środa, 13 stycznia 2021
poniedziałek, 11 stycznia 2021
Pierwsza sobota stycznia 2021 r - Msza św i modlitwa Różańcowa LRR, FZŚ, SHNSPJ
sobota, 19 grudnia 2020
II sobota grudnia 2020 r spotkanie modlitewne FZŚ tylko w kościele z powodu pandemii
Pierwsza sobota grudnia 2020r - spotkanie modlitewne LRR, SHNSPJ, FZŚ
środa, 18 listopada 2020
II sobota listopada 2020 r - spotkanie modlitewne FZŚ
T knCh! 14 XI 20
W drugą sobotę listopada w czasie spotkania modlitewnego FZŚ (tylko w kościele z powodu pandemii) odbyły się poniższe wydarzenia:
Profesja wieczysta: Agnieszka Korn, Marta Paszko, Bohdan
„ czasowa": Katarzyna Półciennik, Magdalena Serafin
Postulat: Edyta Kołatek, Agata Kozik, Krystyna Michalska, Jana
Cieszymy się tymi przyjęciami, gratulujemy i modlimy się, by te piękne decyzje owocowały odwagą wiary za przykładem naszego św. Ojca Franciszka. Nasza koleżanka Ruthie przygotowała dla każdego piękną różę, a też dla o Roberta naszego Ojca Dyrektora. Dziękujemy!
W czasie homilii O Robert powiedział: jesteście znakiem dla świata w dzisiejszej niełatwej rzeczywistości. Profesja jest publiczna. Centrum profesji jest Eucharystia, która jest sercem modlitwy Kościoła. W tej liturgii będziemy spożywać ciało P Jezusa, który nas umacnia w wierze. Św Łukasz w dzisiejszej Ewangelii chce byśmy się modlili i w modlitwie nie ustawali. W Ewangelii dzisiejszej jest sędzia i wdowa. Sędzia jest bardzo wyrachowany, nie boi się Boga, nie liczy się z ludźmi. Możliwe, że nie liczy się z Bogiem. Bóg w takich sytuacjach nie trafia piorunem, bo szanuje naszą wolną wolę. Wdowa przychodzi do sędziego w akcie desperacji – szuka ratunku dla swego życia. Sędzia jej ulega, nie może się obronić przed jej natarczywością. Bierze wdowę z litości w obronę. Bóg jest inny, kocha, wchodzi w relację z człowiekiem. W naszym życiu musi istnieć priorytet. Modlitwa jest miejscem, gdy wyrażamy miłość do Boga. Zachęceni tą radą trwajmy w modlitwie, prośmy o wiarę, bez niej trudno podejść do modlitwy, do relacji z Bogiem. Po liturgii słowa karmimy się samym Jezusem Chrystusem, jego ciałem. Św. Franciszek – wzór modlitwy za nas. Pierwsze dla niego było spotkanie z Bogiem. Obyśmy przykład św Franciszka – jego małość, pokorę ….mogli zanieść bliskim. Św Franciszek pragnął, by ludzie żyli Ewangelią, by nieustannie się modlili.
|
|
|
3 J 5-8 Pomagać głosicielom prawdy
Czytanie z Trzeciego listu świętego Jana Apostoła
Ty, umiłowany Gajusie, postępujesz w
duchu wiary, gdy pomagasz braciom, a zwłaszcza przybywającym
skądinąd. Oni to świadczyli o twej miłości do Kościoła; dobrze
uczynisz zaopatrując ich na drogę zgodnie z wolą Boga. Przecież
wyruszyli w drogę, dla imienia Jego nie przyjmując niczego od
pogan. Powinniśmy zatem gościć takich ludzi, aby wspólnie z nimi
pracować dla prawdy.
Oto Słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY:
Ps 112,1-2.3-4.5-6
Błogosławiony człowiek, który boi się Pana
i wielką
radość znajduje w Jego przykazaniach.
Potomstwo jego będzie
potężne na ziemi,
dostąpi błogosławieństwa pokolenie
prawych. Dobrobyt i bogactwo będą w jego domu,
a jego
sprawiedliwość będzie trwała zawsze.
On wschodzi w
ciemnościach jak światło prawych,
łagodny, miłosierny i
sprawiedliwy. Dobrze się wiedzie człowiekowi, który z litości
pożycza
i swymi sprawami zarządza uczciwie.
Sprawiedliwy
nigdy się nie zachwieje
i pozostanie w wiecznej pamięci.
2 Tes 2,14
A
Bóg wezwał nas przez Ewangelię,
abyśmy dostąpili chwały
naszego Pana Jezusa Chrystusa.
EWANGELIA
Łk 18,1-8 Wytrwałość w modlitwie
Słowa Ewangelii według świętego Łukasza
Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że
zawsze powinni się modlić i nie ustawać: „W pewnym mieście żył
sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi.
W
tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z
prośbą: «Obroń mnie przed moim przeciwnikiem». Przez pewien czas
nie chciał».
Lecz potem rzekł do siebie: «Chociaż Boga się
nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak ponieważ
naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie
przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie»”.
I Pan
dodał: „Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. A Bóg
czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą
wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam
wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy
znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?”
Oto słowo
Pańskie.
W pierwszą sobotę listopada 2020 r spotkanie modlitewne LRR, FZŚ, SHNSPJ
T knCh! 7 XI 20
Msza św o godz 9, potem modlitwa jedną częścią Różańca św. W czasie homilii O Mariusz powiedział:
Dwóm panom nie można służyć: Bogu i mamonie. Mamona to pieniądze. Dwie drogi do świętości 1/ droga św Franciszka – wyzbył się majątku, bez reszty przylgnął do Boga. W tym samym czasie we Włoszech żył bardzo bogaty św Homobonus – prawie nieznany. Relikwiarz Jego znajduje się w kościele Mariackim, w K-wie. 13 XI jest Jego święto. Pomnażał on swój majątek aby mieć na utrzymanie biednych, budował przytułki, nocował bezdomnych w swoim domu, zapraszał biednych do stołu. Żona przygotowywała posiłki. Wyśmiewano go. Żona zarzucała mu rozrzutność, a on mówił, że to najlepszy sposób inwestowania, bo dobro pomnożone, do nas wraca. Każdego dnia przychodził do kościoła, klękał przed krucyfiksem. A raz podniósł ręce i gdy w czasie Mszy św. doszło do Gloria – on upadł i z tym hymnem oddał życie Bogu (1197 r). Nigdy dla siebie niczego nie wykorzystał, tylko dla innych. W Ewangelii czytamy, że trudno bogatemu wejść do Królestwa, a nie o tym, że i biednemu tez jest trudno. Tak samo jednym jak i drugim jest trudno.
Ks Twardowski:” Nie jest dobrze, gdy wszyscy mają po równo, bo jedni drugich by nie potrzebowali..” Św Teresa od Dzieciątka Jezus miała w celi swoja ulubiona lampkę. Pewnego dnia weszła do celi i zauważyła, że ktoś zabrał jej lampkę. Nie spała cała noc myśląc,że nie była uboga, bo przywiązana do dóbr materialnych (tzn. nie potrzebuje Boga).
2/ Abraham był bardzo bogaty. Miał trzody, srebro, złoto. Lot też bogacz…..
Józef z Arymatei też bogaty, miał swój grobowiec w skale (tylko bardzo bogaty, mógł go mieć. To członek wysokiej rady(Księga Rodz.), odważył się pójść do Piłata po ciało Jezusa, by pochować je w tym grobie. Rodzice św Teresy od Dzieciątka Jezus byli bardzo bogaci. Matka (zmarła na raka piersi) miała zakład koronkarski, prowadziła go z wielkim zyskiem. Mąż jej Ludwik miał zakład zegarmistrzowski i jubilerski. Gdy przynosił on straty (Ludwik nie miał głowy do interesów), sprzedał go i pomagał żonie w jej zakładzie. 5 ich córek wstępuje do zakonu. Miały piękne wychowanie i ogromny posag.
Nie wiem, jak to jest z dziewczynkami, ale wiem jak to jest z chłopcami. Gdy są mali, każdy chłopiec chce pomagać innym chce być strażakiem, policjantem, lekarzem itd., a gdy dorośnie wybierając zawód pyta, co ja z tego będę miał.
|
Flp 4,10-19 Paweł dziękuje za ofiarność Filipian
Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Filipian
Bracia:
Bardzo się ucieszyłem w
Panu, że wreszcie rozkwitło wasze staranie o mnie, bo istotnie
staraliście się, lecz nie mieliście do tego sposobności. Nie
mówię tego bynajmniej z powodu niedostatku: ja bowiem nauczyłem
się wystarczać sobie w warunkach, w jakich jestem.
Umiem
cierpieć biedę, umiem i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków
jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i
doznawać niedostatku. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia. W
każdym razie dobrze uczyniliście, biorąc udział w moim ucisku.
Wy, Filipianie, wiecie przecież, że na początku głoszenia
Ewangelii, gdy opuściłem Macedonię, żaden z Kościołów poza
wami jednymi nie miał ze mną otwartego rachunku przychodu i
rozchodu, bo do Tesaloniki nawet raz i drugi przysłaliście na moje
potrzeby. Mówię zaś to bynajmniej nie dlatego, że pragnę daru,
lecz pragnę owocu, który wzrasta na wasze dobro. Stwierdzam, że
wszystko mam, i to w obfitości: jestem w całej pełni zaopatrzony,
otrzymawszy przez Epafrodyta od was wdzięczną woń, ofiarę
przyjemną, miłą Bogu.
A Bóg według swego bogactwa zaspokoi
wspaniale w Chrystusie Jezusie każdą waszą potrzebę.
Oto
Słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY:
Ps 112,1-2.5-6.8a.19
Błogosławiony człowiek, który boi się Pana
i wielką
radość znajduje w Jego przykazaniach
Potomstwo jego będzie
potężne na ziemi,
dostąpi błogosławieństwa pokolenie
prawych. Dobrze się wiedzie człowiekowi, który z litości pożycza
i swymi sprawami zarządza uczciwie.
Sprawiedliwy nigdy
się nie zachwieje
i pozostanie w wiecznej pamięci. Jego
wierne serce lękać się nie będzie.
Rozdaje i obdarza
ubogich,
Jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze,
wywyższona z chwałą będzie jego potęga.
2 Kor 8,9
A
Jezus Chrystus, będąc bogaty, dla was stał się ubogim,
aby
was swoim ubóstwem ubogacić.
EWANGELIA
Łk 16,9-15 Nie można służyć Bogu i mamonie
Słowa Ewangelii według świętego Łukasza
Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Pozyskujcie
sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się
skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków.
Kto w drobnej
rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej
rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli
więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni,
prawdziwe dobra kto wam powierzy? Jeśli w zarządzie cudzym dobrem
nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze?
Żaden sługa
nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie
nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a
tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie”.
Słuchali
tego wszystkiego chciwi na grosz faryzeusze i podrwiwali sobie z
Niego.
Powiedział więc do nich: „To wy właśnie wobec
ludzi udajecie sprawiedliwych, ale Bóg zna wasze serca. To bowiem,
co za wielkie uchodzi między ludźmi, obrzydliwością jest w oczach
Bożych”.
Oto słowo Pańskie.
sobota, 10 października 2020
1-sza sobota października, modlitwa Mszy św i Różańca św. LRR, FZŚ, SHNSPJ
T knCh! 3 X 2020
Mszę św o godz. 9 odprawił O.Mariusz Urbanek. W czasie homilii powiedział:
Kiedy przychodzimy na Eucharystię musimy uświadomić sobie, że jesteśmy bardzo szczęśliwi, bo widzimy to, czego inni nie widzą. Ks Jakub Szczęśniak z Warszawy relacjonuje. Najpierw po święceniach trafiłem na małą parafię. Było mi dobrze. Po kilku latach trafiłem na dużą parafię, gdzie było dużo pracy. Wypaliłem się tzn. modlitwa przestała być radością. Posługa względem ludzi powodowała znaczne zmęczenie, a nawet niechęć a ponadto ustawiczna praca przy budowie kościoła prowadziła do pustyni serca. Na parafii było 2 księży. Nie było czasu by się spotykać, porozmawiać o tych trudnościach. Właściwie tylko w niedziele gromadziliśmy się na wspólnotowym obiedzie. Zobaczyłem, ze odchodzę od Boga. Utraciłem obraz Boga jako Ojca. Słowo Boże to nie było to, co Bóg mówi do mnie, jak kiedyś było. Zacząłem sądzić bliźnich, by znaleźć usprawiedliwienie dla szarości swego życia. A P Jezus do S Faustyny mówi – zostaw takie postępowanie. Zauważył kapłan ów ucieczkę do swego świata ludzi, do których mógł się wygadać, wyżalić. Im więcej to się zdarza tym gorzej dla nas. Rzadko miał chęć kontaktu ze swym ojcem duchownym. Szczęściem nazywa ów kapłan to, że Bóg dał mu ojca duchownego, któremu mógł to opowiedzieć. Powiada: P Jezus przyszedł do mnie w najzwyklejszej Eucharystii wieczorem. Miałem głosić kazanie. Nie zaglądnął wcześniej do czytań, co było oznaką pychy. Wtedy wypadała Ewangelia o niewidomym Bartymeuszu, który krzyczał : Jezusie, synu Dawida ulituj się nade mną. Jezus go zapytał: co chcesz abym ci uczynił. Otrzymawszy odpowiedź, uzdrowił go. Ludzie w kościele byli bardziej radośni niż ów kapłan. Zaczął on krzyczeć: P Jezu ulituj się nade mną!. Zaczął przychodzić wcześnie do kościoła, sypiał tam nawet i nic. Zobaczył, że P Jezus go odnajduje. Mimo, że była zima, w jego sercu zapanowała wiosna. Nic się nie zmieniło ale on inaczej zaczął to przeżywać, z radością. Pewnego dnia odkrył, że Bóg uzdrawia go. Napisał modlitwę, której fragment przytaczam: „Suchu św przyjacielu mej duszy, widzisz moją bezradność. Uczyń, co ja uczynić nie potrafię…….abym był zawsze Twoją świątynią. Amen
Po Mszy św. modliliśmy się, jak zwykle na Różańcu odmawiając jedną jego część.
