poniedziałek, 15 czerwca 2026

II sobota czerwca 2026 r - spotkanie modlitewne i braterskie FZŚ

 T                                  knCh!                             13 VI. 2926 r


    Mszę św. o godz. 9 odprawił O. Łukasz. Po Mszy św. modliliśmy się litanią do św. Antoniego,

gdyż 13 VI jest Jego dniem. W czasie homilii usłyszeliśmy: dziś dzień . św. Antoniego, który został pochowany jeszcze za czasów św. Franciszka, który miał dystans do teologów. Bracia ukazali mu, że trzeba mieć wiedzę.Dziś Ewangelię będziemy głosić różnymi językami np. służbą. Twój język, umiejętność przemawiania, talent, wszelkie dary, które mamy są "językami" - to sposób służby. Tym bogactwem jesteśmy wyposażeni by służyć Kościołowi, by iść i głosić - być w rodzinie, wspólnocie. Człowiek, stworzony przez Boga jest celem naszej służby.

Św. Antoni znał języki: portugalski, włoski, łacinę. Czynił cuda. Było ich tak wiele, że tylko 10 miesięcy czekałna kanonizację - najkrócej w historii Kościoła. Śpiewamy o tym w pieśni ku czci św. Antoniego: "jeżeli szukasz cudów idź do Antoniego, wszelkich łask dowody znajdziesz u niego. Za Jego przyczyną chorzy zdrowo wstają, z rąk i nóg pojmanych okowy spadają, zguby się znajdują, laska zdrowia wraca umarli na nowo do życia wracają.…"

Jakimi językami mówisz? pytał dalej kaznodzieja. Przez Twoje talenty Słowo Boże może docierać do czlowieka ibyć zrozumiałe. Jeśli wiesz jaki znasz język, czy uważasz, by inni nie skorzystali z tego? Oby Duch św. dał nam odwagę komunikowania się językami, które mamy. Każdy powinien znaleźć sposób posługiwania we wspólnocie Kościoła. W nauczaniu św. Franciszka jest taka chwila, kiedy zachęca On uczniów by głosili Ewangelię, a gdy trzeba - słowem.  Zatem naszym językiem może być konkretna postawa, a nie tylko słowo, jakby mogło się wydawać. Po Mszy św. i po modlitwie do św. Antoniego udaliśmy się na salkę 003, które jest salą spotkań dla różnych grup działających przy Kościele OO Kapucynów w Krakowie. Raz w roku grupy te maja spotkanie w ogrodzie kapucyńskim przy grilu i przyniesionych słodkościach. W tym roku będzie to 21 VI. po Mszy św. o godz.16.30.

Na salce rozmowę nasza skoncetrowaliśmy na Ewangelii o powołaniu celnika Mateusza. Tu O.

Łukasz podarował nam swoją refleksję. P. Jezus najlepiej czuł się wśród grzeszników, źle wśród faryzeuszy. P  Jezus chceobjawić Ojca, który jest życzliwy każdemu człowiekowi. W Ewangelii jest chwalona miłość, zrozumienie, nie gorszenie się drugim człowiekiem. W czasie chrztu św. P Jezus stał z grzesznikami, na krzyżu wisiał między łotrami. Był z grzesznikami do końca. W Piśmie św. czytamy: miłości pragnę, nie krwawej ofiary. P Jezus mówi, że trzeba umieć powiedzieć sobie NIE. Wtedy potrafimy powiedzieć drugiemu człowiekowi TAK. Z takiej postawy mam złożyć Bogu ofiarę. Ofiara - w służbie bliżniemu.

Po tych słowach wprowadzenia Ojca, przyszedł czas świadectw - dzielenia się własnymi przemyśleniami na powyższy temat. Potem S Agnieszka przeczytała ogłoszenia na II sobotę miesiąca czerwca. Ci, co chcieli, zostali jeszcze na braterską rozmowę, do czego zachęciła S.Kasia.
Niektórzy skorzystali zapewne  z zaproszenia na konferecję poświęconą Sł Bożemu kard. Hlondowi,
w kolegiacie św.Anny od godz 12 do 18, 13 VI 26 



13 VI  Wspomnienie Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny

Kolor szat: biały

Rok A, II

X Tydzień zwykły

Pierwsze czytanie (Iz 61, 9-11)

Plemię narodu mego będzie znane wśród narodów i między ludami ich potomstwo. Wszyscy, co ich zobaczą, uznają, że oni są szczepem błogosławionym Pana.

Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości, jak oblubieńca, który wkłada zawój, jak oblubienicę strojną w swe klejnoty. Zaiste, jak ziemia wydaje swe plony, jak ogród rozplenia swe zasiewy, tak Pan Bóg sprawi, że się rozpleni sprawiedliwość i chwała wobec wszystkich narodów.

Psalm (1 Sm 2, 1. 4-5, 6-7, 8abcd (R.: por. 1a))

Raduje się me serce w Panu, *
moc moja dzięki Panu się wznosi,
rozwarły się me usta na wrogów moich, *
gdyż cieszyć się mogę Twoją pomocą.

Całym swym sercem raduję się w Panu

Łuk mocarzy się łamie, *
a słabi przepasują się mocą.
Za chleb najmują się syci, a głodni odpoczywają, *
niepłodna rodzi siedmioro, a więdnie bogata w dzieci.

Całym swym sercem raduję się w Panu

To Pan daje śmierć i życie, *
w grób wtrąca i zeń wywodzi.
Pan uboży i wzbogaca, *
poniża i wywyższa.

Całym swym sercem raduję się w Panu

Z pyłu podnosi biedaka, *
z barłogu dźwiga nędzarza,
by go wśród możnych posadzić, *
by dać mu stolicę chwały.

Całym swym sercem raduję się w Panu

Aklamacja (Łk 2, 19)

Błogosławiona jesteś, Panno Maryjo,
zachowałaś słowa Boże
i rozważałaś je w sercu swoim.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Łk 2, 41-51)

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał On lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go.

Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.

Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie».

Lecz On im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca»? Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.

Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany.

A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu.


KOMENTARZ DO EWANGELII


Paweł Kosiński SJ

Nie musisz niczego udowadniać. Jezus mówi: "Niech wasze tak będzie tak"

Jak często próbujemy sprawiać wrażenie bardziej pobożnych, mądrzejszych lub bardziej zaangażowanych, niż jesteśmy naprawdę? W dzisiejszej Ewangelii Jezus przypomina, że prawda nie potrzebuje wielkich deklaracji ani efektownych zapewnień. Wystarczy uczciwość, prostota i życie bez udawania.

Słowo na dziś (Mt 5,33-37)

Z ewangelii wg św. Mateusza: Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.

Komentarz do Ewangelii (Sobota, 13 czerwca 2026 r.)

Obraz: Jesteśmy z Jezusem, Jego uczniami i tłumem ludzi na Górze Błogosławieństw. Pan przypomina swoim słuchaczom, że ich sprawiedliwość powinna być większa niż uczonych w Piśmie. Posłucham tych słów. Zwrócę uwagę na swoje skojarzenia i odczucia.

Myśl: Tekst jest tak skonstruowany, jakby był antytezą: „A Ja wam powiadam...” Nie są to jednak faktyczne antytezy. Druga część zdania nie kwestionuje pierwszej, ale ją wyjaśnia, nadaje jej faktyczne znaczenie. Przysięga odwołująca się do boskiego autorytetu, który ma gwarantować prawdę jest najmocniejszym potwierdzeniem. W czasach Jezusa stała się zapewne zwyczajem wśród Żydów, co sprowadziło niebezpieczeństwo nadużyć. Nie zmieniło tego wprowadzanie swego rodzaju ‘zastępników’ (niebo, ziemia, Jerozolima czy jakakolwiek inna rzecz), by nie angażować ‘imienia Boga’.

Emocja: Łatwa pokusa udawania. Robienie wrażenia mądrych, pobożnych czy zaangażowanych to także wielka pokusa dla nas. Udajemy, że jesteśmy ‘bardziej...’ bo chcemy zrobić dobre wrażenie, komuś zaimponować czy uspokoić własne poczucie winy. To na nic się nie przyda. Na Bogu nie zrobi to wrażenia. Nie udawaj – bądź ‘tak, tak; nie, nie...’.

Wezwanie: Poproszę o łaskę wychodzenia z kręgu kłamstwa, przemocy i udawania. Podziękuję za tych, którzy uczą mnie przebaczania i pojednania.
Pomodlę się do Matki Bożej: 
O Maryjo słodka, Matko nasza w niebie prowadź nasze kroki po drodze żywota, jakże często stromej i pełnej wyboi. A u kresu drogi bądź nam niebios bramą i błogosławiony Owoc twego łona ukaż nam Jezusa. Amen.



                                                   



Człowiek szuka miłości...

tasują ją niby karty przy stole gry...

licytuje, wygrywa, przegrywa, cieszy się, rozpacza...

Święty Franciszku,

wyprowadź nas z tego kasyna

drobnej, zmiennej miłości

pod serce samego Boga -

dla nas zrodzone w Betlejem,

za nas umarłe na Krzyżu !

S. RIABININ













 








I sobota czerwca 2026 r - spotkanie modlitewne LRR, SHNSPJ i FZŚ

 T                                          knCh!

                                                                                                 6 V 26

    Mszę św. o godz. 9 odprawił zastępca O.Mariusza. Po Mszy św. modliliśmy się na Różańcu.
W tym roku Różaniec św. jest bardziej zauważany, bo upływa 200 lat dostrzeżenia Jego wielkiej roli przez bł.
Paulinę Jaricot -tercjarkę dominikańską (*22.07.1799 ,  + 9.01.1862). Dzień dzisiejszy jest dniem radości Kościoła,w szczególności Zgromadzenia Salezjańskiego,w związku z beatyfikacją w Centrum JP2, 9 księży Salezjanów - męczenników obozów koncentracyjnych .

W czasie homilii podczas Mszy św. usłyszeliśmy:

W czytaniach dzisiejszych słyszeliśmy słowa: strzeżcie się uczonych w Piśmie. To słowo skierowane najpierwdo kapłanów. Trzeba uważać na to, co się słyszy. Przyjdzie czas, kiedy zaczną się podziały w kościele :"

Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań - ponieważ ich uszy świerzbią będą sobie mnożyli nauczycieli. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom. Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty spełnij swe posługiwanie".

Czytając list św. Pawła, czy mam się obawiać sądu Bożego? Podnoś na duchu w każdym nauczaniu - mówi Apostoł :głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, w razie potrzeby wykaż błąd, poucz z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz.

Kiedy pojawiają się różni nauczyciele, ty czuwaj, wykonuj dzieło Ewangelizacji, by przekonać świat,

bardzo przestraszony, o miłości Boga. P.Jezus dał się bez reszty człowiekowi. To jest Jego sprawiedliwość.
Wszystkim, którzy umiłowali, da wieniec sprawiedliwości.

Dzień Powszedni

Kolor szat: zielony, biały

Rok A, II

IX Tydzień zwykły

Pierwsze czytanie (2 Tm 4, 1-8)

Najmilszy:

Zaklinam cię wobec Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, i na Jego pojawienie się, i na Jego królestwo : głoś naukę, nastawaj w porę,

nie w porę, w razie potrzeby wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz. Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili,

ale według własnych pożądań - ponieważ ich uszy świerzbią będą sobie mnożyli nauczycieli. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym

opowiadaniom. Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty spełnij swe posługiwanie.

Albowiem krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiar| ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego.

Psalm (Ps 71, 8-9. 14-15ab. 16-17)

Pełne Twojej chwały były moje usta,
sławiłem Cię przez dzień cały.
Nie odtrącaj mnie w czasie starości,
nie opuszczaj mnie, gdy siły ustaną.

Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość

Ja zaś będę zawsze ufał
i pomnażał wszelką Twoją chwałę.
Moje usta będą głosiły Twoją sprawiedliwość
i przez cały dzień Twoją pomoc.

Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość

Opowiem o potędze Pana,
będę przypominał tylko Twoją sprawiedliwość.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.

Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość

Aklamacja (Mt 5, 3)

Błogosławieni ubodzy w duchu,
Albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Mk 12, 38-44)

Jezus nauczając rzesze mówił: „Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach,

lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i

dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok”.

Potem usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele.

Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz.

Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: „Zaprawdę powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich,

którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała,
całe swe utrzymanie”.
KOMENTARZ  DO EWANGELII - PAWEŁ KOSIŃSKI  SJ

Życie duchowe to nie handel, by kupczyć z Bogiem za przysłowiowe srebrniki

W tym fragmencie Ewangelii znajdziemy wiele wskazówek dla rozwoju naszego życia duchowego. Jest zachęta do wystrzegania się pozornego życia, udawanej pobożności, religijnej obłudy, skoncentrowania na sobie czy "handlu duchowego", gdzie chcemy kupczyć łaskami za przysłowiowe srebrniki.

Słowo ewangelii na dzisiaj (6 czerwca 2026 r.):

Z Ewangelii wg św. Marka: I nauczając dalej mówił: «Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach,

lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają

długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok». Potem usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony.
Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich:

«Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało;

ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie».

Komentarz do ewangelii z dnia (Mk 12,38-44):

Obraz: Jesteśmy wciąż razem z Jezusem i uczniami w Jerozolimie. Pan naucza, ale też zachęca uczniów, aby mądrze i ze zrozumieniem

odczytywali rzeczywistość, która ich otacza. Łatwo jest dać się zwieść pozorom. Obraz ubogiej wdowy przy skarbonie

świątynnej jest przestrogą, ale i wskazaniem.

Myśl: W tym urywku znajdziemy wiele wskazówek dla rozwoju naszego życia duchowego. Jest zachęta do wystrzegania się

pozornego życia, udawanej pobożności, religijnej obłudy, skoncentrowania na sobie czy ‘handlu duchowego’, gdzie chcemy

kupczyć łaskami za przysłowiowe srebrniki. Jezus to piętnuje. Natomiast za wzór stawia ubogą wdowę, osamotnioną i niezauważaną,

ale pokorną i szczerą. Pierwszym cudem Jezusa było uzdrowienie teściowej Piotra, by mogła służyć. Ostatnie pouczenie przed męką,

niejako testament, to postać wdowy przy skarbonie, która zaczyna wydawać owoce krzyża.

Emocja: Miara Boga i człowieka. Greckie słowo hera może oznaczać zarówno wdowę, jak i żebraczkę. Kobieta wrzuca do skarbony
wszystko, co posiada. Nie zatrzymuje nic dla siebie. Jezus przywołuje swoich uczniów, aby zwrócili uwagę na to, co oni uważali za rzecz

bez znaczenia. Świat mami nasze oczy swoim blaskiem, ale ta uboga kobieta pokazuje, co ma największą wartość, czemu warto oddać wszystko.

Wezwanie: Poproszę o odwagę uznania Jezusa za Pana, któremu warto oddać wszystko. Podziękuję za Jego bliskość i pouczenie.
W modlitwie końcowej zwrócę się do Maryi: 
O Maryjo słodka, Matko nasza w niebie prowadź nasze kroki po drodze żywota, jakże często stromej
i pełnej wyboi. A u kresu drogi bądź nam niebios bramą i błogosławiony Owoc twego łona ukaż nam Jezusa. Amen.

                                        


                                                             


                                                                    bł. Paulina Jaricot


 Święty Franciszku,

przekształć serce człowieka w magnes,
któryby cały ogromny wszechświat

ku Chrystusowi ściągnął !

                                             S. RIABININ










czwartek, 21 maja 2026

II sobota maja 2026 r - spotkanie modlitewne i braterskie FZŚ

 T                                                             knCh!                           9 V  2026


    Mszę św. o godz. 9 odprawił O.Łukasz. W czasie homilii usłyszeliśmy.

Siostry i Bracia niech Pan obdarzy was pokojem!. W dzisiejszych czytaniach widzimy jak Dobra Nowina się rozprzestrzenia.

Dziś dowiadujemy się o czymś szczególnym: jak Bóg działa w naszym życiu. Apostołowie słuchali głosu Dobrej Nowiny, ale Bóg miał i ma swoje prawa. Duch św. zachęca do czegoś ważnego ale może też nie pozwalać. Ma On swoje plany, które chce przeprowadzić. Świadczy o tym następujący fragment dzisiejszego pierwszego czytania."Przybywszy do Myzji, próbowali przejść do Bitynii, ale Duch Jezusa nie pozwolił im, przeszli więc Myzję i zeszli do Troady". My też mamy swoje plany i dobrze, że je mamy. Duch św. pokazuje nieraz, że nie tędy droga. Nieraz trzymamy się swoich planów kurczowo. W postawie służby pozwala nam trwać Duch św. Jest On dla nas wzorem. Słyszeliśmy dziś sformułowanie, że sługa nie jest większy niż pan. To dotyczy najpierw P Jezusa. Skoro On nie skorzystał ze sposobności by uwolnić się od bardzo trudnej woli Ojca, tym bardziej i my nie powinniśmy pragnąć tego. Dlatego Franciszek chciał być bratem.

Po Mszy św. modliliśmy się Litanią do św. O.Franciszka, potem odbyło się braterskie spotkanie na sali 003. Tu S.Kasia wygłosiła
wykład pt. Teologia Trynitarna w oparciu o nauczanie św. Franciszka - człowieka roku 2026.
Usłyszeliśmy m.in.
Franciszek nie tworzy teologii Trójcy św. On nią żyje i w niej zanurza całe swoje istnienie. Modlitwy stanowią 1/3 jego Pism.
Niemal wszystkie modlitwy maja wymiar trynitarny. Modlitwa pochwalna jest skierowana do Ojca i Syna i Ducha św., którzy zawsze działają razem.

Ojciec jako źródło i cel. Słowo Pater pojawia się 92 razy jako wyraz synowskiej zależności i zaufania. Bóg jest celem drogi duszy, do Niego zmierzamy przez Syna w Duchu św.

Obraz Boga
Obraz Boga wynika u Franciszka z osobistego duchowego doświadczenia. Bóg Franciszka jest światłem, najwyższym dobrem i najlepszym Ojcem. Franciszek prowadził z Ojcem dialog: zdawał rachunek przed Sędzią, pokornie błagał Ojca, rozmawiał z Przyjacielem i obcował uszczęśliwiony z Oblubieńcem ( 2 CeL LXI, 95). Dla Franciszka Bóg jest świętym, jest mocą, dobrem, bliskością, miłością, kochaniem.
 Jezus jest drogą do Ojca dla Franciszka. Wcielenie (2LW, 4-5). Męka - jedność woli Syna i Ojca. Stygmaty Dzieło Ducha św. (2LW, 10-11).

Pneumatologia Franciszka. Duch św. dokonuje w nas wewnętrznej przemiany, uświęcenia. Zamieszkuje w człowieku. Duch święty zamieszkuje nie tylko w jednostce, lecz w całej Braterskiej Wspólnocie. Franciszek nazywał Ducha św. generałem ( np.2LW, 48-49). List do całego Zakonu, modlitwa kocowa:" abyśmy wewnętrznie oczyszczeni, oświeceni i rozpaleni ogniem Ducha św. mogli iść śladami umiłowanego Syna Twego, Pana naszego Jezusa Chrystusa. Reg. nie zatwierdzona 17, 14-16. Duch św. domaga się, aby ciało było umartwione. Czytamy "Uwielbienie Boga najwyższego " św. Franciszka, po czym S. Kasia rozpoczęła dyskusję  sugerując odpowiedźna pytanie: kim dla mnie jest Bóg. Tu nastąpiły wypowiedzi wielu osób. Jest Miłością bez granic, jest pokorą nieskończoną,

jest wszechmocą - oto niektóre z wypowiedzi, które były uzasadnione  w większości osobistym doświadczeniem.

                                              


Dzień Powszedni 9 V 26

Kolor szat: biały

Rok A, II

V Tydzień Wielkanocny

Pierwsze czytanie (Dz 16, 1-10)

Paweł przybył także do Derbe i Listry. Był tam pewien uczeń imieniem Tymoteusz, syn wierzącej Żydówki i ojca Greka. Bracia z Listry dawali o nim dobre świadectwo. Paweł postanowił zabrać go z sobą w podróż. Obrzezał go jednak ze względu na Żydów, którzy mieszkali w tamtejszych stronach. Wszyscy bowiem wiedzieli, że ojciec jego był Grekiem. Kiedy przechodzili przez miasta, nakazywali im przestrzegać postanowień powziętych w Jerozolimie przez apostołów i starszych. Tak więc utwierdzały się Kościoły w wierze i z dnia na dzień rosły w liczbę. | Przeszli Frygię i krainę galacką, ponieważ Duch Święty zabronił im głosić słowo w Azji. Przybywszy do Myzji, próbowali przejść do Bitynii, ale Duch Jezusa nie pozwolił im, przeszli więc Myzję i zeszli do Troady. W nocy miał Paweł widzenie: jakiś Macedończyk stanął przed nim i błagał go słowami: „Przepraw się do Macedonii i pomóż nam!” Zaraz po tym widzeniu staraliśmy się wyruszyć do Macedonii w przekonaniu, że Bóg nas wezwał, abyśmy głosili im Ewangelię.

Psalm (Ps 100, 1-2. 3. 4ab-5)

Wykrzykujcie na cześć Pana wszystkie ziemie,
służcie Panu z weselem!
Stawajcie przed obliczeni Pana
z okrzykami radości.

Niech cała ziemia chwali swego Pana

Wiedzcie, że Pan jest Bogiem,
On sam nas stworzył.
Jesteśmy Jego własnością,
Jego ludem, owcami Jego pastwiska.

Niech cała ziemia chwali swego Pana

W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem,
z hymnami w Jego przedsionki.
Albowiem* Pan jest dobry,
Jego łaska trwa na wieki,
a Jego wierność przez pokolenia.

Niech cała ziemia chwali swego Pana

Aklamacja (Kol 3, 1)

Jeśli razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze,
gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (J 15, 18-21)

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was miłował jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi.

Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: „Sługa nie jest większy od swego pana”.

Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał».


Komentarz do Ewangelii - Paweł Kosiński SJ

Dlaczego świat odrzuca uczniów Jezusa?

Jezus nie obiecuje swoim uczniom łatwej drogi. W Ewangelii według św. Jan mówi wprost o odrzuceniu, niezrozumieniu i sprzeciwie świata. To trudne słowa, ale jednocześnie niezwykle prawdziwe także dziś.

Słowo na dziś (J 15,18-21)

Z ewangelii wg św. Jana: Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: "Sługa nie jest większy od swego pana". Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał.

Komentarz do Ewangelii (Sobota, 9 maja 2026 r.)

Obraz: Po zapowiedzi ‘bycia wszczepionym’ w Chrystusa – winny krzew, Jezus prezentuje uczniom konsekwencje tej rzeczywistości, a nie są one łatwe do przyjęcia. Posłucham Jego słów. Przyjrzę się swoim skojarzeniom i odczuciom.

Myśl: Janowy ‘świat’ to nie samo stworzenie, wszystkie dzieła Boga i rozwijająca się historia dziejów, ale raczej domena typowo ludzka, czyli myślenie oraz działanie, które jest oparte na egoizmie i strachu. Nie chodzi bowiem o kosmologię, historię katastrof i kataklizmów, ale o zło wynikające z grzechu, z wolnej decyzji człowieka. To nie jest także konfrontacja systemów politycznych czy struktur ekonomicznych, przechodzących nieustanne ewolucje. Chrześcijaństwa nie można sprowadzić tylko do duchowości. Ono obejmuje całego człowieka. Kryteria oceny, jakie stosujemy to szacunek dla innych, zwłaszcza ubogich, to sprawiedliwość, braterstwo i pojednanie.

Emocja: Wystrzegać się złudzeń. Chrześcijanie są mniejszością na świecie. Trzeba nam się wystrzegać złudzeń. To, co Jezus mówi nie jest skierowane tylko do zdezorientowanej i zalęknionej grupki. To jest ciągle zadanie dla nas, byśmy otworzyli oczy i ujrzeli skarb, jaki został nam powierzony, nie dla nas, ale przez nas dla całej ludzkości.

Wezwanie: Poproszę o łaskę odwagi, bym nie gorszył się i nie zniechęcał ‘nienawiścią świata’. Podziękuję Panu za Jego krzyż i zmartwychwstanie, które są źródłem bijącym na życie wieczne.
Popatrzę na przykład tej, która hojnie odpowiedziała na wezwanie Pana, modląc się: 
Królowo niebios, wesel się, Alleluja...

                               


                               

Święty Franciszku,

wciąż przypominaj ludziom,

że najpierw muszą ukochać Pana
i że dopiero wtedy,

dopiero z takiej miłości

rozprowadzać promienie po ziemi.
Dopiero wtedy

ziemia ma szanse zatrzymać krwotoki,

uleczyć wrzody,

zabliźnić rany,

stać się ogrodem!

                                        S. Riabinin

środa, 22 kwietnia 2026

II sobota marca 2026 r - spotkanie modlitewne i braterskie FZŚ

 T                                                  knCh!                                                                      14.III. 2026 r

    Mszę św. o godz 9 odprawił O. Mariusz Urbanek.W czasie homilii usłyszeliśmy:
Ewangelia na dziś mówi o faryzeuszu i celniku; ukazuje nam stały problem w świecie- pokazywanie jednych przed drugimi, że są lepsi. Często miłość od święta do święta, od potrzeby do potrzeby. W ST Bóg jest groźny, zazdrosny "co mam dla ciebie uczynić?-ja cię tak kocham". Jeśli Bóg tak pyta, winniśmy ukazywać miłość. P.Jezus dwa razy wypowiada słowa, że potrzebuje raczej miłości niż ofiary. Uczniowie nie płacą podatków, jawnogrzesznica włosami ociera stopy P Jezusa. Są, jacy są, ale kochający. "Co mam dla ciebie uczynić" - w NT jest odpowiedź. "poślę mego Syna" - to nie złowrogie pytanie - tylko miłość, jaka tylko może być! miłość. W szpitalu o.Mariusz rozmawiał z chorymi o Komunii św.Nikt nie zapytał o większą miłość. P.Jezus wie, że każdy szuka miłości, chce słyszeć, że jest kochany, ale Bóg chce tego samego.

    Po Mszy św odbyło się spotkanie modlitewno - braterskie w salce 003, ubogacone, jak zwykle wypowiedziami wielu osób.

    W tym dniu od godz 9 do 17 (z Mszą św. o godz 18 z rozdaniem materiałów ważnych dla pracy synodalnej) odbyło się spotkanie synodalne (zorganizowane przez  metropolitę krakowskiego kardynała Grzegorza Rysia) przy Bazylice Bożego Miłosierdzia, który to synod, za aprobatą papieży trwa w Kościele,  obejmując przede wszystkim parafie. Synod to wspólna droga hierarchów Kościoła i ludzi świeckich odpowiedzialnych za Kościół. Sugestie tych ostatnich są przedstawiane papieżowi, który jako Piotr aktualnych czasów rozstrzyga ich wagę. Dzień poprzedni ( całe popołudnie) był poświęcony tamże spotkaniu modlitewnemu-rekolekcyjnemu, aby poddać się działaniu Bożemu, niezbędnemu dla dobrego myślenia, inspirującego ważkie myśli – postulaty. 

    Na początku spotkania 14 III br kard. Ryś w nawiązaniu do czytań stwierdził za Leonem XIV, że słuchanie oznacza zdolność do relacji. Sprawa relacji jest niezwykle istotna dla działań synodalnych, a nie jest to sprawa łatwa.Często już trudne relacje w rodzinach świadczą o tym bardzo wyraźnie-podkreślił to kardynał z Malty, który prowadził tę wielogodzinną sesję. Powiedział on wprost, że synodalność to pytanie o relacje. W naszych kościołach relacje są słabe stwierdził w swej dalszej wypowiedzi. Każdy z nas będący w jakiejś wspólnocie parafialnej, powinien zapytać: czy możemy zadać pytanie, że nasza wspólnota jest pełna relacji? Synodalność jest naturalnym sposobem istnienia Kościoła. To nie tylko sen Ojca św. Franciszka. Jeśli cofniemy się do początków chrześcijaństwa, synodalność była normalnym sposobem istnienia Kościoła. Kościół jest jak namiot. Mamy poszerzyć przestrzeń namiotu. Trzeba stworzyć przestrzeń dla każdego, aby nikt nie czuł się wykluczony. W Afryce obraz Kościoła, jako namiotu, nie podoba się. Afrykańczycy preferują obraz Kościoła, jako rodziny. Trzeba zapytać-czy nasze wspólnoty są rodzinami. By to wzmocnić, potrzeba synodalności. Trzeba nauczyć się stylu synodalności, przed strukturami. Nie możemy się skupić na pojedynczych wydarzeniach. Może być synod bez synodalności. Ojciec św. Franciszek uczynił synodalność kluczowym słowem swego pontyfikatu. Z podobnym apelem zwrócił się Leon XIV. W 2018 r międzynarodowa Komisja teologiczna wydała ważny dokument:"synodalność w życiu i misji Kościoła".  Komisja ta ma wydać nowy dokument o synodalności. Wspomniany dokument mówi o 3 poziomach powiązanych ze sobą: 1/styl, 2/struktury i procesy, 3/ wydarzenia synodalne. Synodalność domaga się szczególnego stylu kościoła jako ludu Bożego. Synodalność w życiu i pracy winna się wyrażać. To działa przez Wspólnoty zasłuchane w Słowo, celebrujące Eucharystię i braterstwoSynodalność winna charakteryzować życie Kościoła nie nadzwyczajne wydarzenie. Wydarzenie też oczywiście. Ale styl ma być czymś szerszym - jest sposobem życia chrześcijańskiego. Mówić o stylu synodalnym jest tożsame z uświadomieniem sobie, że dotyczy to samej głębi Kościoła a nie "kosmetyków". Przyjęcie stylu to przyjęcie reformy dla całego chrześcijaństwa. Niektórzy krytykują synodalność twierdząc, że "mówicie o synodalności a nie o Jezusie". Synodalność ma służyć misji P. Jezusa dla Kościoła - Ewangelizacji. Doceniając wszystkie charyzmaty i posługi, synodalność docenia misje, bo synodalność i misje są ze sobą powiązane. Grupy synodalne, które będą powołane przez proboszcza będą grupami misyjnymi. Synodalność to dzielenie tej samej drogi, posługi.Wyjście z tej drogi, posługi argumentuje się stwierdzeniem, że zawsze tak robiono. Synod jest wspólnotą podążającą z Chrystusem do Królestwa Bożego - z wspólnotą. Synodalność to dialog i rozumienie we wspólnocie. Na synodzie podejmuje się decyzje w związku z odpowiedzialnością. Synodalność to wspólne podążanie chrześcijan. Zatem wymiar ekumeniczny jest ważny!. To wymaga porozumienia - zatem wymiar ekumeniczny jest ważny. Wymaga to porozumienia, a to jest duże wyzwanie. Kiedy mamy konsensus, możemy być pewni,że idziemy drogą Bożą. W światowej radzie Kościoła nieraz da się osiąnąć to, co trudne w lokalnym Kościele. Zróżnicowanie współodpowiedzialności to nie oznacza, by uczynić z Kościoła demokrację. Kościół ze swej natury jest hierarchiczny - stąd zróżnicowanie współodpowiedzialności. W 2019 r odbył się synod w Amazonii . Większość głosowała za możliwością bycia kapłanem mężczyzny sprawdzonego, żyjącego w małżeństwie. Biskup spodziewał się, że Ojciec św. podejmie decyzję, co do tej sugestii. Po 4 miesiącach Ojciec św. opublikował swoją decyzję, że nie ma zgody na te propozycję. Prelegent omawianej  konferencji spotkał Ojca św. o zapytał, dlaczego jego decyzja była negatywna. Papież odpowiedział: kiedy przysłuchiwałem się debacie o tym, wyczułem, że to była debata ideologiczna, a nie wspólne rozeznanie. Prelegent omawianego spotkania na temat synodalności skomentował to oświadczenie:dziękujmy Bogu za urząd papieski, za jego kompetentne rozeznawanie dla lokalnego Kościoła. Mamy lokalnego pasterza- to proboszcz, biskup, a dla całego Kościoła - papież. Pierwszym aspektem synodalności jest świadomość godności wszystkich ochrzczonych mimo różnych posług. Nie oznacza to demokracji. Godność każdego chrześcijanina wynika z Sakramentu Chrztu św. Uznanie przez chrześcijan chrztu i bierzmowania nadaje moc, prawo odpowiedzialności dla dobra wspólnoty. Ojciec św.Franciszek pisze: w mocy Chrztu św.wszyscy członkowie ludu Bożego stają się misjonarzami. Wszyscy ochrzczeni są podmiotami Ewangelizacji. to zadanie nie tylko dla profesjonalistów. Ta mentalność nie może być nagle zmieniona.Musimy odkryć wielkość naszego chrztu i bierzmowania. Uświęcenie mocą Ducha pracuje w każdym ochrzczonym zachęcając do Ewangelizacji. Cudem Bożym jest namaszczeniem Duchem św. Ewangelizacja, że lud Boży nie myli się wierze.

Z naszej wspólnoty FZŚ, 2 osoby będą brać udział w synodzie. 

                                                   


                                                 


Święty Franciszku, uczyń nasze ramiona lżejszymi.

niech je potrafi wznieść je ku niebu

- najcichszy wiatr,

- wierzbowy puch,

- skrzydło jaskółki...


                                                       S.Riabinin



                                    

Kolor szat: fioletowy

Rok A, II

III Tydzień Wielkiego Postu

Pierwsze czytanie (Oz 6, 1-6)

Chodźcie, powróćmy do Pana! On nas poranił i On też uleczy, On to nas pobił, On ranę zawiąże. Po dwu dniach przywróci nam życie, a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności. Dołóżmy starań, aby poznać Pana; Jego przyjście jest pewne jak świt poranka, jak wczesny deszcz przychodzi On do nas i jak deszcz późny, co nasyca ziemię.

„Cóż ci mogę uczynić, Efraimie, co pocznę z tobą, Judo? Miłość wasza podobna do chmur na świtaniu albo do rosy, która prędko znika. Dlatego ciosałem ich przez proroków, słowami ust mych zabijałem, a Prawo moje zabłysło jak światło. Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń”.

Psalm (Ps 51, 3-4. 18-19. 20-21a)

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Miłości pragnę, nie krwawej ofiary

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz,
a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Miłości pragnę, nie krwawej ofiary

Panie, okaż Syjonowi łaskę w Twej dobroci:
odbuduj mury Jeruzalem.
Wówczas przyjmiesz ofiary prawe,
dary i całopalenia.

Miłości pragnę, nie krwawej ofiary

Aklamacja (Ps 95, 8ab)

Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych,
lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

Chwała Tobie, Słowo Boże

Ewangelia (Łk 18, 9-14)

Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść:

„Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: «Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam».

Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: «Boże, miej litość dla mnie, grzesznika».

Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”.


KOMENTARZ DO EWANGELII


Paweł Kosiński SJ

Nie ten, kto czuje się lepszy, wraca usprawiedliwiony

To jedna z najbardziej niewygodnych przypowieści Jezusa. Pokazuje, że do Boga bliżej ma nie ten, kto wylicza swoje zasługi, ale ten, kto staje przed Nim w prawdzie.

Słowo na dziś (Łk 18,9-14)

Z ewangelii wg św. Łukasza: Powiedział też do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: "Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam". Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: "Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!" Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».

Komentarz do Ewangelii (Sobota, 14 marca 2026 r.)

Obraz: Jezus jest w drodze do Jerozolimy. Idzie doliną Jordanu. Wokół Niego gromadzą się tłumy, słuchając Jego nauczania i są świadkami cudów, jakich dokonuje. Dzisiaj Pan koncentruje moją uwagę na różnych postawach wobec Boga. Posłucham Jego słów o faryzeuszu i celniku. Zwrócę uwagę na swoje odczucia.

Myśl: Historia o faryzeuszu i celniku jest o każdym z nas. To dwie postaci wzorcowe, jeśli chodzi o modlitwę i wiarę. Faryzeusz jest przekonany o własnej prawości. Jest przekonany o swojej dobroci, ale potępia innych. Celnik, natomiast, widzi swój grzech, czuje się daleko od Boga, oskarża się i w wielkim poczuciu winy, błaga o przebaczenie. W ewangelii św. Łukasza wszystkie postaci można sprowadzić do tych dwóch charakterystyk. My, często mając poczucie traktowania wiary na poważnie, upodabniamy się do faryzeusza, który nie przyjmuje Boga, bo nie czuje potrzeby nawrócenia i pogardza innymi.

Emocja: Prawdziwe zgorszenie Ewangelii. ‘Sprawiedliwy’ zostaje potępiony, bo przestrzega przykazań formalnie, ale zapomina skąd one wypływają – z miłości Boga i bliźniego. Grzesznik natomiast zostaje usprawiedliwiony, bo otwiera się na bezwarunkową miłość Ojca. Wiara i modlitwa wprowadzają do królestwa Bożego tylko pokornych – to jest prawdziwy skandal Ewangelii.

Wezwanie: Poproszę o łaskę wewnętrznego przekonania o swojej grzeszności, która nie potępia, ale otwiera na miłosierdzie. Podziękuję za doświadczenia, które pokazują moją słabość, bo otwierają mnie na przyjęcie Bożego miłosierdzia.
Powierzę się Maryi, Matce Jezusa, mówiąc: 
Pod Twoją obronę...”