wtorek, 12 marca 2024

II sobota marca 2024 r - spotkanie modlitewne FZŚ

 T                                                               knCh!                                    9 III 20

    O g 9 została odprawiona Msza św. przez O Łukasza w koncelebrze z O. Jerzym. W czasie homilii usłyszeliśmy:

Siostry i Bracia – niech Pan obdarzy was pokojem. Są tacy, którzy gardzą innymi. Często to my – porównujemy się z innymi i ‘wychodzimy’ jako ci lepsi (Słowo Boże dotyczy innych - tak myślimy) . Dziś P Jezus zachęca nas do postawy celnika - skruszonego przed Bogiem: Boże miej litość nade mną grzesznikiem .Wielki Post to konfrontacja Słowa Bożego ze sobą w prawdzie i powiedzenie: Boże miej litość nade mną. Daje to harmonię wewnętrzną. Często się tego boimy. Odwagi !! Mamy 2 przykłady; faryzeusza i celnika. Wybierajmy.

Po Mszy św., na salce wysłuchaliśmy komunikatów i wykładu br R Haby pt „Franciszkowa odpowiedź na miłość Ojca” wg wykładu O Arkadiusza Czaji (OFM). Tu usłyszeliśmy:

Osoby wybierające życie franciszkańskie mają 2 zasadnicze cele: dążenie do doskonałości chrześcijańskiej oraz apostolat w ramach zadań Kościoła Katolickiego. Św
Jan Paweł II potwierdził to, głosząc że Kościół oczekuje od Franciszkanów świeckich służby w świecie współczesnym na rzecz Królestwa bożego, zachęcając, by byli wzorem jedności i odważnego świadectwa miłości i wiary w Jezusa Chrystusa.
Doskonałość chrześcijańską należy rozumieć jako zachowywanie przykazań Bożych i kościelnych oraz przestrzeganie rad ewangelicznych.
Z dążeniem do doskonałości związane jest apostolstwo rozumiane jako pomoc świadczona na rzecz Kościoła. Formy pomocy mogą być różne w zależności od posiadanych zdolności, jakie człowiek otrzymał od Boga. Dla każdego dostępna jest forma apostolstwa modlitwy, ofiarowywanie swoich cierpień w intencjach kościoła, dawania dobrego przykładu życia chrześcijańskiego, katecheza, troska o ubogich, sumienne wykonywanie obowiązków swego powołania, jak i osobista relacja z Bogiem na modlitwie, nade wszystko przez uczestnictwo w liturgii eucharystycznej. Nieodłącznym elementem charakterystycznym duchowości franciszkańskiej jest życie sakramentalne, w którym przeżywa się i kontempluje żywą obecność Ćhrystusa w Eucharystii.
Przykładem niezwykłej wierności Bogu jest św. Franciszek z Asyżu, który zachęcał wszystkich ludzi do wyboru chrześcijańskiej drogi życia; drogi przepełnionej miłością do Boga. Bóg powołuje Franciszkanów Świeckich, by dążyli drogą ewangelicznej doskonałości przez naśladowanie życia św. Franciszka. Składając przyrzeczenia życia ewangelicznego, odpowiadają oni na dar powołania jaki otrzymali od Boga, dar Jego wielkiej miłości.

Miłość św. Franciszka do Boga była wyjątkowa, przepełniała całe jego serce i postępowanie. Święty w swoich modlitwach prosił Boga o dar miłości do wszystkich ludzi, wołał, by ludzie miłowali Boga z całego serca, bo Miłość nie jest miłowana. A ten, kto miłuje Boga, miłuje także człowieka i odwrotnie. Celem życia chrześcijańskiego jest spotkanie Boga, przylgnięcie do Niego i całkowite oddanie się Jemu. W swoich rozważaniach stawał przed prawdą, że Bóg jest miłością. Widząc krzyż, cierpienie i samotność Chrystusa, zrozumiał, że na miłość Chrystusa musi się odpowiedzieć miłością. Życie dla niego miało wartość tylko wtedy, jeżeli mógł je ofiarować Chrystusowi. Święty uważał, żę jeśli istnieje możliwość uczestniczenia we Mszy św., to niekorzystanie z tej okazji jest lekceważeniem Chrystusa.
W rozważaniach św. Franciszka nad miłością do Boga zauważa się jego wielki kult do Najświętszej Eucharystii, co było też wyrazem jego głębokiej relacji z Jezusem Chrystusem. Napisał w Testamencie: Pan dał mi w kościołach taką wiarę, że tak po prostu modliłem się i mówiłem: Wielbimy Cię, P Jezu Chryste tu i we wszystkich kościołach Twoich, które są na całym świecie i błogosławimy Tobie, że przez święty krzyż Twój odkupiłeś świat.

Zadaniem osoby należącej do FZŚ jest głoszenie Ewangelii, zgodnie z przykładem i charyzmatem Świętego z Asyżu. Bracia i siostry, natchnieni przez Ducha św., dążąc do miłości doskonałej w swoim świeckim stanie, przez złożenie profesji zobowiązują się do życia wg Ewangelii na sposób św Franciszka wg Reguły zatwierdzonej przez Kościół
Sposób życia wskazany przez św Franciszka z Asyżu wypływa z miłości do Boga. Dlatego przynależność do Wspólnoty Franciszkańskiej zobowiązuje do naśladowania wzorów chrześcijańskich i franciszkańskich. Polega na nieustannym ożywianiu osobistej więzi z Bogiem poprzez pielęgnowanie duchowości właściwej charyzmatowi Świętego Franciszka. W centrum duchowości franciszkańskiej jest Jezus Chrystus, dlatego Franciszkanie są zachęcani do częstego uczestnictwa we Mszy św., studiowania i medytowania Słowa Bożego oraz do tego, by każdego dnia znajdowali czas na skupienie i osobistą modlitwę. Modlitwa nadaje sens życiu, umacnia i pobudza do ofiarnej służby Bogu i ludziom, a także do sumiennego wypełniania obowiązków chrześcijańskich. Obowiązkiem jest ciągłe nawracanie się przez częstą spowiedź św. i uczestnictwo w Eucharystii. Celem franciszkańskiego życia jest nieustanne dążenie do świętości. Owe dążenie jest możliwe tylko dzięki łasce Bożej, a swój początek ma ma w sakramencie Chrztu św.

W refleksji nad wykładem brata Ryszarda, szczególnie mocno wybrzmiało świadectwo S Grażyny o jej głębokiej czci M. Bożej, a też P Jezusa, co daje spokój w każdych okolicznościach życia. O Łukasz zauważył głębię modlitwy Franciszka, aby płomień miłości P Jezusa ogarnął go by umrzeć z miłości dla Niego dla tego, co ze świata. W jednej z współczesnych piosenek religijnych śpiewamy; tak mnie zmiażdż, tak mnie złam, Panie, abyś został we mnie Ty, tylko Ty. Współbrzmi to dobrze ze słowami cytowanej modlitwy Franciszka.

23 III br od g 9 do g 16 wykonujemy palmy, a 24 III rozprowadzamy palmy. Otrzymaliśmy za nie 6000 zł  z przeznaczeniem na misje - chwała Panu!
12 III 102 rocznica bł A Salawy. Spróbujmy pościć tego dnia w intencji powołań do FZŚ.

Od 26 V do 3 VI odbędzie się pielgrzymka FZŚ do Asyżu. 6 IV spotkanie modlitewne 3-ch Zakonów. Tego dnia też dzień skupienia w Krzeszowicach od g 8 prowadzi O Marcin Orczykowski.


1. czytanie (Oz 6, 1-6)

Miłości pragnę, a nie krwawej ofiary

Czytanie z Księgi proroka Ozeasza

Chodźcie, powróćmy do Pana! On nas zranił i On też uleczy, On to nas pobił, On ranę przewiąże. Po dwu dniach przywróci nam życie, a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności. Poznajmy, dążmy do poznania Pana; Jego przyjście jest pewne jak poranek, jak wczesny deszcz przychodzi On do nas, jak deszcz późny, co nasyca ziemię.

«Cóż ci mogę uczynić, Efraimie, co pocznę z tobą, Judo? Miłość wasza podobna do chmur o świtaniu albo do rosy, która prędko znika. Dlatego ciosałem cię przez proroków, słowami ust mych pouczałem, a Prawo moje zabłysło jak światło. Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń».

Psalm (Ps 51 (50), 3-4. 18-19. 20-21a (R.: Oz 6, 6))

Miłości pragnę, nie krwawej ofiary

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, *
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy *
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Miłości pragnę, nie krwawej ofiary

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz, *
a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże, moją ofiarą jest duch skruszony, *
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Miłości pragnę, nie krwawej ofiary

Panie, okaż Syjonowi łaskę w Twej dobroci, *
odbuduj mury Jeruzalem.
Wtedy przyjmiesz prawe ofiary, *
dary i całopalenia.

Miłości pragnę, nie krwawej ofiary

Aklamacja (Por. Ps 95 (94), 8a. 7d)

Chwała Tobie, Słowo Boże

Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych,
lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

Chwała Tobie, Słowo Boże

Ewangelia (Łk 18, 9-14)

Przypowieść o faryzeuszu i celniku

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus opowiedział niektórym, co dufni byli w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść:

«Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”.

A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!”

Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».


eccehomobratalbert.jpg

  W 1876 r Adam Chmielowski napisał artykuł „Istota sztuki”. W tym artykule pokazał jak się powinno poznać istotę sztuki. Pisał - należy trzymać się nie tylko form, lecz powinno się wznosić ku duszy, gdyż tylko w niej znajduje się prawdziwe źródło piękna. Dusza artysty wyraża się w jego i dużych dziełach jako bogata lub biedna. W dziele artysty powinna się wyrażać dusza, ale nie uczyni tego, jeśli jest pusta, jeśli nie wyczuwa ona bogatej wewnętrznej dynamiki, która powstaje nie przez rozum lecz przez uczucie i z miłości. W/g Chmielowskiego mógłby każdy człowiek być artystą jeśliby tylko posiadał on intymne bogactwo i próbował je w jakikolwiek sposób wyrazić. Tak jak Bóg się wyraża w każdym stworzeniu bez związku z Jego niemierzalnością, tak człowiek, tak artysta wyraża się w swoim dziele, patrząc nie tylko na materię, ważne jest, że ma on bogatą duszę. A Leonardo da Vinci powie: człowieka i istotę duszy ma ukazać malarz. Tyle cytaty.

Gdy patrzymy na znany piękny obraz „Ecce Homo”Adama Chmielowskiego – św. Brata Alberta (powyżej) widzimy, że to, co powiedział on o istocie pracy artysty uwidacznia się tu bardzo wyraźnie. Chrystus król w cierniowej koronie, w szkarłatnej, rozchylonej na piersiach szacie (która w istocie była zwykłą szmatą) z trzcina w ręku, symbolizującą berło, z powrozem owiniętym wokół szyi – nawet dla laika przedstawia kogoś wielkiego. Jego serce bowiem ma ogromne rozmiary. Symbolizuje je miejsce na piersiach nie pokryte czerwonym materiałem (który miał symbolizować płaszcz królewski) – ciało pokryte ranami. Ciekawym jest, że odsłonięty tak duży kawałek ciała ma bez wątpienia kształt serca. Wydawać się może, że artysta chciał ukazać, że skazany na śmierć Jezus Chrystus ma serce przeogromne – fizyczne pozostawało ono niewielkie, jak u każdego człowieka, a to zaś - symbolizujące wartości duchowe – niezwykle duże. A ponieważ serce oznacza w naszym rozumieniu kolebkę najpiękniejszych poruszeń woli, decyzji ludzkich (dających życie, choć dających je inaczej niż od strony tylko fizycznej - serce) stąd możemy wnioskować, że serce P Jezusa pałało przeogromną miłością, znacznie większą niż ta, która może charakteryzować małe ludzkie serce, nawet wtedy gdy i to kocha, nawet bardzo kocha. Realizuje się tu bez wątpienia to, co Adam Chmielowski pisał w cytowanym tu na wstępie fragmencie jego pracy o artystach. Gołe zranione ciało Jezusa, 3 kręgi sznura wokół szyi, ciało pokryte ranami, widoczne spod uchylonego czerwonego materiału – w kształcie dużego serca, ponadto światło wyłaniające się zza głowy Jezusa – to czytelne znaki mówiące o tym, że autor tego dzieła umiał wznieść się od ciała do duszy P Jezusa. W wielkim sercu P Jezusa odczytujemy ogrom Jego piękna, prawdziwego piękna, wszak gdy postawa człowieka jest piękna, mówimy, że ma on piękne serce – wielkie serce. Nic nie jest w stanie tego piękna przysłonić, nawet zmaltretowane ciało. Każdy znający życie P Jezusa umie sobie dopowiedzieć jaki ogrom pokory, miłości przedstawia to serce.


     

środa, 6 marca 2024

Spotkanie modlitewne LRR, SHNSPJ, FZŚ

 T                                                                          knCh!                                 2 III 24 r


    Uczestniczyliśmy we Mszy św. o g 9, apotem w modlitwie jedną częścią Różańca św. W czasie homilii O Mariusza usłyszeliśmy.

Dzieci wracają do rodziny, wracają do Boga dzięki innym, którzy ich przyprowadzają do Boga. Nigdy nie wiemy, kto nas przyprowadził do Boga. Każdy z nas jest synem marnotrawnym. Nieraz dzieje się odwrotnie tzn. dzieci przyprowadzają rodziców do Boga. Antonina Akutis - mama bł Carlo Akutisa wspomina: to mój syn przyprowadził mnie do Boga. Ona towarzyszyła synowi, gdy był śmiertelnie chory. Często ludzie myślą, że jeśli się ma świętego syna, to i rodzice są święci. Tu tak nie było. Każdy z nas ma własną wolę i sam się uświęca. Carlo modlił się za mamę. Najważniejszą pracę duchową mama musiała przeżyć sama. Carlo mówił: Bóg obdarza nas wszystkim: radościami a też smutkami (też potrzebnymi). Ojciec w przypowieści o synu marnotrawnym kochał syna ślepą miłością. Carlo potarzał: Bóg daje wszystko. Św Teresa z Lisieux mawiała: wystarczy szpilkę podnieść z ziemi z miłością, by mieć przyczynek do zbawienia. Bóg nie patrzy na wielkość naszych czynów, nasz wysiłek – mówi Carlo. Boga interesuje jedno: ile w tym było miłości. To są narzędzia powrotne do Boga. Mama Carlo mówi: syn mnie przyprowadził do Boga. Przed narodzeniem Carlo była ona 3 razy w kościele: w czasie chrztu św., Komunii św., w dniu ślubu (bo chodziło o piękną oprawę tej uroczystości). Była analfabetką w wierze. Pani Beata – Polka, ich służąca też ją prowadziła do Boga. Beata uczyła Carlo podstaw wiary. To niania prowadziła go do kościoła, gdy był mały. Był Carlo smutny, że nie może przyjąć P Jezusa. W końcu Go przyjął. Jako 15-letni chłopiec Carlo , chodzący z Różańcem napisał, jak zostać świętym: być codziennie na Mszy św., przystępować do Komunii św., poświęcić chwilę na adorację N. Sakramentu, codziennie odmawiać Różaniec św., codziennie czytać Pismo św., spowiadać się, prosić Anioła Stróża o pomoc i być przyjacielem Jego.




1. czytanie (Mi 7, 14-15. 18-20)

Bóg wrzuci w głębokości morskie wszystkie nasze grzechy

Czytanie z Księgi proroka Micheasza

Paś lud Twój, Panie, laską Twoją, trzodę dziedzictwa Twego, co mieszka samotnie w lesie, pośród ogrodów. Niech wypasają Baszan i Gilead jak za dawnych czasów. «Jak za dni Twego wyjścia z ziemi egipskiej ukażę mu dziwy».

Któryż bóg podobny Tobie, co oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego? Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie.

Ulituje się znowu nad nami, zetrze nasze nieprawości. Wrzucisz w morskie głębiny wszystkie ich grzechy. Okażesz wierność Jakubowi, Abrahamowi łaskawość, co poprzysiągłeś przodkom naszym od najdawniejszych czasów.

Psalm (Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 9-10. 11-12 (R.: por. 8a))

Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Błogosław, duszo moja, Pana, *
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana *
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

On odpuszcza wszystkie twoje winy *
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby, *
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Nie zapamiętuje się w sporze, *
nie płonie gniewem na wieki.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów *
ani według win naszych nam nie odpłaca.

Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią, *
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.
Jak odległy jest wschód od zachodu, *
tak daleko odsuwa od nas nasze winy.

Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Aklamacja (Łk 15, 18)

Chwała Tobie, Królu wieków

Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem:
«Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie».

Chwała Tobie, Królu wieków

Ewangelia (Łk 15, 1-3.11-32)

Przypowieść o synu marnotrawnym

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi».

Opowiedział im wtedy następującą przypowieść:

«Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie.

A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.

Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników”. Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca.

A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”.

Lecz ojciec powiedział do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się weselić.

Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”.

Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”.

Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”».

                                                                                                  


                                                                                                        






















środa, 14 lutego 2024

Spotkanie modlitewne FZŚ w drugą sobotę lutego 2024 r

 T                                                              knCh!             10 II 2024r

    Mszę św . O godz 9 odprawił ojciec kapucyn, który zastępował nieobecnego O. .Łukasza.

W czasie homilii usłyszeliśmy: niech Pan obdarzy was pokojem. Dziś Ewangelia przynosi nam opis rozmnożenia chleba.. P Jezus wie, co robi. Chodzi po wodzie, uzdrawia. Ludzie biegają za Nim. Ma On moc. W scenie rozmnożenia chleba, Jezus zaprasza uczniów do dialogu. Porozmawiajmy o problemie – ludzi jest wielu, są głodni, mogą zasłabnąć. Pytaniem : ile macie chlebów, P Jezus przejmuje inicjatywę. Uczniowie przynoszą 7 chlebów i parę rybek. P Jezus pomnożył to cudownie, tak,że aż w nadmiarze starczyło na ok 4000 ludzi. Każdy, kto za Nim idzie widzi, że to, co niepozorne staje się nieoczekiwanie wielkie Jego mocą. Warto iść za Nim.

Po Mszy św. modliliśmy się Litanią do św. Franciszka, potem odbyło się spotkanie na salce. Rozpoczęliśmy je, jak zwykle modlitwą, po której odbył się wykład S. Pauliny ilustrowany ciekawą prezentacją komputerową, na temat Księgi Koheleta. Po wykładzie odbyła się dyskusja, w czasie której wypowiadaliśmy uwagi co do wykładu, własnych refleksji z nim związanych.. U progu W Postu, Paulina napisała słowo PO KU TA, które wyjaśniła jako złożone z 3 członów, które powiązała z : powrót ku tacie. Mówiła o różnym rozumieniu czasu, poświęcając więcej uwagi czasowi kairos ( z j. greck) który jest czasem łaski, spotkania. Słowo łaska jest charakterystyczne dla chrześcijaństwa pochodzącego od samego P Jezusa Chrystusa, który jest największą łaską. Chrześcijaństwu jest raczej obce słowo fatum, bo chrześcijanin umie z Bożą pomocą interpretować sens wydarzeń życia swego. Byle dał się prowadzić Bogu, który potrafi nawet nie najkorzystniejsze dla niego wybory życiowe „zamienić” w korzystne, dając ku temu podpowiedź w różny sposób np. natchnienia, sytuacje życiowe, czyjeś uwagi.
Solenizantki
Marie ucieszyły nas wypiekiem słodkim i mandarynkami, za co jesteśmy wdzięczni..
Niech M. Boża pomaga im nieść światu P Jezusa, tak, jak Ona niosła Go światu.

Z ogłoszeń:

16 II nasza grupa FZŚ prowadzi o godz 18 drogę krzyżową na krużgankach loretańskich. Ma być ona poświęcona ludziom znieważonym w Kościele.

24 II odbedzie się dzień skupienia w Alwerni z tamtejszą wspólnotą FZŚ.. Zapisy na autobus przyjmuje S Maria Zydroń ze wspólnoty FZŚ przy OO Bernardynach.

10 II 24
Wspomnienie św. Scholastyki, dziewicy

Kolor szat: biały

Rok B, II

V Tydzień zwykły

Pierwsze czytanie (1 Krl 12, 26-32; 13, 33-34)

Jeroboam pomyślał sobie tak: „W tych warunkach władza królewska może powrócić do rodu Dawida, bo jeżeli ten lud będzie chodził na składanie ofiar do świątyni Pana, to zechce wrócić do swego pana, Roboama, króla Judy, i wskutek tego mogą mnie zabić i wrócić do króla Judy, Roboama”.

Dlatego po zastanowieniu się król sporządził dwa złote cielce i ogłosił ludowi: „Zbyteczne jest, abyście chodzili do Jerozolimy. Izraelu, oto Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej”. Postawił zatem jednego w Betel, a drugiego umieścił w Dan. To oczywiście doprowadziło do grzechu, bo lud poszedł do jednego do Betel i do drugiego aż do Dan.

Ponadto urządził przybytki na wyżynach oraz mianował spośród zwykłego ludu kapłanów, którzy nie byli lewitami. Następnie Jeroboam ustanowił święto w ósmym miesiącu, piętnastego dnia tego miesiąca, naśladując święto obchodzone w Judzie, oraz sam przystąpił do ołtarza. Tak uczynił w Betel, składając krwawą ofiarę cielcom, które sporządził, i ustanowił w Betel kapłanów wyżyn, które urządził.

Jeroboam nie zawrócił ze swej złej drogi. Lecz przeciwnie, mianował kapłanów wyżyn spośród zwykłego ludu. Kto tylko chciał, tego wprowadzał na urząd, tak iż stawał się kapłanem wyżyn. Takie postępowanie stało się dla rodu Jeroboama sposobnością do grzechu i powodem usunięcia go i zgładzenia z powierzchni ziemi.

Psalm (Ps 106, 6-7a. 19-20. 21-22)

Grzeszyliśmy jak nasi ojcowie,
popełniliśmy nieprawość, żyliśmy występnie.
Ojcowie nasi w Egipcie
nie pojęli Twych cudów.

Przebacz, o Panie, swojemu ludowi

U stóp Horebu zrobili cielca
i pokłon oddawali bożkowi odlanemu ze złota.
Zamienili swą Chwałę
na podobiznę cielca jedzącego siano.

Przebacz, o Panie, swojemu ludowi

Zapomnieli o Bogu, który ich ocalił,
który wielkich rzeczy dokonał w Egipcie,
rzeczy przedziwnych w krainie Chama,
zdumiewających nad Morzem Czerwonym.

Przebacz, o Panie, swojemu ludowi

Aklamacja (Mt 4, 4b)

Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Mk 8, 1-10)

Gdy znowu wielki tłum był z Jezusem i nie mieli co jeść, przywołał do siebie uczniów i rzekł im: „Żal mi tego tłumu, bo już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. A jeśli ich puszczę zgłodniałych do domu, zasłabną w drodze; bo niektórzy z nich przyszli z daleka”.

Odpowiedzieli uczniowie: „Skąd tu na pustkowiu będzie mógł ktoś nakarmić ich chlebem?”

Zapytał ich: „Ile macie chlebów?”

Odpowiedzieli: „Siedem”.

I polecił ludowi usiąść na ziemi. A wziąwszy te siedem chlebów, odmówił dziękczynienie, połamał i dawał uczniom, aby je rozdzielali. I rozdali tłumowi. Mieli też kilka rybek. I nad tymi odmówił błogosławieństwo i polecił je rozdać.

Jedli do sytości, a pozostałych ułomków zebrali siedem koszów. Było zaś około czterech tysięcy ludzi. Potem ich odprawił.

Zaraz też wsiadł z uczniami do łodzi i przybył w okolice Dalmanuty.





sobota, 3 lutego 2024

I sobota lutego 2024 r - modlitwa LRR, FZŚ, SHNSPJ w czasie i po Mszy św.

 T                                                             knCh!                      3. II. 2024

    Mszę św. o godz. 9 odprawił O Mariusz. Po Mszy św. modliliśmy się pierwszą częścią Różańca św. Potem złożyliśmy życzenia Imieninowe Solenizantowi - O Mariuszowi oraz wczorajszym Solenizantkom Mariom. Otrzymaliśmy zaraz po Mszy św. błogosławieństwo gardła przez modlitwę kapłana do św. Błażeja przy nałożonych na ramiona skrzyżowanych świecach.

    W czasie homilii powiedział: nieraz w Ewangelii mamy trudne nauczanie P Jezusa. Dziś jest ono miłe: P Jezus mówi: "idźcie i odpocznijcie nieco". Teraz, gdy mamy krótkie dni, takie nauczanie daje miłe wrażenie. Ale wiemy z życia, że nie zawsze jest to proste. Co wtedy uczynić, jak pójść na pustkowie? Trzeba pójść na miejsce, gdzie przyjmuje terapeuta, ten najlepszy – P Jezus. Nieważne, czy jest wystawiony N. Sakrament, czy nie. Ale P Jezus jest – On czeka na mnie z uwagą. Wszak powiedział: „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię”. Kościół to miejsce, gdzie mogę odpocząć. Tu można przyjść i nic nie robić. Tu mogę przyjść i oddać P Jezusowi wszystkie troski. To jest sposób sprawdzony przez mistyków. Widzę, mówi O Mariusz jak nieraz ktoś wpada do kaplicy na onkologii nawet na 20 sek. Wychodzi inny. Św. JP2 w encyklice ECCLESIA DE EUCHARISTIA umieszcza osobistą uwagę: „doświadczyłem, jak dobrze zatrzymać się przy P Jezusie, oprzeć głowę na Jego piersi. Dzięki temu otrzymywałem siłę w moim życiu”. Jest w Krakowie wiele miejsc z całodzienną adoracją N Sakramentu. Dobrze, że są takie miejsca. Ale nie zawsze można dojść. Można wtedy skorzystać z internetu, mamy tu np. transmisje z adoracji N Sakramentu w Niepokalanowie. W postaci Maryi (monstrancji) znajduje się hostia św. Tak też można adorować korzystając z internetu. Mistycy mówili o duchowym przyjęciu Komunii św.  Nie ma problemu, by duchowo adorować P Jezusa. W tej terapii mamy też "skutek uboczny", jest to tęsknota za P Jezusem, jeśli się jest przynajmniej 15 minut przed N. Sakramentem. Dziś w Ewangelii Apostołowie pojechali na miejsce trudne, gdzie zgromadziło się wielu. P Jezus chciał ich wyrwać do życia, by wyszli z sielanki.

CZYTANIA LITURGICZNE NA 3.II. 2024 ; ROK B, II

Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę albo wspomnienie św. Błażeja, biskupa i męczennika albo wspomnienie św. Oskara, biskupa

Kolor szat: zielony albo biały albo czerwony


1. czytanie (1 Krl 3, 4-13)

Bóg wysłuchuje prośby Salomona

Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej

Król Salomon udał się do Gibeonu, aby tam złożyć ofiarę, bo była tam wielka wyżyna. Salomon złożył na owym ołtarzu tysiąc ofiar całopalnych. W Gibeonie Pan ukazał się Salomonowi w nocy, we śnie. Wtedy Bóg rzekł: «Proś o to, co mam ci dać».

A Salomon odrzekł: «Ty okazywałeś Twemu słudze, Dawidowi, memu ojcu, wielką łaskę, bo postępował wobec Ciebie szczerze, sprawiedliwie i w prostocie serca. Ponadto zachowałeś dla niego tę wielką łaskę, że dałeś mu syna zasiadającego na jego tronie po dziś dzień. Teraz więc, o Panie, Boże mój, Ty ustanowiłeś królem Twego sługę w miejsce Dawida, mego ojca, a ja jestem bardzo młody i nie umiem rządzić. Ponadto Twój sługa jest pośród Twego ludu, który wybrałeś, ludu mnogiego, którego nie da się zliczyć ani też spisać z powodu jego mnóstwa. Racz więc dać Twemu słudze serce rozumne do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra od zła, bo któż zdoła sądzić ten lud Twój tak liczny?»

Spodobało się Panu, że właśnie o to Salomon poprosił. Bóg więc mu powiedział: «Ponieważ poprosiłeś o to, a nie poprosiłeś dla siebie o długie życie ani też o bogactwa, i nie poprosiłeś o zgubę twoich nieprzyjaciół, ale prosiłeś dla siebie o umiejętność rozstrzygania spraw sądowych, oto spełniam twoje pragnienie i daję ci serce mądre i pojętne, takie, że podobnego tobie przed tobą nie było i po tobie nie będzie. I choć nie prosiłeś, daję ci ponadto bogactwo i sławę, tak iż za twoich dni podobnego tobie nie będzie wśród królów».

Psalm (Ps 119 (118), 9-10. 11-12. 13-14 (R.: por. 12b))

Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw swoich

Jak zachowa młodzieniec swoją drogę w czystości? *
Przestrzegając słów Twoich, Panie.
Z całego serca swego szukam Ciebie, *
nie daj mi odejść od Twoich przykazań.

Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw swoich

W sercu swoim zachowuję Twe słowa, *
aby nie zgrzeszyć przeciw Tobie.
Błogosławiony jesteś, Panie, *
naucz mnie swoich ustaw.

Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw swoich

Opowiadam moimi wargami *
wszystkie wyroki ust Twoich.
Więcej się cieszę z drogi wskazanej
przez Twe napomnienia *
niż z wszelkiego bogactwa.

Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw swoich

Aklamacja (Por. J 10, 27)

Alleluja, alleluja, alleluja

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Mk 6, 30-34)

Jezus lituje się nad tłumem

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu.

Odpłynęli więc łodzią na pustkowie, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich wyprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach.


                              Matko Boża Gromniczna  broń nas przed trwaniem  w grzechu !

Matka Gromniczna z kapliczki

Wyszła Najświętsza Pani z kapliczki
pomiędzy lud.
W błękitnym płaszczu niesie Dzieciątko
drogą wśród grud.
A droga była śliska, zawiana,
dął mroźny wiatr.
Borem wał śnieżny zastąpił drogę,
złej zimy brat.

Zdziwione patrzą wiewiórki, samy,
jeleń i ryś.
Jak Dziecię do nich wyciąga rączki,
woła: Kiś! – kiś!
Już noc gwiazdami niebo wyszywa,
w staw miesiąc wpadł.
Lód jezior strzela zimie na wiwat ,
aż Jezus zbladł
– Nie bój się, Dziecię – szepce Maryja. –
Wznieś rączkę, tak! ...
Nad wierną ziemią, nad wiernym ludem
zrób krzyża znak!...
Gnani śnieżycą idą do wioski,
do pierwszych drzwi.
– Pozwólcie, ludzie, ogrzać się w izbie,
Syn z zimna drży!
– Biedni wy, biedni, siądźcie przy piecu.
Gość w dom – Bóg w dom!
Przynieśli mleka, chleba, żurawiu,
Pszczół słodki plon.
Matka kobiety prząść nauczyła .
i wiązać sieć,
i tkać obrusy, i z rogożyny
koszyki pleść.
Utoczyć z wosku świece gromniczne.
Ich święty blask w godzinę konań
odgarnia gromy!
Daje moc łaski.
Wrócili potem do swej kapliczki
na skrzyżu dróg.
A lud w Gromniczną idąc z kościoła
spłaca im dług.
Zapala świece, szepcze nabożnie:
O dzięki Ci!
Matko ubogich, Patronko wiosek,
w gromniczne dni.
Stoi Najświętsza Pani w kapliczce
od wielu lat.
O Niej powiada dziadek legendy
Ludziom wśród chat.

.


poniedziałek, 15 stycznia 2024

II sobota stycznia 2024 r - Msza św. FZŚ, Młodzieży Franciszkańskiej i Wspólnoty TAU, po niej - spotkanie opłatkowe

 T                                                                knCh!                                    13.01.2024

Mszę św. o godz 9 odprawił O. Łukasz. W czasie homilii powiedział:

    drodzy Bracia i siostry w Jezusie Chrystusie, którzy naśladujecie św. Franciszka, niech Pan obdarzy Was pokojem! W pierwszym czytaniu słyszeliśmy o tym, jak Samuel namaszcza Saula na króla. Odtąd ten moment był znakiem wybrania przez Boga. Prawdziwie namaszczony to Jezus Chrystus - moment Chrztu św. To jest mój Syn umiłowany - dało się słyszeć nad  P.Jezusem przyjmującym Chrzest św. Na mocy Chrztu św. my tez jesteśmy namaszczeni. Staliśmy się zatem tymi, którzy są usynowieni. Na osobach ochrzczonych spoczywa Duch św. To nasze wyróżnienie wobec świata. Nie może pociągać za sobą separacji. W Ewangelii św. P Jezus przechodzi obok celnika, nie lubianego z racji pobieranych opłat. Celnik pobierał bowiem podatki, a też czerpał korzyści. Do celnika Mateusza mówi P Jezus: pójdź za mną! - tzn. dziel ze mną życie. P Jezus przebywa wśród różnych ludzi, nie czyni separacji. Jesteśmy namaszczeni, co nie oznacza, że nie jesteśmy grzesznikami. Jesteśmy usprawiedliwieni przez jednego sprawiedliwego. P Jezus przyszedł by "pozbierać' wszystkich. Teraz w Polsce budzą się uczucia separatystyczne. Uważajmy!  Św. Franciszek nigdy by tak nie uczynił. Ostatecznie zdrowi nie potrzebują lekarza. P Jezus przyszedł, by powołać nie sprawiedliwych, a grzeszników. Słowo Boże zawsze mówi o mnie. Czasami stawiamy się po stronie sprawiedliwych. Jeśli TAK, to z powodu jednego sprawiedliwego. Słowo stało się Ciałem i zamieszkało między nami. P Jezus stał się człowiekiem. Zjednoczył się z każdym istnieniem o tej naturze. Dlatego dziś modlimy się piątą Modlitwą Eucharystyczną - to prośba o jedność Kościoła. Św. Franciszek wybrał się do sułtana. wywarł niezatarte wrażenie na nim. Franciszek to symbol człowieka pojednanego z innymi.

        Po Mszy św. odbyło się spotkanie braterskie dzielenia się opłatkiem, życzliwością. Cieszyliśmy się, że po chorobie odwiedziła nas nasza była przełożona S.Maria Zubrzycka-Lechowicz, ze swoim synem Pawłem, który żywą reakcją na śpiewane kolędy przypomniał nam radość św. Franciszka, który, jak śpiewamy, tańczył, chociaż nic nie miał.. Śpiewane kolędy przy akompaniamencie wielu muzyków rozgrzały nasze serce, pokrzepione uprzednio dobrymi słowami życzeń i smakołykami przygotowanymi przez nasze drogie Siostry.



CZYTANIA LITURGICZNE NA 13 STYCZNIA 2024; ROK B, II


Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Hilarego, biskupa i doktora Kościoła albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę

Kolor szat: zielony albo biały

Nowy lekcjonarz: 1 Sm 9, 1-4. 17-19; 10, 1; Ps 21 (20), 2-3. 4-5. 6-7 (R.: por. 2a); Por. Łk 4, 18; Mk 2, 13-17;

Stary lekcjonarz: 1 Sm 9, 1-4. 17-19; 10, 1a; Ps 21, 2-3. 4-5. 6-7; Mk 2, 17; Mk 2, 13-17;

1. czytanie (1 Sm 9, 1-4. 17-19; 10, 1)

Namaszczenie Saula na króla

Czytanie z Pierwszej Księgi Samuela

Był pewien dzielny wojownik z rodu Beniamina – a na imię mu było Kisz, syn Abiela, syna Serora, syna Bekorata, syna Afijacha, syna Beniamina. Miał on syna imieniem Saul, wysokiego i dorodnego, a nie było od niego piękniejszego człowieka wśród synów izraelskich. Wzrostem o głowę przewyższał cały lud.

Gdy zaginęły oślice Kisza, ojca Saula, rzekł Kisz do swego syna, Saula: «Weź z sobą jednego z chłopców i udaj się na poszukiwanie oślic». Przeszli więc przez górę Efraima, przeszli przez ziemię Szalisza, lecz ich nie znaleźli. Powędrowali przez krainę Szaalim: tam ich nie było. Poszli do ziemi Jemini i również nie znaleźli.

Kiedy Samuel spostrzegł Saula, odezwał się do niego Pan: «Oto ten człowiek, o którym ci mówiłem, ten, który ma rządzić moim ludem».

Saul podszedł tymczasem do Samuela w bramie i rzekł: «Wskaż mi, proszę, gdzie jest dom Widzącego». Samuel odparł Saulowi: «To ja jestem Widzący. Chodź ze mną na wyżynę! Dziś jeść będziecie ze mną, a jutro pozwolę ci odejść, powiem ci też wszystko, co jest w twym sercu».

Samuel wziął wtedy naczyńko z olejem i wylał na głowę Saula, ucałował go i rzekł: «Czyż nie namaścił cię Pan na wodza nad swoim dziedzictwem?»

Psalm (Ps 21 (20), 2-3. 4-5. 6-7 (R.: por. 2a))

Król się weseli z Twej potęgi, Panie

Panie, król się weseli z Twojej potęgi *
i z Twej pomocy tak bardzo się cieszy.
Spełniłeś pragnienie jego serca *
i nie odmówiłeś błaganiom warg jego.

Król się weseli z Twej potęgi, Panie

Pomyślne błogosławieństwo wcześniej zesłałeś na niego, *
szczerozłotą koronę włożyłeś mu na głowę.
Prosił Ciebie o życie, *
Ty go obdarzyłeś długimi dniami na wieki i na zawsze.

Król się weseli z Twej potęgi, Panie

Wielka jest jego chwała dzięki Twej pomocy, *
ozdobiłeś go dostojeństwem i blaskiem.
Gdyż błogosławieństwem uczyniłeś go na wieki, *
napełniłeś go radością Twojej obecności.

Król się weseli z Twej potęgi, Panie

Aklamacja (Por. Łk 4, 18)

Alleluja, alleluja, alleluja

Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Mk 2, 13-17)

Powołanie Mateusza

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus wyszedł znowu nad jezioro. Cały lud przychodził do Niego, a On go nauczał. A przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» Ten wstał i poszedł za Nim.

Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Wielu bowiem było tych, którzy szli za Nim.

Niektórzy uczeni w Piśmie, spośród faryzeuszów, widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: «Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?»

Jezus, usłyszawszy to, rzekł do nich: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».