piątek, 12 marca 2021

I sobota marca 2021 r - spotkanie modlitewne LRR, FZŚ, SHNSPJ

 T                                                                           knCh!                                                       6 III 21

Mszę św o g 9 odprawił O Mariusz. Po niej modliliśmy się, jak zwykle na Różańcu. W czasie homilii celebrans powiedział:

W Poście trafia do nas obraz miłosiernego Ojca. Dziwne jest to, że ojciec marnotrawnego syna przyjmuje go z tak wielką miłością. Dla Boga nigdy nie ma niechcianych ludzi. Małgorzata z Citta di Castello pochodziła z bogatej rodziny. Jej rodzice to Parys i Emilia. Ojciec był wojskowym. Zdobył twierdzę Metorę. Podarowano mu twierdzę. Zamieszkał tam. Gdy miało przyjść na świat dziecko Parysa i Emilii, zapowiedziano, że z okazji urodzin zaraz zaczną bić dzwony, a mieszkańcy miasteczka będą zaproszeni na ucztę. Tymczasem dzwon milczał i milczał. Urodziła się dziewczynka, o której rodzice nie chcieli powiedzieć - nasze dziecko. To był potworek. Miała dużą głowę, była niewidoma, miała garb, jedną nogę krótszą. Rodzice nie chcieli mieć z nią nic wspólnego. Służąca zapytała o imię tego dziecka. Usłyszała – jeśli chcesz weź je. I wzięła. Wychowywała ją, mówiła jej o Bogu, zwyczajnie, od serca. Zaczęła zabierać ją do zamku, do kaplicy, bo tam nie było rodziców. Ktoś to zauważył. Ojciec rzekł: trzeba to dziecko ukryć, bo my nie mogliśmy mieć takiego dziecka. Przy kościele w Citta di Castello dobudowano komórkę z dwoma okienkami: jedno z widokiem na tabernakulum, drugie na jedzenie. Kapłan mówił dziewczynce o Bogu. Szybko zauważył, że była bardzo wartościowym dzieckiem. Rodzice myśleli, ze szybko umrze, bo w komórce była wilgoć. Zbliżała się wojna. Rodzice wzięli ją na zamek. Ojciec i matka zaprowadzili ją na grób jednego z błogosławionych. Cudu nie było. Rodzice powiedzieli sobie, że skoro Bóg nie uzdrowił ich córki tzn., że jej nie kocha. Wobec tego oni też jej nie kochają. Pozostawili ją. Żebracy wzięli ją i zaprowadzili do ludzi bogatszych, by jej pomogli. Zastanawiało ich to, że ona nigdy się nie skarży. Kochali ja mieszkańcy Citta di Castello .Trafiła do SS Dominikanek. Wstąpiła do III Zakonu Dominikańskiego. Nauczyła się 150 Psalmów. Nawiedzała chorych, odwiedzała więźniów, modliła się. Jedna bogata rodzina wzięła ją na stałe, na facjatkę. Małgorzata stała się perłą, poniekąd w zgodzie ze znaczeniem jej imienia. Żyła 33 lata Zmarła 12 IV 1320 r. Ponieważ przy jej grobie zdarzały się cuda, władze miasta postanowiły kupić jej trumnę. Do cudów należały np.: wskrzeszenie dziecka, które utonęło, innego, które spadło z balkonu, rozszarpanego przez niedźwiedzia mężczyzny. W XVI wieku otwarto jej grób. Ciało pozostało bez rozkładu., ponad 200 uzdrowień miało miejsce przez Jej wstawiennictwo. W Ps 27 czytamy: „..choćby mnie opuścił ojciec i matka, to Bóg mnie przygarnie”. Życie bł Małgorzaty z Citta di Ccastello jest jednym z przykładów na prawdę tych słów.

Małgorzata z Città di Castello – włoska tercjarka dominikańska, błogosławiona Kościoła katolickiego, patronka niewidomych oraz dzieci niechcianych i abortowanych. 

Data i miejsce urodzenia1287, Mercatello sul Metauro, Włochy

Data i miejsce śmierci12 kwietnia 1320, Città di Castello, Włochy

Beatyfikacja19 października 1609

Wspomnienie13 kwietnia







 

PIERWSZE CZYTANIE

Mi 7,14-15.18-20 Bóg wrzuci w głębokości morskie wszystkie nasze grzechy

Czytanie z Księgi proroka Micheasza

Paś lud Twój, Panie, laską Twoją, trzodę dziedzictwa Twego; co mieszka samotnie w lesie, pośród ogrodów. Niech wypasają Baszan i Gilead, jak za dawnych czasów. Jak za dni Twego wyjścia z ziemi egipskiej ukaż nam dziwy.
Któryż Bóg podobny Tobie, który oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego? Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie.
Ulituje się znowu nad nami, zetrze nasze nieprawości i wrzuci w głębokości morskie wszystkie nasze grzechy. Okażesz wierność Jakubowi, Abrahamowi łaskawość, co poprzysiągłeś przodkom naszym od najdawniejszych czasów.
Oto Słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY:

Ps 103,1-2.3-4.9-10.11-12

Błogosław, duszo moja, Pana
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach. On odpuszcza wszystkie twoje winy
i leczy wszystkie choroby,
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i miłosierdziem. Nie zapamiętuje się w sporze,
nie płonie gniewem na wieki.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca. Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią,
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.
Jak odległy jest wschód od zachodu,
tak daleko odsunął od nas nasze winy.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ:

Łk 15,18

Powstanę i pójdę do mego ojca, i powiem:
„Ojcze, zgrzeszyłem przeciw niebu i względem ciebie”.

EWANGELIA

Łk 15,1-3.11-32 Przypowieść o synu marnotrawnym

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

W owym czasie zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”.
Opowiedział im wtedy następującą przypowieść:
„Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: «Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada». Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zebrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie.
A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, które jadały świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.
Wtedy zastanowił się i rzekł: «Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników». Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca.
A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: «Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem».
Lecz ojciec rzekł do swoich sług: «Przynieście szybko najlepszą suknię i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się». I zaczęli się bawić.
Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to znaczy. Ten mu rzekł: «Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego».
Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: «Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę».
Lecz on mu odpowiedział: «Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł si껄.
Oto słowo Pańskie.




piątek, 19 lutego 2021

Druga sobota lutego 2021 r - spotkanie modlitewne FZŚ

 T                                                                                  knCh!

                                                                                                                                 13 II 21r

    Mszę św o godz 9 odprawił O Robert. W czasie homilii usłyszeliśmy. Ewangelia nie jest ustanowieniem Eucharystii, jednak dla Marka była znakiem ukazania mocy, że P Jezus troszczy się o swój lud. I tak Kościół troszczy się o dar życia wiecznego i jedna z Bogiem w Eucharystii. My jako FZŚ wchodzimy w rok formacyjny pt. zgromadzeni na świętej wieczerzy. Dziś wokół Ps 50 czyni to potęga liturgii eucharystycznej. Liturgia, to czyn społeczny dla ludu. W kulturze hebrajskiej Eucharystia to kult Boży. Przyjmujemy greckie znaczenie Eucharystii – zgromadzenie, by oddać Mu cześć (służący : kapłani, lektorzy, ministranci) – to, co ludzkie spotyka się z tym, co Boże. Pokora Boga w Eucharystii !. Też o tym mówi Benedykt XVI: prawidłowy sposób odnoszenia się do kultu, gdy pozwalamy, by światło Boże przenikało do naszego świata. Eucharystia konkretyzuje rzeczywistość, by przeżyć to, co niewidzialne - tak działa Sakrament w znakach i słowach. Brak katechizacji w sprawach liturgii prowadzi do tego, że zapominamy jaki jest głębszy sens tego, co robimy. Skutkuje to duchowym zubożeniem (znaki nie są czytelne) . Duchowe zaangażowanie konieczne, by żyć duchem liturgii. Czcicieli w duchu i prawdzie chce mieć Bóg. Eucharystia – uaktualnienie tego, co stało się na Golgocie i w poranek wielkanocny. Liturgia umożliwia otwarcie się na Boga . Kościół rozeznaje, jak liturgia prowadzona mocą Ducha św. ułatwia nam jej zrozumienie. Czy my słuchamy Ducha św. i rozeznajemy znaki?. Teologowie przygotowują refleksję teologiczną podają wyjaśnienie znaków. Np. po Soborze Watykańskim II ołtarz przesunięto od tabernakulum na środek. Jesteśmy zaproszeni, by w liturgię wchodzić świadomie, by przeżyć ją w sposób świętego misterium. Abraham poznał jednego Boga, zrobił ołtarz i złożył krwawą ofiarę, jak jego ojcowie. Bóg zażądał, by ofiara była bezkrwawa. P Jezus oddał siebie jako krwawą ofiarę na odpuszczenie grzechów, jedną, jedyną. Na Eucharystii P Jezus oddaje się nam, karmimy się ofiarą P Jezusa, by wejść w życie z ofiarą swego życia. Wędrujrmy jako wspólnota Educharystyczna, by umieć naśladować Jezusa Chrystusa . Niech Pan pozwala nam pogłębiać to, co dla nas przygotowuje.

PIERWSZE CZYTANIE

Rdz 3, 9-24 Potomek Ewy zwycięży zło

Czytanie z Księgi Rodzaju

Pan Bóg zawołał Adama i zapytał go: «Gdzie jesteś?»
On odpowiedział: «Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się».
Rzekł Bóg: «Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?»
Mężczyzna odpowiedział: «Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem».
Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty:«Dlaczego to uczyniłaś?»
Niewiasta odpowiedziała: «Wąż mnie zwiódł i zjadłam».
Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: «Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę».
Do niewiasty powiedział: «Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą».
Do mężczyzny zaś Bóg rzekł: «Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci rozkaz w słowach: „Nie będziesz z niego jeść”, przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli. W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz.»
Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich żyjących.
Pan Bóg sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór i przyodział ich. Po czym Pan Bóg rzekł: «Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki».
Dlatego Pan Bóg wydalił go z ogrodu Eden, aby uprawiał tę ziemię, z której został wzięty. Wygnawszy zaś człowieka, Bóg postawił przed ogrodem Eden cherubów i połyskujące ostrze miecza, aby strzec drogi do drzewa życia.
Oto Słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY:

Ps 90(89), 2 i 4. 5-6. 12-13 (R.: por. 1)

Zanim się narodziły góry,
nim powstał świat i ziemia,
od wieku po wiek Ty jesteś Bogiem.
Bo tysiąc lat w Twoich oczach
jest jak wczorajszy dzień, który minął,
albo straż nocna. Porywasz ich, stają się niby sen poranny,
jak trawa, która rośnie:
rankiem zielona i kwitnąca,
wieczorem więdnie i usycha. Naucz nas Uczyć dni nasze,
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, o Panie, jak długo będziesz zwlekał?
Bądź litościwy dla sług Twoich!

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ:

Mt 4,4b

A

Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

A

EWANGELIA

Mk 8,1-10 Drugie rozmnożenie chleba

Słowa Ewangelii według świętego Marka

Gdy znowu wielki tłum był z Jezusem i nie mieli co jeść, przywołał do siebie uczniów i rzekł im: „Żal mi tego tłumu, bo już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. A jeśli ich puszczę zgłodniałych do domu, zasłabną w drodze; bo niektórzy z nich przyszli z daleka”.
Odpowiedzieli uczniowie: „Skąd tu na pustkowiu będzie mógł ktoś nakarmić ich chlebem?”
Zapytał ich: „Ile macie chlebów?”
Odpowiedzieli: „Siedem”.
I polecił ludowi usiąść na ziemi. A wziąwszy te siedem chlebów, odmówił dziękczynienie, połamał i dawał uczniom, aby je rozdzielali. I rozdali tłumowi. Mieli też kilka rybek. I nad tymi odmówił błogosławieństwo i polecił je rozdać.
Jedli do sytości, a pozostałych ułomków zebrali siedem koszów. Było zaś około czterech tysięcy ludzi. Potem ich odprawił.
Zaraz też wsiadł z uczniami do łodzi i przybył w okolice Dalmanuty.
Oto słowo Pańskie.

w tych dniach pożegnaliśmy Siostrę Hanię Drużkowską, zasłużoną dla naszej współnoty FZŚ. 45 lat należała do naszej wspólnoty, ofiarowując Bogu modlitwę a także ogromne zaangażowanie dla Misji

Pierwsza sobota lutego 2021 r - spotkanie modlitewne LRR, FZŚ, SHNSPJ

 

  T                                                                      knCh!                                                         6 II 21r

Mszę św o g 9 odprawił O Mariusz. Po niej modliliśmy się, jak zwykle na Różańcu. W czasie homilii usłyszeliśmy. W Ewangelii widzimy P Jezusa i Apostołów, którzy chcą odpocząć. Bycie w tłumie męczy. Tymczasem ludzie idą za nimi, odpływającymi na łodzi, by uzdrawiał. Czy dobrze czynią? Pewien rabin miał uczniów. Jeden raz w roku Żydzi obchodzą święto pojednania. Uczniowie pytają, co oznacza to święto. Rabin odsyła ich do Żyda-krawca i pytają. Ten wyciągnął księgę i powiedział: tu są moje grzechy od ostatniego dnia pojednania. Potem wyciągnął większą księgę, gdzie są choroby, smutki, które Bóg na niego dopuścił. W dniu pojednania obie księgi kładę na stole, powiedział. I widzę, że Twoich przewinień jest więcej. Jeśli ja przebaczam Tobie, to Ty mnie przebaczasz. Piję wino na zgodę. Pytamy, czy Bóg kocha tych, którzy z Nim nie dialogują? czy tych, którzy są tak natarczywi, jak w dzisiejszej Ewangelii. Paweł pyta, czym jesteś byś mógł się spierać z Bogiem? Czy umiemy kłócić się z Bogiem? Mam prawo powiedzieć Bogu wszystko, czego oczekuję. Abraham dowiedział się, że będzie zniszczona Sodoma. Zaczyna się targować z Bogiem. Jeśli będzie 50 sprawiedliwych, to uratuj to miasto, mówi do Boga. Targuje się i targuje, aż dochodzi do 10 sprawiedliwych. Abraham, Mojżesz wielokrotnie wstawiają się do Boga. Hiob, bardzo pokorny, ale umie się żalić Bogu, bo go spotkało nieszczęście. Prorok Jeremiasz, posłuszny, najbardziej sfrustrowany: “uwiodłeś mnie Panie, ale ja pozwoliłem się uwieść. Stałem się pośmiewiskiem i wszyscy ludzie mi urągają. Nie chcę więcej przemawiać w Twoje imię”. Wtedy poczuł jakby ogień. Jonasz, Żyd bardzo nienawidzi Niniwian. Bóg do Jonasza: Ty popłyniesz do nich i będziesz nawracać. Jonasz zamiast na statek płynący do Niniwy, wchodzi na statek płynący w przeciwnym kierunku. Zostaje wyrzucony do morza, jako ten, który ściągnął wielką burzę. Zostaje połknięty przez rybę. Po 3 dniach wychodzi z jej wnętrza i spełnia wolę Boga. Niniwianie, jakby na złość Jonasza się nawracają. Jonasz wolał umrzeć, niż widzieć ich nawróconych. Jakub dokonał ohydnej rzeczy wobec brata, źle postąpił, ale masz mi pobłogosławić mówi. Otrzymuje imię Izrael tj. ten, który spiera się z Bogiem. Św. Gemma Galgani w swej celi stale kłóciła się z Bogiem. “Masz go nawrócić “– krzyczała. “Nie chcesz mnie posłuchać. Twoja Matka się za niego modliła”. Gdy kapłan wyszedł z klasztoru, jakiś mężczyzna uklęknął i prosił o spowiedź. Św. Faustyna szydełkowała mówiąc: jedno oczko, jeden grzesznik do nieba. Faustyno, jesteś zarozumiała, jeśli ktoś mnie prosi, wysłuchuję, rzekł P Jezus. Św. Teresa z Awila: “nie dziwię się, że masz mało przyjaciół, że traktujesz ich jak mnie”. Czy Różaniec nie jest natarczywością, czy to nie jest natarczywość, która podoba się Bogu?


PIERWSZE CZYTANIE

Hbr 13,15-17.20-21 Ofiara duchowa

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Hebrajczyków

Bracia:
Przez Jezusa składajmy Bogu ofiarę czci ustawicznie, to jest owoc warg, które wyznają Jego imię. Nie zapominajcie o dobroczynności i wzajemnej więzi, gdyż cieszy się Bóg takimi ofiarami.
Bądźcie posłuszni waszym przełożonym i bądźcie im ulegli, ponieważ oni czuwają nad duszami waszymi i muszą zdać sprawę z tego. Niech to czynią z radością, a nie ze smutkiem, bo to nie byłoby dla was korzystne.
Bóg zaś pokoju, który na mocy krwi przymierza wiecznego wywiódł spomiędzy zmarłych Wielkiego Pasterza owiec, Pana naszego Jezusa, niech was uzdolni do wszelkiego dobra, byście czynili Jego wolę, sprawując w was, co miłe jest w oczach Jego, przez Jezusa Chrystusa, któremu chwała na wieki wieków. Amen.
Oto Słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY:

Ps 23,1-2a.2b-3.4.5.6

Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie.
Pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę. Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą. Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
a kielich mój pełny po brzegi. Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ:

J 10,27

A

Moje owce słuchają mojego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

A

EWANGELIA

Mk 6,30-34 Jezus lituje się nad tłumem

Słowa Ewangelii według świętego Marka

Po swojej pracy apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: „Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco”. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu.
Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili.
Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum i zdjęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.
Oto słowo Pańskie.





środa, 13 stycznia 2021

T knCh! 9..01 .21 r Mszę św. O godz 9 odprawił O Robert Miller. Wczasie homilli powiedział: rozpoczynamy rok formacyjny od rozważenia słowa Bożego na dziś. P. Jezus wędruje wokół Jeziora Galilejskiego. Widzi, że uczniowie mają małą wiarę. Muszą sie uczyć, kim jest Jezus Chrystus. Dziś w Ewangelii P Jezus chce zostać sam. Chce się modlić. Zostawia samych apostołów. Uczniowie mają się uczyć od P.Jezusa, który ich nie karci. Dlaczego P.Jezus nie pomaga apostołom na łodzi? Może chce by Go poprosili? Widzimy, że P.Jezus chce przejść obok, nie do łodzi. Paniki nie było, a pojawiła się, gdy Jezus ukazał się na jeziorze, czy to zjawa? - myślą apostołowie. To zderzenie ludzkiego myślenia z mocą Bożą. Ich brak wiary zderzył się z tym, co się dzieje. Do tego trzeba było łodzi. P.Jezus wchodzi dio łodzi – niesie pokój. Dopiero po zmartwychwstaniu uznają P.Jezusa jako zbawcę. Obecna pandemia nie jest karą od Boga. Jest momentem próby, weryfikacji wiary. To nie jedyny motyw do weryfikacji wiary. Lęk ukazuje, że brak nam wiary. Miłość usuwa lęk. Jeśli czujemy, że On jest prawdziwym Zbawicielem, będzie to źródlem pokoju, zaufania. Lękamy się szczepienia, ujawniono skandal legalizacji aborcji, czy zapraszamy do tego Jezusa Chrystusa z wiarą? Wtedy lęk będzie zamieniony na pokój. Umysł apostołów był otępiony, jak czytamy w Ewangelii. Do wiary jest potrzebny trzeźwy umysł. Czy punktem odniesienia trudnych rzeczywistości jest dla mnie Pan Jezus?. Trzeba zaufania, że On jest Mesjaszem. Bóg nie opuszcza jeśli sam nie jest opuszczony, jak przypomina Kościól ustami jednego ze świętych Po Mszy św. Modliliśmy się indywidualnie przy pięknym, jak zwykle, żłóbku P. Jezusa u OO.Kapucynów, w Krakowe. Nie było spotkania wspólnotowego, z powodu pandemii. PIERWSZE CZYTANIE 1 J 4,11-18 Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas Czytanie z Pierwszego listu świętego Jana Apostoła Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować. Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała. Poznajemy, że my trwamy w Nim, a On w nas, bo udzielił nam ze swego Ducha. My także widzieliśmy i świadczymy, że Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata. Jeśli kto wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym, to Bóg trwa w nim, a on w Bogu. Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim. Przez to miłość osiąga w nas kres doskonałości, ponieważ tak, jak On jest w niebie, i my jesteśmy na tym świecie. W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości. Oto Słowo Boże. PSALM RESPONSORYJNY: Ps 72,1-2,10-11,12-13 Boże, przekaż Twój sąd Królowi, a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu. Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie i ubogimi według prawa. Królowie Tarszisz i wysp przyniosą dary, królowie Szeby i Saby złożą daninę. I oddadzą Mu pokłon wszyscy królowie, wszystkie narody będą Mu służyły. Wyzwoli bowiem biedaka, który Go wzywa, i ubogiego, co nie ma opieki. Zmiłuje się nad biednym i ubogim, nędzarza ocali od śmierci. ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ: Por. 1 Tm 3,16 A Chrystus został ogłoszony narodom, znalazł wiarę w świecie, Jemu chwała na wieki. A EWANGELIA Mk 6,45-52 Jezus chodzi po wodzie Słowa Ewangelii według świętego Marka Kiedy Jezus nasycił pięć tysięcy mężczyzn, zaraz przynaglił swych uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, do Betsaidy, zanim odprawi tłum. Gdy rozstał się z nimi, odszedł na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, łódź była na środku jeziora, a On sam jeden na lądzie. Widząc, jak się trudzili przy wiosłowaniu, bo wiatr był im przeciwny, około czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze, i chciał ich minąć. Oni zaś, gdy Go ujrzeli kroczącego po jeziorze, myśleli, że to zjawa, i zaczęli krzyczeć. Widzieli Go bowiem wszyscy i zatrwożyli się. Lecz On zaraz przemówił do nich: „Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się”. I wszedł do nich do łodzi, a wiatr się uciszył. Oni tym bardziej byli zdumieni w duszy, że nie zrozumieli sprawy z chlebami, gdyż umysł ich był otępiały. Oto słowo Pańskie.

poniedziałek, 11 stycznia 2021

Pierwsza sobota stycznia 2021 r - Msza św i modlitwa Różańcowa LRR, FZŚ, SHNSPJ

T knCh! 02.01.2021R. , SOBOTA Mszę o godz 9 odprawił O Mariusz. Po Mszy św. modliliśy się jedną częścią Różańca św. W czasie homilii usłyszeliśmy: Dziś, Ewangelia wzywa nas do pokory. Jan Chrzciciel, który mógłby być nie wiadomo kim pokazuje na Pana Jezusa a sam odsuwa się. Czy nie jest tak w życiu? Św. Bernadetta Soubirous jest tu przykładem. Ludzie chcą Ją wynieść wysoko. Mogła pomyśleć o pozostaniu w Lourdes - ludzie by przychodzili do niej, a ona opowiadałaby o Matce Bożej. Dawaliby datki. A jest inaczej. Kiedy w lipcu 1858 r widzi Maryję ostatni raz, myśli sobie, że jej misja kończy się a rozpoczyna się nowa misja cierpienia i upraszania miłosierdzia Bożego dla świata. Postanawia wstąpić do zakonu. Wstępuje do bezpłatnej szkoły i tylko od czasu do czasu mówi o M. Bożej. Pewnego dnia, kiedy bardzo cierpi na astmę, zostaje zapytana dlaczego nie napije się cudownej wody z Lourdes. Odpowiada, że M. Boża chce aby cierpiała. Bernadetta postanawia wstąpić do zakonu. Jest to trudne, bo jest b. chora: astma, reumatyzm,, kłopoty z sercem, krwotoki. Do ks. biskupa mówi: w niczym nie jestem dobra. Ale to nic – mówi biskup. Wstępuje do zakonu Córek Miłości i Wychowania Chrześcijańskiego. Ma 22 lata. Przełożeni robią wszystko, by nikogo do niej nie dopuszczać. Siostry mówiły, że nigdy nie słyszały by się na cokolwiek skarżyła. Jestem jak kamień na drodze, mawiała, który służył do czegoś i pozostał. Jestem kamieniem w ręku NMP. Tylko raz pozwoliły siostry Bernadecie opowiedzieć o objawieniach NMP. Jedna z nowicjuszek chciała się coś więcej dowiedzieć. wtedy Bernadetta pyta co się robi z miotłą, którą się pozamiatało - stawia do kąta. Jestem miotła w ręku NMP – powiada dalej Bernadetta. Skierowano Ją do infirmerii. Była tu wspaniała. Z powodu krwotoków, coraz częściej z pielęgniarki stawała się pacjentką. Lekarz zasugerował Bernadecie złożenie ślubów. Biskup się zgodził. Po złożeniu ślubów, poprawiło się jej. S. Przełożona oświadczyła: zabiorę welon profeski, jeśli siostra jutro nie umrze. Ona nie umarła. I wróciła do nowicjatu. Bernadetta traktowała te upokorzenia, jak cukierki od Boga. Przełożona nie potrafiła ukryć zazdrości: dlaczego M. Boża mając tyle wspaniałych panien wybrała prawie analfabetkę Bernadettę? Siostry wspominały, ze gdy przełożona mówiła do Bernadetty, stawała się blada. A ona niosła swój krzyż. Przed jej śmiercią nastała nowa przełożona. Co uczynimy z Bernadettą-zapytał biskup przełożoną. Nie wiem, odpowiedziała, ona w niczym nie jest dobra. Biskup oświadczył Bernadecie: modlitwa będzie siostry obowiązkiem. Straciła mamę, tatę, ciotkę, siostrzenicę. Kiedy rodzina pytała dlaczego Bóg zabrał nam wszystkich,Bernadetta odpowiadała: ofiarujmy za nich nasze modlitwy cierpienia, nie rozpaczajmy. Gdy stan Bernadetty się pogarszał, siostry chciały ja zabrać do Lourdes. Nie – powiedziała Bernadetta, ja z życia uczyniłam ofiarę. Maryję spotkam w niebie. Któraś z sióstr zwróciła się do Bernadetty: co tu robi ten leniuszek. W odpowiedzi usłyszała: moim powołaniem jest modlić się i cierpieć. Miała objawienie, że będzie cierpieć dla grzeszników. Wiele cierpiała. W Wielkanoc 1879 r z poniedziałku wielkanocnego na wtorek – noc Getsemani. Zaczyna się dusić. Mówi : nie módlcie się o zdrowie ale abym dalej dobrze niosła ten krzyż – Boże mój! Św Matko Boża módl się za mną grzesznicą- to były ostatnie jej słowa. W jej pamiętniku czytamy: zrobię wszystko dla nieba i zrobię wszystko by odnaleźć tam Maryję. PIERWSZE CZYTANIE 1 J 2,22-28 Jezus jest Mesjaszem Czytanie z Pierwszego listu świętego Jana Apostoła Najmilsi: Któż jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest Antychrystem, który nie uznaje Ojca i Syna. Każdy, kto nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca, kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca. Wy zaś zachowujecie w sobie to, co słyszeliście od początku. Jeżeli będzie trwało w was to, co słyszeliście od początku, to i wy będziecie trwać w Synu i w Ojcu. A obietnicą tą, daną przez Niego samego, jest życie wieczne. To wszystko napisałem wam o tych, którzy wprowadzają was w błąd. Co do was to namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, trwa w was i nie potrzebujecie pouczenia od nikogo, ponieważ Jego namaszczenie poucza was o wszystkim. Ono jest prawdziwe i nie jest kłamstwem. Toteż trwajcie w Nim tak, jak was nauczył. Teraz właśnie trwajcie w Nim, dzieci, abyśmy, gdy się zjawi, mieli w Nim ufność i w dniu Jego przyjścia nie doznali wstydu. Oto Słowo Boże. PSALM RESPONSORYJNY: Ps 98,1,2-3ab,3cd-4 Śpiewajcie Panu pieśń nową, albowiem uczynił cuda. Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica i święte ramię Jego. Pan okazał swoje zbawienie, na oczach pogan objawił swoją sprawiedliwość. Wspomniał na dobroć i na wierność swoją dla domu Izraela. Ujrzały wszystkie krańce ziemi zbawienie Boga naszego. Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio, cieszcie się, weselcie i grajcie. ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ: Hbr 1,1-2 A Wielokrotnie przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. A EWANGELIA J 1,19-28 Świadectwo Jana Chrzciciela o Chrystusie Słowa Ewangelii według świętego Jana Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: „Kto ty jesteś?” On wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: „Ja nie jestem Mesjaszem”. Zapytali go: „Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?” Odrzekł: „Nie jestem”. „Czy ty jesteś prorokiem?” Odparł: „Nie!” Powiedzieli mu więc: „Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?” Odpowiedział: „Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Iza-jasz”. A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zadawali mu pytania, mówiąc do niego: „Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?” Jan im tak odpowiedział: „Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała”. Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu. Oto słowo Pańskie.