T knCh! 13 VI. 2926 r
Mszę św. o godz. 9 odprawił O. Łukasz. Po Mszy św. modliliśmy się litanią do św. Antoniego,
gdyż 13 VI jest Jego dniem. W czasie homilii usłyszeliśmy: dziś dzień . św. Antoniego, który został pochowany jeszcze za czasów św. Franciszka, który miał dystans do teologów. Bracia ukazali mu, że trzeba mieć wiedzę.Dziś Ewangelię będziemy głosić różnymi językami np. służbą. Twój język, umiejętność przemawiania, talent, wszelkie dary, które mamy są "językami" - to sposób służby. Tym bogactwem jesteśmy wyposażeni by służyć Kościołowi, by iść i głosić - być w rodzinie, wspólnocie. Człowiek, stworzony przez Boga jest celem naszej służby.
Św. Antoni znał języki: portugalski, włoski, łacinę. Czynił cuda. Było ich tak wiele, że tylko 10 miesięcy czekałna kanonizację - najkrócej w historii Kościoła. Śpiewamy o tym w pieśni ku czci św. Antoniego: "jeżeli szukasz cudów idź do Antoniego, wszelkich łask dowody znajdziesz u niego. Za Jego przyczyną chorzy zdrowo wstają, z rąk i nóg pojmanych okowy spadają, zguby się znajdują, laska zdrowia wraca umarli na nowo do życia wracają.…"
Jakimi językami mówisz? pytał dalej kaznodzieja. Przez Twoje talenty Słowo Boże może docierać do czlowieka ibyć zrozumiałe. Jeśli wiesz jaki znasz język, czy uważasz, by inni nie skorzystali z tego? Oby Duch św. dał nam odwagę komunikowania się językami, które mamy. Każdy powinien znaleźć sposób posługiwania we wspólnocie Kościoła. W nauczaniu św. Franciszka jest taka chwila, kiedy zachęca On uczniów by głosili Ewangelię, a gdy trzeba - słowem. Zatem naszym językiem może być konkretna postawa, a nie tylko słowo, jakby mogło się wydawać. Po Mszy św. i po modlitwie do św. Antoniego udaliśmy się na salkę 003, które jest salą spotkań dla różnych grup działających przy Kościele OO Kapucynów w Krakowie. Raz w roku grupy te maja spotkanie w ogrodzie kapucyńskim przy grilu i przyniesionych słodkościach. W tym roku będzie to 21 VI. po Mszy św. o godz.16.30.
Na salce rozmowę nasza skoncetrowaliśmy na Ewangelii o powołaniu celnika Mateusza. Tu O.
Łukasz podarował nam swoją refleksję. P. Jezus najlepiej czuł się wśród grzeszników, źle wśród faryzeuszy. P Jezus chceobjawić Ojca, który jest życzliwy każdemu człowiekowi. W Ewangelii jest chwalona miłość, zrozumienie, nie gorszenie się drugim człowiekiem. W czasie chrztu św. P Jezus stał z grzesznikami, na krzyżu wisiał między łotrami. Był z grzesznikami do końca. W Piśmie św. czytamy: miłości pragnę, nie krwawej ofiary. P Jezus mówi, że trzeba umieć powiedzieć sobie NIE. Wtedy potrafimy powiedzieć drugiemu człowiekowi TAK. Z takiej postawy mam złożyć Bogu ofiarę. Ofiara - w służbie bliżniemu.
Po
tych słowach wprowadzenia Ojca, przyszedł czas świadectw -
dzielenia się własnymi przemyśleniami na powyższy
temat. Potem S Agnieszka przeczytała ogłoszenia na II sobotę
miesiąca czerwca. Ci, co chcieli, zostali jeszcze na braterską rozmowę, do czego zachęciła S.Kasia.
Niektórzy skorzystali zapewne z zaproszenia na konferecję poświęconą Sł Bożemu kard. Hlondowi,w kolegiacie św.Anny od godz 12 do 18, 13 VI 26
13 VI Wspomnienie Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny
Kolor szat: biały
Rok A, II
X Tydzień zwykły
Pierwsze czytanie (Iz 61, 9-11)
Plemię
narodu mego będzie znane wśród narodów i między ludami ich
potomstwo. Wszyscy, co ich zobaczą, uznają, że oni są szczepem
błogosławionym Pana.
Ogromnie się weselę w Panu, dusza
moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia,
okrył mnie płaszczem sprawiedliwości, jak oblubieńca, który
wkłada zawój, jak oblubienicę strojną w swe klejnoty. Zaiste, jak
ziemia wydaje swe plony, jak ogród rozplenia swe zasiewy, tak Pan
Bóg sprawi, że się rozpleni sprawiedliwość i chwała wobec
wszystkich narodów.
Psalm (1 Sm 2, 1. 4-5, 6-7, 8abcd (R.: por. 1a))
Raduje
się me serce w Panu, *
moc moja dzięki Panu się
wznosi,
rozwarły się me usta na wrogów moich, *
gdyż
cieszyć się mogę Twoją pomocą.
Całym swym sercem
raduję się w Panu
Łuk mocarzy się łamie, *
a
słabi przepasują się mocą.
Za chleb najmują się syci, a
głodni odpoczywają, *
niepłodna rodzi siedmioro, a więdnie
bogata w dzieci.
Całym swym sercem raduję się w
Panu
To Pan daje śmierć i życie, *
w grób wtrąca
i zeń wywodzi.
Pan uboży i wzbogaca, *
poniża i
wywyższa.
Całym swym sercem raduję się w Panu
Z
pyłu podnosi biedaka, *
z barłogu dźwiga nędzarza,
by
go wśród możnych posadzić, *
by dać mu stolicę
chwały.
Całym swym sercem raduję się w Panu
Aklamacja (Łk 2, 19)
Błogosławiona
jesteś, Panno Maryjo,
zachowałaś słowa Boże
i
rozważałaś je w sercu swoim.
Alleluja, alleluja,
alleluja
Ewangelia (Łk 2, 41-51)
Rodzice
Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał
On lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy
wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w
Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że
jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród
krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy
szukając Go.
Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w
świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał
się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli
zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.
Na ten
widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu,
czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca
szukaliśmy Ciebie».
Lecz On im odpowiedział: «Czemuście
Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co
należy do mego Ojca»? Oni jednak nie zrozumieli tego, co im
powiedział.
Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu;
i był im poddany.
A Matka Jego chowała wiernie wszystkie
te wspomnienia w swym sercu.
KOMENTARZ
DO EWANGELII
Nie musisz niczego udowadniać. Jezus mówi: "Niech wasze tak będzie tak"
Jak często próbujemy sprawiać wrażenie bardziej pobożnych, mądrzejszych lub bardziej zaangażowanych, niż jesteśmy naprawdę? W dzisiejszej Ewangelii Jezus przypomina, że prawda nie potrzebuje wielkich deklaracji ani efektownych zapewnień. Wystarczy uczciwość, prostota i życie bez udawania.
Słowo na dziś (Mt 5,33-37)
Z ewangelii wg św. Mateusza: Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Komentarz do Ewangelii (Sobota, 13 czerwca 2026 r.)
Obraz: Jesteśmy z Jezusem, Jego uczniami i tłumem ludzi na Górze Błogosławieństw. Pan przypomina swoim słuchaczom, że ich sprawiedliwość powinna być większa niż uczonych w Piśmie. Posłucham tych słów. Zwrócę uwagę na swoje skojarzenia i odczucia.
Myśl: Tekst jest tak skonstruowany, jakby był antytezą: „A Ja wam powiadam...” Nie są to jednak faktyczne antytezy. Druga część zdania nie kwestionuje pierwszej, ale ją wyjaśnia, nadaje jej faktyczne znaczenie. Przysięga odwołująca się do boskiego autorytetu, który ma gwarantować prawdę jest najmocniejszym potwierdzeniem. W czasach Jezusa stała się zapewne zwyczajem wśród Żydów, co sprowadziło niebezpieczeństwo nadużyć. Nie zmieniło tego wprowadzanie swego rodzaju ‘zastępników’ (niebo, ziemia, Jerozolima czy jakakolwiek inna rzecz), by nie angażować ‘imienia Boga’.
Emocja: Łatwa pokusa udawania. Robienie wrażenia mądrych, pobożnych czy zaangażowanych to także wielka pokusa dla nas. Udajemy, że jesteśmy ‘bardziej...’ bo chcemy zrobić dobre wrażenie, komuś zaimponować czy uspokoić własne poczucie winy. To na nic się nie przyda. Na Bogu nie zrobi to wrażenia. Nie udawaj – bądź ‘tak, tak; nie, nie...’.
Wezwanie:
Poproszę o łaskę wychodzenia z kręgu kłamstwa, przemocy i
udawania. Podziękuję za tych, którzy uczą mnie przebaczania i
pojednania.
Pomodlę się do Matki Bożej: O
Maryjo słodka, Matko nasza w niebie prowadź nasze kroki po drodze
żywota, jakże często stromej i pełnej wyboi. A u kresu drogi bądź
nam niebios bramą i błogosławiony Owoc twego łona ukaż nam
Jezusa. Amen.
Człowiek szuka miłości...
tasują ją niby karty przy stole gry...
licytuje, wygrywa, przegrywa, cieszy się, rozpacza...
Święty Franciszku,
wyprowadź nas z tego kasyna
drobnej, zmiennej miłości
pod serce samego Boga -
dla nas zrodzone w Betlejem,
za nas umarłe na Krzyżu !
S. RIABININ