T knCh! 7.III. 2026
Mszę św. o godz. 9 odprawił O. Mariusz. Po Mszy św.
modliliśmy się na Różańcu św., jak zwykle jedną częścią, w
pierwsze soboty. W czasie homilii usłyszeliśmy.
Kochani, mimo, że jest różnie, chcemy się cieszyć, nie chcemy być smutni. Ewangelia mówi o tym, ze większa jest radość w dawaniu aniżeli w braniu, w przebaczaniu, nie gdy ktoś nam przebaczy, gdy służymy. W Ewangelii największa radość odczuwa ojciec i to czyni. Cieszy się, bo syn powraca. Ojciec biegnie do powracającego syna, a było to niedopuszczalne na ulicach. Daje mu pierścień i suknię (ona zakrywa grzech). Spokój ogarnia serce syna. Ojciec cieszy się, bo miłość zwyciężyła zło. Ewangelia mówi, że gdy wybaczamy, to wydaje się nam, że wyświadczamy łaskę. A największą wyświadczamy sobie samemu. List św. Pawła do Efezjan mówi cały czas o wybaczaniu. Chrześcijanie wtedy byli tymi, którzy pochodzili od pogan i tymi, którzy pochodzili od Żydów. Paweł nawoływał do zgody. Gniew nie może trwać aż do następnego dnia. Największe wrażenie na O. Mariuszu w czasie gdy P. Jezus zawisł na krzyżu, były Jego słowa: Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią.
Ojciec witający syna marnotrawnego w ogrodach biblijnych w Muszynie
Dzień Powszedni
Kolor szat: fioletowy
Rok A, II
II Tydzień Wielkiego Postu
Pierwsze czytanie (Mi 7, 14-15. 18-20)
Paś
lud Twój, Panie, laską Twoją, trzodę dziedzictwa Twego; co
mieszka samotnie w lesie, pośród ogrodów. Niech wypasają Baszan i
Gilead, jak za dawnych czasów. Jak za dni Twego wyjścia z ziemi
egipskiej ukaż nam dziwy.
Któryż Bóg podobny Tobie,
który oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie
dziedzictwa Twego? Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie
miłosierdzie.
Ulituje się znowu nad nami, zetrze nasze
nieprawości i wrzuci w głębokości morskie wszystkie nasze
grzechy. Okażesz wierność Jakubowi, Abrahamowi łaskawość, co
poprzysiągłeś przodkom naszym od najdawniejszych czasów.
Psalm (Ps 103, 1-2. 3-4. 9-10. 11-12)
Błogosław,
duszo moja, Pana
i wszystko, co jest we mnie, święte imię
Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o
wszystkich Jego dobrodziejstwach.
Pan jest łaskawy, pełen
miłosierdzia
On odpuszcza wszystkie twoje winy
i
leczy wszystkie choroby,
On twoje życie ratuje od
zguby,
obdarza cię łaską i miłosierdziem.
Pan
jest łaskawy, pełen miłosierdzia
Nie zapamiętuje się
w sporze,
nie płonie gniewem na wieki.
Nie postępuje z
nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie
odpłaca.
Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia
Bo
jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią,
tak wielka jest łaska
Pana dla Jego czcicieli.
Jak odległy jest wschód od
zachodu,
tak daleko odsunął od nas nasze winy.
Pan
jest łaskawy, pełen miłosierdzia
Aklamacja (Łk 15, 18)
Powstanę
i pójdę do mego ojca, i powiem:
„Ojcze, zgrzeszyłem przeciw
niebu i względem ciebie”.
Chwała Tobie, Królu wieków
Ewangelia (Łk 15, 1-3. 11-32)
W
owym czasie zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy,
aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: „Ten
przyjmuje grzeszników i jada z nimi”.
Opowiedział im
wtedy następującą przypowieść:
„Pewien człowiek
miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: «Ojcze, daj mi
część majątku, która na mnie przypada». Podzielił więc
majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zebrawszy
wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek,
żyjąc rozrzutnie.
A gdy wszystko wydał, nastał ciężki
głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek.
Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał
go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój
żołądek strąkami, które jadały świnie, lecz nikt mu ich nie
dawał.
Wtedy zastanowił się i rzekł: «Iluż to
najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu
ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze,
zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien
nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników».
Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca.
A gdy był
jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko;
wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go.
A syn rzekł do niego: «Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem
ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem».
Lecz
ojciec rzekł do swoich sług: «Przynieście szybko najlepszą
suknię i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i
sandały na nogi. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie:
będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był
umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się». I zaczęli
się bawić.
Tymczasem starszy jego syn przebywał na
polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce.
Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to znaczy. Ten mu rzekł:
«Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę,
ponieważ odzyskał go zdrowego».
Na to rozgniewał się
i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu.
Lecz on odpowiedział ojcu: «Oto tyle lat ci służę i nigdy nie
przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia,
żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn
twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś
zabić dla niego utuczone cielę».
Lecz on mu
odpowiedział: «Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko
moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że
ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł
się»”.
KOMENTARZ
DO EWANGELII
Pycha powoduje, że serce się kurczy
Przypowieść o ‘synu marnotrawnym’, bo tak często jest opisywana, to trzecia opowieść w tej sekcji nazywanej często „Ewangelią w Ewangelii”. Historia odnalezionych ‘zagubionej owcy’ i ‘zagubionej drachmy’ stanowi jakby przygotowanie gruntu pod tę sztandarową opowieść z Łukaszowej ewangelii. Bardziej niż o synach, jest to jednak przypowieść ‘o miłosiernym ojcu’. Ukazuje jego bezwarunkową miłość, nawet wobec grzesznego syna, trwoniącego ofiarowane mu dobra, ale też wobec ‘starszego z dzieci’, który nie uznaje brata, przez co odrzuca także ojca. Odnajdzie drogę powrotu dopiero wtedy, kiedy przyjmie miłosierdzie ojca i uzna w drugim swojego brata.
Czytania: Mi 7,14-15.18-20; Łk 15,1-3.11-32
Z Ewangelii wg św. Łukasza:
Zbliżali
się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to
szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Ten przyjmuje grzeszników
i jada z nimi». Opowiedział im wtedy następującą
przypowieść:
Powiedział też: «Pewien człowiek miał dwóch
synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: "Ojcze, daj mi część
majątku, która na mnie przypada". Podzielił więc majątek
między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko,
odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc
rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej
krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał
do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola
żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek
strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie
dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: Iluż to najemników mojego
ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się
i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu
i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim
synem: uczyń mię choćby jednym z najemników. Wybrał się więc i
poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego
ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił
mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: "Ojcze,
zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien
nazywać się twoim synem". Lecz ojciec rzekł do swoich sług:
"Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu
też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie
utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się,
ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a
odnalazł się". I zaczęli się bawić.
Tymczasem starszy
jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał
muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma
znaczyć. Ten mu rzekł: "Twój brat powrócił, a ojciec twój
kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego".
Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego
wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: "Oto tyle
lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie
nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi.
Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek
z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę".
Lecz on mu odpowiedział: "Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy
mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i
cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył,
zaginął, a odnalazł się"».
Obraz: Jesteśmy prawdopodobnie w Kafarnaum, gdzie Jezus był ‘u Siebie’, przyjmując ‘wszystkich celników i grzeszników’. Oczyma wyobraźni zobaczę szemrających faryzeuszy. Posłucham przypowieści o ojcu marnotrawnego syna. Przyjrzę się swoim skojarzeniom i odczuciom.
Myśl: Przypowieść o ‘synu marnotrawnym’, bo tak często jest opisywana, to trzecia opowieść w tej sekcji nazywanej często „Ewangelią w Ewangelii”. Historia odnalezionych ‘zagubionej owcy’ i ‘zagubionej drachmy’ stanowi jakby przygotowanie gruntu pod tę sztandarową opowieść z Łukaszowej ewangelii. Bardziej niż o synach, jest to jednak przypowieść ‘o miłosiernym ojcu’. Ukazuje jego bezwarunkową miłość, nawet wobec grzesznego syna, trwoniącego ofiarowane mu dobra, ale też wobec ‘starszego z dzieci’, który nie uznaje brata, przez co odrzuca także ojca. Odnajdzie drogę powrotu dopiero wtedy, kiedy przyjmie miłosierdzie ojca i uzna w drugim swojego brata.
Emocja: Obraz Boga. Korzeniem wszelkiego zła, już od Ogrodu Eden jest fałszywy obraz Boga. Bracia, podobnie, jak Adam i Ewa, mają błędne wyobrażenie o ojcu. „Młodszy syn nie ma uczuć, ma tylko potrzeby”. Starszy ma mentalność niewolnika. Jesteśmy kochani nie za to, co robimy, ale dlatego, że jesteśmy dziećmi Boga. Dlatego obraz Boga, jaki nosimy w sercu i umyśle ma ogromne znaczenie.
Wezwanie:
Poproszę o łaskę ucieszenia się, że Bóg odnajduje mnie za
każdym razem, kiedy zaczynam błądzić. Podziękuję za Jego stałą
obecność, zwłaszcza wtedy, kiedy błądzę.
Pomodlę się
słowami hymnu Stabat Mater: Stała
Matka Boleściwa obok krzyża ledwo żywa, gdy na krzyżu wisiał
Syn. Duszę Jej, co łez nie mieści, pełną smutku i boleści,
przeszedł miecz dla naszych win...
ROK 2026 - ROKIEM ŚW.OJCA FRANCISZKA Z ASYŻU
Święty Franciszku, nie pozwól by człowiek,
stawał się niczym, by rósł na nijakich pożywkach,
oby karmił się miłością - gdy Drzewo Krzyża zawsze żywe,
gdy Chrystus czeka.
S. Riabinin