środa, 5 maja 2021

I sobota maja 2021r - spotkanie modlitewne LRR, FZŚ, SHNSPJ

T knCh! 1 V 21 Mszę św. o g 9 odprawił O.Mariusz. Po Mszy św. modliliśmy się, jak zwykle jedną częścią Różańca św. W czasie homilii O Mariusz powiedział: Dziś wspominamy św Józefa-robotnika. Przytoczę wspomnienia ks Adama Sikory. Zdarzenie miało miejsce w 1930 r, w okręgu lwowskim. Kapłan ów pewnego późnego wieczora usłyszał mocne pukanie do okiennicy i głos aby udał się na ul. Sobieskiego 50, bo tam umiera człowiek. Wyjrzał przez okno. Nie zobaczył nikogo, więc położył się do łóżka, sądząc, że może ktoś chce go zwabić i wyrządzić krzywdę. Za chwilę sytuacja się powtórzyła – i znów nie było nikogo za okiennicą. Wrócił do łóżka. Wtedy ktoś zapukał do drzwi; wszedł starszy mężczyzna i powtórzył te same słowa, które były słyszane poprzednio przy pukaniu w okiennice. Po wypowiedzeniu tych słów mężczyzna zniknął. Kapłan ów zabrał Komunię św, Oleje św. i poszedł pod wskazany adres. Dozorca domu stwierdził, że na próżno się ksiądz fatyguje, bo pod wskazanym adresem mieszka lekarz, który jest człowiekiem niewierzącym. Mimo to kapłan ów udał się pod wskazany adres. Żona owego lekarza potwierdziła, że są ludźmi niewierzącymi. Lekarz po usłyszeniu opowiadania księdza wyjaśniającego dlaczego tu przyszedł, kazał przynieść żonie obraz św Józefa. W osobie św. Józefa, kapłan rozpoznał człowieka, który późnym wieczorem zjawił się w jego mieszkaniu. Lekarz wyjaśnił,że obraz ten otrzymał od mamy z doczepioną karteczką, na której była napisana modlitwa do św Józefa. Mama jego prosiła, by codziennie modlił się tą modlitwą. Lekarz to czynił, mimo że był niewierzący. Uwierzył, że to właśnie św. Józef zainterweniował i poprosił kapłana o wizytę u niego. Kapłan przy wyjściu jest poinformowany przez żonę, by wrócił, bo mąż jej kona. Wrócił więc i pomodlił się. I tu usłyszeliśmy kilka uwag odnośnie umierania. Ważne jest, by żyć w łasce uświęcającej. Przysłowie mówi, że drzewo spada na ten bok, na który się pochyla. Człowiek nigdy nie wie, czy jest godny miłości czy nienawiści Boga. Św. Paweł mówi jestem usprawiedliwiony z powodu Jezusa Chrystusa. Dobrze jest mieć kogoś, by nie pozostawać samemu w czas odchodzenia z tego świata. Człowiek pozostaje w chwili śmierci sam z Bogiem. Człowiek stojący obok może być orędownikiem Boga. Mojżesz był człowiekiem, a jednak miał ogromny wpływ na Boga. Często modlił się on za podwładny mu lud. Miał wtedy podniesione ręce. Gdy lud uczynił sobie złotego bożka, Mojżesz prosił za ogłupiałym narodem i uprosił Boże zmiłowanie. Na przełomie XV i XVI w kult św. Józefa bardzo się rozwinął. Mistycy mówią, że św. Józef miał błogosławioną śmierć, w towarzystwie Jezusa i Maryi. Św. Józef odsunął się, gdy P.Jezus zakończył działalność publiczną. Nie doczekał śmierci P.Jezusa. Zrobił, co miał zrobić. W książce „Mistyczne miasto Boże” św. Józef zwraca się do Pana Jezusa: pobłogosław mnie, swemu słudze i dzięki Ci, że wybrałeś mnie na Oblubieńca Maryi. Pan Jezus udziela Mu swego błogosławieństwa i mówi: spoczywaj w pokoju i powiedz swoim prorokom, że tam wstąpię i wyprowadzę z otchłani. Śmierć św. Józefa była podobna do zaśnięcia. W naszej wierze, mówiąc o śmierci, mówimy o zaśnięciu. Śmierć ludzi świętych jest do pozazdroszczenia, bo umierają od pocałunku Pana. Już człowiek nie chce żyć dalej. PIERWSZE CZYTANIE Dz 13,44-52 Apostołowie zwracają się do pogan Czytanie z Dziejów Apostolskich W następny szabat po kazaniu Pawła w synagodze w Antiochii Pizydyjskiej zebrało się niemal całe miasto, aby słuchać słowa Bożego. Gdy Żydzi zobaczyli tłumy, ogarnęła ich zazdrość, i bluźniąc sprzeciwiali się temu, co mówił Paweł. Wtedy Paweł i Barnaba powiedzieli odważnie: „Należało głosić słowo Boże najpierw wam. Skoro jednak odrzucacie je i sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do pogan. Tak bowiem nakazał nam Pan: «Ustanowiłem cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi»”. Poganie słysząc to radowali się i uwielbiali słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli. Słowo Pańskie rozszerzało się po całym kraju. Ale Żydzi podburzyli pobożne a wpływowe kobiety i znaczniejszych obywateli, wzniecili prześladowanie Pawła i Barnaby i wyrzucili ich ze swych granic. A oni otrząsnąwszy na nich pył z nóg, przyszli do Ikonium, a uczniów napełniało wesele i Duch Święty. Oto Słowo Boże. PSALM RESPONSORYJNY: Ps 98,1.2-3ab.3cd-4 Śpiewajcie Panu pieśń nową, albowiem uczynił cuda. Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica i święte ramię Jego. Pan okazał swoje zbawienie, na oczach pogan objawił swoją sprawiedliwość. Wspomniał na dobroć i na wierność swoją dla domu Izraela. Ujrzały wszystkie krańce ziemi zbawienie Boga naszego. Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio, cieszcie się, weselcie i grajcie. ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ: J 6,63b.68b A Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem. Ty masz słowa życia wiecznego. A EWANGELIA J 14,1-6 Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca Słowa Ewangelii według świętego Jana Jezus powiedział do swoich uczniów: „Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście”. Rzekł do Niego Filip: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wy starczy”. Odpowiedział mu Jezus: „Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: «Pokaż nam Ojca?» Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię”. Oto słowo Pańskie.

wtorek, 20 kwietnia 2021

II sobota kwietnia 2021 r - spotkanie modlitewne FZŚ

T knCh! 10.IV.2021 Mszę św. o godz. 9 odprawił O Robert. W czasie homilii powiedział. Co dziś mówi liturgia słowa? Widzimy trudności wiary ze spotkania ze Zmartwychwstałym. Uczniowie mają trudności, by głosić dobrą nowinę. Bez wiary w zmartwychwstanie, chrześcijaństwo nie ma sensu. P Jezus wkracza, byśmy zadziwili się zmartwychwstaniem. Najpierw Maria Magdalena idzie do uczniów. Oni nie uwierzyli. Dalej uczniowie w drodze do Emaus też nie wierzą .Tu jeszcze nie było wspólnoty. Minimum 3 osoby tworzą wspólnotę. Więc Jezus Chrystus daje się uczniom we wspólnocie. To wspólnota czyni uczniów Jezusa Chrystusa świadkami w Jego zmartwychwstanie. Dziś indywidualnie chcemy naszą wiarę sprowadzić do grobu. Jesteśmy powołani do wspólnoty by tu przez wiarę, która zawsze jest odniesieniem do brata, siostry, by zobaczyć, że to jest świadek Jezusa Chrystusa. Po zmartwychwstaniu uczniowie głoszą dobrą nowinę, głoszą Ewangelię, że On zmartwychwstał i że można nawrócić się. Piotr i Jan są bliscy przez swą wiarę. Dziś przeżywamy te prawdę o zmartwychwstaniu. Po Mszy św. odbyło się przyjęcie do nowicjatu 4 osób. To czas, by się sobie przyglądnąć. Nowicjuszom towarzyszy wspólnota, formator. To czas, by bardziej spotkać Boga. Nowicjusze są wezwani by jak Piotr i Jan przyjąć Ducha św i by świadczyć po franciszkańsku. O to się winni modlić kandydaci. Odkryć autentyczność życia franciszkańskiego. We wspólnocie przychodzi zmartwychwstały, by głosić braterstwo. PIERWSZE CZYTANIE Dz 4,13-21 Nie możemy nie mówić tego, co widzieliśmy Czytanie z Dziejów Apostolskich Przełożeni i starsi, i uczeni, widząc odwagę Piotra i Jana, a dowiedziawszy się, że są oni ludźmi nieuczonymi i prostymi, dziwili się. Rozpoznawali w nich też towarzyszy Jezusa. A widząc nadto, że stoi z nimi uzdrowiony człowiek, nie znajdowali odpowiedzi. Kazali więc im wyjść z sali Rady i naradzali się. Mówili jeden do drugiego: „Co mamy zrobić z tymi ludźmi? Bo dokonali jawnego znaku, oczywistego dla wszystkich mieszkańców Jerozolimy. Przecież temu nie możemy zaprzeczyć. Aby jednak nie rozpowszechniało się to wśród ludu, zabrońmy im surowo przemawiać do kogokolwiek w to imię”. Przywołali ich potem i zakazali im w ogóle przemawiać i nauczać w imię Jezusa. Lecz Piotr i Jan odpowiedzieli: „Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga? Bo my nie możemy nie mówić tego, co widzieliśmy i co słyszeliśmy”. Oni zaś ponowili groźby, a nie znajdując żadnej podstawy do wymierzenia im kary, wypuścili ich ze względu na lud, bo wszyscy wielbili Boga z powodu tego, co się stało. Oto Słowo Boże. PSALM RESPONSORYJNY: Ps 118,1 i 14.15-16.18 i 21 Dziękujcie Panu, bo jest dobry, bo Jego łaska trwa na wieki. Pan moją mocą i pieśnią, On stał się moim Zbawcą. Głosy radości z ocalenia w namiotach sprawiedliwych: „Prawica Pana wzniesiona wysoko, prawica Pańska moc okazała”. Ciężko mnie Pan ukarał, ale na śmierć nie wydał. Dziękuję Tobie, żeś mnie wysłuchał i stałeś się moim Zbawcą. ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ: Ps 118,24 A Oto dzień, który Pan uczynił, radujmy się w nim i weselmy. A EWANGELIA Mk 16,9-15 Chrystus zmartwychwstały posyła Apostołów na głoszenie Ewangelii Słowa Ewangelii według świętego Marka Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wyrzucił siedem złych duchów. Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy byli z Nim, pogrążonym w smutku i płaczącym. Oni jednak słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie chcieli wierzyć. Potem ukazał się w innej postaci dwom z nich na drodze, gdy szli na wieś. Oni powrócili i oznajmili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli. W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. I rzekł do nich: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu”. Oto słowo Pańskie.
Krzyż nie miałby sensu, gdyby nie Zmartwychwstanie, a Zmartwychwstania nie byłoby, gdyby nie Krzyż. Wszystko ma swój czas i sens. A tam, gdzie trudno pojąć, jest miejsce na nasze zaufanie. Niech światło Jezusa świeci każdego dnia. (autor nieznany)

sobota, 13 marca 2021

II sobota marca 2021 r - spotkanie modlitewne FZŚ

T knCh! 13 III 21 Mszę św. o godz. 9 odprawił O Robert. Po Mszy św. modliliśmy się Godzinkami ku czci św. Franciszka z Asyżu. W czasie homilii O Robert powiedział: w dalszym ciągu prowadzimy rozważania o Eucharystii, w ramach formacji. W temacie omawiania symboli eucharystycznych, dziś zatrzymujemy się przy ołtarzu. Pierwsze ołtarze były robione z naturalnego kamienia. Mojżesz na polecenie Boga zbudował 3 ołtarze: jeden na całopalną ofiarę, drugi do kadzenia i trzeci na chleby pochwalne. Eucharystia jest paschą Chrystusa i jest Paschą każdego, kto zasiada do stołu z Chrystusem. Barankiem jest Chrystus, a znakiem ofiary krzyż. Na ołtarzu dokonuje się bezkrwawa ofiara. To znak Stołu Pańskiego – znak zgromadzenia się przy Chrystusie, sprawującym ostatnią wieczerzę. To prawdziwość słów Pana. Możemy być uczestnikami Wieczernika, Golgoty i Poranka Wielkanocnego. Jest to znak eschatologiczny, brama nowego i wiecznego przymierza – w niebie, uczta życia wiecznego. Pierwsze eucharystie miały miejsce w domu, łamanie chleba, potem w katakumbach przy relikwiach męczenników. Przed Soborem Watykańskim II ołtarz znajdował się przy ścianie, skierowanej na wschód. Teraz ołtarz znajduje się na środku, jako stół, przy którym zasiadamy. Spotykamy się z Chrystusem przy jednym stole. W kulturze semickiej zasiadano przy jednym stole, ustawionym w podkowę., w postawie półleżącej , by ułatwić podawanie posiłków. Na ołtarzu ma miejsce uczta, dająca życie wieczne. Sama obecność Boga. Podczas kadzenia ma miejsce obecność chwały Bożej, tak wierzono. P Jezus zasiada z nami do stołu, jak w Emaus. Eucharystia jest odniesieniem do naszych wspólnych posiłków rodzinnych , poprzedzonych modlitwą. Po posiłku dziękujemy Bogu. P Jezus zaprasza nas do wspólnoty stołu, ukazując, że wiara nie jest sprawą indywidualną. P Jezus uczy nas jak kochać drugiego. Niech Jezus Chrystus przez liturgie uczy nas jak się spotykać i być darem dla drugiego. 17 III 21 o godz 18 nasza wspólnota FZŚ będzie prowadzić drogę krzyżową, w kościele OO Kapucynów, przy ul Loretańskiej. Znak krzyża 16.XI.1937 r (E.Stein) Z Tobą pod krzyżem stać! słowa te piszesz w książeczce kogoś, kto niesie znak krzyża, bo na tobie już spoczywa wielki cień krzyża. Potem opuszcza się on na Twoje ramiona twardo i ciężko. Człowiekiem stał się z powodu ludzkiej woli. Podarował pełnię swego życia, ludzkiego życia duszom, które sobie wybrał. Ten, który utworzył każde ludzkie serce i nadał mu sens tkwiący w Jego istocie. W nowym Imieniu kiedyś chce objawić się temu, kto tylko Go rozumie. Z każdym z wybranych związał się w sposób głęboko tajemniczy, właściwy każdemu. I podaruje On ze swej pełni ludzkiego życia Krzyż. Co to jest krzyż? Znak największego wstydu - kto go dotyka jest wyeliminowany z ludzkich szeregów, które kiedyś radośnie jemu przyklaskiwały. Odwracają się bojaźliwie i nie znają już go. Jest on bezbronnie wydany na łup wrogów. Na ziemi nie pozostało mu nic więcej jak ból, cierpienie i śmierć. Czym jest krzyż? Znakiem, który wskazuje na niebo. Sterczy wysoko ponad pył ziemi i tym samym kieruje się w górę, w samo światło. Co człowiek wziąć może, porzuca, otwórz ręce i przytul się do krzyża: wtedy poniesie cię on w górę w wieczne światło. Popatrz na krzyż; oto rozciąga się jego belka otwiera jak jedno z ramion, jakby chciało cały świat objąć: Przyjdźcie tutaj wy wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście także wy, którzy wołacie do mnie: na krzyż z nim! To jest obraz Boga, który dziedziczymy w krzyżu. Krzyż ten podnosi się z ziemi do nieba jak Jego, który wstąpił do nieba i ponieść chciał wszystkich w górę. Obejmij tylko krzyż, w ten sposób masz Go, który prawdą, drogą i życiem jest. Niesiesz Twój krzyż?, wtedy niesie on ciebie i staje się tobie BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM. PIERWSZE CZYTANIE Oz 6,1-6 Miłości pragnę, a nie krwawej ofiary Czytanie z Księgi proroka Ozeasza Chodźcie, powróćmy do Pana! On nas poranił i On też uleczy, On to nas pobił, On ranę zawiąże. Po dwu dniach przywróci nam życie, a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności. Dołóżmy starań, aby poznać Pana; Jego przyjście jest pewne jak świt poranka, jak wczesny deszcz przychodzi On do nas i jak deszcz późny, co nasyca ziemię. „Cóż ci mogę uczynić, Efraimie, co pocznę z tobą, Judo? Miłość wasza podobna do chmur na świtaniu albo do rosy, która prędko znika. Dlatego ciosałem ich przez proroków, słowami ust mych zabijałem, a Prawo moje zabłysło jak światło. Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń”. Oto Słowo Boże. PSALM RESPONSORYJNY: Ps 51,3-4.18-19.20-21a Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość. Obmyj mnie zupełnie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego. Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz, a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz. Boże, moją ofiarą jest duch skruszony, pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz. Panie, okaż Syjonowi łaskę w Twej dobroci: odbuduj mury Jeruzalem. Wówczas przyjmiesz ofiary prawe, dary i całopalenia. ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ: Ps 95,8ab Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych, lecz słuchajcie głosu Pańskiego. EWANGELIA Łk 18,9-14 Przypowieść o faryzeuszu i celniku Słowa Ewangelii według świętego Łukasza Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: „Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: «Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam». Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: «Boże, miej litość dla mnie, grzesznika». Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”. Oto słowo Pańskie.

piątek, 12 marca 2021

I sobota marca 2021 r - spotkanie modlitewne LRR, FZŚ, SHNSPJ

 T                                                                           knCh!                                                       6 III 21

Mszę św o g 9 odprawił O Mariusz. Po niej modliliśmy się, jak zwykle na Różańcu. W czasie homilii celebrans powiedział:

W Poście trafia do nas obraz miłosiernego Ojca. Dziwne jest to, że ojciec marnotrawnego syna przyjmuje go z tak wielką miłością. Dla Boga nigdy nie ma niechcianych ludzi. Małgorzata z Citta di Castello pochodziła z bogatej rodziny. Jej rodzice to Parys i Emilia. Ojciec był wojskowym. Zdobył twierdzę Metorę. Podarowano mu twierdzę. Zamieszkał tam. Gdy miało przyjść na świat dziecko Parysa i Emilii, zapowiedziano, że z okazji urodzin zaraz zaczną bić dzwony, a mieszkańcy miasteczka będą zaproszeni na ucztę. Tymczasem dzwon milczał i milczał. Urodziła się dziewczynka, o której rodzice nie chcieli powiedzieć - nasze dziecko. To był potworek. Miała dużą głowę, była niewidoma, miała garb, jedną nogę krótszą. Rodzice nie chcieli mieć z nią nic wspólnego. Służąca zapytała o imię tego dziecka. Usłyszała – jeśli chcesz weź je. I wzięła. Wychowywała ją, mówiła jej o Bogu, zwyczajnie, od serca. Zaczęła zabierać ją do zamku, do kaplicy, bo tam nie było rodziców. Ktoś to zauważył. Ojciec rzekł: trzeba to dziecko ukryć, bo my nie mogliśmy mieć takiego dziecka. Przy kościele w Citta di Castello dobudowano komórkę z dwoma okienkami: jedno z widokiem na tabernakulum, drugie na jedzenie. Kapłan mówił dziewczynce o Bogu. Szybko zauważył, że była bardzo wartościowym dzieckiem. Rodzice myśleli, ze szybko umrze, bo w komórce była wilgoć. Zbliżała się wojna. Rodzice wzięli ją na zamek. Ojciec i matka zaprowadzili ją na grób jednego z błogosławionych. Cudu nie było. Rodzice powiedzieli sobie, że skoro Bóg nie uzdrowił ich córki tzn., że jej nie kocha. Wobec tego oni też jej nie kochają. Pozostawili ją. Żebracy wzięli ją i zaprowadzili do ludzi bogatszych, by jej pomogli. Zastanawiało ich to, że ona nigdy się nie skarży. Kochali ja mieszkańcy Citta di Castello .Trafiła do SS Dominikanek. Wstąpiła do III Zakonu Dominikańskiego. Nauczyła się 150 Psalmów. Nawiedzała chorych, odwiedzała więźniów, modliła się. Jedna bogata rodzina wzięła ją na stałe, na facjatkę. Małgorzata stała się perłą, poniekąd w zgodzie ze znaczeniem jej imienia. Żyła 33 lata Zmarła 12 IV 1320 r. Ponieważ przy jej grobie zdarzały się cuda, władze miasta postanowiły kupić jej trumnę. Do cudów należały np.: wskrzeszenie dziecka, które utonęło, innego, które spadło z balkonu, rozszarpanego przez niedźwiedzia mężczyzny. W XVI wieku otwarto jej grób. Ciało pozostało bez rozkładu., ponad 200 uzdrowień miało miejsce przez Jej wstawiennictwo. W Ps 27 czytamy: „..choćby mnie opuścił ojciec i matka, to Bóg mnie przygarnie”. Życie bł Małgorzaty z Citta di Ccastello jest jednym z przykładów na prawdę tych słów.

Małgorzata z Città di Castello – włoska tercjarka dominikańska, błogosławiona Kościoła katolickiego, patronka niewidomych oraz dzieci niechcianych i abortowanych. 

Data i miejsce urodzenia1287, Mercatello sul Metauro, Włochy

Data i miejsce śmierci12 kwietnia 1320, Città di Castello, Włochy

Beatyfikacja19 października 1609

Wspomnienie13 kwietnia







 

PIERWSZE CZYTANIE

Mi 7,14-15.18-20 Bóg wrzuci w głębokości morskie wszystkie nasze grzechy

Czytanie z Księgi proroka Micheasza

Paś lud Twój, Panie, laską Twoją, trzodę dziedzictwa Twego; co mieszka samotnie w lesie, pośród ogrodów. Niech wypasają Baszan i Gilead, jak za dawnych czasów. Jak za dni Twego wyjścia z ziemi egipskiej ukaż nam dziwy.
Któryż Bóg podobny Tobie, który oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego? Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie.
Ulituje się znowu nad nami, zetrze nasze nieprawości i wrzuci w głębokości morskie wszystkie nasze grzechy. Okażesz wierność Jakubowi, Abrahamowi łaskawość, co poprzysiągłeś przodkom naszym od najdawniejszych czasów.
Oto Słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY:

Ps 103,1-2.3-4.9-10.11-12

Błogosław, duszo moja, Pana
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach. On odpuszcza wszystkie twoje winy
i leczy wszystkie choroby,
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i miłosierdziem. Nie zapamiętuje się w sporze,
nie płonie gniewem na wieki.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca. Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią,
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.
Jak odległy jest wschód od zachodu,
tak daleko odsunął od nas nasze winy.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ:

Łk 15,18

Powstanę i pójdę do mego ojca, i powiem:
„Ojcze, zgrzeszyłem przeciw niebu i względem ciebie”.

EWANGELIA

Łk 15,1-3.11-32 Przypowieść o synu marnotrawnym

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

W owym czasie zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”.
Opowiedział im wtedy następującą przypowieść:
„Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: «Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada». Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zebrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie.
A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, które jadały świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.
Wtedy zastanowił się i rzekł: «Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników». Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca.
A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: «Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem».
Lecz ojciec rzekł do swoich sług: «Przynieście szybko najlepszą suknię i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się». I zaczęli się bawić.
Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to znaczy. Ten mu rzekł: «Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego».
Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: «Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę».
Lecz on mu odpowiedział: «Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł si껄.
Oto słowo Pańskie.




piątek, 19 lutego 2021

Druga sobota lutego 2021 r - spotkanie modlitewne FZŚ

 T                                                                                  knCh!

                                                                                                                                 13 II 21r

    Mszę św o godz 9 odprawił O Robert. W czasie homilii usłyszeliśmy. Ewangelia nie jest ustanowieniem Eucharystii, jednak dla Marka była znakiem ukazania mocy, że P Jezus troszczy się o swój lud. I tak Kościół troszczy się o dar życia wiecznego i jedna z Bogiem w Eucharystii. My jako FZŚ wchodzimy w rok formacyjny pt. zgromadzeni na świętej wieczerzy. Dziś wokół Ps 50 czyni to potęga liturgii eucharystycznej. Liturgia, to czyn społeczny dla ludu. W kulturze hebrajskiej Eucharystia to kult Boży. Przyjmujemy greckie znaczenie Eucharystii – zgromadzenie, by oddać Mu cześć (służący : kapłani, lektorzy, ministranci) – to, co ludzkie spotyka się z tym, co Boże. Pokora Boga w Eucharystii !. Też o tym mówi Benedykt XVI: prawidłowy sposób odnoszenia się do kultu, gdy pozwalamy, by światło Boże przenikało do naszego świata. Eucharystia konkretyzuje rzeczywistość, by przeżyć to, co niewidzialne - tak działa Sakrament w znakach i słowach. Brak katechizacji w sprawach liturgii prowadzi do tego, że zapominamy jaki jest głębszy sens tego, co robimy. Skutkuje to duchowym zubożeniem (znaki nie są czytelne) . Duchowe zaangażowanie konieczne, by żyć duchem liturgii. Czcicieli w duchu i prawdzie chce mieć Bóg. Eucharystia – uaktualnienie tego, co stało się na Golgocie i w poranek wielkanocny. Liturgia umożliwia otwarcie się na Boga . Kościół rozeznaje, jak liturgia prowadzona mocą Ducha św. ułatwia nam jej zrozumienie. Czy my słuchamy Ducha św. i rozeznajemy znaki?. Teologowie przygotowują refleksję teologiczną podają wyjaśnienie znaków. Np. po Soborze Watykańskim II ołtarz przesunięto od tabernakulum na środek. Jesteśmy zaproszeni, by w liturgię wchodzić świadomie, by przeżyć ją w sposób świętego misterium. Abraham poznał jednego Boga, zrobił ołtarz i złożył krwawą ofiarę, jak jego ojcowie. Bóg zażądał, by ofiara była bezkrwawa. P Jezus oddał siebie jako krwawą ofiarę na odpuszczenie grzechów, jedną, jedyną. Na Eucharystii P Jezus oddaje się nam, karmimy się ofiarą P Jezusa, by wejść w życie z ofiarą swego życia. Wędrujrmy jako wspólnota Educharystyczna, by umieć naśladować Jezusa Chrystusa . Niech Pan pozwala nam pogłębiać to, co dla nas przygotowuje.

PIERWSZE CZYTANIE

Rdz 3, 9-24 Potomek Ewy zwycięży zło

Czytanie z Księgi Rodzaju

Pan Bóg zawołał Adama i zapytał go: «Gdzie jesteś?»
On odpowiedział: «Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się».
Rzekł Bóg: «Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?»
Mężczyzna odpowiedział: «Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem».
Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty:«Dlaczego to uczyniłaś?»
Niewiasta odpowiedziała: «Wąż mnie zwiódł i zjadłam».
Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: «Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę».
Do niewiasty powiedział: «Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą».
Do mężczyzny zaś Bóg rzekł: «Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci rozkaz w słowach: „Nie będziesz z niego jeść”, przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli. W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz.»
Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich żyjących.
Pan Bóg sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór i przyodział ich. Po czym Pan Bóg rzekł: «Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki».
Dlatego Pan Bóg wydalił go z ogrodu Eden, aby uprawiał tę ziemię, z której został wzięty. Wygnawszy zaś człowieka, Bóg postawił przed ogrodem Eden cherubów i połyskujące ostrze miecza, aby strzec drogi do drzewa życia.
Oto Słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY:

Ps 90(89), 2 i 4. 5-6. 12-13 (R.: por. 1)

Zanim się narodziły góry,
nim powstał świat i ziemia,
od wieku po wiek Ty jesteś Bogiem.
Bo tysiąc lat w Twoich oczach
jest jak wczorajszy dzień, który minął,
albo straż nocna. Porywasz ich, stają się niby sen poranny,
jak trawa, która rośnie:
rankiem zielona i kwitnąca,
wieczorem więdnie i usycha. Naucz nas Uczyć dni nasze,
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, o Panie, jak długo będziesz zwlekał?
Bądź litościwy dla sług Twoich!

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ:

Mt 4,4b

A

Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

A

EWANGELIA

Mk 8,1-10 Drugie rozmnożenie chleba

Słowa Ewangelii według świętego Marka

Gdy znowu wielki tłum był z Jezusem i nie mieli co jeść, przywołał do siebie uczniów i rzekł im: „Żal mi tego tłumu, bo już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. A jeśli ich puszczę zgłodniałych do domu, zasłabną w drodze; bo niektórzy z nich przyszli z daleka”.
Odpowiedzieli uczniowie: „Skąd tu na pustkowiu będzie mógł ktoś nakarmić ich chlebem?”
Zapytał ich: „Ile macie chlebów?”
Odpowiedzieli: „Siedem”.
I polecił ludowi usiąść na ziemi. A wziąwszy te siedem chlebów, odmówił dziękczynienie, połamał i dawał uczniom, aby je rozdzielali. I rozdali tłumowi. Mieli też kilka rybek. I nad tymi odmówił błogosławieństwo i polecił je rozdać.
Jedli do sytości, a pozostałych ułomków zebrali siedem koszów. Było zaś około czterech tysięcy ludzi. Potem ich odprawił.
Zaraz też wsiadł z uczniami do łodzi i przybył w okolice Dalmanuty.
Oto słowo Pańskie.

w tych dniach pożegnaliśmy Siostrę Hanię Drużkowską, zasłużoną dla naszej współnoty FZŚ. 45 lat należała do naszej wspólnoty, ofiarowując Bogu modlitwę a także ogromne zaangażowanie dla Misji

Pierwsza sobota lutego 2021 r - spotkanie modlitewne LRR, FZŚ, SHNSPJ

 

  T                                                                      knCh!                                                         6 II 21r

Mszę św o g 9 odprawił O Mariusz. Po niej modliliśmy się, jak zwykle na Różańcu. W czasie homilii usłyszeliśmy. W Ewangelii widzimy P Jezusa i Apostołów, którzy chcą odpocząć. Bycie w tłumie męczy. Tymczasem ludzie idą za nimi, odpływającymi na łodzi, by uzdrawiał. Czy dobrze czynią? Pewien rabin miał uczniów. Jeden raz w roku Żydzi obchodzą święto pojednania. Uczniowie pytają, co oznacza to święto. Rabin odsyła ich do Żyda-krawca i pytają. Ten wyciągnął księgę i powiedział: tu są moje grzechy od ostatniego dnia pojednania. Potem wyciągnął większą księgę, gdzie są choroby, smutki, które Bóg na niego dopuścił. W dniu pojednania obie księgi kładę na stole, powiedział. I widzę, że Twoich przewinień jest więcej. Jeśli ja przebaczam Tobie, to Ty mnie przebaczasz. Piję wino na zgodę. Pytamy, czy Bóg kocha tych, którzy z Nim nie dialogują? czy tych, którzy są tak natarczywi, jak w dzisiejszej Ewangelii. Paweł pyta, czym jesteś byś mógł się spierać z Bogiem? Czy umiemy kłócić się z Bogiem? Mam prawo powiedzieć Bogu wszystko, czego oczekuję. Abraham dowiedział się, że będzie zniszczona Sodoma. Zaczyna się targować z Bogiem. Jeśli będzie 50 sprawiedliwych, to uratuj to miasto, mówi do Boga. Targuje się i targuje, aż dochodzi do 10 sprawiedliwych. Abraham, Mojżesz wielokrotnie wstawiają się do Boga. Hiob, bardzo pokorny, ale umie się żalić Bogu, bo go spotkało nieszczęście. Prorok Jeremiasz, posłuszny, najbardziej sfrustrowany: “uwiodłeś mnie Panie, ale ja pozwoliłem się uwieść. Stałem się pośmiewiskiem i wszyscy ludzie mi urągają. Nie chcę więcej przemawiać w Twoje imię”. Wtedy poczuł jakby ogień. Jonasz, Żyd bardzo nienawidzi Niniwian. Bóg do Jonasza: Ty popłyniesz do nich i będziesz nawracać. Jonasz zamiast na statek płynący do Niniwy, wchodzi na statek płynący w przeciwnym kierunku. Zostaje wyrzucony do morza, jako ten, który ściągnął wielką burzę. Zostaje połknięty przez rybę. Po 3 dniach wychodzi z jej wnętrza i spełnia wolę Boga. Niniwianie, jakby na złość Jonasza się nawracają. Jonasz wolał umrzeć, niż widzieć ich nawróconych. Jakub dokonał ohydnej rzeczy wobec brata, źle postąpił, ale masz mi pobłogosławić mówi. Otrzymuje imię Izrael tj. ten, który spiera się z Bogiem. Św. Gemma Galgani w swej celi stale kłóciła się z Bogiem. “Masz go nawrócić “– krzyczała. “Nie chcesz mnie posłuchać. Twoja Matka się za niego modliła”. Gdy kapłan wyszedł z klasztoru, jakiś mężczyzna uklęknął i prosił o spowiedź. Św. Faustyna szydełkowała mówiąc: jedno oczko, jeden grzesznik do nieba. Faustyno, jesteś zarozumiała, jeśli ktoś mnie prosi, wysłuchuję, rzekł P Jezus. Św. Teresa z Awila: “nie dziwię się, że masz mało przyjaciół, że traktujesz ich jak mnie”. Czy Różaniec nie jest natarczywością, czy to nie jest natarczywość, która podoba się Bogu?


PIERWSZE CZYTANIE

Hbr 13,15-17.20-21 Ofiara duchowa

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Hebrajczyków

Bracia:
Przez Jezusa składajmy Bogu ofiarę czci ustawicznie, to jest owoc warg, które wyznają Jego imię. Nie zapominajcie o dobroczynności i wzajemnej więzi, gdyż cieszy się Bóg takimi ofiarami.
Bądźcie posłuszni waszym przełożonym i bądźcie im ulegli, ponieważ oni czuwają nad duszami waszymi i muszą zdać sprawę z tego. Niech to czynią z radością, a nie ze smutkiem, bo to nie byłoby dla was korzystne.
Bóg zaś pokoju, który na mocy krwi przymierza wiecznego wywiódł spomiędzy zmarłych Wielkiego Pasterza owiec, Pana naszego Jezusa, niech was uzdolni do wszelkiego dobra, byście czynili Jego wolę, sprawując w was, co miłe jest w oczach Jego, przez Jezusa Chrystusa, któremu chwała na wieki wieków. Amen.
Oto Słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY:

Ps 23,1-2a.2b-3.4.5.6

Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie.
Pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę. Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą. Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
a kielich mój pełny po brzegi. Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ:

J 10,27

A

Moje owce słuchają mojego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

A

EWANGELIA

Mk 6,30-34 Jezus lituje się nad tłumem

Słowa Ewangelii według świętego Marka

Po swojej pracy apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: „Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco”. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu.
Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili.
Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum i zdjęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.
Oto słowo Pańskie.