T knCh! 8 VIII 2026 r
Mszę św. o godz. 9 odprawił O. Mariusz, w czasie nieobecności O Łukasza, który z początkiem sierpnia zaangażowany jest w prowadzenie grup pielgrzymkowych na J/Górę. Czytania wykonał FZŚ.W czasie homilii usłyszeliśmy: ostatnie zdanie z dzisiejszej Ewangelii : tak niech świeci wasze światło - brzmi jak przykazanie. Nie łatwo być światłem. Św. Dominik, którego dzisiaj wspominamy, był takim światłem. Mama św. Dominika - Joanna gdy oczekiwała na Jego narodzenie miała dziwny sen. Widziała psa, który trzymał świecę w pysku i biegał. U Benedyktynów spotkał mnicha, który ją uspakajał, gdy opowiedziała ten sen. Syn pani będzie kimś niezwykłym - usłyszała. Św. Dominik z Silo był wtedy czczony i dlatego św. Dominik otrzymał właśnie to imię. W czasie chrztu matka chrzestna zobaczyła gwiazdę nad św. Dominikiem. Istotnie miał On światło i niósł go innym. Św. Dominik mówi o ludziach Bogu, a ludziom o Bogu., bo Nim On żył Dominik W czasie podróży po Europie zatrzymał się w Tuluzie. Tu karczmarzem był katar. Całą noc rozmawiał z Nim Dominik. Rano ów katar wyraził wolę wstąpienia do Kościoła katolickiego. W latach 1214 - 1215 Dominik i Franciszek byli w Rzymie. Przed tym spotkaniem Dominik miał sen. Zobaczył biedaka głoszącego; wy dwaj zaniesiecie Boże światło ludziom. Następnego dnia Dominik spotkał Franciszka i opowiedział ten sen. Prostotę św. Franciszka i mądrość św. Dominika spróbowali połączyć.
Po Mszy św. spotkaliśmy się na salce 003 gdzie modliliśmy się modlitwą uwielbienia Boga, dziękczynienia i prośby. Potem zajęliśmy się Ewangelią z najbliższej niedzieli kiedy to P Jezus idzie do apostołów w łodzi, po wodzie, św. Piotr idzie ku Niemu po wodzie. Gdy uląkł się Piotr wiatru, zaczął tonąć. Ale P Jezus chwycił Go za rękę...
Potem podzieliliśmy się swoimi myślami na temat tej Ewangelii. w oparciu o własne doświadczenia życiowe. W dyskusji padła rada, by skorzystać ze strony www prowincji krakowskiej Franciszkanów, gdzie w wydarzeniach w zakładce 800 lat - jubileusz, są umieszczone wykłady o św. Franciszku o różnej tematyce w liczbie 8. Tercjarze powinni się z nimi zapoznać.
Główną intencją Mszy św. była modlitwa za śp Pawła Jezioro - zasłużonego dla FZŚ tercjarza, wykładowcę, zmarłego 7 VIII br. Za niego też modliliśmy się w czasie spotkania na salce 003.
Wspomnienie św. Dominika Guzmana, prezbitera
Kolor szat: biały
Rok A, II
XVIII Tydzień zwykły
Pierwsze czytanie (Ha 1, 12 – 2, 4)
Czyż
nie jesteś odwieczny, o Panie, Boże mój, Święty? Przecież nie
pomrzemy! Na sąd przeznaczyłeś, o Panie, lud Chaldejczyków, dla
wymiaru kary zachowałeś, Skało moja. Zbyt czyste oczy Twoje, by na
zło patrzyły, a nieprawości pochwalać nie możesz. Czemu jednak
spoglądasz na ludzi zdradliwych i milczysz, gdy bezbożny niszczy
uczciwszego od siebie?
Obchodzi się z ludźmi jak z
rybami morskimi, jak z gromadą płazów, którą nikt nie rządzi.
Wszystkich łowi na wędkę, zagarnia swoim niewodem albo w sieci
gromadzi, krzycząc przy tym z radości. Przeto ofiarę składa
swojej sieci, pali kadzidło niewodowi swemu, bo przez nie zdobył
sobie łup bogaty, a pożywienie jego stało się obfite. Ciągle na
nowo zarzuca swe sieci, mordując ludy bez litości.
Na
moich czatach stać będę, udam się na miejsce czuwania, śledząc
pilnie, by poznać, co przemówi do mnie, jaką odpowiedź da na moją
skargę.
I odpowiedział Pan tymi słowami: „Zapisz
widzenie, na tablicach wyryj, by można było łatwo je odczytać.
Jest to widzenie na czas oznaczony, lecz wypełnienie jego niechybnie
nastąpi; a jeśli się opóźnia, ty go oczekuj, bo w krótkim
czasie przyjdzie niezawodnie. Oto zginie ten, co jest ducha
nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności”.
Psalm (Ps 9, 8-9. 10-11. 12-13)
A
Pan zasiada na wieki,
przygotował swój tron, by sądzić.
Sam
będzie sądził świat sprawiedliwie,
rozstrzygał bezstronnie
sprawy narodów.
Pan nie opuszcza tych, co Go szukają
Pan
jest schronieniem dla uciśnionego,
schronieniem w czas
utrapienia.
Ufają Tobie znający Twe imię,
bo nie
opuszczasz, Panie, tych, co Cię szukają.
Pan nie
opuszcza tych, co Go szukają
Psalm śpiewajcie Panu, co
mieszka na Syjonie,
głoście Jego dzieła wśród narodów,
bo
Mściciel krwi pamięta o nich,
nie zapomniał wołania
ubogich.
Pan nie opuszcza tych, co Go szukają
Aklamacja (por. 2 Tm 1, 10b)
Nasz
Zbawiciel Jezus Chrystus śmierć zwyciężył,
a na życie
rzucił światło przez Ewangelię.
Alleluja, alleluja,
alleluja
Ewangelia (Mt 17, 14-20)
Pewien
człowiek zbliżył się do Jezusa i padając przed Nim na kolana,
prosił: „Panie, zlituj się nad moim synem. Jest epileptykiem i
bardzo cierpi; bo często wpada w ogień, a często w wodę.
Przyprowadziłem go do twoich uczniów, lecz nie mogli go
uzdrowić”.
Na to Jezus odrzekł: „O plemię niewierne
i przewrotne! Dopóki jeszcze mam być z wami; dopóki mam was
cierpieć? Przyprowadźcie mi go tutaj”. Jezus rozkazał mu surowo
i zły duch opuścił go. Od owej pory chłopiec odzyskał
zdrowie.
Wtedy uczniowie zbliżyli się do Jezusa na
osobności i pytali: „Dlaczego my nie mogliśmy go wypędzić?”
On
zaś im rzekł: „Z powodu małej wiary waszej. Bo zaprawdę
powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy,
powiecie tej górze: «Przesuń się stąd tam», i przesunie się. I
nic niemożliwego nie będzie dla was”.
KOMENTARZ DO EWANGELII
Jezus pokazuje, czym naprawdę jest wiara. Nie chodzi o jej wielkość
Czy wystarczy odrobina wiary, by dokonać rzeczy niemożliwych? W sobotniej Ewangelii Jezus wyjaśnia, że problemem nie jest ilość wiary, lecz jej jakość. Zachęca do ufności, która opiera się na Bogu, a nie na własnych siłach.
Słowo na dziś (Mt 17,14-20)
Z ewangelii wg św. Mateusza: Gdy przyszli do tłumu, podszedł do Niego pewien człowiek i padając przed Nim na kolana, prosił: «Panie, zlituj się nad moim synem! Jest epileptykiem i bardzo cierpi; bo często wpada w ogień, a często w wodę. Przyprowadziłem go do Twoich uczniów, lecz nie mogli go uzdrowić». Na to Jezus odrzekł: «O plemię niewierne i przewrotne! Jak długo jeszcze mam być z wami; jak długo mam was cierpieć? Przyprowadźcie Mi go tutaj!» Jezus rozkazał mu surowo, i zły duch opuścił go. Od owej pory chłopiec odzyskał zdrowie. Wtedy uczniowie zbliżyli się do Jezusa na osobności i pytali: «Dlaczego my nie mogliśmy go wypędzić?» On zaś im rzekł: «Z powodu małej wiary waszej. Bo zaprawdę, powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: "Przesuń się stąd tam!", a przesunie się. I nic niemożliwego nie będzie dla was.
Komentarz do Ewangelii (Sobota, 8 sierpnia 2026 r.)
Obraz: Jezus z trzema uczniami schodzą z Góry Przemienienia i wracają do pozostałych apostołów, którzy nie mogli wyrzucić złego ducha z chłopca, który był epileptykiem. To sytuacja szczególna. Posłucham tego, co jest mówione, co czyni Jezus. Zwrócę uwagę na swoje odczucia i skojarzenia.
Myśl: To, co uderza to doświadczenie bezradności. Pewien człowiek mający syna epileptyka, desperacko szuka pomocy. Kiedy uczniowie nie byli w stanie mu pomóc, upada na kolana przed Jezusem i błaga o litość. Jego syn był chory. Mateusz pisze, że był epileptykiem (dosłownie ‘lunatykiem’ – w starożytności epilepsję wiązano z fazami księżyca). To nas powinno czynić ostrożnym w ocenie różnego rodzaju zjawisk duchowych czy psychicznych, bo niekoniecznie musimy je widzieć właściwie. Ostre słowa Jezusa nie są obraźliwe dla człowieka, ale raczej jest to lament nad brakiem wiary u tych, którzy Go słuchają.
Emocja: Brak wiary a mała wiara. Jezus wyrzuca uczniom ‘małą wiarę’, a zaraz dodaje, że wystarczy wiara, jak ‘ziarenko gorczycy’. W języku ewangelii ‘mała wiara’ nie odnosi się do ilości, ale raczej do jakości. Jezus wyrzuca słuchaczom wiarę pełną wątpliwości, chwiejną, wewnętrznie sprzeczną. Zachęca natomiast do wiary ufnej w miłość Ojca.
Wezwanie:
Poproszę Pana, aby leczył mnie z pychy i pewności siebie, bo one
maskują brak wiary. Podziękuję Ojcu za pewność, że On daje nam
wszystko, czego potrzebujemy.
Zakończę modlitwą spontaniczną
lub skorzystam z tej podpowiedzi: Panie Jezu, proszę o łaskę
wyzwolenia z poczucia samowystarczalności, z fałszywej pokory,
która blokuje mnie przed proszeniem o potrzebne łaski i z
fałszywego poczucia dumy, że nie potrzebuję zmiłowania i
uzdrowienia. Duchu Święty, Ty jesteś lekarstwem na moje braki.
Dodaj mi odwagi. Amen.
Zdjęcia dwóch grup z pielgrzymki krakowskiej w 2013 r - poranek czwartego dnia pielgrzymki w Ogrodzieńcu
Święty Franciszku,
odplącz mnie z wszystkich poplątań
namotanych
przez życie bez Boga,
obdarz prostotą,
ufnością,
wiarą
dziecka Bożego
w świecie odwiecznych pytań,
zwątpień,
zagadek....
Herod nie bał się Jana, lecz prawdy o sobie – zamiast nawrócenia wybrał przemoc
Zamiast nawrócenia przemoc i gwałt. To jest także często nasze doświadczenie. Chętnie słuchamy ‘ciekawostek’ religijnych, historii o cudach i znakach, ale odrzucamy sytuacje i ‘proroków’, którzy nam mówią o nawróceniu i moralności. Kto nie chce się nawrócić i zaangażować, dąży też do unicestwienia tego, co budzi niepokój. To jest historia Jana i Jezusa, która powtarza się w życiu każdego z nas.
Słowa ewangelii na dzisiaj (1 sierpnia 2026 r.):
Z ewangelii wg św. Mateusza: W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: «To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają». Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wrzucić do więzienia. Powodem była Herodiada, żona brata jego, Filipa. Jan bowiem upomniał go: «Nie wolno ci jej trzymać». Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka.
Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła córka Herodiady wobec gości i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę: «Daj mi - rzekła - tu na misie głowę Jana Chrzciciela!» Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posłał więc [kata] i kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczęciu, a ono zaniosło ją swojej matce. Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.
Komentarz do ewangelii z dnia (Mt 14,1-12):
Obraz: Tetrarcha Herod Antypas rządził w Galilei i Perei od roku 4. przed Chrystusem do roku 34. po Chr. On stoi za męczeńską śmiercią Jana Chrzciciela. Herod Antypas był synem Heroda Wielkiego, który był ważną postacią przy opowieści o Mędrcach, o ucieczce Świętej Rodziny do Egiptu i rzezi betlejemskich niewiniątek. Posłucham historii męczeństwa Jana, zwracając uwagę na swoje odczucia.
Myśl: Jezus dla Heroda był ‘ciekawostką’ i swego rodzaju ‘wyrzutem sumienia’ ze względu na Jana Chrzciciela. Herod znał Jana, podziwiał go, a zarazem zabił go, bo on był dla niego wyrzutem sumienia. Herod rządził twardą ręką, czuł respekt wobec Jana Chrzciciela, ale chciał go uciszyć, bo przypominał mu o jego grzechu, związku z Herodiadą. Herodiada była dla niego żoną, bratanicą i szwagierką. Była też wnuczką jego ojca Heroda Wielkiego. Jan Chrzciciel wypominał mu grzech i dlatego zginął.
Emocja: Zamiast nawrócenia przemoc i gwałt. To jest także często nasze doświadczenie. Chętnie słuchamy ‘ciekawostek’ religijnych, historii o cudach i znakach, ale odrzucamy sytuacje i ‘proroków’, którzy nam mówią o nawróceniu i moralności. Kto nie chce się nawrócić i zaangażować, dąży też do unicestwienia tego, co budzi niepokój. To jest historia Jana i Jezusa, która powtarza się w życiu każdego z nas.
Wezwanie: Poproszę o wrażliwość i odwagę podjęcia drogi nawrócenia. Podziękuję Bogu, że cierpliwie czeka na moją odwagę nawrócenia i przemiany.
Zakończę rozważanie spontaniczną modlitwą, lub mogę skorzystać z tej podpowiedzi: Panie Boże, Ty mówisz do mnie wielokrotnie przez wydarzenia, sytuacje, które wzywają do przemiany i nawrócenia, ale i przez ludzi bliskich czy dalszych, którzy są dla mnie światłem, mądrością i zachętą do wyrwania się z okowów zła. Dodaj mi odwagi do zmierzenia się ze złem mojego życia. Amen
Święty Franciszku,
wybłagaj u Boga
dla ludzi
dar miłowania
przyrody,
łaskę modlitwy
przy jej ołtarzu…
Niech każdy motyl
zwiastuje mi Ciebie,
każdy ptak niech śpiewa im Tobą,
każdy wiatr niech ich niesie do Ciebie
S.Riabinin