poniedziałek, 15 czerwca 2026

II sobota czerwca 2026 r - spotkanie modlitewne i braterskie FZŚ

 T                                  knCh!                             13 VI. 2926 r


    Mszę św. o godz. 9 odprawił O. Łukasz. Po Mszy św. modliliśmy się litanią do św. Antoniego,

gdyż 13 VI jest Jego dniem. W czasie homilii usłyszeliśmy: dziś dzień . św. Antoniego, który został pochowany jeszcze za czasów św. Franciszka, który miał dystans do teologów. Bracia ukazali mu, że trzeba mieć wiedzę.Dziś Ewangelię będziemy głosić różnymi językami np. służbą. Twój język, umiejętność przemawiania, talent, wszelkie dary, które mamy są "językami" - to sposób służby. Tym bogactwem jesteśmy wyposażeni by służyć Kościołowi, by iść i głosić - być w rodzinie, wspólnocie. Człowiek, stworzony przez Boga jest celem naszej służby.

Św. Antoni znał języki: portugalski, włoski, łacinę. Czynił cuda. Było ich tak wiele, że tylko 10 miesięcy czekałna kanonizację - najkrócej w historii Kościoła. Śpiewamy o tym w pieśni ku czci św. Antoniego: "jeżeli szukasz cudów idź do Antoniego, wszelkich łask dowody znajdziesz u niego. Za Jego przyczyną chorzy zdrowo wstają, z rąk i nóg pojmanych okowy spadają, zguby się znajdują, laska zdrowia wraca umarli na nowo do życia wracają.…"

Jakimi językami mówisz? pytał dalej kaznodzieja. Przez Twoje talenty Słowo Boże może docierać do czlowieka ibyć zrozumiałe. Jeśli wiesz jaki znasz język, czy uważasz, by inni nie skorzystali z tego? Oby Duch św. dał nam odwagę komunikowania się językami, które mamy. Każdy powinien znaleźć sposób posługiwania we wspólnocie Kościoła. W nauczaniu św. Franciszka jest taka chwila, kiedy zachęca On uczniów by głosili Ewangelię, a gdy trzeba - słowem.  Zatem naszym językiem może być konkretna postawa, a nie tylko słowo, jakby mogło się wydawać. Po Mszy św. i po modlitwie do św. Antoniego udaliśmy się na salkę 003, które jest salą spotkań dla różnych grup działających przy Kościele OO Kapucynów w Krakowie. Raz w roku grupy te maja spotkanie w ogrodzie kapucyńskim przy grilu i przyniesionych słodkościach. W tym roku będzie to 21 VI. po Mszy św. o godz.16.30.

Na salce rozmowę nasza skoncetrowaliśmy na Ewangelii o powołaniu celnika Mateusza. Tu O.

Łukasz podarował nam swoją refleksję. P. Jezus najlepiej czuł się wśród grzeszników, źle wśród faryzeuszy. P  Jezus chceobjawić Ojca, który jest życzliwy każdemu człowiekowi. W Ewangelii jest chwalona miłość, zrozumienie, nie gorszenie się drugim człowiekiem. W czasie chrztu św. P Jezus stał z grzesznikami, na krzyżu wisiał między łotrami. Był z grzesznikami do końca. W Piśmie św. czytamy: miłości pragnę, nie krwawej ofiary. P Jezus mówi, że trzeba umieć powiedzieć sobie NIE. Wtedy potrafimy powiedzieć drugiemu człowiekowi TAK. Z takiej postawy mam złożyć Bogu ofiarę. Ofiara - w służbie bliżniemu.

Po tych słowach wprowadzenia Ojca, przyszedł czas świadectw - dzielenia się własnymi przemyśleniami na powyższy temat. Potem S Agnieszka przeczytała ogłoszenia na II sobotę miesiąca czerwca. Ci, co chcieli, zostali jeszcze na braterską rozmowę, do czego zachęciła S.Kasia.
Niektórzy skorzystali zapewne  z zaproszenia na konferecję poświęconą Sł Bożemu kard. Hlondowi,
w kolegiacie św.Anny od godz 12 do 18, 13 VI 26 



13 VI  Wspomnienie Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny

Kolor szat: biały

Rok A, II

X Tydzień zwykły

Pierwsze czytanie (Iz 61, 9-11)

Plemię narodu mego będzie znane wśród narodów i między ludami ich potomstwo. Wszyscy, co ich zobaczą, uznają, że oni są szczepem błogosławionym Pana.

Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości, jak oblubieńca, który wkłada zawój, jak oblubienicę strojną w swe klejnoty. Zaiste, jak ziemia wydaje swe plony, jak ogród rozplenia swe zasiewy, tak Pan Bóg sprawi, że się rozpleni sprawiedliwość i chwała wobec wszystkich narodów.

Psalm (1 Sm 2, 1. 4-5, 6-7, 8abcd (R.: por. 1a))

Raduje się me serce w Panu, *
moc moja dzięki Panu się wznosi,
rozwarły się me usta na wrogów moich, *
gdyż cieszyć się mogę Twoją pomocą.

Całym swym sercem raduję się w Panu

Łuk mocarzy się łamie, *
a słabi przepasują się mocą.
Za chleb najmują się syci, a głodni odpoczywają, *
niepłodna rodzi siedmioro, a więdnie bogata w dzieci.

Całym swym sercem raduję się w Panu

To Pan daje śmierć i życie, *
w grób wtrąca i zeń wywodzi.
Pan uboży i wzbogaca, *
poniża i wywyższa.

Całym swym sercem raduję się w Panu

Z pyłu podnosi biedaka, *
z barłogu dźwiga nędzarza,
by go wśród możnych posadzić, *
by dać mu stolicę chwały.

Całym swym sercem raduję się w Panu

Aklamacja (Łk 2, 19)

Błogosławiona jesteś, Panno Maryjo,
zachowałaś słowa Boże
i rozważałaś je w sercu swoim.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Łk 2, 41-51)

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał On lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go.

Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.

Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie».

Lecz On im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca»? Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.

Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany.

A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu.


KOMENTARZ DO EWANGELII


Paweł Kosiński SJ

Nie musisz niczego udowadniać. Jezus mówi: "Niech wasze tak będzie tak"

Jak często próbujemy sprawiać wrażenie bardziej pobożnych, mądrzejszych lub bardziej zaangażowanych, niż jesteśmy naprawdę? W dzisiejszej Ewangelii Jezus przypomina, że prawda nie potrzebuje wielkich deklaracji ani efektownych zapewnień. Wystarczy uczciwość, prostota i życie bez udawania.

Słowo na dziś (Mt 5,33-37)

Z ewangelii wg św. Mateusza: Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.

Komentarz do Ewangelii (Sobota, 13 czerwca 2026 r.)

Obraz: Jesteśmy z Jezusem, Jego uczniami i tłumem ludzi na Górze Błogosławieństw. Pan przypomina swoim słuchaczom, że ich sprawiedliwość powinna być większa niż uczonych w Piśmie. Posłucham tych słów. Zwrócę uwagę na swoje skojarzenia i odczucia.

Myśl: Tekst jest tak skonstruowany, jakby był antytezą: „A Ja wam powiadam...” Nie są to jednak faktyczne antytezy. Druga część zdania nie kwestionuje pierwszej, ale ją wyjaśnia, nadaje jej faktyczne znaczenie. Przysięga odwołująca się do boskiego autorytetu, który ma gwarantować prawdę jest najmocniejszym potwierdzeniem. W czasach Jezusa stała się zapewne zwyczajem wśród Żydów, co sprowadziło niebezpieczeństwo nadużyć. Nie zmieniło tego wprowadzanie swego rodzaju ‘zastępników’ (niebo, ziemia, Jerozolima czy jakakolwiek inna rzecz), by nie angażować ‘imienia Boga’.

Emocja: Łatwa pokusa udawania. Robienie wrażenia mądrych, pobożnych czy zaangażowanych to także wielka pokusa dla nas. Udajemy, że jesteśmy ‘bardziej...’ bo chcemy zrobić dobre wrażenie, komuś zaimponować czy uspokoić własne poczucie winy. To na nic się nie przyda. Na Bogu nie zrobi to wrażenia. Nie udawaj – bądź ‘tak, tak; nie, nie...’.

Wezwanie: Poproszę o łaskę wychodzenia z kręgu kłamstwa, przemocy i udawania. Podziękuję za tych, którzy uczą mnie przebaczania i pojednania.
Pomodlę się do Matki Bożej: 
O Maryjo słodka, Matko nasza w niebie prowadź nasze kroki po drodze żywota, jakże często stromej i pełnej wyboi. A u kresu drogi bądź nam niebios bramą i błogosławiony Owoc twego łona ukaż nam Jezusa. Amen.



                                                   



Człowiek szuka miłości...

tasują ją niby karty przy stole gry...

licytuje, wygrywa, przegrywa, cieszy się, rozpacza...

Święty Franciszku,

wyprowadź nas z tego kasyna

drobnej, zmiennej miłości

pod serce samego Boga -

dla nas zrodzone w Betlejem,

za nas umarłe na Krzyżu !

S. RIABININ













 








I sobota czerwca 2026 r - spotkanie modlitewne LRR, SHNSPJ i FZŚ

 T                                          knCh!

                                                                                                 6 V 26

    Mszę św. o godz. 9 odprawił zastępca O.Mariusza. Po Mszy św. modliliśmy się na Różańcu.
W tym roku Różaniec św. jest bardziej zauważany, bo upływa 200 lat dostrzeżenia Jego wielkiej roli przez bł.
Paulinę Jaricot -tercjarkę dominikańską (*22.07.1799 ,  + 9.01.1862). Dzień dzisiejszy jest dniem radości Kościoła,w szczególności Zgromadzenia Salezjańskiego,w związku z beatyfikacją w Centrum JP2, 9 księży Salezjanów - męczenników obozów koncentracyjnych .

W czasie homilii podczas Mszy św. usłyszeliśmy:

W czytaniach dzisiejszych słyszeliśmy słowa: strzeżcie się uczonych w Piśmie. To słowo skierowane najpierwdo kapłanów. Trzeba uważać na to, co się słyszy. Przyjdzie czas, kiedy zaczną się podziały w kościele :"

Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań - ponieważ ich uszy świerzbią będą sobie mnożyli nauczycieli. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom. Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty spełnij swe posługiwanie".

Czytając list św. Pawła, czy mam się obawiać sądu Bożego? Podnoś na duchu w każdym nauczaniu - mówi Apostoł :głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, w razie potrzeby wykaż błąd, poucz z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz.

Kiedy pojawiają się różni nauczyciele, ty czuwaj, wykonuj dzieło Ewangelizacji, by przekonać świat,

bardzo przestraszony, o miłości Boga. P.Jezus dał się bez reszty człowiekowi. To jest Jego sprawiedliwość.
Wszystkim, którzy umiłowali, da wieniec sprawiedliwości.

Dzień Powszedni

Kolor szat: zielony, biały

Rok A, II

IX Tydzień zwykły

Pierwsze czytanie (2 Tm 4, 1-8)

Najmilszy:

Zaklinam cię wobec Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, i na Jego pojawienie się, i na Jego królestwo : głoś naukę, nastawaj w porę,

nie w porę, w razie potrzeby wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz. Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili,

ale według własnych pożądań - ponieważ ich uszy świerzbią będą sobie mnożyli nauczycieli. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym

opowiadaniom. Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty spełnij swe posługiwanie.

Albowiem krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiar| ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego.

Psalm (Ps 71, 8-9. 14-15ab. 16-17)

Pełne Twojej chwały były moje usta,
sławiłem Cię przez dzień cały.
Nie odtrącaj mnie w czasie starości,
nie opuszczaj mnie, gdy siły ustaną.

Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość

Ja zaś będę zawsze ufał
i pomnażał wszelką Twoją chwałę.
Moje usta będą głosiły Twoją sprawiedliwość
i przez cały dzień Twoją pomoc.

Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość

Opowiem o potędze Pana,
będę przypominał tylko Twoją sprawiedliwość.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.

Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość

Aklamacja (Mt 5, 3)

Błogosławieni ubodzy w duchu,
Albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Mk 12, 38-44)

Jezus nauczając rzesze mówił: „Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach,

lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i

dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok”.

Potem usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele.

Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz.

Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: „Zaprawdę powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich,

którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała,
całe swe utrzymanie”.
KOMENTARZ  DO EWANGELII - PAWEŁ KOSIŃSKI  SJ

Życie duchowe to nie handel, by kupczyć z Bogiem za przysłowiowe srebrniki

W tym fragmencie Ewangelii znajdziemy wiele wskazówek dla rozwoju naszego życia duchowego. Jest zachęta do wystrzegania się pozornego życia, udawanej pobożności, religijnej obłudy, skoncentrowania na sobie czy "handlu duchowego", gdzie chcemy kupczyć łaskami za przysłowiowe srebrniki.

Słowo ewangelii na dzisiaj (6 czerwca 2026 r.):

Z Ewangelii wg św. Marka: I nauczając dalej mówił: «Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach,

lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają

długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok». Potem usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony.
Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich:

«Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało;

ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie».

Komentarz do ewangelii z dnia (Mk 12,38-44):

Obraz: Jesteśmy wciąż razem z Jezusem i uczniami w Jerozolimie. Pan naucza, ale też zachęca uczniów, aby mądrze i ze zrozumieniem

odczytywali rzeczywistość, która ich otacza. Łatwo jest dać się zwieść pozorom. Obraz ubogiej wdowy przy skarbonie

świątynnej jest przestrogą, ale i wskazaniem.

Myśl: W tym urywku znajdziemy wiele wskazówek dla rozwoju naszego życia duchowego. Jest zachęta do wystrzegania się

pozornego życia, udawanej pobożności, religijnej obłudy, skoncentrowania na sobie czy ‘handlu duchowego’, gdzie chcemy

kupczyć łaskami za przysłowiowe srebrniki. Jezus to piętnuje. Natomiast za wzór stawia ubogą wdowę, osamotnioną i niezauważaną,

ale pokorną i szczerą. Pierwszym cudem Jezusa było uzdrowienie teściowej Piotra, by mogła służyć. Ostatnie pouczenie przed męką,

niejako testament, to postać wdowy przy skarbonie, która zaczyna wydawać owoce krzyża.

Emocja: Miara Boga i człowieka. Greckie słowo hera może oznaczać zarówno wdowę, jak i żebraczkę. Kobieta wrzuca do skarbony
wszystko, co posiada. Nie zatrzymuje nic dla siebie. Jezus przywołuje swoich uczniów, aby zwrócili uwagę na to, co oni uważali za rzecz

bez znaczenia. Świat mami nasze oczy swoim blaskiem, ale ta uboga kobieta pokazuje, co ma największą wartość, czemu warto oddać wszystko.

Wezwanie: Poproszę o odwagę uznania Jezusa za Pana, któremu warto oddać wszystko. Podziękuję za Jego bliskość i pouczenie.
W modlitwie końcowej zwrócę się do Maryi: 
O Maryjo słodka, Matko nasza w niebie prowadź nasze kroki po drodze żywota, jakże często stromej
i pełnej wyboi. A u kresu drogi bądź nam niebios bramą i błogosławiony Owoc twego łona ukaż nam Jezusa. Amen.

                                        


                                                             


                                                                    bł. Paulina Jaricot


 Święty Franciszku,

przekształć serce człowieka w magnes,
któryby cały ogromny wszechświat

ku Chrystusowi ściągnął !

                                             S. RIABININ