M. Urbanek.

W czasie homilii usłyszeliśmy.

    W 1206 r Piotr Bernardone wyjechał w sprawach interesów, które prowadził jako kupiec. Gdy wrócił, zobaczył, że Franciszek sprzedał zawartość jego sklepu na rzecz ubogich. Zapowiedział Franciszkowi sąd.  Guido I - biskup Asyżu miał pogodzić Franciszka z ojcem. Nie udało się to. Franciszek nazwał ojcem tylko Boga, oddał swe ubranie ojcu, a biskup narzucił na niego kapę, co oznaczało, że Franciszek należy już do Kościoła. 6 lat później św. Klara była przymuszana, by wyjść za mąż. Drzwi dla zmarłych w jej rodzinnym domu były zaryglowane. Klarze udało się uciec przez nie. Umarła dla świata. Uciekła do Franciszka, który był wtedy w Porcjunkuli. Klara zatrzymała się u SS.Benedyktynek. Rodzina ją ścigała. Wtedy papieżem był Grzegorz IX. Klara nie miała sformalizowanego błogosławieństwa Kościoła. Dopiero na dzień przed śmiercią otrzymuje wiadomość, że reguła napisana przez kobietę jest zatwierdzona. Warto żyć wg tego, co ma się w sercu jak św Klara - stwierdził kaznodzieja.

    Po Mszy św. i po modlitwie do św. Franciszka udaliśmy się na salkę 003. Tu S. Kasia wygłosiła wykład na temat wiary, nadziei, miłości. Powiedziała m.in. że wzrost duchowy poznajemy po wzroście wiary, nadziei, miłości. Św. Paweł w 1 Kor 13,13 mówi, że największa jest miłość w triadzie: wiara, nadzieja, miłość. Wiara jest światłem. Życie z Bogiem ma charakter relacyjny Czy ja buduje relację?. wiara uświadamia nam zależność od Boga. Mamy rozbitków w wierze. Św. Piotr wypowiada słowa: modliłem się, aby wiara twoja nie ustała. Uświadamiają nam te słowa jak ważna jest modlitwa w tej intencji. Na drodze wiary mamy wiele przeszkód, np zniechęcenia! pojawiają się one, bo różne sytuacje, ludzie nas zaskakują. W wierze bardzo ważne jest posłuszeństwo. Pokora jest uznaniem zależności od Boga. Wyrażam zaufanie Bogu poprzez słowa: panie niech dzieję się Twoja wola. Wiara prowadzi do Komunii z Bogiem. Św. Paweł mówi o posłuszeństwie wiary. Oby nie było w sercach niewiary! nadzieja jest kotwicą wiary - to daje stabilność. W Hbr 3, 12 i 4,14 czytamy: trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. Przytulmy się do miłosiernego Pana, a znajdziemy łaskę.
W dyskusji zabrało głos wiele osób. Padły myśli: wiara jest pewnością nocy, ważne jest dostrzeganie dobrodziejstw Bożych w naszym życiu i dziękowanie za nie. Modlitwa nawet bezmyślna jest też ważna, szczególnie w sytuacjach b.trudnych, kiedy trudne jest skupienie się. Zawsze modlitwa powinna odnieść się do woli Bożej - jeśli może być taką wola Twoja Boże. Królestwo Boże zdobywa się dzięki wytrwałości. Padł też cytat z jednej z wypowiedzi kapłańskich: "Bóg nie chce byśmy byli skuteczni, lecz byśmy byli wierni". Bóg jest miłością - wszystko przychodzi od Pana.
                            

                           



                                      

Świety Franciszku, jeśli nie cieszą drzewa, ani pola,

ani lasy, ani ptaki, ani gwiazdy....

nic,

dosłownie nic z cudów przyrody,

jeśli świętych traktujemy jak obłąkanych,

a ołtarze wymieniamy na biurka -

zapisz nas do szkoły Chrystusa

i spróbuj i uczyć abecadła wszelkiej radości
wszelkiej mądrości:
miłości Boga -

byśmy choć trochę zmądrzeli,

choć trochę stali się lepsi,

choć trochę mniej ponurzy...

                                                                                     S. Riabinin


Sobota w oktawie Wielkanocy 11.IV. 2026 r

Kolor szat: biały

Rok A, II

Oktawa Wielkanocna

Pierwsze czytanie (Dz 4, 13-21)

Przełożeni i starsi, i uczeni, widząc odwagę Piotra i Jana, a dowiedziawszy się, że są oni ludźmi nieuczonymi i prostymi, dziwili się. Rozpoznawali w nich też towarzyszy Jezusa. A widząc nadto, że stoi z nimi uzdrowiony człowiek, nie znajdowali odpowiedzi.

Kazali więc im wyjść z sali Rady i naradzali się. Mówili jeden do drugiego: „Co mamy zrobić z tymi ludźmi? Bo dokonali jawnego znaku, oczywistego dla wszystkich mieszkańców Jerozolimy. Przecież temu nie możemy zaprzeczyć. Aby jednak nie rozpowszechniało się to wśród ludu, zabrońmy im surowo przemawiać do kogokolwiek w to imię”.

Przywołali ich potem i zakazali im w ogóle przemawiać i nauczać w imię Jezusa. Lecz Piotr i Jan odpowiedzieli: „Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga? Bo my nie możemy nie mówić tego, co widzieliśmy i co słyszeliśmy”.

Oni zaś ponowili groźby, a nie znajdując żadnej podstawy do wymierzenia im kary, wypuścili ich ze względu na lud, bo wszyscy wielbili Boga z powodu tego, co się stało.

Psalm (Ps 118, 1 i 14. 15-16. 18 i 21)

Dziękujcie Panu, bo jest dobry,
bo Jego łaska trwa na wieki.
Pan moją mocą i pieśnią,
On stał się moim Zbawcą.

Dziękuję, Panie, że mnie wysłuchałeś

Głosy radości z ocalenia
w namiotach sprawiedliwych:
„Prawica Pana wzniesiona wysoko,
prawica Pańska moc okazała”.

Dziękuję, Panie, że mnie wysłuchałeś

Ciężko mnie Pan ukarał,
ale na śmierć nie wydał.
Dziękuję Tobie, żeś mnie wysłuchał
i stałeś się moim Zbawcą.

Dziękuję, Panie, że mnie wysłuchałeś

Aklamacja (Ps 118, 24)

Oto dzień, który Pan uczynił,
radujmy się w nim i weselmy.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Mk 16, 9-15)

Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wyrzucił siedem złych duchów. Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy byli z Nim, pogrążonym w smutku i płaczącym. Oni jednak słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie chcieli wierzyć.

Potem ukazał się w innej postaci dwom z nich na drodze, gdy szli na wieś. Oni powrócili i oznajmili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli.

W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego.

I rzekł do nich: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu”.

KOMENTARZ DO EWANGELII

Paweł Kosiński SJ

Zmartwychwstały posyła – wiara, która wychodzi ku światu

Wiara, która się rozwija. Rzeczywistość relacji z Bogiem nie jest statyczna. Od zarania dziejów, od stworzenia, człowiek był przeznaczony, aby ‘stwarzać świat’ we współpracy z Bogiem. My uczestniczymy w dziele stwarzania i zbawienia świata przez ‘wyjście do innych’, dawanie świadectwa i głoszenie dobrej nowiny przez to, jak żyjemy i przez słowo, które przekazujemy.

Słowo ewangelii na dzisiaj (11 kwietnia 2026 r. – Sobota w Oktawie Wielkanocy):

Z ewangelii wg św. Marka: Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wyrzucił siedem złych duchów. Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy byli z Nim, pogrążonym w smutku i płaczącym. Ci jednak słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie chcieli wierzyć.
Potem ukazał się w innej postaci dwom z nich na drodze, gdy szli do wsi. Oni powrócili i oznajmili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli.
W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego.
I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!

Komentarz do ewangelii z dnia (Mk 16,9-15):

Obraz: Ten fragment ewangelii, jaki dzisiaj czytamy, nie został napisany przez św. Marka. Jest kanoniczny, jest autentycznym słowem Bożym, ale, jak to stwierdzają znawcy tematu, jest „autentyczną relikwią pierwszej generacji chrześcijańskiej”. Rola wspólnoty wiary jest nie do przecenienia.
Myśl: W tych kilku zdaniach epilogu mamy zawarte pewne informacje, które odnoszą się do historii opisywanych w innych ewangeliach, ale w bardziej lakonicznej formie. Mówią one o zjawieniach Jezusa Zmartwychwstałego z ostatecznym rozesłaniem uczniów na cały świat z misją głoszenia Ewangelii wszystkim ludziom, a nawet ‘wszelkiemu stworzeniu’, bo cały świat jest dziełem Boga i uczestniczy na swój sposób w dziele zbawczym Chrystusa. Jest to zatem refleksja wspólnoty na bazie tego, co się wydarzyło i jak ta wspólnota stopniowo odczytywała swoją drogę.
Emocja: Wiara, która się rozwija. Rzeczywistość relacji z Bogiem nie jest statyczna. Od zarania dziejów, od stworzenia, człowiek był przeznaczony, aby ‘stwarzać świat’ we współpracy z Bogiem. My uczestniczymy w dziele stwarzania i zbawienia świata przez ‘wyjście do innych’, dawanie świadectwa i głoszenie dobrej nowiny przez to, jak żyjemy i przez słowo, które przekazujemy.
Wezwanie: Poproszę o łaskę odwagi pójścia za głosem swojego powołania i wierności w życiu nim na co dzień. Podziękuję za świadków Ewangelii, którzy mi głosili Słowo Boże i uczyli życia nim w każdej chwili.
Odmówię modlitwę: 
Pod Twoją obronę...