poniedziałek, 16 lutego 2026

I sobota lutego 2026 r - spotkanie modlitewne LRR, FZŚ, SHNSPJ

 T                                                  knCh!                         7 II 26 r            

   

    Mszę św. o godz. 9 odprawił O.Mariusz. Po Mszy św. modliliśmy się częścią światła Różańca św. W czasie homilii usłyszeliśmy. Nauczanie P. Jezusa dotyczyło różnych spraw. My modlimy sie w różnych intencjach. Chyba rzadko modlimy się wołając do Boga - Panie pouczaj mnie. Taka prośba współbrzmi z modlitwą Salomona, o której mówi pierwsze czytanie. Salomon mial ok. 20 lat, gdy nastał jako król. Mówi, że nie potrafi rządzić. Idzie na górę Gibeon w pobliżu Jerozolimy. Tu jest namiot spotkania. Tu jest też ołtarz z miedzi, na którym składa ofiarę Bogu z 1000 zwierząt. W nocy ma sen. Bóg go pyta, czego chce. Odpowiada - chcę mądre serce. To się Bogu bardzo spodobało. Dlatego Bóg rzekł: dam ci to. Mądrość Salomona przedstawiana jest w następującym wydarzeniu. dwie kobiety mieszkały w tym samym domu. 3 dni dzieliły dzień urodzin ich dzieci. jedna z nich w czasie snu niechcący przygniotła swe dziecko i podrzuciła je drugiej kobiecie. Ta udała się do Salomona z prośba o rozstrzygnięcie sporu. Salomon zarzadał miecza, by rozciąć zywe dziecko, by kazda kobieta miała po połowie. Prawdziwa matka krzyknęła NIE wolno tego czynić. Dlaczego Salomon .w późniejszych latach nie postępował mądrze?, przeciwnie - głupio? Jeśli Bóg chce kogoś ukarać, odbiera mu rozum, tak się dziś mówi. To bardzo niewłaściwe, wtedy bowiem bylibyśmy zwolnieni od odpowiedzialności za uczynki. Salomona zniszczyła pycha. Miał rozum. Królowa Saba podziwiała madrość Salomona . Ale brakuje ustosunkowania sie Salomona co do tych słów, ze to nie jego zasługa, a to dar od Boga. Nadmiar bogactwa potrafi odebrać człowiekowi rozum. Salomon miał 700 zon i 300 nałożnic. Złamał starotestamentalny nakaz: bierz tylko żonę z Izraela. Wiedział, że tylko Bóg ma rację, ale się temu sprzeciwiał. Popatrzmy na Heroda, na jego decyzję, że trzeba zlikwidować Jana Chrzciciela, bo obiecał pięknej tancerce, ze cokolwiek zechce otrzyma od niego z wdzięczności za jej piękny taniec i wygląd. Wnien rzec, że nie godzi się na spełnienie takiego życzenia -ścięcia głowy Jana Chrzciciela i podania jej tancerce na tacy. Bóg nie odebrał mu rozumu, tylko on sam odebrał sobie wolną wolę. Nie wchodźmy w sytuacje z których trudno się wywinąć. Boże spraw abyśmy nigdy nie pobłądzili!

11 II - Dzień  chorych  - dzień pierwszego objawienia NMP Bernadecie Sobirous (11 II 1858 r)

                                       


Grota objawień NMP w Lourdes na skale Masabelskiej

Dzień Powszedni

Kolor szat: zielony, biały

Rok A, II

IV Tydzień zwykły

Pierwsze czytanie (1 Krl 3, 4-13)

Król Salomon udał się do Gibeonu, aby tam złożyć ofiarę, bo tam była wielka wyżyna. Salomon złożył na owym ołtarzu tysiąc ofiar całopalnych. W Gibeonie Pan ukazał się Salomonowi w nocy, we śnie. Wtedy rzekł Bóg: „Proś o to, co mam ci dać”.

A Salomon odrzekł: „Tyś okazywał Twemu słudze Dawidowi, memu ojcu, wielką łaskę, bo postępował wobec Ciebie szczerze, sprawiedliwie i w prostocie serca. Ponadto zachowałeś dla niego tę wielką łaskę, że dałeś mu syna, zasiadającego na jego tronie po dziś dzień. Teraz więc, o Panie Boże mój, Tyś ustanowił królem Twego sługę w miejsce Dawida, mego ojca, a ja jestem bardzo młody. Brak mi doświadczenia. Ponadto Twój sługa jest pośród Twego ludu, któryś wybrał, ludu mnogiego, który nie da się zliczyć ani też spisać z powodu jego mnóstwa. Racz więc dać Twemu słudze serce pełne rozsądku do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra i zła, bo któż zdoła sądzić ten lud Twój tak znaczny?”

Spodobało się Panu, że właśnie o to Salomon poprosił. Bóg więc mu powiedział: „Ponieważ poprosiłeś o to, a nie poprosiłeś dla siebie o długie życie ani też o bogactwa i nie poprosiłeś o zgubę twoich nieprzyjaciół, ale prosiłeś dla siebie o umiejętność rozstrzygania spraw sądowych, więc spełniam twoje pragnienie i daję ci serce mądre i rozsądne, takie, że podobnego tobie przed tobą nie było i po tobie nie będzie. I choć nie prosiłeś, daję ci ponadto bogactwo i sławę, tak iż za twoich dni podobnego tobie nie będzie wśród królów”.

Psalm (Ps 119, 9-10. 11-12. 13-14)

Jak zachowa młodzieniec swoją drogę w czystości?
Przestrzegając słów Twoich.
Z całego swego serca szukam Ciebie,
nie daj mi zboczyć od Twoich przykazań.

Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw swoich

W sercu swoim przechowuję Twe słowa,
aby przeciw Tobie nie zgrzeszyć.
Błogosławiony jesteś, o Panie,
naucz mnie swoich ustaw.

Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw swoich

Opowiadam swoimi wargami
wszystkie wyroki ust Twoich.
Więcej się cieszę z drogi wskazanej przez Twe upomnienia,
niż z wszelkiego bogactwa.

Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw swoich

Aklamacja (J 10, 27)

Moje owce słuchają mojego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Mk 6, 30-34)

Po swej pracy apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu.

Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili.

Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum i zdjęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.


KOMENTARZ DO EWANGELII


Paweł Kosiński SJ

Jezus daje nam klucz do interpretowania rzeczywistości. Jego Słowo nas prowadzi

Pierwszym pokarmem, który Jezus daje zgłodniałym uczniom jest Jego słowo, pokarm dla ducha na wieczność. Jego słowo poprzedza Eucharystię, ucztę Chleba. Jezus stopniowo wprowadza swoich uczniów w tajemnice wiary. Daje im klucz do interpretowania rzeczywistości. Z nami też tak czyni.

Słowo na dziś (Mk 6,30-34)

Z ewangelii wg św. Marka: Wtedy Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco!». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili.
Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.

Komentarz do Ewangelii (sobota, 7 lutego 2026 roku)

Obraz: Apostołowie wracają z ‘pierwszej wyprawy misyjnej’ i zbierają się ‘u Jezusa’. Oczyma wyobraźni zobaczę to spotkanie uczniów, posłucham opowieści o pierwszych doświadczeniach ‘działania i nauczania’. Przyjrzę się uczniom zmęczonym pracą, a jednocześnie przygotowującym się do przyszłych misji i zadań.

Myśl: Opowieść o misji wspólnoty apostołów jest dla ewangelisty okazją do zaprezentowania rozwoju i rosnącej świadomości pierwotnej wspólnoty. Apostołowie doświadczają trudów pracy misyjnej, swojej nieporadności, bo ich siły nie są wystarczające dla tłumów, które się pojawiają. Za chwilę pojawi się problem nakarmienia zgłodniałej rzeszy. Uczniowie czują się bezradni wobec tych wyzwań. Doświadczenia, jakie mają, rzeczy, przez które muszą przechodzić przygotowują ich do tego, aby właściwie interpretować bieg zdarzeń oraz wyzwania, przed jakimi stają.

Emocja: Litość Jezusa i nauczanie. Nie jest to politowanie, ale współczucie, miłosierdzie w praktyce. Jest to miłość, która najpełniej objawi się na krzyżu. Pierwszym pokarmem, który daje On zgłodniałym uczniom jest Jego słowo, pokarm dla ducha na wieczność. Jego słowo poprzedza Eucharystię, ucztę Chleba. Jezus stopniowo wprowadza swoich uczniów w tajemnice wiary. Daje im klucz do interpretowania rzeczywistości. Z nami też tak czyni.

Wezwanie: Poproszę o łaskę uważności, abym dał się poprowadzić Bogu i przyjął Jego pouczenie. Podziękuję za dar Jego Słowa. Zaplanuję sobie czas na lekturę Pisma świętego.


                                          


Ciało św Bernadetty w jej relikwiarzu. w Nevers (Burgundia, środk. Francja) -  Jest piękna, jakby żywa.
sw Bernadetta ,CÓRKA MŁYNARZA, 9- ro rodzeństwa.
Gdy ma 11 lat choruje na cholerę (potem rozwija się astma i gruźlica). Ma 22 lata - wstępuje do SS Miłosierdzia, ma 35 lat - umiera z powodu gruźlicy kości.
To Jej od 11 II 1858 r objawiła się NMP 18 razy, z orędziem konieczności modlitwy i pokuty.  W czasie objawienia 25 III 1858 r  NMP powiedziała : Jestem Niepokalane Poczęcie. W ten sposób potwierdziła dogmat Kościoła z 1854 r Piusa IX  o Niepokalanym Poczęciu NMP. 14 - letnia Bernadeta w roku objawień, po nich dopiero przyjęła pierwszą Komunię św. Nie miała wykształcenia z powodu braku czasu - zajmowała się rodzeństwem. Była bardzo chorowita.




 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz