niedziela, 6 stycznia 2019

I sobota stycznia 2019 r - spotkanie modlitewne LRR, SHNSPJ,FZŚ

T                                                                       knCh!                              5.I.2019

Mszę św o g 9 odprawił O Mariusz w koncelebrze. W czasie homilii powiedział:


 Ludzie bardzo często są podobni do kwiatów. Jedne kwitną w słońcu, inne w znacznie mniejszej ilości światła. Po usłyszeniu tych słów w czasie kazania, jedna z pań przyszła do księdza i powiedziała: „dziękuję”. Dlaczego, zapytał ksiądz. Mam bowiem fuksję na balkonie, nie chce kwitnąć, bo jest za dużo słońca. Są ludzie, którzy dojrzewają w słońcu wydarzeń, ale są ludzie, których wiara dojrzewa w cieniu (w kącie kościoła, po kryjomu do spowiedzi św….). O tym mówi dziś Ewangelia. Mamy Filipa, powołanego przez P Jezusa. Dojrzewał on w świetle, w blasku. To 4-ty uczeń, w/g św. Jana. Miał żonę, córkę. Gdy spotkał Jezusa, idzie do Natanaela, który siedział w cieniu figi. Co robił Nataniel, nie wiemy. Figa to ważne drzewo, symbol Izraela. Filip rzekł do Natanaela: znalazłem Mesjasza, jest On z Nazaretu. Pobożni izraelici siadali pod figą, by rozważać słowo Boga. Gdy człowiek zgrzeszył, zrobił sobie zasłoną z listka figi. Nazaret liczył wtedy 1600 do 2000 osób. Natanel pyta: czy stamtąd może pochodzić Mesjasz? A Jezus rzekł do Natanaela: widziałem cię pod drzewem figowym. Nataniel zaczyna wierzyć, bo dostrzega, że Mesjasz jest tym, który mówi: widzę cię. I od tej chwili Jezus ma 5 uczniów. Natanael staje się piątym uczniem. Filozof JP Satre stracił wiarę. Ukrył się, nie podejrzewał, że Bóg takich szuka. Bóg ma swoje charyzmaty, dary, które może wykorzystać nawet u Natanaela. Człowiek może „latać” byle wyzbył się przyzwyczajeń. Choremu kapłanowi lekarz oświadczył, że nawet jeśli nie będzie mógł śpiewać po operacji,  to jego życie i tak będzie chwalić Boga. Trzeba wyzwolić powołanie. To kroczenie prostą drogą za Jezusem – ważne dla każdego. Pójście za Jezusem, to wybranie jednej drogi, a nie dwóch czy więcej, jak to czynią nieraz ludzie. Pies, który ma 4 nogi idzie tylko jedną drogą.
Po Mszy św. modliliśmy się, jak zwykle na Różańcu św.

 Czytania na sobotę, 5 stycznia 2019
Sobota - wspomnienie dowolne błogosławionej Marceliny Darowskiej, zakonnicy

(1 J 3,11-21)

Najmilsi: Taka jest wola Boża, którą objawiono nam od początku, abyśmy się wzajemnie miłowali. Nie tak, jak Kain, który pochodził od Złego i zabił swego brata. A dlaczego go zabił? Ponieważ czyny jego były złe, brata zaś sprawiedliwe. Nie dziwcie się, bracia, jeśli świat was nienawidzi. My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, bo miłujemy braci, kto zaś nie miłuje, trwa w śmierci. Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego. Po tym poznaliśmy miłość, że On oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci. Jeśliby ktoś posiadał majętność tego świata i widział, że brat jego cierpi niedostatek, a zamknął przed nim swe serce, jak może trwać w nim miłość Boga? Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą. Po tym poznamy, że jesteśmy z prawdy, i uspokoimy przed Nim nasze serce. A jeśli nasze serce oskarża nas, to Bóg jest większy od naszego serca i zna wszystko. Umiłowani, jeśli serce nas nie oskarża, mamy ufność wobec Boga.


(Ps 100,1-2,3,4,5)

REFREN: Niech cała ziemia śpiewa swemu Panu

Wykrzykujcie na cześć Pana, wszystkie ziemie,
służcie Panu z weselem, stawajcie przed obliczem Pana
z okrzykami radości.

Wiedzcie, że Pan jest Bogiem,
On sam nas stworzył, jesteśmy Jego własnością,
Jego ludem, owcami Jego pastwiska.

W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem,
z hymnami w Jego przedsionki,
chwalcie i błogosławcie Jego imię.

Albowiem Pan jest dobry,
Jego łaska trwa na wieki,
a Jego wierność przez pokolenia.





Zajaśniał nam dzień święty, pójdźcie, narody, oddajcie pokłon Panu, bo wielka światłość zstąpiła dzisiaj na ziemię.


(J 1,43-51)

Jezus postanowił udać się do Galilei. I spotkał Filipa. Jezus powiedział do niego: „Pójdź za Mną”. Filip zaś pochodził z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra. Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: „Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy, Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu”. Rzekł do niego Natanael: „Czyż może być co dobrego z Nazaretu?” Odpowiedział mu Filip: „Chodź i zobacz”. Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: „Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu”. Powiedział do Niego Natanael: „Skąd mnie znasz?” Odrzekł mu Jezus: „Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym”. Odpowiedział Mu Natanael: „Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś królem Izraela!” Odparł mu Jezus: „Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to”. Potem powiedział do niego: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego”.

II sobota grudnia 2018r - spotkanie modlitewne FZŚ



T                                                  knCh!                                                       8.XII.2018 

Mszę św. o godz 9 odprawił O Robert. W homilli powiedział:
Dzień Niepok. Pocz. NMP to ważna uroczystość dla nas franciszkanów świeckich. Św. D Scott starał się przekonać o Niep. Pocz. NMP, ale nie udało się. Trzeba było czekać. Czym dla mnie jest ta prawda?, by ją rozpoznać w moim życiu?
W pierwszym czytaniu słyszymy o grzechu i o protoewangelii: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę”.
Bóg nie jest ograniczony tym, żebyśmy nie umieli sobie poradzić z darem wolności. W raju Bóg ma plan, by rozprawić się z szatanem, by odkupić winę człowieka. Bóg nie zaakceptował grzechu, ale zaakceptował nasze prawo przynależności do Niego. Narzędziem ku temu jest Maryja. Ona niczym sobie tu nie zasłużyła. Bóg jest mądry. Może myślę, dlaczego nie ja byłam wybrana? To myśl skażona grzechem. Bóg wie, że Maryja przyjmie ten dar, bo Ona jest pełna łaski. Bóg mógł wszystkich nas stworzyć niepokalanie poczętymi. A pewnie stało by się z nami jak z pierwszymi rodzicami w raju. Bóg nas kocha bezinteresownie. Przez Maryję przychodzi miłość. Św. Franciszek uwielbia piękną panią, bo została Jej odjęta brzydota. Dzięki tajemnicy naszego zbawienia jesteśmy piękni. Bóg daje nam wszystko byśmy się stawali stale piękni, a wzorem nam Maryja. Z przebitego serca Jezusa Chrystusa, z Eucharystii mam czerpać dar Boga, by żyć w świętości. W liście do wiernych św.  Franciszka czytamy: jesteśmy matkami JEZUSA Chrystusa przez czyste sumienie, uczynki. Maryja – wzór pokornego życia i do tego jesteśmy powołani. Dziś nasz Zakon oddaje się Jej sercu. Niech Maryja nam przyświeca rodząc Chrystusa w dobrych uczynkach
W czasie Mszy św. ponowił swa profesję brat Paweł.
Po Mszy św. modliliśmy się do św. O Franciszka, a potem spotkaliśmy się na salce. Tu  S Beata przeczytała nam z materiałów formacyjnych o posłuszeństwie św Franciszka Bogu. To doświadczenie miłości Boga. Z miłością związane jest posłuszeństwo, podjęcie pokuty. Bóg wymaga ufności. miłość kształtowała serce św. Franciszka. Duch św. czyni Franciszka świętym. Miłość i posłuszeństwo kształtowało życie Franciszka. Stygmaty były ukoronowaniem drogi posłuszeństwa Chrystusowi. Miłość i posłuszeństwo to węzłowe punkty duchowości chrześcijańskiej. Fundamentem posłuszeństwa jest miłość.
19. I 19 r - kolędowanie w Krzeszowicach, S Maria Kaczorowska zaprasza.
Czytania na sobotę, 8 grudnia 2018
Sobota I tygodnia adwentu - Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP

(Rdz 3,9-15.20)

Gdy Adam zjadł owoc z drzewa zakazanego, Pan Bóg zawołał na niego i zapytał go: „Gdzie jesteś?” On odpowiedział: „Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się”. Rzekł Bóg: „Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?” Mężczyzna odpowiedział: „Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem”. Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: „Dlaczego to uczyniłaś?” Niewiasta odpowiedziała: „Wąż mnie zwiódł i zjadłam”. Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: „Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę”.


(Ps 98,1-4)

REFREN: Śpiewajcie Panu, bo uczynił cuda

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
albowiem uczynił cuda.
Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica
i święte ramię Jego.

Pan okazał swoje zbawienie,
na oczach pogan objawił swoją sprawiedliwość.
Wspomniał na dobroć i na wierność swoją
dla domu Izraela.

Ujrzały wszystkie krańce ziemi
zbawienie Boga naszego.
Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio,
cieszcie się, weselcie i grajcie.




(Ef 1,3-6.11-12)

Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich - w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym. W Nim dostąpiliśmy udziału my również, z góry przeznaczeni zamiarem Tego, który dokonuje wszystkiego zgodnie z zamysłem swej woli po to, byśmy istnieli ku chwale Jego majestatu - my, którzyśmy już przedtem nadzieję złożyli w Chrystusie.


(Łk 1,28)

Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami.


(Łk 1,26-38)

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”. Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. Na to rzekła Maryja: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!” Wtedy odszedł od Niej anioł.


piątek, 21 grudnia 2018

I-sza sobota grudnia 2018 r


T                                                       knCh!                                   1.XII.2018

Mszę św. o godz. 9 odprawił O. Mariusz.  Po Mszy św. modliliśmy się na Różańcu razem z O.Mariuszem,
który w czasie homilii powiedział:
 Pewien mężczyzna opowiadał epizod swego życia, że mianowicie zmarła mu żona. Pozostał sam z 4-letnim synkiem. Płakał  z innymi na pogrzebie. Chłopczyk nie rozumiał dokładnie, co się stało. Po kilku dniach zaczął szukać mamę. Patrzył na aleję lipową wierząc, że ona przyjdzie stamtąd, gdzie była ostatni raz. Pewnego dnia ojciec zapytał na co czekasz-syn odpowiedział. Ojciec bez słowa wziął go na ręce. Mijały lata, ojciec wiedział, że syn stale czeka. My też jesteśmy w stanie tęsknoty.  Piękne dzisiejsze czytanie też mówi o czekaniu. Od dziecka człowiek odczuwa tęsknotę za Bogiem. Dziecko dostrzega świat w kategoriach piękna. Potem widzi, że nie tylko piękno jest na świecie-a ono stale tęskni. Czekanie wypełnia nasze życie,  czekam na mamę, potem na maturę, na wakacje, na. miłość życia, pierwszą wypłatę, premię i widzimy że dalej czekamy. Czytania dzisiejsze podprowadzają nas pod pierwszą niedzielę Adwentu. Bóg przyjdzie i sprawi, że będzie harmonia. Adwent prowadzi nas do narodzin P. Jezusa. Przeżywamy spowiedź, by powiedzieć : czuwam. Oczekujemy, że Bóg zakończy kiedyś dzieje tego świata. Adwent to czas oczekiwania, radosnego oczekiwania. To czas wyczekiwania, ciszy- potrzebnej, by usłyszeć nadchodzącego Boga. Pewne opowiadanie mówi, jak to  kiedyś diabły spotkały się i radziły, co zrobić, aby ludzie upadli. Miało ku temu służyć odebranie wiary w Boga, wiary w piekło, wmówienie ludziom, by człowiek przestał czuwać. Mamy czuwać, by nie żałować kiedyś swej drogi. Wybieram drogę na Mszę św. i rozumiem, że od niej wszystko się zaczyna.



Czytania na sobotę, 1 grudnia
Sobota XXXIV tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie dowolne św. Elgiusza, biskupa

(Ap 22,1-7)

Anioł Pański ukazał mi rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka. Pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką, po obu brzegach, drzewo życia, rodzące dwanaście owoców, wydające swój owoc każdego miesiąca, a liście drzewa służą do leczenia narodów. Nic godnego klątwy już odtąd nie będzie. I będzie w nim tron Boga i Baranka, a słudzy Jego będą Mu cześć oddawali. I będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego na ich czołach. I odtąd już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy i światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków. I rzekł mi: „Te słowa wiarygodne są i prawdziwe, a Pan, Bóg duchów proroków, wysłał swojego anioła, by sługom swoim ukazać, co musi się stać niebawem. A oto niebawem przyjdę. Błogosławiony, kto strzeże słów proroctwa tej księgi”.


(Ps 95 (94), 1-2. 3-5. 6-7c)

REFREN: My ludem Pana i Jego owcami

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu,
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia,
stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem,
radośnie śpiewajmy Mu pieśni.

Bo Pan jest Bogiem wielkim,
wielkim królem nad wszystkimi bogami.
W Jego ręku głębiny ziemi, szczyty gór do Niego należą.
Jego własnością jest morze, które sam stworzył,
i ziemia, którą ulepiły Jego ręce.

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go padając na twarze,
zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem,
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.



(Łk 21,36)

Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli stanąć przed Synem Człowieczym.


(Łk 21,34-36)

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma przyjść, i stanąć przed Synem Człowieczym”.

środa, 14 listopada 2018

II sobota listopada 2018 r - spotkanie modlitewne FZŚ

T                                                                       knCh!                                               10.XI.2018



Mszę św. o g. 9 odprawił O Robert – nasz nowy dyrektor. W homilii nawiązał do Ewangelii na dzień dzisiejszy 10 XI 18. Sprawa wierności   przyświecała refleksji nad wierności podjętą w Ewangelii. Jubileusz 25- lecia profesji S Beaty Albińskiej skłaniał  także do pochylenia się nad tym tematem. Na te 25 lat złożyło się wiele drobnych spraw codzienności. Owocami wierności w tych drobnych sprawach -dzielimy się. Sprawcą tej wierności jest Duch św., który działa od czasu Chrztu św., Bierzmowania (wtedy otrzymujemy pełnię darów), ale też od czasu profesji. Św. Franciszek błogosławił braci i siostry, którzy są w Zakonie. W/g św. Franciszka Duch św. w nas zamieszkuje, umacnia, napomina. Jego powinniśmy pragnąć od Chrztu św. Być w serdecznej, zażyłej relacji z Duchem św. – takie pragnienie jest bardzo ważne. Św. Franciszek małymi krokami odkrywał Boga zachowując Ewangelię tego, który się nam objawił. My czyńmy podobnie. Nasze wybory niech będą dokonywane w duchu Ewangelii. Św. Franciszek nawet prosił braci, by Mu czytali Ewangelię. Słuchajmy Ewangelii i przyjmujmy Ciało P. Jezusa, wtedy  Duch św. działa w nas. Słowo Boże i Sakramenty mają w nas kształtować życie. Niech słowa św. Franciszka motywują nas do tęsknoty i współpracy z Duchem św. 
Po Mszy św. modliliśmy się się śpiewem Godzinkami ku czci św. Franciszka z Asyżu, potem na salce, po modlitwie omawialiśmy nasze sprawy. Od 9 do 12 XII br-rekolekcje franciszkańskie o g 9 przy ul.Loretańskiej, a od 14 do 16 XII br w Krzeszowicach - także rekolekcje. Wykład pt. "po co nam hagiografia" odbędzie się 17 XI br po Mszy św. o g 10 w bazylice OO Franciszkanów (g 11-14). S. Beata podzieliła się z nami swą miła refleksją w związku z Jubileuszem, przypomniała też jako skarbnik o konieczności regulowania składek. Akcentem święta  100-lecia odzyskania Niepodległości był wiersz K.Wojtyły pt "Ojczyzna" i wspomniana z poprzedniego dnia refleksja ks bisk. W. Depo z apelu jasnogórskiego na temat tego święta - podarowane przez S MR. Za smakołyki jesteśmy wdzięczne S Beacie.

Czytania na sobotę, 10 listopada 2018

Sobota XXXI tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe świętego Leona Wielkiego, papieża i doktora Kościoła

(Flp 4,10-19)

Bracia: Bardzo się ucieszyłem w Panu, że wreszcie rozkwitło wasze staranie o mnie, bo istotnie staraliście się, lecz nie mieliście do tego sposobności. Nie mówię tego bynajmniej z powodu niedostatku: ja bowiem nauczyłem się wystarczać sobie w warunkach, w jakich jestem. Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia. W każdym razie dobrze uczyniliście, biorąc udział w moim ucisku. Wy, Filipianie, wiecie przecież, że na początku głoszenia Ewangelii, gdy opuściłem Macedonię, żaden z Kościołów poza wami jednymi nie miał ze mną otwartego rachunku przychodu i rozchodu, bo do Tesaloniki nawet raz i drugi przysłaliście na moje potrzeby. Mówię zaś to bynajmniej nie dlatego, że pragnę daru, lecz pragnę owocu, który wzrasta na wasze dobro. Stwierdzam, że wszystko mam, i to w obfitości: jestem w całej pełni zaopatrzony, otrzymawszy przez Epafrodyta od was wdzięczną woń, ofiarę przyjemną, miłą Bogu. A Bóg według swego bogactwa zaspokoi wspaniale w Chrystusie Jezusie każdą waszą potrzebę.

(Ps 112,1-2.5-6.8a.19)

REFREN: Błogosławiony, kto się boi Pana

Błogosławiony człowiek, który boi się Pana
i wielką radość znajduje w Jego przykazaniach
Potomstwo jego będzie potężne na ziemi,
dostąpi błogosławieństwa pokolenie prawych.

Dobrze się wiedzie człowiekowi, który z litości pożycza
i swymi sprawami zarządza uczciwie.
Sprawiedliwy nigdy się nie zachwieje
i pozostanie w wiecznej pamięci.

Jego wierne serce lękać się nie będzie.
Rozdaje i obdarza ubogich,
Jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze,
wywyższona z chwałą będzie jego potęga.


(2 Kor 8,9)

Jezus Chrystus, będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was swoim ubóstwem ubogacić.

(Łk 16,9-15)

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków. Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobra kto wam powierzy? Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze? Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie”. Słuchali tego wszystkiego chciwi na grosz faryzeusze i podrwiwali sobie z Niego. Powiedział więc do nich: „To wy właśnie wobec ludzi udajecie sprawiedliwych, ale Bóg zna wasze serca. To bowiem, co za wielkie uchodzi między ludźmi, obrzydliwością jest w oczach Bożych”.

poniedziałek, 12 listopada 2018

I sobota listopada 2018 - modlimy się różańcem św.

T                                                                 knCh!

Mszę św. o godz. 9 odprawił O. Mariusz. po niej modliliśmy się na Różańcu.


Dziś wypada wspomnienie wszystkich zmarłych naszego zakonu – przypomniał O Mariusz na początku Mszy św. o godz. 9. W homilii powiedział – jeszcze raz pochylamy się nad tajemnicą zbawienia. O Mariusz był najmłodszym dzieckiem. Jego siostra była 13 lat starsza. Nawet się nie spostrzegł O Mariusz, że przestał być dzieckiem, a gdy był kilkuletnim dzieckiem miał wrażenie, że jego starsza siostra jest już stara. Szkoła podstawowa, średnia, seminarium – wszystko to się dłużyło, a już minęło. I tak jest z naszym życiem. Obym mógł się spakować, uporządkować sprawy, powiedzieć przepraszam, do widzenia. Wiem, że tak może nie być. Pewnego dnia jeden z ordynariuszy szpitala poprosił O Mariusza, aby poszedł do jego mamy, bo odchodzi. Wokół niej stało 5 synów ,  lekarzy i córka z rodzinami. Chora poprosiła obecnych o wyjście, bo miała być spowiedź. Potem ich zawołała i powiedziała : przepraszam was i ja wam przebaczam i odeszła. Oby tatuś niebieski dał nam takie odejście. Potem w rozmowie z ordynatorem Ojciec M. dowiedział się, że owa staruszka  bardzo dzieci kochała. Co po mnie pozostanie? Pozostanie tylko miłość. Po drugiej stronie tatuś niebieski nie zapyta nas o tytuł, o stanowisko, o strój, posiadanie, ale tylko o to, czy byliśmy ludźmi. U kresu życia tylko z miłości będziemy sądzeni.  Jeśli ktoś  się przeprowadza, zabiera wszystko,
a kto umiera zostawia wszystko, nawet szczoteczkę do zębów. Na onkologii odszedł starszy pan i dopiero wtedy pojawiła się rodzina i zapytała o Mariusza , gdzie  jest telewizorek zmarłego. Wszystko można zabić, ale nie śmierć – B. Pascal. Na onkologii spokojni są ci chorzy, którzy żyli pełna prawda o życiu. Kto się  żeni,  kto wstępuje do zakonu, też umiera – trzeba o tym wiedzieć. Pewien misjonarz po 3 latach wracał z Chin. Na lotnisku czekały owacje na inną osobę, na artystę. Na misjonarza nikt nie czekał. Uświadomił on sobie, że wrócił do domu, ale nie ostatniego, do którego prowadzi jedna chwila – śmierć.




Czytania na sobotę, 3 listopada 2018

Sobota XXX tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie dowolne świętego Marcina de Porres, zakonnika

(Flp 1,18b-26)

Bracia: Że na wszelki sposób rozgłasza się Chrystusa, z tego się cieszę i będę się cieszył. Wiem bowiem, że to mi wyjdzie na zbawienie dzięki waszej modlitwie i pomocy, udzielanej przez Ducha Jezusa Chrystusa, zgodnie z gorącym oczekiwaniem i nadzieją moją, że w niczym nie doznam zawodu. Lecz jak zawsze, tak i teraz, z całą swobodą i jawnością Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele: czy to przez życie, czy przez śmierć. Dla mnie bowiem żyć to Chrystus, a umrzeć to zysk. Jeśli bowiem żyć w ciele, to dla mnie owocna praca. Co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć. Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść i być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze, pozostawać zaś w ciele to bardziej dla was konieczne. A ufny w to wiem, że pozostanę i to pozostanę nadal dla was wszystkich, dla waszego postępu i radości w wierze, aby rosła wasza duma w Chrystusie przeze mnie, przez moją ponowną obecność u was.

(Ps 42,2-3.5)

REFREN: Boga żywego pragnie dusza moja

Jak łania pragnie wody ze strumienia,
tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.
Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego,
kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?

Gdy wspominam, jak z tłumem
kroczyłem do Bożego domu,
w świątecznym orszaku,
wśród głosów radości i chwały.


(Mt 11,29ab)

Moje owce słuchają mojego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną.

(Łk 14,1.7-11)

Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. Opowiedział wówczas zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali. Tak mówił do nich: "Jeśli cię kto zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by czasem ktoś znakomitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: "Ustąp temu miejsca". I musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. Wtedy przyjdzie gospodarz i powie ci: "Przyjacielu, przesiądź się wyżej". I spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”.