czwartek, 24 września 2026

II sobota września 2026 r - spotkanie modlitewne i braterskie FZŚ

 T                                            knCh!                                                                  12 IX 2026 r


    Mszę św. o godz. 9 odprawił O.Łukasz. W czasie homilii usłyszeliśmy:
    Siostry i Bracia-czciciele św. Franciszka i św. Klary. Ewangelia jest o Bogu, który ukochał człowieka. Potrzebna jest odpowiedź na Dobrą Nowinę. Albo są owoce, albo ich nie ma. Albo wypełniane jest słowo, którego się słucha, albo słowo  jest tylko słuchane. Św. Mateusz w swej przypowieści o sądzie mówi, że będziemy sądzeni z owoców. Muszą być widome znaki, aby nasze chrześcijaństwo było skuteczne. Bóg stał się człowiekiem w konkretnych warunkach życia człowieka. Św. Faustyna pięknie to uchwyciła, dała pytanie każdemu z nas: co mogę powiedzieć,
że jest owocem Bożego działania we mnie?

Nie zwątpić w dzisiejszym świecie. Nie bój się mała trzódko -słyszymy w Ewangelii.
Po Mszy św. modliliśmy się do św. Franciszka. Potem odbyło się spotkanie na salce
wg tematu zaproponowanego przez O.Łukasza:

„Jak św. Franciszek znał najdokładniej tajemnice sumienia wszystkich braci swoich.”
Pojawiły się tu pytania, na które mieliśmy odpowiedzieć:

Jak postępować wobec tych, którzy są pyszni lub popełniają błędy? Czy sposób postępowania św. Franciszka wobec braci jest dzisiaj do naśladowania jeden do jednego (chwalenie pokornych – ganienie pysznych)?

Jak można ocenić współcześnie obraz siebie samego, który miał św. Franciszek?

Dlaczego tak na siebie patrzył?

Co to znaczy znać coś z Bożego objawienia, mieć dar poznania? Czy spotkałeś kogoś, o kim można powiedzieć, że wie wiele z Bożego objawienia (doświadczenie, mądrość życiowa, intuicja duchowa, wiedza wlana)?

Po ciekawej rozmowie wysłuchaliśmy ogłoszeń na najbliższy czas.
                                          



Dzień Powszedni

Kolor szat: zielony, biały

Rok A, II

XXIII Tydzień zwykły

Czytania:

Czytania: z dnia

Pierwsze czytanie (1 Kor 10, 14-22)

Najmilsi moi, strzeżcie się bałwochwalstwa. Mówię jak do ludzi rozsądnych. Zresztą osądźcie sami to, co mówię: Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czy nie jest udziałem we Krwi Chrystusa? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest udziałem w Ciele Chrystusa? Ponieważ jeden jest chleb, przeto my, liczni, tworzymy jedno ciało. Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego chleba. Przypatrzcie się Izraelowi według ciała. Czyż nie są w jedności z ołtarzem ci, którzy spożywają z ofiar na ołtarzu złożonych?
Lecz po cóż to mówię? Czy może jest czymś ofiara złożona bożkom? Albo czy sam bożek jest czymś? Ależ właśnie to, co ofiarują poganie, demonom składają w ofierze, a nie Bogu. Nie chciałbym, byście mieli coś wspólnego z demonami. Nie możecie pić z kielicha Pana i z kielicha demonów; nie możecie zasiadać przy stole Pana i przy stole demonów. Czyż będziemy pobudzali Pana do zazdrości? Czyż jesteśmy mocniejsi od Niego?

Psalm (Ps 116B, 12-13. 17-18)

Czym się Panu odpłacę
za wszystko, co mi wyświadczył?
Podniosę kielich zbawienia
i wezwę imienia Pana.

Złożę Ci, Boże, ofiarę pochwalną

Tobie złożę ofiarę pochwalną
i wezwę imienia Pana.
Wypełnię me śluby dla Pana
przed całym Jego ludem.

Złożę Ci, Boże, ofiarę pochwalną

Aklamacja (J 14, 23)

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i do niego przyjdziemy.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Łk 6, 43-49)

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Nie jest dobrym drzewem to, które wydaje zły owoc, ani złym drzewem to, które wydaje dobry owoc. Po owocu bowiem poznaje się każde drzewo: nie zrywa się fig z ciernia ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta.

Czemu to wzywacie Mnie: «Panie, Panie», a nie czynicie tego, co mówię? Pokażę wam, do kogo podobny jest każdy, kto przychodzi do Mnie, słucha słów moich i wypełnia je.

Podobny jest do człowieka, który buduje dom: wkopał się głęboko i fundament założył na skale. Gdy przyszła powódź, potok wezbrany uderzył w ten dom, ale nie zdołał go naruszyć, ponieważ był dobrze zbudowany.

Lecz ten, kto słucha, a nie wypełnia, podobny jest do człowieka, który zbudował dom na ziemi bez fundamentu. Gdy potok uderzył w niego, od razu runął, a upadek jego był wielki”.

Czytania: ze wspomnienia

Pierwsze czytanie (Ef 1, 3-6. 11-12)

Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich - w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym. W Nim dostąpiliśmy udziału my również, z góry przeznaczeni zamiarem Tego, który dokonuje wszystkiego zgodnie z zamysłem swej woli po to, byśmy istnieli ku chwale Jego majestatu - my, którzyśmy już przedtem nadzieję złożyli w Chrystusie.

Pierwsze czytanie (Ga 4, 4-7)

Bracia:

Gdy nadeszła pełnia czasu, Bóg zesłał swojego Syna, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo.

Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: «Abba, Ojcze». A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej.

Psalm (Łk 1, 46-48. 49-50. 51-53. 54-55)

Wielbi dusza moja Pana, *
i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy. *
Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą
wszystkie pokolenia.

Bądź pochwalona, Boża Rodzicielko

Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, *
święte jest imię Jego.
Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie *
nad tymi, co się Go boją.

Bądź pochwalona, Boża Rodzicielko

Okazał moc swego ramienia,
rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych.
Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił.

Bądź pochwalona, Boża Rodzicielko

Ujął się za swoim sługą, Izraelem,
pomny na swe miłosierdzie.
Jak przyobiecał naszym ojcom,
Abrahamowi i jego potomstwu na wieki.

Bądź pochwalona, Boża Rodzicielko

Aklamacja (Łk 1, 45)

Błogosławiona jesteś, Panno Maryjo,
która uwierzyłaś, że spełnią się słowa powiedziane Tobie od Pana.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Łk 1, 39-47)

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.

Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała:

«Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana».

Wtedy Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy».

KOMENTARZ DO EWANGELII

Paweł Kosiński SJ

Wiara musi wydawać owoce – samo słuchanie nie wystarczy

Teoria i praktyka. Chrześcijaństwo to nie tkliwa opowieść, która ma nas rozrzewnić i wzruszyć. Objawienie jest praktyczne. Prowadzi nas przez poznanie Boga przez Słowo do życia nim na co dzień. To jest katecheza chrzcielna o miłosierdziu w praktyce, która funkcjonowała w Kościele pierwotnym. Ona kształtuje nas także dzisiaj.

Słowa ewangelii na dzisiaj (12 września 2026 r.):

Z ewangelii wg św. Łukasza: Nie jest dobrym drzewem to, które wydaje zły owoc, ani złym drzewem to, które wydaje dobry owoc. Po owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta.
Czemu to wzywacie Mnie: "Panie, Panie!", a nie czynicie tego, co mówię? Pokażę wam, do kogo podobny jest każdy, kto przychodzi do Mnie, słucha słów moich i wypełnia je. Podobny jest do człowieka, który buduje dom: wkopał się głęboko i fundament założył na skale. Gdy przyszła powódź, potok wezbrany uderzył w ten dom, ale nie zdołał go naruszyć, ponieważ był dobrze zbudowany. Lecz ten, kto słucha, a nie wypełnia, podobny jest do człowieka, który zbudował dom na ziemi bez fundamentu. [Gdy] potok uderzył w niego, od razu runął, a upadek jego był wielki».

Komentarz do ewangelii z dnia (Łk 6,43-49):

Obraz: Świat wokół nas, obserwacja przyrody, ale także swojego wnętrza, procesów, jakie zachodzą w moim wnętrzu mogą nas sporo nauczyć. Mówi o tym wiele przysłów, mądrości poprzednich pokoleń. Mówi o tym Pismo święte i obrazy, którymi posługuje się sam Jezus. Posłucham tego, co Pan mówi, zwrócę uwagę na swoje skojarzenia i odczucia.
Myśl: Życie to proces, który ma swoje prawidła i uwarunkowania. Dobro nie pojawia się znikąd. Jest wypadkową dobrych decyzji, świadomych wyborów i hojności serca. Jedną z rzeczy, która mówi o naszej dojrzałości to spójność między intencjami, słowami, a rzeczywistym podejmowanym działaniem. Zbawienie bowiem to nie przyjęcie jakiejś teorii, filozofii życia, ale czynienie tego, co Pan czynił i polecił nam, abyśmy podobnie postępowali. Zbawienie to przyjęcie i pełnienie dzieł miłosierdzia. Słuchanie słów miłosierdzia jest życiem nimi.
Emocja: Teoria i praktyka. Chrześcijaństwo to nie tkliwa opowieść, która ma nas rozrzewnić i wzruszyć. Objawienie jest praktyczne. Prowadzi nas przez poznanie Boga przez Słowo do życia nim na co dzień. To jest katecheza chrzcielna o miłosierdziu w praktyce, która funkcjonowała w Kościele pierwotnym. Ona kształtuje nas także dzisiaj.
Wezwanie: Poproszę o łaskę poznania ‘złego owocu’, który jest we mnie, bo przezeń objawia się Boże miłosierdzie. Podziękuję za zaproszenie, aby przyjść do Pana, słuchać Jego słowa i czynić je swoim życiem.
Zakończę swoją modlitwą spontaniczną, albo skorzystam z tej propozycji: 
Najlepszy Ojcze, Ty w Jezusie dałeś nam praktyczny wzór życia i praktykowania miłosierdzia. Poślij Swego Ducha, aby nauczył nas uważności na wszelkie przejawy dobra i odwagi do życia nim każdego dnia. Amen.

                                                             


Święty Franciszku,

o takie mieszkanie Cię proszę -

jego ściankami niech będzie wszechświat,

a jego sercem Serce Chrystusa.

Inne meblowane zabierz

inny styl - uczyń śmiesznym!

                                      S.Riabinin



sobota, 5 września 2026

I sobota września 2026 r - spotkanie modlitewne LRR, FZŚ, SHNSPJ

 T                                       knCh!                                            5 IX 26


    Mszę św. o godz. 9 odprawił O. Mariusz. W czasie homilii usłyszeliśmy.

Wyobraźmy sobie następującą sytuację. jest upał, idziemy przez pole. jesteśmy głodni. Łuskamy kłosy napotkanego zboża, by zaspokoić głód. Naprzeciw nas idą ludzie dobrze wyglądający, syci. Oni nas upominają, że popełniamy grzech. Bóg nakazał święcić dzień  Pański,   a nie zakazał łuskania kłosów. Mamy prawo upominać a nie "czepiać się"bezpodstawnie. To jest pycha. Pan Jezus mówi: ja jestem Panem szabatu, tzn. P.Jezus jest Panem każdego mego dnia. Jestem w porządku, gdy słucham Ducha św.  W niedziele żona, matka stara ugotować obiad chociaż kosztuje ją to trochę trudu. Nie wywyższajmy się więc! Co masz czego byś nie otrzymał od Boga. 

Św. Augustyn w IV wieku zmagał się z pelagializmem. Pelagializm reprezentował mnich, który uważał, że własnymi siłami można osiągnąć świętość. Św. Augustyn sądził natomiast, że wszystko co mam pochodzi od Boga. Współgra to z i czytaniem dnia dzisiejszego. Augustyn potępia myśl Pelagiusza, która jest pyszna. Największą pychą jest gdy człowiek przypisuje sobie własność Boga. Tak mówi św. Tomasz z Akwinu. Dziś często słyszymy: "doszedłem do tego tylko dzięki własnej pracy". Wg św. Tomasza to przejaw najgorszej pychy. Na Rynku krakowskim na kamienicy nr 7 widzimy napis: "cóż masz czego byś nie otrzymał". Bądźmy wdzięczni. Przyszliśmy do kościoła, bo chcieliśmy, a nie musieliśmy. powiedzmy " i to jest Twoją łaską".
Po Mszy św. modliliśmy się częścią chwalebną Różańca św. Na zakończenie O.Mariusz pobłogosławił nas., tak jak zwykle czyni to po spotkaniu pierwszo - sobotnim z nami, członkami wspólnot wymienionych w tytule tego opracowania.


Dzień Powszedni

Kolor szat: zielony, biały

Rok A, II

XXII Tydzień zwykły

Pierwsze czytanie (1 Kor 4, 6-15)

Miałem na myśli, bracia, mnie samego i Apollosa ze względu na was, abyście mogli zrozumieć, że nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane, i niech nikt w swej pysze nie wynosi się nad drugiego. Któż będzie cię wyróżniał? Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał. Tak więc już jesteście nasyceni, już opływacie w bogactwa. Zaczęliście królować bez nas! Otóż tak!

Nawet trzeba, żebyście królowali, byśmy mogli współkrólować z wami.

Wydaje mi się bowiem, że Bóg nas, apostołów, wyznaczył jako ostatnich, jakby na śmierć skazanych. Staliśmy się bowiem widowiskiem światu, aniołom i ludziom; my głupi dla Chrystusa, wy mądrzy w Chrystusie, my niemocni, wy mocni; wy doznajecie szacunku, a my wzgardy. Aż do tej chwili łakniemy i cierpimy pragnienie, brak nam odzieży, jesteśmy policzkowani i skazani na tułaczkę, i utrudzeni pracą rąk własnych. Błogosławimy, gdy nam złorzeczą, znosimy, gdy nas prześladują; dobrym słowem odpowiadamy, gdy nas spotwarzają. Staliśmy się jakby śmieciem tego świata i odrazą dla wszystkich aż do tej chwili.

Nie piszę tego, żeby was zawstydzić, lecz aby was napomnieć, jako moje najdroższe dzieci. Choćbyście mieli bowiem dziesiątki tysięcy wychowawców w Chrystusie, nie macie wielu ojców; ja to właśnie przez Ewangelię zrodziłem was w Chrystusie Jezusie.

Psalm (Ps 145, 17-18. 19-20. 21)

Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest bliski wszystkim, którzy Go wzywają,
wszystkim wzywającym Go szczerze.

Pan bliski wszystkim, którzy Go wzywają

Spełnia wolę tych, którzy cześć Mu oddają,
usłyszy ich wołanie i przyjdzie im z pomocą.
Pan strzeże wszystkich, którzy go miłują,
lecz zniszczy wszystkich występnych.

Pan bliski wszystkim, którzy Go wzywają

Niech usta moje głoszą chwałę Pana,
a Jego święte imię
niech wielbi wszystko, co żyje.
Zawsze i na wieki.

Pan bliski wszystkim, którzy Go wzywają

Aklamacja (J 14, 6)

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Łk 6, 1-5)

W pewien szabat Jezus przechodził wśród zbóż, a uczniowie zrywali kłosy i wykruszając je rękami, jedli.

Na to niektórzy z faryzeuszów mówili: „Czemu czynicie to, czego nie wolno czynić w szabat?”

Wtedy Jezus rzekł im w odpowiedzi: „Nawet tegoście nie czytali, co uczynił Dawid, gdy był głodny on i jego ludzie? Jak wszedł do domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, sam jadł i dał swoim ludziom? Chociaż samym tylko kapłanom wolno je spożywać”.

I dodał: „Syn Człowieczy jest panem szabatu”.


KOMENTARZ DO EWANGELII

Paweł Kosiński SJ

Wolność od schematów – Jezus zmienia nasze spojrzenie na prawo i szabat

Pojednanie z Bogiem jest naszym domem. Wolność od prawa nie jest jego zniesieniem, ale wypełnieniem. Prawo miało wskazać na Boga, jak drogowskaz. Teraz człowiek spożywa i żyje Bogiem i dla Niego. Jezus jest Panem szabatu, bo jedna nas z Ojcem, pokazuje, jak w Nim żyć.

Słowo ewangelii na dzisiaj (5 września 2026 r.):

Z ewangelii wg św. Łukasza: W pewien szabat przechodził wśród zbóż, a uczniowie zrywali kłosy i wykruszając je rękami, jedli. Na to niektórzy z faryzeuszów mówili: «Czemu czynicie to, czego nie wolno czynić w szabat?» Wtedy Jezus rzekł im w odpowiedzi: «Nawet tegoście nie czytali, co uczynił Dawid, gdy był głodny on i jego ludzie? Jak wszedł do domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, sam jadł i dał swoim ludziom? Chociaż samym tylko kapłanom wolno je spożywać». I dodał: «Syn Człowieczy jest panem szabatu».

Komentarz do ewangelii na dziś (Łk 6,1-5):

Obraz: W wyobraźni zobaczę tę scenę, która z jednaj strony otwiera uczniom oczy na nowość, jaką przynosi Jezus, a z drugiej relatywizuje stare schematy i ‘tradycje’, które zamiast służyć człowiekowi i rozwijać go, zaczynają krępować. Odbierają mu wolność, a czynią niewolnikiem przyzwyczajeń i przesądów.
Myśl: Nowy świat, który jest stwarzany przez sześć uczynków Jezusa (wyrzucenie złego ducha z opętanego, uzdrowienie teściowej, obfity połów, oczyszczenie trędowatego, uzdrowienie paralityka i powołanie Lewiego) teraz zostaje dopełniony w szabacie. Człowiek zaczyna żyć nowym życiem, spożywać nowy pokarm, który przemienia go i czyni ‘Chrystusowym’. Centralnym punktem tego fragmentu jest stwierdzenie, że „Syn Człowieczy jest Panem szabatu”. On uzdrawia, oczyszcza, karmi i powołuje. Dom grzesznika staje się ‘domem Bożym’, w którym sprawowana i spożywana jest Eucharystia.
Emocja: Pojednanie z Bogiem jest naszym domem. Wolność od prawa nie jest jego zniesieniem, ale wypełnieniem. Prawo miało wskazać na Boga, jak drogowskaz. Teraz człowiek spożywa i żyje Bogiem i dla Niego. Jezus jest Panem szabatu, bo jedna nas z Ojcem, pokazuje, jak w Nim żyć.
Wezwanie: Poproszę o łaskę poznania daru Syna Człowieczego, który uczy mnie życia Bożego. Podziękuję za wolność szabatu, bym odnalazł prawdziwą więź z Bogiem.
Maryja była prawdziwie kobietą szabatu. W sposób szczególny doświadczyła obecności Boga. Odmówię modlitwę 
Anioł Pański zwiastował Pannie Maryi...


Święty Franciszku,

nie pozwól, by człowiek,

stawał się niczym,

by rósł na nijakich pożywkach,

aby karmił się małością -

gdy Drzewo Krzyża zawsze żywe,

gdy Chrystus czeka .…

                                     S.Riabinin

                                                            

                                                   17.IX  - święto stygmatów św. Franciszka


sobota, 8 sierpnia 2026

II sobota sierpnia 2026 r - spotkanie modlitewne FZŚ

 T                                                    knCh!                                            8 VIII 2026 r

    Mszę św. o godz. 9 odprawił O. Mariusz, w czasie nieobecności O Łukasza, który z początkiem sierpnia zaangażowany jest w prowadzenie grup pielgrzymkowych na J/Górę. Czytania wykonał FZŚ.W czasie homilii usłyszeliśmy: ostatnie zdanie z dzisiejszej Ewangelii : tak niech świeci wasze światło - brzmi jak przykazanie. Nie łatwo być światłem. Św. Dominik, którego dzisiaj wspominamy, był takim światłem. Mama św. Dominika - Joanna gdy oczekiwała na Jego narodzenie miała dziwny sen. Widziała psa, który trzymał świecę w pysku i biegał. U Benedyktynów spotkał mnicha, który ją uspakajał, gdy opowiedziała ten sen. Syn pani będzie kimś niezwykłym - usłyszała. Św. Dominik z Silo był wtedy czczony i dlatego św. Dominik otrzymał właśnie to imię.   W czasie chrztu matka chrzestna zobaczyła gwiazdę nad św. Dominikiem. Istotnie miał On światło i niósł go innym. Św. Dominik mówi o ludziach Bogu, a ludziom o Bogu., bo Nim On żył Dominik W czasie podróży po Europie zatrzymał się w Tuluzie. Tu karczmarzem był katar. Całą noc rozmawiał z Nim Dominik. Rano ów katar wyraził wolę wstąpienia do Kościoła katolickiego. W latach 1214 - 1215 Dominik i Franciszek byli w Rzymie. Przed tym spotkaniem Dominik miał sen. Zobaczył biedaka głoszącego; wy dwaj zaniesiecie Boże światło ludziom. Następnego dnia Dominik spotkał Franciszka i opowiedział ten sen. Prostotę św. Franciszka i mądrość św. Dominika spróbowali połączyć.

Po Mszy św. spotkaliśmy się na salce 003 gdzie modliliśmy się modlitwą uwielbienia Boga, dziękczynienia i prośby. Potem zajęliśmy się Ewangelią z najbliższej niedzieli kiedy to P Jezus idzie do apostołów w łodzi,  po wodzie, św. Piotr idzie ku Niemu po wodzie. Gdy uląkł się Piotr wiatru, zaczął tonąć. Ale P Jezus chwycił Go za rękę...

Potem podzieliliśmy się swoimi myślami na temat tej Ewangelii. w oparciu o własne doświadczenia życiowe. W dyskusji padła rada, by skorzystać ze strony www prowincji krakowskiej Franciszkanów, gdzie w wydarzeniach w zakładce 800 lat - jubileusz, są umieszczone wykłady o św. Franciszku o różnej tematyce w liczbie 8. Tercjarze powinni się z nimi zapoznać.

Główną intencją  Mszy św. była modlitwa za śp Pawła Jezioro - zasłużonego dla FZŚ tercjarza, wykładowcę, zmarłego 7 VIII br. Za niego też modliliśmy się w czasie spotkania na salce 003.


Wspomnienie św. Dominika Guzmana, prezbitera    


Kolor szat: biały

Rok A, II

XVIII Tydzień zwykły

Pierwsze czytanie (Ha 1, 12 – 2, 4)

Czyż nie jesteś odwieczny, o Panie, Boże mój, Święty? Przecież nie pomrzemy! Na sąd przeznaczyłeś, o Panie, lud Chaldejczyków, dla wymiaru kary zachowałeś, Skało moja. Zbyt czyste oczy Twoje, by na zło patrzyły, a nieprawości pochwalać nie możesz. Czemu jednak spoglądasz na ludzi zdradliwych i milczysz, gdy bezbożny niszczy uczciwszego od siebie?

Obchodzi się z ludźmi jak z rybami morskimi, jak z gromadą płazów, którą nikt nie rządzi. Wszystkich łowi na wędkę, zagarnia swoim niewodem albo w sieci gromadzi, krzycząc przy tym z radości. Przeto ofiarę składa swojej sieci, pali kadzidło niewodowi swemu, bo przez nie zdobył sobie łup bogaty, a pożywienie jego stało się obfite. Ciągle na nowo zarzuca swe sieci, mordując ludy bez litości.

Na moich czatach stać będę, udam się na miejsce czuwania, śledząc pilnie, by poznać, co przemówi do mnie, jaką odpowiedź da na moją skargę.

I odpowiedział Pan tymi słowami: „Zapisz widzenie, na tablicach wyryj, by można było łatwo je odczytać. Jest to widzenie na czas oznaczony, lecz wypełnienie jego niechybnie nastąpi; a jeśli się opóźnia, ty go oczekuj, bo w krótkim czasie przyjdzie niezawodnie. Oto zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności”.

Psalm (Ps 9, 8-9. 10-11. 12-13)

A Pan zasiada na wieki,
przygotował swój tron, by sądzić.
Sam będzie sądził świat sprawiedliwie,
rozstrzygał bezstronnie sprawy narodów.

Pan nie opuszcza tych, co Go szukają

Pan jest schronieniem dla uciśnionego,
schronieniem w czas utrapienia.
Ufają Tobie znający Twe imię,
bo nie opuszczasz, Panie, tych, co Cię szukają.

Pan nie opuszcza tych, co Go szukają

Psalm śpiewajcie Panu, co mieszka na Syjonie,
głoście Jego dzieła wśród narodów,
bo Mściciel krwi pamięta o nich,
nie zapomniał wołania ubogich.

Pan nie opuszcza tych, co Go szukają

Aklamacja (por. 2 Tm 1, 10b)

Nasz Zbawiciel Jezus Chrystus śmierć zwyciężył,
a na życie rzucił światło przez Ewangelię.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Mt 17, 14-20)

Pewien człowiek zbliżył się do Jezusa i padając przed Nim na kolana, prosił: „Panie, zlituj się nad moim synem. Jest epileptykiem i bardzo cierpi; bo często wpada w ogień, a często w wodę. Przyprowadziłem go do twoich uczniów, lecz nie mogli go uzdrowić”.

Na to Jezus odrzekł: „O plemię niewierne i przewrotne! Dopóki jeszcze mam być z wami; dopóki mam was cierpieć? Przyprowadźcie mi go tutaj”. Jezus rozkazał mu surowo i zły duch opuścił go. Od owej pory chłopiec odzyskał zdrowie.

Wtedy uczniowie zbliżyli się do Jezusa na osobności i pytali: „Dlaczego my nie mogliśmy go wypędzić?”

On zaś im rzekł: „Z powodu małej wiary waszej. Bo zaprawdę powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: «Przesuń się stąd tam», i przesunie się. I nic niemożliwego nie będzie dla was”.


                                                          


KOMENTARZ DO EWANGELII

Paweł Kosiński SJ

Jezus pokazuje, czym naprawdę jest wiara. Nie chodzi o jej wielkość

Czy wystarczy odrobina wiary, by dokonać rzeczy niemożliwych? W sobotniej Ewangelii Jezus wyjaśnia, że problemem nie jest ilość wiary, lecz jej jakość. Zachęca do ufności, która opiera się na Bogu, a nie na własnych siłach.

Słowo na dziś (Mt 17,14-20)

Z ewangelii wg św. Mateusza: Gdy przyszli do tłumu, podszedł do Niego pewien człowiek i padając przed Nim na kolana, prosił: «Panie, zlituj się nad moim synem! Jest epileptykiem i bardzo cierpi; bo często wpada w ogień, a często w wodę. Przyprowadziłem go do Twoich uczniów, lecz nie mogli go uzdrowić». Na to Jezus odrzekł: «O plemię niewierne i przewrotne! Jak długo jeszcze mam być z wami; jak długo mam was cierpieć? Przyprowadźcie Mi go tutaj!» Jezus rozkazał mu surowo, i zły duch opuścił go. Od owej pory chłopiec odzyskał zdrowie. Wtedy uczniowie zbliżyli się do Jezusa na osobności i pytali: «Dlaczego my nie mogliśmy go wypędzić?» On zaś im rzekł: «Z powodu małej wiary waszej. Bo zaprawdę, powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: "Przesuń się stąd tam!", a przesunie się. I nic niemożliwego nie będzie dla was.

Komentarz do Ewangelii (Sobota, 8 sierpnia 2026 r.)

Obraz: Jezus z trzema uczniami schodzą z Góry Przemienienia i wracają do pozostałych apostołów, którzy nie mogli wyrzucić złego ducha z chłopca, który był epileptykiem. To sytuacja szczególna. Posłucham tego, co jest mówione, co czyni Jezus. Zwrócę uwagę na swoje odczucia i skojarzenia.

Myśl: To, co uderza to doświadczenie bezradności. Pewien człowiek mający syna epileptyka, desperacko szuka pomocy. Kiedy uczniowie nie byli w stanie mu pomóc, upada na kolana przed Jezusem i błaga o litość. Jego syn był chory. Mateusz pisze, że był epileptykiem (dosłownie ‘lunatykiem’ – w starożytności epilepsję wiązano z fazami księżyca). To nas powinno czynić ostrożnym w ocenie różnego rodzaju zjawisk duchowych czy psychicznych, bo niekoniecznie musimy je widzieć właściwie. Ostre słowa Jezusa nie są obraźliwe dla człowieka, ale raczej jest to lament nad brakiem wiary u tych, którzy Go słuchają.

Emocja: Brak wiary a mała wiara. Jezus wyrzuca uczniom ‘małą wiarę’, a zaraz dodaje, że wystarczy wiara, jak ‘ziarenko gorczycy’. W języku ewangelii ‘mała wiara’ nie odnosi się do ilości, ale raczej do jakości. Jezus wyrzuca słuchaczom wiarę pełną wątpliwości, chwiejną, wewnętrznie sprzeczną. Zachęca natomiast do wiary ufnej w miłość Ojca.

Wezwanie: Poproszę Pana, aby leczył mnie z pychy i pewności siebie, bo one maskują brak wiary. Podziękuję Ojcu za pewność, że On daje nam wszystko, czego potrzebujemy.
Zakończę modlitwą spontaniczną lub skorzystam z tej podpowiedzi: Panie Jezu, proszę o łaskę wyzwolenia z poczucia samowystarczalności, z fałszywej pokory, która blokuje mnie przed proszeniem o potrzebne łaski i z fałszywego poczucia dumy, że nie potrzebuję zmiłowania i uzdrowienia. Duchu Święty, Ty jesteś lekarstwem na moje braki. Dodaj mi odwagi. Amen.

                            



                                                              


                                        Zdjęcia dwóch grup z pielgrzymki krakowskiej w 2013 r - poranek czwartego                                          dnia pielgrzymki w Ogrodzieńcu


Święty Franciszku,

odplącz mnie z wszystkich poplątań

namotanych przez życie bez Boga,
obdarz prostotą,

ufnością,

wiarą dziecka Bożego
w świecie odwiecznych pytań,
zwątpień,
zagadek....

                                                 S.Riabinin

wtorek, 4 sierpnia 2026

Pierwsza sobota sierpnia 2026 r - spotkanie modlitewne LRR, FZŚ, SHNSPJ

 T                                                       knCh!               1. VIII. 2026


    Mszę św. o godz. 9 odprawił O. Mariusz. Po Mszy św. modliliśmy się, jak zwykle w pierwszą sobotę miesiąca na Różańcu św.

W czasie homilii usłyszeliśmy. Ewangelia dziś mówi nam o ścięciu Jana Chrzciciela. To słowo Boże przychodzi nam z pociechą, szczególnie gdy nam jest ciężko. W śpiewanym Psalmie słyszeliśmy modlitwę Dawida. Nurtem, o którym w tym Psalmie słyszymy, jest to, co niesie świat. Nurtem mogą być grzechy nasze, narzucanie nam czegoś, nie dopuszczanie, by iść w wybranym kierunku. W takich trudnych sytuacjach, trzeba sic modlić Psalmami. Modlitwa Jonasza przyciąga naszą uwagę. Ma on nawrócić Niniwę. Jest on jakby obojętny na życie. Połyka go ryba. Gdy jest w rybie, zaczyna się modlić. Jonasz zostaje uratowany.

 Św. Piotr jest obecny w czasie rozmnożenia chleba. P. Jezus karmi 5 000 ludzi. Po tym Jezus mówi do apostołów: przeprowadźcie się na drugą stronę. Jezioro jest niespokojne. Na tafli jeziora pojawia się P Jezus. Przyjdź do mnie - mówi P.Jezus do Piotra. Piotr idzie , a gdy nie widzi P.Jezusa, zaczyna tonąć. W naszej modlitwie musimy wyjść poza formułki, jak Dawid : wyrwij mnie z tego bagna. Psalm 69 z dzisiejszej liturgii to Psalm Dawidowy, Ten Psalm jest nazywany psalmem Mesjańskim, bo przedstawia jakby słowa P Jezusa przed męką. Każdy ma prawo modlić się do Boga regułkami ale i krzyczeć do Boga.

Wspomnienie św. Alfonsa Marii Liguoriego, biskupa i doktora Kościoła

Kolor szat: biały

Rok A, II

XVII Tydzień zwykły

Pierwsze czytanie (Jr 26, 11-16. 24)

Kapłani i prorocy zwrócili się do przywódców i do całego ludu tymi słowami: „Jeremiasz zasługuje na wyrok śmierci, gdyż prorokował przeciw temu miastu, jak to słyszeliście na własne uszy”.

Jeremiasz zaś rzekł do wszystkich przywódców i do całego ludu: „Pan posłał mnie, bym głosił przeciw temu domowi i przeciw temu miastu wszystkie słowa, które słyszeliście. Teraz więc zmieńcie swoje postępowanie i swoje uczynki, słuchajcie głosu Pana, naszego Boga; wtedy ogarnie Pana żal nad nieszczęściem, jakie postanowił przeciw wam. Ja zaś jestem w waszych rękach. Uczyńcie ze mną, co wam się wyda dobre i sprawiedliwe. Wiedzcie jednak dobrze, że jeżeli mnie zabijecie, krew niewinnego spadnie na was, na to miasto i na jego mieszkańców. Naprawdę bowiem posłał mnie Pan do was, by głosić do waszych uszu wszystkie te słowa”.
Wtedy powiedzieli przywódcy i cały lud do kapłanów i proroków: „Człowiek ten nie zasługuje na wyrok śmierci, gdyż przemawiał do nas w imię Pana, naszego Boga”.
Achikam przeto, syn Szafana, ochraniał Jeremiasza, by nie został wydany w ręce ludu na śmierć.


Psalm (Ps 69, 15-16. 30-31. 33-34)

Wyrwij mnie z bagna, abym nie utonął,
wybaw mnie od tych, co mnie nienawidzą,
ratuj mnie z wodnej głębiny.
Niech mnie nie porwie nurt wody,
niech nie pochłonie mnie głębia,
niech się nie zamknie nade mną paszcza otchłani.

W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Ja zaś jestem nędzny i pełen cierpienia,
niech pomoc Twa, Boże, mnie strzeże.
Pieśnią chcę chwalić imię Boga
i wielbić Go z dziękczynieniem.

W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Patrzcie i cieszcie się, ubodzy,
niech ożyje serce szukających Boga.
Bo Pan wysłuchuje biednych
i swoimi więźniami nie gardzi.

W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Aklamacja (Mt 5, 10)

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości,
albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Mt 14, 1-12)

W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: „To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze działają w nim”.

Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wrzucić do więzienia. Powodem była Herodiada, żona brata jego Filipa, Jan bowiem upominał go: „Nie wolno ci jej trzymać”. Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka.

Otóż kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła córka Herodiady wobec gości i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona, przedtem już podmówiona przez swą matkę, powiedziała: „Daj mi tu na misie głowę Jana Chrzciciela”. Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posłał więc kata i kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczęciu, a ono zaniosło ją swojej matce.
Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.


KOMENTARZ DO EWANGELII

Herod nie bał się Jana, lecz prawdy o sobie – zamiast nawrócenia wybrał przemoc

Zamiast nawrócenia przemoc i gwałt. To jest także często nasze doświadczenie. Chętnie słuchamy ‘ciekawostek’ religijnych, historii o cudach i znakach, ale odrzucamy sytuacje i ‘proroków’, którzy nam mówią o nawróceniu i moralności. Kto nie chce się nawrócić i zaangażować, dąży też do unicestwienia tego, co budzi niepokój. To jest historia Jana i Jezusa, która powtarza się w życiu każdego z nas.

Słowa ewangelii na dzisiaj (1 sierpnia 2026 r.):

Z ewangelii wg św. Mateusza: W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: «To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają». Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wrzucić do więzienia. Powodem była Herodiada, żona brata jego, Filipa. Jan bowiem upomniał go: «Nie wolno ci jej trzymać». Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka.
Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła córka Herodiady wobec gości i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę: «Daj mi - rzekła - tu na misie głowę Jana Chrzciciela!» Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posłał więc [kata] i kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczęciu, a ono zaniosło ją swojej matce. Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.

Komentarz do ewangelii z dnia (Mt 14,1-12):

Obraz: Tetrarcha Herod Antypas rządził w Galilei i Perei od roku 4. przed Chrystusem do roku 34. po Chr. On stoi za męczeńską śmiercią Jana Chrzciciela. Herod Antypas był synem Heroda Wielkiego, który był ważną postacią przy opowieści o Mędrcach, o ucieczce Świętej Rodziny do Egiptu i rzezi betlejemskich niewiniątek. Posłucham historii męczeństwa Jana, zwracając uwagę na swoje odczucia.
Myśl: Jezus dla Heroda był ‘ciekawostką’ i swego rodzaju ‘wyrzutem sumienia’ ze względu na Jana Chrzciciela. Herod znał Jana, podziwiał go, a zarazem zabił go, bo on był dla niego wyrzutem sumienia. Herod rządził twardą ręką, czuł respekt wobec Jana Chrzciciela, ale chciał go uciszyć, bo przypominał mu o jego grzechu, związku z Herodiadą. Herodiada była dla niego żoną, bratanicą i szwagierką. Była też wnuczką jego ojca Heroda Wielkiego. Jan Chrzciciel wypominał mu grzech i dlatego zginął.
Emocja: Zamiast nawrócenia przemoc i gwałt. To jest także często nasze doświadczenie. Chętnie słuchamy ‘ciekawostek’ religijnych, historii o cudach i znakach, ale odrzucamy sytuacje i ‘proroków’, którzy nam mówią o nawróceniu i moralności. Kto nie chce się nawrócić i zaangażować, dąży też do unicestwienia tego, co budzi niepokój. To jest historia Jana i Jezusa, która powtarza się w życiu każdego z nas.
Wezwanie: Poproszę o wrażliwość i odwagę podjęcia drogi nawrócenia. Podziękuję Bogu, że cierpliwie czeka na moją odwagę nawrócenia i przemiany.
Zakończę rozważanie spontaniczną modlitwą, lub mogę skorzystać z tej podpowiedzi: Panie Boże, Ty mówisz do mnie wielokrotnie przez wydarzenia, sytuacje, które wzywają do przemiany i nawrócenia, ale i przez ludzi bliskich czy dalszych, którzy są dla mnie światłem, mądrością i zachętą do wyrwania się z okowów zła. Dodaj mi odwagi do zmierzenia się ze złem mojego życia. Amen


                                                                      


                                   Święty Franciszku,

wybłagaj u Boga

dla ludzi
dar miłowania
przyrody,

łaskę modlitwy

przy jej ołtarzu…
Niech każdy motyl

zwiastuje mi Ciebie,

każdy ptak niech śpiewa im Tobą,

każdy wiatr niech ich niesie do Ciebie

                                              S.Riabinin