T knCh! 12 IX 2026 r
Mszę
św. o godz. 9 odprawił O.Łukasz. W czasie homilii usłyszeliśmy:
Siostry i Bracia-czciciele św. Franciszka
i św. Klary. Ewangelia jest o Bogu, który ukochał człowieka.
Potrzebna jest odpowiedź na Dobrą Nowinę. Albo są owoce, albo ich
nie ma. Albo wypełniane jest słowo, którego się słucha, albo
słowo jest tylko słuchane. Św. Mateusz w swej przypowieści o
sądzie mówi, że będziemy sądzeni z owoców. Muszą być widome
znaki, aby nasze chrześcijaństwo było skuteczne. Bóg stał się
człowiekiem w konkretnych warunkach życia człowieka. Św. Faustyna
pięknie to uchwyciła, dała pytanie każdemu z nas: co mogę powiedzieć,
że jest owocem Bożego działania we mnie?
Nie
zwątpić w dzisiejszym świecie. Nie bój się mała trzódko
-słyszymy w Ewangelii.
Po Mszy św. modliliśmy się do św.
Franciszka. Potem odbyło się spotkanie na salce
wg tematu
zaproponowanego przez O.Łukasza:
„Jak
św. Franciszek znał najdokładniej tajemnice sumienia wszystkich
braci swoich.”
Pojawiły się tu pytania, na które mieliśmy
odpowiedzieć:
Jak postępować wobec tych, którzy są pyszni lub popełniają błędy? Czy sposób postępowania św. Franciszka wobec braci jest dzisiaj do naśladowania jeden do jednego (chwalenie pokornych – ganienie pysznych)?
Jak można ocenić współcześnie obraz siebie samego, który miał św. Franciszek?
Dlaczego tak na siebie patrzył?
Co
to znaczy znać coś z Bożego objawienia, mieć dar poznania? Czy
spotkałeś kogoś, o kim można powiedzieć, że wie wiele z Bożego
objawienia (doświadczenie, mądrość życiowa, intuicja duchowa,
wiedza wlana)?
Po ciekawej rozmowie wysłuchaliśmy ogłoszeń na najbliższy czas.
Dzień Powszedni
Kolor szat: zielony, biały
Rok A, II
XXIII Tydzień zwykły
Czytania:
Czytania: z dnia
Pierwsze czytanie (1 Kor 10, 14-22)
Najmilsi
moi, strzeżcie się bałwochwalstwa. Mówię jak do ludzi
rozsądnych. Zresztą osądźcie sami to, co mówię: Kielich
błogosławieństwa, który błogosławimy, czy nie jest udziałem we
Krwi Chrystusa? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest udziałem w
Ciele Chrystusa? Ponieważ jeden jest chleb, przeto my, liczni,
tworzymy jedno ciało. Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego chleba.
Przypatrzcie się Izraelowi według ciała. Czyż nie są w jedności
z ołtarzem ci, którzy spożywają z ofiar na ołtarzu
złożonych?
Lecz po cóż to mówię? Czy może jest
czymś ofiara złożona bożkom? Albo czy sam bożek jest czymś?
Ależ właśnie to, co ofiarują poganie, demonom składają w
ofierze, a nie Bogu. Nie chciałbym, byście mieli coś wspólnego z
demonami. Nie możecie pić z kielicha Pana i z kielicha demonów;
nie możecie zasiadać przy stole Pana i przy stole demonów. Czyż
będziemy pobudzali Pana do zazdrości? Czyż jesteśmy mocniejsi od
Niego?
Psalm (Ps 116B, 12-13. 17-18)
Czym
się Panu odpłacę
za wszystko, co mi wyświadczył?
Podniosę
kielich zbawienia
i wezwę imienia Pana.
Złożę Ci,
Boże, ofiarę pochwalną
Tobie złożę ofiarę
pochwalną
i wezwę imienia Pana.
Wypełnię me śluby dla
Pana
przed całym Jego ludem.
Złożę Ci, Boże,
ofiarę pochwalną
Aklamacja (J 14, 23)
Jeśli
Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój
umiłuje go i do niego przyjdziemy.
Alleluja, alleluja,
alleluja
Ewangelia (Łk 6, 43-49)
Jezus
powiedział do swoich uczniów:
„Nie jest dobrym drzewem
to, które wydaje zły owoc, ani złym drzewem to, które wydaje
dobry owoc. Po owocu bowiem poznaje się każde drzewo: nie zrywa się
fig z ciernia ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry
człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły
człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca
mówią jego usta.
Czemu to wzywacie Mnie: «Panie,
Panie», a nie czynicie tego, co mówię? Pokażę wam, do kogo
podobny jest każdy, kto przychodzi do Mnie, słucha słów moich i
wypełnia je.
Podobny jest do człowieka, który buduje
dom: wkopał się głęboko i fundament założył na skale. Gdy
przyszła powódź, potok wezbrany uderzył w ten dom, ale nie zdołał
go naruszyć, ponieważ był dobrze zbudowany.
Lecz ten,
kto słucha, a nie wypełnia, podobny jest do człowieka, który
zbudował dom na ziemi bez fundamentu. Gdy potok uderzył w niego, od
razu runął, a upadek jego był wielki”.
Czytania: ze wspomnienia
Pierwsze czytanie (Ef 1, 3-6. 11-12)
Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich - w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym. W Nim dostąpiliśmy udziału my również, z góry przeznaczeni zamiarem Tego, który dokonuje wszystkiego zgodnie z zamysłem swej woli po to, byśmy istnieli ku chwale Jego majestatu - my, którzyśmy już przedtem nadzieję złożyli w Chrystusie.
Pierwsze czytanie (Ga 4, 4-7)
Bracia:
Gdy
nadeszła pełnia czasu, Bóg zesłał swojego Syna, zrodzonego z
niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy
podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo.
Na
dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych
Ducha Syna swego, który woła: «Abba, Ojcze». A zatem nie jesteś
już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z
woli Bożej.
Psalm (Łk 1, 46-48. 49-50. 51-53. 54-55)
Wielbi
dusza moja Pana, *
i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy
moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy. *
Oto
bowiem odtąd błogosławić mnie będą
wszystkie
pokolenia.
Bądź pochwalona, Boża Rodzicielko
Gdyż
wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, *
święte jest imię
Jego.
Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie *
nad
tymi, co się Go boją.
Bądź pochwalona, Boża
Rodzicielko
Okazał moc swego ramienia,
rozproszył
pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strącił władców z
tronu, a wywyższył pokornych.
Głodnych nasycił dobrami, a
bogatych z niczym odprawił.
Bądź pochwalona, Boża
Rodzicielko
Ujął się za swoim sługą, Izraelem,
pomny
na swe miłosierdzie.
Jak przyobiecał naszym ojcom,
Abrahamowi
i jego potomstwu na wieki.
Bądź pochwalona, Boża
Rodzicielko
Aklamacja (Łk 1, 45)
Błogosławiona
jesteś, Panno Maryjo,
która uwierzyłaś, że spełnią się
słowa powiedziane Tobie od Pana.
Alleluja, alleluja,
alleluja
Ewangelia (Łk 1, 39-47)
W
tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do
pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i
pozdrowiła Elżbietę.
Gdy Elżbieta usłyszała
pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch
Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i
powiedziała:
«Błogosławiona jesteś między
niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi
to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto skoro głos Twego
pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości
dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś
uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana».
Wtedy
Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w
Bogu, moim Zbawcy».
KOMENTARZ DO EWANGELII
Wiara musi wydawać owoce – samo słuchanie nie wystarczy
Teoria i praktyka. Chrześcijaństwo to nie tkliwa opowieść, która ma nas rozrzewnić i wzruszyć. Objawienie jest praktyczne. Prowadzi nas przez poznanie Boga przez Słowo do życia nim na co dzień. To jest katecheza chrzcielna o miłosierdziu w praktyce, która funkcjonowała w Kościele pierwotnym. Ona kształtuje nas także dzisiaj.
Słowa ewangelii na dzisiaj (12 września 2026 r.):
Z
ewangelii wg św. Łukasza: Nie
jest dobrym drzewem to, które wydaje zły owoc, ani złym drzewem
to, które wydaje dobry owoc. Po owocu bowiem poznaje się każde
drzewo; nie zrywa się fig z ciernia ani z krzaka jeżyny nie zbiera
się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa
dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z
obfitości serca mówią jego usta.
Czemu to wzywacie Mnie:
"Panie, Panie!", a nie czynicie tego, co mówię? Pokażę
wam, do kogo podobny jest każdy, kto przychodzi do Mnie, słucha
słów moich i wypełnia je. Podobny jest do człowieka, który
buduje dom: wkopał się głęboko i fundament założył na skale.
Gdy przyszła powódź, potok wezbrany uderzył w ten dom, ale nie
zdołał go naruszyć, ponieważ był dobrze zbudowany. Lecz ten, kto
słucha, a nie wypełnia, podobny jest do człowieka, który zbudował
dom na ziemi bez fundamentu. [Gdy] potok uderzył w niego, od razu
runął, a upadek jego był wielki».
Komentarz do ewangelii z dnia (Łk 6,43-49):
Obraz:
Świat wokół nas, obserwacja przyrody, ale także swojego wnętrza,
procesów, jakie zachodzą w moim wnętrzu mogą nas sporo nauczyć.
Mówi o tym wiele przysłów, mądrości poprzednich pokoleń. Mówi
o tym Pismo święte i obrazy, którymi posługuje się sam Jezus.
Posłucham tego, co Pan mówi, zwrócę uwagę na swoje skojarzenia i
odczucia.
Myśl:
Życie to proces, który ma swoje prawidła i uwarunkowania. Dobro
nie pojawia się znikąd. Jest wypadkową dobrych decyzji, świadomych
wyborów i hojności serca. Jedną z rzeczy, która mówi o naszej
dojrzałości to spójność między intencjami, słowami, a
rzeczywistym podejmowanym działaniem. Zbawienie bowiem to nie
przyjęcie jakiejś teorii, filozofii życia, ale czynienie tego, co
Pan czynił i polecił nam, abyśmy podobnie postępowali. Zbawienie
to przyjęcie i pełnienie dzieł miłosierdzia. Słuchanie słów
miłosierdzia jest życiem nimi.
Emocja:
Teoria i praktyka. Chrześcijaństwo to nie tkliwa opowieść, która
ma nas rozrzewnić i wzruszyć. Objawienie jest praktyczne. Prowadzi
nas przez poznanie Boga przez Słowo do życia nim na co dzień. To
jest katecheza chrzcielna o miłosierdziu w praktyce, która
funkcjonowała w Kościele pierwotnym. Ona kształtuje nas także
dzisiaj.
Wezwanie:
Poproszę o łaskę poznania ‘złego owocu’, który jest we mnie,
bo przezeń objawia się Boże miłosierdzie. Podziękuję za
zaproszenie, aby przyjść do Pana, słuchać Jego słowa i czynić
je swoim życiem.
Zakończę swoją modlitwą spontaniczną,
albo skorzystam z tej propozycji: Najlepszy
Ojcze, Ty w Jezusie dałeś nam praktyczny wzór życia i
praktykowania miłosierdzia. Poślij Swego Ducha, aby nauczył nas
uważności na wszelkie przejawy dobra i odwagi do życia nim każdego
dnia. Amen.
Święty Franciszku,
o takie mieszkanie Cię proszę -
jego ściankami niech będzie wszechświat,
a jego sercem Serce Chrystusa.
Inne meblowane zabierz
inny styl - uczyń śmiesznym!
S.Riabinin
Herod nie bał się Jana, lecz prawdy o sobie – zamiast nawrócenia wybrał przemoc
Zamiast nawrócenia przemoc i gwałt. To jest także często nasze doświadczenie. Chętnie słuchamy ‘ciekawostek’ religijnych, historii o cudach i znakach, ale odrzucamy sytuacje i ‘proroków’, którzy nam mówią o nawróceniu i moralności. Kto nie chce się nawrócić i zaangażować, dąży też do unicestwienia tego, co budzi niepokój. To jest historia Jana i Jezusa, która powtarza się w życiu każdego z nas.
Słowa ewangelii na dzisiaj (1 sierpnia 2026 r.):
Z ewangelii wg św. Mateusza: W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: «To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają». Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wrzucić do więzienia. Powodem była Herodiada, żona brata jego, Filipa. Jan bowiem upomniał go: «Nie wolno ci jej trzymać». Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka.
Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła córka Herodiady wobec gości i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę: «Daj mi - rzekła - tu na misie głowę Jana Chrzciciela!» Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posłał więc [kata] i kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczęciu, a ono zaniosło ją swojej matce. Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.
Komentarz do ewangelii z dnia (Mt 14,1-12):
Obraz: Tetrarcha Herod Antypas rządził w Galilei i Perei od roku 4. przed Chrystusem do roku 34. po Chr. On stoi za męczeńską śmiercią Jana Chrzciciela. Herod Antypas był synem Heroda Wielkiego, który był ważną postacią przy opowieści o Mędrcach, o ucieczce Świętej Rodziny do Egiptu i rzezi betlejemskich niewiniątek. Posłucham historii męczeństwa Jana, zwracając uwagę na swoje odczucia.
Myśl: Jezus dla Heroda był ‘ciekawostką’ i swego rodzaju ‘wyrzutem sumienia’ ze względu na Jana Chrzciciela. Herod znał Jana, podziwiał go, a zarazem zabił go, bo on był dla niego wyrzutem sumienia. Herod rządził twardą ręką, czuł respekt wobec Jana Chrzciciela, ale chciał go uciszyć, bo przypominał mu o jego grzechu, związku z Herodiadą. Herodiada była dla niego żoną, bratanicą i szwagierką. Była też wnuczką jego ojca Heroda Wielkiego. Jan Chrzciciel wypominał mu grzech i dlatego zginął.
Emocja: Zamiast nawrócenia przemoc i gwałt. To jest także często nasze doświadczenie. Chętnie słuchamy ‘ciekawostek’ religijnych, historii o cudach i znakach, ale odrzucamy sytuacje i ‘proroków’, którzy nam mówią o nawróceniu i moralności. Kto nie chce się nawrócić i zaangażować, dąży też do unicestwienia tego, co budzi niepokój. To jest historia Jana i Jezusa, która powtarza się w życiu każdego z nas.
Wezwanie: Poproszę o wrażliwość i odwagę podjęcia drogi nawrócenia. Podziękuję Bogu, że cierpliwie czeka na moją odwagę nawrócenia i przemiany.
Zakończę rozważanie spontaniczną modlitwą, lub mogę skorzystać z tej podpowiedzi: Panie Boże, Ty mówisz do mnie wielokrotnie przez wydarzenia, sytuacje, które wzywają do przemiany i nawrócenia, ale i przez ludzi bliskich czy dalszych, którzy są dla mnie światłem, mądrością i zachętą do wyrwania się z okowów zła. Dodaj mi odwagi do zmierzenia się ze złem mojego życia. Amen
Święty Franciszku,
wybłagaj u Boga
dla ludzi
dar miłowania
przyrody,
łaskę modlitwy
przy jej ołtarzu…
Niech każdy motyl
zwiastuje mi Ciebie,
każdy ptak niech śpiewa im Tobą,
każdy wiatr niech ich niesie do Ciebie
S.Riabinin