wtorek, 4 sierpnia 2026

Pierwsza sobota sierpnia 2026 r - spotkanie modlitewne LRR, FZŚ, SHNSPJ

 T                                                       knCh!               1. VIII. 2026


    Mszę św. o godz. 9 odprawił O. Mariusz. Po Mszy św. modliliśmy się, jak zwykle w pierwszą sobotę miesiąca na Różańcu św.

W czasie homilii usłyszeliśmy. Ewangelia dziś mówi nam o ścięciu Jana Chrzciciela. To słowo Boże przychodzi nam z pociechą, szczególnie gdy nam jest ciężko. W śpiewanym Psalmie słyszeliśmy modlitwę Dawida. Nurtem, o którym w tym Psalmie słyszymy, jest to, co niesie świat. Nurtem mogą być grzechy nasze, narzucanie nam czegoś, nie dopuszczanie, by iść w wybranym kierunku. W takich trudnych sytuacjach, trzeba sic modlić Psalmami. Modlitwa Jonasza przyciąga naszą uwagę. Ma on nawrócić Niniwę. Jest on jakby obojętny na życie. Połyka go ryba. Gdy jest w rybie, zaczyna się modlić. Jonasz zostaje uratowany.

 Św. Piotr jest obecny w czasie rozmnożenia chleba. P. Jezus karmi 5 000 ludzi. Po tym Jezus mówi do apostołów: przeprowadźcie się na drugą stronę. Jezioro jest niespokojne. Na tafli jeziora pojawia się P Jezus. Przyjdź do mnie - mówi P.Jezus do Piotra. Piotr idzie , a gdy nie widzi P.Jezusa, zaczyna tonąć. W naszej modlitwie musimy wyjść poza formułki, jak Dawid : wyrwij mnie z tego bagna. Psalm 69 z dzisiejszej liturgii to Psalm Dawidowy, Ten Psalm jest nazywany psalmem Mesjańskim, bo przedstawia jakby słowa P Jezusa przed męką. Każdy ma prawo modlić się do Boga regułkami ale i krzyczeć do Boga.

Wspomnienie św. Alfonsa Marii Liguoriego, biskupa i doktora Kościoła

Kolor szat: biały

Rok A, II

XVII Tydzień zwykły

Pierwsze czytanie (Jr 26, 11-16. 24)

Kapłani i prorocy zwrócili się do przywódców i do całego ludu tymi słowami: „Jeremiasz zasługuje na wyrok śmierci, gdyż prorokował przeciw temu miastu, jak to słyszeliście na własne uszy”.

Jeremiasz zaś rzekł do wszystkich przywódców i do całego ludu: „Pan posłał mnie, bym głosił przeciw temu domowi i przeciw temu miastu wszystkie słowa, które słyszeliście. Teraz więc zmieńcie swoje postępowanie i swoje uczynki, słuchajcie głosu Pana, naszego Boga; wtedy ogarnie Pana żal nad nieszczęściem, jakie postanowił przeciw wam. Ja zaś jestem w waszych rękach. Uczyńcie ze mną, co wam się wyda dobre i sprawiedliwe. Wiedzcie jednak dobrze, że jeżeli mnie zabijecie, krew niewinnego spadnie na was, na to miasto i na jego mieszkańców. Naprawdę bowiem posłał mnie Pan do was, by głosić do waszych uszu wszystkie te słowa”.
Wtedy powiedzieli przywódcy i cały lud do kapłanów i proroków: „Człowiek ten nie zasługuje na wyrok śmierci, gdyż przemawiał do nas w imię Pana, naszego Boga”.
Achikam przeto, syn Szafana, ochraniał Jeremiasza, by nie został wydany w ręce ludu na śmierć.


Psalm (Ps 69, 15-16. 30-31. 33-34)

Wyrwij mnie z bagna, abym nie utonął,
wybaw mnie od tych, co mnie nienawidzą,
ratuj mnie z wodnej głębiny.
Niech mnie nie porwie nurt wody,
niech nie pochłonie mnie głębia,
niech się nie zamknie nade mną paszcza otchłani.

W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Ja zaś jestem nędzny i pełen cierpienia,
niech pomoc Twa, Boże, mnie strzeże.
Pieśnią chcę chwalić imię Boga
i wielbić Go z dziękczynieniem.

W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Patrzcie i cieszcie się, ubodzy,
niech ożyje serce szukających Boga.
Bo Pan wysłuchuje biednych
i swoimi więźniami nie gardzi.

W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Aklamacja (Mt 5, 10)

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości,
albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Mt 14, 1-12)

W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: „To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze działają w nim”.

Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wrzucić do więzienia. Powodem była Herodiada, żona brata jego Filipa, Jan bowiem upominał go: „Nie wolno ci jej trzymać”. Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka.

Otóż kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła córka Herodiady wobec gości i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona, przedtem już podmówiona przez swą matkę, powiedziała: „Daj mi tu na misie głowę Jana Chrzciciela”. Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posłał więc kata i kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczęciu, a ono zaniosło ją swojej matce.
Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.


KOMENTARZ DO EWANGELII

Herod nie bał się Jana, lecz prawdy o sobie – zamiast nawrócenia wybrał przemoc

Zamiast nawrócenia przemoc i gwałt. To jest także często nasze doświadczenie. Chętnie słuchamy ‘ciekawostek’ religijnych, historii o cudach i znakach, ale odrzucamy sytuacje i ‘proroków’, którzy nam mówią o nawróceniu i moralności. Kto nie chce się nawrócić i zaangażować, dąży też do unicestwienia tego, co budzi niepokój. To jest historia Jana i Jezusa, która powtarza się w życiu każdego z nas.

Słowa ewangelii na dzisiaj (1 sierpnia 2026 r.):

Z ewangelii wg św. Mateusza: W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: «To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają». Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wrzucić do więzienia. Powodem była Herodiada, żona brata jego, Filipa. Jan bowiem upomniał go: «Nie wolno ci jej trzymać». Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka.
Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła córka Herodiady wobec gości i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę: «Daj mi - rzekła - tu na misie głowę Jana Chrzciciela!» Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posłał więc [kata] i kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczęciu, a ono zaniosło ją swojej matce. Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.

Komentarz do ewangelii z dnia (Mt 14,1-12):

Obraz: Tetrarcha Herod Antypas rządził w Galilei i Perei od roku 4. przed Chrystusem do roku 34. po Chr. On stoi za męczeńską śmiercią Jana Chrzciciela. Herod Antypas był synem Heroda Wielkiego, który był ważną postacią przy opowieści o Mędrcach, o ucieczce Świętej Rodziny do Egiptu i rzezi betlejemskich niewiniątek. Posłucham historii męczeństwa Jana, zwracając uwagę na swoje odczucia.
Myśl: Jezus dla Heroda był ‘ciekawostką’ i swego rodzaju ‘wyrzutem sumienia’ ze względu na Jana Chrzciciela. Herod znał Jana, podziwiał go, a zarazem zabił go, bo on był dla niego wyrzutem sumienia. Herod rządził twardą ręką, czuł respekt wobec Jana Chrzciciela, ale chciał go uciszyć, bo przypominał mu o jego grzechu, związku z Herodiadą. Herodiada była dla niego żoną, bratanicą i szwagierką. Była też wnuczką jego ojca Heroda Wielkiego. Jan Chrzciciel wypominał mu grzech i dlatego zginął.
Emocja: Zamiast nawrócenia przemoc i gwałt. To jest także często nasze doświadczenie. Chętnie słuchamy ‘ciekawostek’ religijnych, historii o cudach i znakach, ale odrzucamy sytuacje i ‘proroków’, którzy nam mówią o nawróceniu i moralności. Kto nie chce się nawrócić i zaangażować, dąży też do unicestwienia tego, co budzi niepokój. To jest historia Jana i Jezusa, która powtarza się w życiu każdego z nas.
Wezwanie: Poproszę o wrażliwość i odwagę podjęcia drogi nawrócenia. Podziękuję Bogu, że cierpliwie czeka na moją odwagę nawrócenia i przemiany.
Zakończę rozważanie spontaniczną modlitwą, lub mogę skorzystać z tej podpowiedzi: Panie Boże, Ty mówisz do mnie wielokrotnie przez wydarzenia, sytuacje, które wzywają do przemiany i nawrócenia, ale i przez ludzi bliskich czy dalszych, którzy są dla mnie światłem, mądrością i zachętą do wyrwania się z okowów zła. Dodaj mi odwagi do zmierzenia się ze złem mojego życia. Amen


                                                                      


                                   Święty Franciszku,

wybłagaj u Boga

dla ludzi
dar miłowania
przyrody,

łaskę modlitwy

przy jej ołtarzu…
Niech każdy motyl

zwiastuje mi Ciebie,

każdy ptak niech śpiewa im Tobą,

każdy wiatr niech ich niesie do Ciebie

                                              S.Riabinin

                                         

wtorek, 21 lipca 2026

33 pielgrzymka FZŚ na Jasną Górę

 T                                                      knCh!                                                     17-18 VII 26


Narodowa 33 Pielgrzymka FZŚ na J.Górę.

    Apel jasnogórski, 17.VII o godz 21, rozważanie: bądź pozdrowiona Maryjo, Królowo. W Tobie - pełnia łask. Św. Franciszek z Asyżu, którego 800-letnią rocznicę śmierci obchodzimy w tym roku, czcił Ciebie modlitwą: bądź pozdrowiona, Pani, święta Królowo, święta Boża Rodzicielko, Maryjo; która jesteś Dziewicą, uczynioną Kościołem i wybraną przez najświętszego Ojca z nieba, Ciebie On uświęcił z najświętszym Synem swoim, umiłowanym i Duchem Świętym, pocieszycielem, w w Tobie była i jest wszelka pełnia łaski i wszelkie dobro. Bądź pozdrowiona, pałacu Jego, Bądź pozdrowiona, Przybytku Jego, Bądź pozdrowiona, Domu Jego, Bądź pozdrowiona, Szato Jego, bądź pozdrowiona, Służebnico Jego,

Bądź pozdrowiona, Matko jego...

Tę modlitwę wyśpiewał św Franciszek już na samym początku powstawania Zakonów Franciszkańskich. W Porcjunkuli, maleńkiej kapliczce, ku czci M.Bożej Anielskiej, ważyły się doniosłe sprawy Zakonu. Tu także przeszedł do domu Ojca w niebie św. Franciszek z 3 na 4 X 1226 r. Dziękujemy za św. Franciszka i wszystkich Jego naśladowców. Wytyczył On drogę świętości - drogę miłości. Wszystkim chrześcijanom na codzień św. Franciszek składa wyrazy czci. Kochajmy Boga, wydajmy owoce pokuty. Czyńmy dobroć w pokorze. Nie pragnijmy być pierwszymi ! Na wielu spocznie Duch św. Oby słowa P.Jezusa przyjęli z miłością i je zachowywali, a tym niech błogosławi P.Jezus. Św. Franciszek śpiewa: "pochwalony bądź Panie przez naszą siostrę śmierć cielesną,której żaden człowiek ujść nie zdoła. Biada tym, którzy w grzechu śmiertelnym konają. Błogosławieni są co, którzy odnajdują się w Jego świętej woli albowiem po raz wtóry śmierć im krzywdy nie uczyni."Maryjo ucz nas mądrze żyć i mądrość miłować! Św. Franciszek ukazuje nam jak umierać dla świata : dla egoizmu, zazdrości, gniewu, lenistwa, pychy. Generałowie franciszkańscy mówią o 3 ważnych "ziarnach": 1/ miłość do Chrystusa 2/ miłość do Kościoła, 3/ miłość do Wspólnot. Leon XIV wzywa do życia przepełnionego pokojem. Św. Franciszek uczy nas jak być narzędziem pokoju z Bogiem, z ludźmi, ze stworzeniem.  Leon XIV podarował nam modlitwę do św. Franciszka z racji Jego roku jubileuszowego: 

Święty Franciszku, nasz bracie,

Ty, który osiemset lat temu wyszedłeś na spotkanie siostrze śmierci jako człowiek pełen pokoju, wstawiaj się za nami u Pana. Ty, który w krucyfiksie z San Damiano rozpoznałeś prawdziwy pokój, naucz nas szukać w Nim źródła wszelkiego pojednania które burzy każdy mur. Ty, który jako nieuzbrojony przekroczyłeś linie wojny i niezrozumienia, daj nam odwagę budować mosty tam, gdzie świat wznosi granice. W tym czasie targanym konfliktami i podziałami, wstawiaj się, abyśmy stali się budowniczymi pokoju: nieuzbrojonymi i rozbrajającymi świadkami pokoju, który pochodzi od Chrystusa.Amen.




    Po Apelu wysłuchaliśmy konferencji O. Edwarda Stankiewicza na temat : "kult Eucharystii w życiu św. Franciszka". Sobór Watykański II mówi o ważnej dwukierunkowości: a/znaki czasu, b/charyzmaty. Św. Franciszek zespala a/ i b/. Wiek XIII - św. Franciszka, trudny, np. : dewocja, przesądy, gonitwa za tym, co niezwykłe, liczne pielgrzymki, by uzyskać odpusty. Ze względu na to, że korzystanie z Sakramentów św. było rzadkie Sobór Laterański IV nakazał przynajmniej 1 raz Spowiedź i Komunię św. w czasie roku i to w okresie wielkanocnym. Brak było szacunku do Eucharystii. 6 XII w Asyżu w kościele św. Mikołaja odbywały się dziecięce juwenalia. Trwały aż do święta młodzianków. Zestarzałe komunikanty poniewierały się na ziemi. Sobór Laterański IV zadecydował, by Najświętsza Eucharystia była pod kluczem, a przenoszona uroczyście, z dzwoneczkiem. Rola św. Franciszka w odnowieniu kultu Eucharystycznego. Nawiedzanie kościołów było radością dla św. Franciszka. Pozostawił nam On pozdrowienie P Jezusa Eucharystycznego w Kościołach: kłaniamy Ci się P Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył. Tomasz z Celano pisze, że szacunek Franciszka do N.Sakramentu był bardzo głęboki. Gdy nie mógł być na Mszy św. z powodu choroby, gorliwie adorował J.Chrystusa. klękał, przechodząc obok kościoła. Chodził z miotłą do kościoła, gdy była potrzeba. Słowa konsekracji uobecniają Cało Pańskie. Taki sposób wybrał Bóg, by zastać za nami najbliżej. Dziś doświadczamy ogromnego zaniku Sacrum. Dziś doświadczamy nawet profanacji chleba. Czyżbyśmy zapomnieli, że pewnego dnia dostaniemy się w Jego ręce ? W liście do wiernych św. Franciszek mówi. że niewielu jest chętnych do przyjmowania Ciała Pańskiego. Trzeba, by duchowni przypominali o należytej czci N.Sakramentu. Franciszek błaga swoich braci: okazujmy szacunek do N.Sakramentu. Franciszek całe życie miał wolę rozsyłać braci z narzędziami liturgicznymi, z narzędziami do wypieku hostii. Liturgiczna praktyka kościoła kształtuje wiarę. Tomasz z Celano pisze: ze swoim Panem Franciszek rozmawiał nieustannie każdym poruszeniem serca. To był człowiek - sama modlitwa.

Modlitwę Pater Noster poszerza Franciszek o interpretację. By w Eucharystii dostrzec Boga potrzebna jest wiara i światło. Gdy nie będzie N.Sakramentu, nie będzie P Jezusa z nami. Kto szanuje N Sakrament, szanuje innych ludzi. Zróbmy coś w tym kierunku! Ok. godz 22 rozpoczęła się adoracja N.Sakramentu.

    W modlitwie różańcowej rozważyliśmy tu tylko 2 pierwsze tajemnice części radosnej w słowie i ciszy, która zwykle jest pełnią słowa. Kolejne tajemnice części
radosnej były rozważane obszernie po Mszy św. O godz 24 rozpoczęła się Msza św. w czasie której homilię wygłosił O Emanuel.

    Przywitał nas franciszkańskim POKÓJ I DOBRO! z nasza odpowiedzią; ZAWSZE I WSZĘDZIE!
To 33 pielgrzymka FZŚ na J.Górę. Musimy korzystać z odpustów tego roku we wszystkich kościołach franciszkańskich. Każdy z nas, w pewnym momencie 
swego życia zapragnął naśladować św. Franciszka. Mamy w Polsce 10 000 franciszkanów świeckich w 550 Wspólnotach, ok. 550 000 w świecie. Mamy ok. 150 świętych i błogosławionych franciszkańskich. Dziś mamy uroczystość św. Szymona z Lipnicy. Jego życie było bardzo podobne do życia św. Franciszka.

Pytajmy siebie, czy nasze życie jest podobne do życia św. Franciszka? O Nim mówi się, że był alter Christi tzn. drugim Chrystusem. Upodobnił się nawet przez stygmaty do Swego Mistrza i Pana. Franciszek żył w czasach bardzo trudnych dla Kościoła. Dziś jest podobnie. Chrystus jest spychany. Franciszek usłyszał od P.Jezusa: idź i napraw mój Kościół. Zaczął od siebie. Nie zachęcał nikogo do naśladowania siebie. Ludzie go podziwiali. Nawet świeccy chcieli Go naśladować. Założył 3 zakony: Franciszkanów, Klaryski i FZŚ. Świat ma do nas pretensje, że jesteśmy za mało chrześcijańscy. Te słowa są do was i do mnie też. Nie byłoby problemu powołań do naszych Wspólnot, gdybyśmy naprawdę żyli św. Franciszkiem. Prośmy M.Bożą i św. Franciszka , by prowadzili nas drogą Ewangelii.

    18 VII o godz 10 na błoniach jasnogórskich rozpoczęliśmy modlitwę rozważając część bolesną Różańca św. od pierwszej tajemnicy, ufundowanej przez FZŚ. Rozważania były prowadzone od ołtarza głównego na wałach jasnogórskich, gdzie potem o godz 11 była odprawiana Msza św. pod przewodnictwem ks biskupa z Torunia - Józefa Szamockiego. Ze strony klasztoru powitanie i śpiewy prowadził O Sebastian Matecki. Przy powitaniu wspomina o przypadającej w tym roku 70 rocznicy Ślubów Jasnogórskich. Wspomina, że św. Franciszek miał pustelnię, kard. S.Wyszyński miał ją także odosobnieniu w Komańczy (1955-1956). Tu  narodziły się wspomniane Śluby Jasnogórskie. W czasie homilii usłyszeliśmy m.in.: dzięki Bogu dzieło św. Franciszka trwa, rozwija się. Kard.Wyszyński przypominał nam, że tajemnicą życia człowieka jest, że wzrasta w ciszy. Pomyślmy o I, II, III Zakonie o różnej duchowości, na gruncie charyzmatu św. Franciszka. Dalej nastąpiła refleksja na kanwie czytań. Bóg staje po stronie pokrzywdzonych. Walka o ubogich toczy się. Sam P Jezus był ubogi. Naraził się on bogatym i pysznym, broniąc biednych. Szukał dróg pojednania i pokoju. Zachęcał do nawrócenia. Nie odwołał tego, czego uczył. Bez krzyku, konfliktów, rozgłosu, uzdrawia. Trafia na krzyż, bo nic nie mógł zmienić ze swego nauczania. Dzisiejsze czytania wpisują się w tajemnicę krzyża. prawdziwa miłość chrześcijańska łączy się z miłosierdziem - przypomina św. Bonawentura. Świat przekłamuje tajemnicę miłości. Upodobniając się do P Jezusa, Franciszek niejako wpisuje się w pragnienie ludzkich serc. Św. Franciszek zrozumiał, że uratuje Kościół, ratując rodzinę. Wymyślił On dom Boży, dom doskonały, bez zaniedbywania obowiązków stanu. Gdy ks. biskup pracował w Zambii, zauważył, że w niedziele ludzie przychodzili do kościoła pięknie ubrani, wielu w habitach franciszkańskich, a byli ubodzy. Dla FZŚ Franciszek polecił posłuszeństwo Kościołowi, pełnienie obowiązków stanu, zakazał noszenia broni. Dziś świat chce zmarginalizować życie świadków Chrystusa, manipuluje ludzką wiedzą, tym, czym naprawdę jest dobro. My wiemy, że jeśli nas nawet ukrzyżują to i tak zwyciężymy, przegrywając, nie przegrywamy. Niesiemy Pokój i Dobro! Iluż tu, na paulińskiej pustelni odkryło swe powołanie. Nie traćmy nadziei. Bóg jest po naszej stronie. 5-letnie dziecko nie widzi, jest sparaliżowane. Mama płacze,a dziecko wypowiada mądre słowa: nie płacz mamo, mam jeszcze serce, by kochać. Nasze serca są złączone w wielkanocnej nadziei. Najczęściej pytamy o miłość. Świat o to nie pyta. Wielu z nas to osoby, które same żyją. Mam nadzieję, że są same, nie samotne. Samotność bowiem to pustelnia piekła. Leon XIV wskazuje na 4 wymiary życia chrześcijańskiego: 1/ jest to wędrówka, 2/ życie w jedności z Kościołem, 3/ karmienie się Eucharystią, Słowem Bożym, 4/ budowanie pokoju i dobra, łącząc się w modlitwie z NMP. Dziś dziękujemy Bogu za FZŚ, asystentów.




czytania na 18 VII 26

Dzień Powszedni

Kolor szat: zielony, biały

Rok A, II

XV Tydzień zwykły

Pierwsze czytanie (Mi 2, 1-5)

Biada tym, którzy planują nieprawość i obmyślają zło na swych łożach! Gdy świta poranek, wykonują je, bo jest ono w mocy ich rąk. Gdy pożądają pól, zagarniają je, gdy domów - to je zabierają; biorą w niewolę męża wraz z jego domem, człowieka z jego dziedzictwem.

Przeto tak mówi Pan. „Oto Ja zamierzam zesłać na to plemię niedolę, od której nie uchylicie waszych karków i nie będziecie dumnie chodzić, bo będzie to czas nieszczęścia. W owym dniu wygłoszą przeciw wam satyrę, podniosą wielki lament, mówiąc: «Jesteśmy ograbieni do szczętu! Dział mego ludu przemierzony sznurem i nie ma, kto by go przywrócił; pola nasze przydzielono grabieżcy».

Przeto nie będziesz mieć nikogo, kto by rzucał sznurem na dział w zgromadzeniu Pana”.

Psalm (Ps 10, 1-2. 3-4. 7-8. 14)

Dlaczego z dala stoisz, o Panie,
ukrywasz się w czasach ucisku,
gdy występny się pyszni, biedny jest w udręce
i ulega podstępom, które tamten uknuł.

Nie zapomnij o ubogich, Panie

Bo chełpi się grzesznik swą pożądliwością,
bluźni drapieżca i pogardza Panem.
Pyszniąc się mówi występny:
„Nie pomści, nie ma Boga”.
Oto całe jego myślenie.

Nie zapomnij o ubogich, Panie

Jego usta pełne przekleństwa, zdrady i podstępu,
a pod jego językiem złość i krzywda.
Czai się w zasadzkach przy drogach
i zabija niewinnego z ukrycia,
oczy jego wypatrują biedaka.

Nie zapomnij o ubogich, Panie

A Ty to widzisz: i trud, i boleść,
patrzysz, by wziąć je w swoje ręce.
Tobie poleca się biedny,
Tyś opiekunem sieroty.

Nie zapomnij o ubogich, Panie

Aklamacja (Mt 11, 29ab)

Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie,
bo jestem cichy i pokorny sercem.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Mt 12, 14-21)

Faryzeusze wyszli i odbyli naradę przeciw Jezusowi, w jaki sposób Go zgładzić.

Gdy Jezus dowiedział się o tym, oddalił się stamtąd. A wielu poszło za Nim i uzdrowił ich wszystkich. Lecz im surowo zabronił, żeby Go nie ujawniali. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza:

„Oto mój Sługa, którego wybrałem, umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie. Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie prawo narodom. Nie będzie się spierał ani krzyczał, i nikt nie usłyszy na ulicach Jego głosu. Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi, aż zwycięsko sąd przeprowadzi. W Jego imieniu narody nadzieję pokładać będą”.



KOMENTARZ DO EWANGELII

Paweł Kosiński SJ

Siła łagodności – dlaczego Jezus nie walczył o wpływy?

Kontrkulturowa postać Jezusa – Sługi Pańskiego. Świat nie ceni łagodności, pokory, wyrozumiałości. Wydaje się, jakby mocni, przebojowi, mający władzę i wpływy byli cenieni bardziej od łagodnych, cichych i skromnych. Liczą się siła, bogactwo, a dzisiaj ‘zasięgi’ czy popularność. Jezus utożsamia się natomiast z postacią Sługi Jahwe. To jest także wezwanie dla każdego chrześcijanina.

  • Największa siła Jezusa

  • Łagodność, która zwycięża

  • Kontrkultura Ewangelii

Słowa ewangelii na dzisiaj (18 lipca 2026 r.):

Z ewangelii wg św. Mateusza: Faryzeusze zaś wyszli i odbyli naradę przeciw Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.
Gdy się Jezus dowiedział o tym, oddalił się stamtąd. A wielu poszło za Nim i uzdrowił ich wszystkich. Lecz im surowo zabronił, żeby Go nie ujawniali. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza:
Oto mój Sługa; którego wybrałem,
Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie.
Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie prawo narodom.
Nie będzie się spierał ani krzyczał,
i nikt nie usłyszy na ulicach Jego głosu.
Trzciny zgniecionej nie złamie
ani knota tlejącego nie dogasi, aż zwycięsko sąd przeprowadzi.
W Jego imieniu narody nadzieję pokładać będą.

Komentarz do ewangelii na dziś (Mt 12,14-21):

Obraz: Postać Sługi Jahwe, o jakim mówi proroctwo Izajasza spełnia się w Jezusie. Wielu idzie za Nim, a On uzdrawia ‘wszystkich’. Oczyma wyobraźni zobaczę Pana, który z dyskrecją i łagodnością głosi Królestwo i pozwala ludziom doświadczyć jego owoców.
Myśl: Jezus jest świadom, że Jego misja jest wypełnieniem proroctw i obietnic, jakie zostały wypowiedziane przez proroków, szczególnie Izajasza. On nie spiera się z nikim, nie krzyczy, nie złamie ani nie dogasi. Jest pokorny, łagodny i cierpliwy. Zawsze poddaje się woli Ojca. Jego cnotami są dyskrecja, cierpliwość i miłosierdzie. Nie jest cierpiętnikiem, ale wie, że Jego drogą jest krzyż, ofiara z samego siebie. Nie działa gwałtownie (jedyny raz, kiedy widzimy Go pełnego pasji to wypędzenie przekupniów ze świątyni), ale jest to Jego styl aż po śmierć na krzyżu.
Emocja: Kontrkulturowa postać Jezusa – Sługi Pańskiego. Świat nie ceni łagodności, pokory, wyrozumiałości. Wydaje się, jakby mocni, przebojowi, mający władzę i wpływy byli cenieni bardziej od łagodnych, cichych i skromnych. Liczą się siła, bogactwo, a dzisiaj ‘zasięgi’ czy popularność. Jezus utożsamia się natomiast z postacią Sługi Jahwe. To jest także wezwanie dla każdego chrześcijanina.
Wezwanie: Poproszę o odwagę, by unikać wrogości i gwałtowności, a być przyjacielem słabych i wykluczonych. Podziękuję Panu, że daje nam przykład i posyła nas z misją Sługi Pańskiego.
Pomodlę się na koniec słowami modlitwy o. Silvano Faustiego SJ: 
Ojcze, Ty chciałeś, aby Twój Syn był Sługą, który łagodnością hamuje naszą gwałtowność: daj nam Ducha prawdy, abyśmy umieli przyjąć naszego Nauczyciela i Zbawiciela. Amen.








sobota, 11 lipca 2026

I sobota lipca 2026 r - spotkanie modlitewne LRR, FZŚ, SHNSPJ

 T                                          knCh!              4. VII. 2026 r

    Mszę św. o godz. 9 odprawił O. Mariusz. Po Mszy św. modliliśmy się, jak zwykle na Różańcu św. W czasie homilii usłyszeliśmy.
O Mariusz rozważał Ewangelię o spotkaniu P Jezusa z kobietą z Samarii. P Jezus mówi o czci Boga w duchu i prawdzie.
Gdy to słyszymy budzi się w nas dysonans.
Widzimy jaki jest świat, np. w internecie. Świat dziś nie dotyka właściwie czegoś głębszego, co można odkryć w ciszy, spokoju. P
Jezus zostawił ludzi i poszedł na pustkowie. 
Doszedł do studni, by spotkać jedną kobietę, grzesznicę. Miała 7 mężów, ale żaden nie był jej mężem. To była Ewangelia w duchu i prawdzie. Co to znaczy być świadkiem w duchu? Eliasz ucieka od Boga. Burza, wszystko szaleje - to bez Boga. Potem poczuł zefirek - tu był Bóg. My myślimy inaczej. Ducha rozpoznaje się, bo jest łagodny. Prawda obroni się sama. Kto kłamie krzyczy, by przekonać. P Jezus chce mieć świadków w duchu i prawdzie. Na youtubie znalazł się wywiad z biskupem protestanckim.Stracił wiarę po śmierci żony. Kapłan, który go odwiedził, siedział 2 godz. w milczeniu, podał rękę i wyszedł. Biskup poczuł obecność Boga.
Św. Franciszek z Asyżu rzekł kiedyś do brata Jałowca - chodźmy głosić Ewangelię i poszli. Szli w milczeniu. To było kazanie wg św. Franciszka.

Nieraz oskarżamy się, że nie zabieramy głosu w obronie Kościoła. Bardziej trzeba egzaminować swoje sumienie, gdy zabieramy głos - jak to już było wspomniane.
Rodzice O Mariusza nie mówili o Bogu, ale mówili o Nim życiem i im zawdzięcza Ojciec Mariusz swe powołanie.

                                                          Czytania liturgiczne na 4 VII 26 r

Dzień Powszedni

Kolor szat: zielony, biały

Rok A, II

XIII Tydzień zwykły

Pierwsze czytanie (Am 9, 11-15)

To mówi Pan:

„W tym dniu podniosę szałas Dawidowy, co upada, zamuruję jego szczeliny, ruiny jego podźwignę i jak za dawnych dni go zbuduję, by posiedli resztę Edomu i wszystkie narody, nad którymi wzywano mojego imienia, mówi Pan, który to uczyni.

Oto nadejdą dni, mówi Pan, że będzie postępował żniwiarz tuż za oraczem, a depczący winogrona za siejącym ziarno; z gór moszcz spływać będzie kroplami, a wszystkie pagórki będą nim opływać. Uwolnię z niewoli lud mój izraelski, odbudują miasta zburzone i będą w nich mieszkać; zasadzą winnice i pić będą wino; założą ogrody i będą jeść z nich owoce. Zasadzę ich na ich ziemi, a nigdy nie będą wyrwani z ziemi, którą im dałem, mówi Pan, twój Bóg”.

Psalm (Ps 85, 9. 11-12. 13-14)

Będę słuchał tego, co mówi Pan Bóg:
oto ogłasza pokój
ludowi i świętym swoim,
którzy zwracają się ku Niemu swym sercem.

Pan głosi pokój swojemu ludowi

Spotkają się ze sobą łaska i wierność,
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie,
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Pan głosi pokój swojemu ludowi

Pan sam obdarzy szczęściem,
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Przed Nim będzie kroczyć sprawiedliwość,
a śladami Jego kroków zbawienie.

Pan głosi pokój swojemu ludowi

Aklamacja (Jk 1, 18)

Ze swej woli zrodził nas Ojciec przez słowo prawdy,
abyśmy byli jakby pierwocinami Jego stworzeń.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Mt 9, 14-17)

Uczniowie Jana podeszli do Jezusa i zapytali: „Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?” Jezus im rzekł: „Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć.

Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania, gdyż łata obrywa ubranie i gorsze robi się przedarcie. Nie wlewa się też młodego wina do starych bukłaków. W przeciwnym razie bukłaki pękają, wino wycieka, a bukłaki się psują. Raczej młode wino wlewa się do nowych bukłaków, a tak jedno i drugie się zachowuje”.


KOMENTARZ DO EWANGELII

Paweł Kosiński SJ

Rozpoznać właściwy czas – sztuka rozeznania Boga pośród radości, postu i codziennych zmian

Rozpoznać czas właściwy. W życiu chrześcijanina wszystko ma swoje miejsce. Jest czas smutku i czas radości, uniesienia, ale i upadku, entuzjazmu pomieszanego niejednokrotnie ze zniechęceniem. Nawet doświadczenie zła i grzechu, słabości i sprzeniewierzenia się Bogu, może nas ostatecznie prowadzić do dobra. Dlatego najistotniejsza jest umiejętność rozeznania, uczciwość spojrzenia i przylgnięcie duszą do Pana.

Słowa ewangelii na dzisiaj (4 lipca 2026 r.):

Z ewangelii wg św. Mateusza: Wtedy podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: «Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?» Jezus im rzekł: «Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć. Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania, gdyż łata obrywa ubranie, i gorsze robi się przedarcie. Nie wlewa się też młodego wina do starych bukłaków. W przeciwnym razie bukłaki pękają, wino wycieka, a bukłaki się psują. Raczej młode wino wlewa się do nowych bukłaków, a tak jedno i drugie się zachowuje».

Komentarz do ewangelii z dnia (Mt 9,14-17):

Obraz: Jesteśmy w dalszym ciągu na terenach wokół Jeziora Galilejskiego, gdzie dokonało się tak wiele cudów i znaków, jakie uczynił Jezus. A mimo to wciąż są tacy, którzy nie dowierzają, podejrzewają o złe intencje, bronią się przed wszelkimi zmianami. Przyjrzę się swoim skojarzeniom i odczuciom.
Myśl: Uczniowie Jana Chrzciciela byli gorliwymi wierzącymi, ale pomimo jasnego wskazania na Jezusa, mają trudność, aby przyjąć Jego nauczanie i Jego sposób postępowania. W ich odczuciu – nie mówiąc już o faryzeuszach i uczonych w Piśmie – nie był On wystarczająco jednoznaczny i radykalny. Nie ‘usłyszeli’ słów Jana (J 3,30): „Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał...” Nie umieli przyjąć ‘nowości’ Jezusa. Nie rozpoznali czasu nawiedzenia, skoncentrowani na swoich wyobrażeniach i wysiłkach. My też często zamiast słuchać Boga, próbujemy iść za własnymi wyobrażeniami i planami, jakby ‘pan młody’ był daleko od nas.
Emocja: Rozpoznać czas właściwy. W życiu chrześcijanina wszystko ma swoje miejsce. Jest czas smutku i czas radości, uniesienia, ale i upadku, entuzjazmu pomieszanego niejednokrotnie ze zniechęceniem. Nawet doświadczenie zła i grzechu, słabości i sprzeniewierzenia się Bogu, może nas ostatecznie prowadzić do dobra. Dlatego najistotniejsza jest umiejętność rozeznania, uczciwość spojrzenia i przylgnięcie duszą do Pana.
Wezwanie: Poproszę o umiejętność przeżywania postu i radości, braku i nadmiaru. Podziękuję za powołanie do życia z Nim na tej drodze, na którą On mnie powołał.
W duchu powierzenia się Bogu odmówię modlitwę 
Anioł Pański zwiastował Pannie Maryi...

                                                     

Święty Franciszku,
zahamuj obłęd,
nie dopuść,
byśmy zniszczyli
całą przyrodę,

byśmy sprzedali
ją za plastik,


za barwne szkiełka,

za żelazo....

Zachowaj na wieki
zboża na polach,

trawy na miedzach,

skowronka w niebie,

przydrożne wierzby,

pachnące łąki,

stogi ze sianem,

kaczeńce, jaskry,

rzeczne zakola,

cieniste lasy,

źródlane ścieżki.
ciszę na stawie,

malwy przed domem…
a nad tym wszystkim
ramiona krzyża

ochraniające ziemię

przed piekłem
otwierające przed
nią niebo....

                          S,Riabinin


poniedziałek, 15 czerwca 2026

II sobota czerwca 2026 r - spotkanie modlitewne i braterskie FZŚ

 T                                  knCh!                             13 VI. 2926 r


    Mszę św. o godz. 9 odprawił O. Łukasz. Po Mszy św. modliliśmy się litanią do św. Antoniego,

gdyż 13 VI jest Jego dniem. W czasie homilii usłyszeliśmy: dziś dzień . św. Antoniego, który został pochowany jeszcze za czasów św. Franciszka, który miał dystans do teologów. Bracia ukazali mu, że trzeba mieć wiedzę.Dziś Ewangelię będziemy głosić różnymi językami np. służbą. Twój język, umiejętność przemawiania, talent, wszelkie dary, które mamy są "językami" - to sposób służby. Tym bogactwem jesteśmy wyposażeni by służyć Kościołowi, by iść i głosić - być w rodzinie, wspólnocie. Człowiek, stworzony przez Boga jest celem naszej służby.

Św. Antoni znał języki: portugalski, włoski, łacinę. Czynił cuda. Było ich tak wiele, że tylko 10 miesięcy czekałna kanonizację - najkrócej w historii Kościoła. Śpiewamy o tym w pieśni ku czci św. Antoniego: "jeżeli szukasz cudów idź do Antoniego, wszelkich łask dowody znajdziesz u niego. Za Jego przyczyną chorzy zdrowo wstają, z rąk i nóg pojmanych okowy spadają, zguby się znajdują, laska zdrowia wraca umarli na nowo do życia wracają.…"

Jakimi językami mówisz? pytał dalej kaznodzieja. Przez Twoje talenty Słowo Boże może docierać do czlowieka ibyć zrozumiałe. Jeśli wiesz jaki znasz język, czy uważasz, by inni nie skorzystali z tego? Oby Duch św. dał nam odwagę komunikowania się językami, które mamy. Każdy powinien znaleźć sposób posługiwania we wspólnocie Kościoła. W nauczaniu św. Franciszka jest taka chwila, kiedy zachęca On uczniów by głosili Ewangelię, a gdy trzeba - słowem.  Zatem naszym językiem może być konkretna postawa, a nie tylko słowo, jakby mogło się wydawać. Po Mszy św. i po modlitwie do św. Antoniego udaliśmy się na salkę 003, które jest salą spotkań dla różnych grup działających przy Kościele OO Kapucynów w Krakowie. Raz w roku grupy te maja spotkanie w ogrodzie kapucyńskim przy grilu i przyniesionych słodkościach. W tym roku będzie to 21 VI. po Mszy św. o godz.16.30.

Na salce rozmowę nasza skoncetrowaliśmy na Ewangelii o powołaniu celnika Mateusza. Tu O.

Łukasz podarował nam swoją refleksję. P. Jezus najlepiej czuł się wśród grzeszników, źle wśród faryzeuszy. P  Jezus chceobjawić Ojca, który jest życzliwy każdemu człowiekowi. W Ewangelii jest chwalona miłość, zrozumienie, nie gorszenie się drugim człowiekiem. W czasie chrztu św. P Jezus stał z grzesznikami, na krzyżu wisiał między łotrami. Był z grzesznikami do końca. W Piśmie św. czytamy: miłości pragnę, nie krwawej ofiary. P Jezus mówi, że trzeba umieć powiedzieć sobie NIE. Wtedy potrafimy powiedzieć drugiemu człowiekowi TAK. Z takiej postawy mam złożyć Bogu ofiarę. Ofiara - w służbie bliżniemu.

Po tych słowach wprowadzenia Ojca, przyszedł czas świadectw - dzielenia się własnymi przemyśleniami na powyższy temat. Potem S Agnieszka przeczytała ogłoszenia na II sobotę miesiąca czerwca. Ci, co chcieli, zostali jeszcze na braterską rozmowę, do czego zachęciła S.Kasia.
Niektórzy skorzystali zapewne  z zaproszenia na konferecję poświęconą Sł Bożemu kard. Hlondowi,
w kolegiacie św.Anny od godz 12 do 18, 13 VI 26 



13 VI  Wspomnienie Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny

Kolor szat: biały

Rok A, II

X Tydzień zwykły

Pierwsze czytanie (Iz 61, 9-11)

Plemię narodu mego będzie znane wśród narodów i między ludami ich potomstwo. Wszyscy, co ich zobaczą, uznają, że oni są szczepem błogosławionym Pana.

Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości, jak oblubieńca, który wkłada zawój, jak oblubienicę strojną w swe klejnoty. Zaiste, jak ziemia wydaje swe plony, jak ogród rozplenia swe zasiewy, tak Pan Bóg sprawi, że się rozpleni sprawiedliwość i chwała wobec wszystkich narodów.

Psalm (1 Sm 2, 1. 4-5, 6-7, 8abcd (R.: por. 1a))

Raduje się me serce w Panu, *
moc moja dzięki Panu się wznosi,
rozwarły się me usta na wrogów moich, *
gdyż cieszyć się mogę Twoją pomocą.

Całym swym sercem raduję się w Panu

Łuk mocarzy się łamie, *
a słabi przepasują się mocą.
Za chleb najmują się syci, a głodni odpoczywają, *
niepłodna rodzi siedmioro, a więdnie bogata w dzieci.

Całym swym sercem raduję się w Panu

To Pan daje śmierć i życie, *
w grób wtrąca i zeń wywodzi.
Pan uboży i wzbogaca, *
poniża i wywyższa.

Całym swym sercem raduję się w Panu

Z pyłu podnosi biedaka, *
z barłogu dźwiga nędzarza,
by go wśród możnych posadzić, *
by dać mu stolicę chwały.

Całym swym sercem raduję się w Panu

Aklamacja (Łk 2, 19)

Błogosławiona jesteś, Panno Maryjo,
zachowałaś słowa Boże
i rozważałaś je w sercu swoim.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Łk 2, 41-51)

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał On lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go.

Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.

Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie».

Lecz On im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca»? Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.

Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany.

A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu.


KOMENTARZ DO EWANGELII


Paweł Kosiński SJ

Nie musisz niczego udowadniać. Jezus mówi: "Niech wasze tak będzie tak"

Jak często próbujemy sprawiać wrażenie bardziej pobożnych, mądrzejszych lub bardziej zaangażowanych, niż jesteśmy naprawdę? W dzisiejszej Ewangelii Jezus przypomina, że prawda nie potrzebuje wielkich deklaracji ani efektownych zapewnień. Wystarczy uczciwość, prostota i życie bez udawania.

Słowo na dziś (Mt 5,33-37)

Z ewangelii wg św. Mateusza: Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.

Komentarz do Ewangelii (Sobota, 13 czerwca 2026 r.)

Obraz: Jesteśmy z Jezusem, Jego uczniami i tłumem ludzi na Górze Błogosławieństw. Pan przypomina swoim słuchaczom, że ich sprawiedliwość powinna być większa niż uczonych w Piśmie. Posłucham tych słów. Zwrócę uwagę na swoje skojarzenia i odczucia.

Myśl: Tekst jest tak skonstruowany, jakby był antytezą: „A Ja wam powiadam...” Nie są to jednak faktyczne antytezy. Druga część zdania nie kwestionuje pierwszej, ale ją wyjaśnia, nadaje jej faktyczne znaczenie. Przysięga odwołująca się do boskiego autorytetu, który ma gwarantować prawdę jest najmocniejszym potwierdzeniem. W czasach Jezusa stała się zapewne zwyczajem wśród Żydów, co sprowadziło niebezpieczeństwo nadużyć. Nie zmieniło tego wprowadzanie swego rodzaju ‘zastępników’ (niebo, ziemia, Jerozolima czy jakakolwiek inna rzecz), by nie angażować ‘imienia Boga’.

Emocja: Łatwa pokusa udawania. Robienie wrażenia mądrych, pobożnych czy zaangażowanych to także wielka pokusa dla nas. Udajemy, że jesteśmy ‘bardziej...’ bo chcemy zrobić dobre wrażenie, komuś zaimponować czy uspokoić własne poczucie winy. To na nic się nie przyda. Na Bogu nie zrobi to wrażenia. Nie udawaj – bądź ‘tak, tak; nie, nie...’.

Wezwanie: Poproszę o łaskę wychodzenia z kręgu kłamstwa, przemocy i udawania. Podziękuję za tych, którzy uczą mnie przebaczania i pojednania.
Pomodlę się do Matki Bożej: 
O Maryjo słodka, Matko nasza w niebie prowadź nasze kroki po drodze żywota, jakże często stromej i pełnej wyboi. A u kresu drogi bądź nam niebios bramą i błogosławiony Owoc twego łona ukaż nam Jezusa. Amen.



                                                   



Człowiek szuka miłości...

tasują ją niby karty przy stole gry...

licytuje, wygrywa, przegrywa, cieszy się, rozpacza...

Święty Franciszku,

wyprowadź nas z tego kasyna

drobnej, zmiennej miłości

pod serce samego Boga -

dla nas zrodzone w Betlejem,

za nas umarłe na Krzyżu !

S. RIABININ