poniedziałek, 18 września 2023

II sobota września 2023 r - spotkanie modlitewne FZŚ

 T                                               knCh!                                                      9. IX. 2023


    Mszę św o godz 9 odprawił zastępca O Łukasza. W czasie homilii
usłyszeliśmy.
Popatrzmy na życie chrześcijańskie – mając na uwadze obraz z Ewangelii,
ziaren wykruszanych z kłosów. Eucharystia to takie ziarenko. Za 30 min. można sporo zrobić, a tu Eucharystia dająca pokarm by iść dalej. Zawsze nam towarzyszą jakieś braki. Modlitwa to ziarenko, by zrobić kolejny krok w życiu. Małźonkowie siadają i rozmawiają – wymiana dobra, którą można przyrównać do kłosa. Chrześcijanin ceni sobie drobne rzeczy. Ceni sobie te ziarenka, które Bóg daje na dziś.
Po mszy św. modliliśmy się Litanią do św. Franciszka, a potem miało miejsca spotkanie na salce, prowadzone przez brata Krzysztofa Bronarskiego. Przejęliśmy się bardzo informacją o cię
źko chorej z powodu wylewu S Marii Zubrzyckiej, byłej przełożonej naszej Wspólnoty. Towarzyszymy jej modlitwą, zwłaszcza, że 12 IX przypada jej dzień imienin. Niech P Jezus obdarza ją potrzebnymi łaskami ! Po przedstawieniu komunikatów nasza wspólnota FZŚ udała się do grobu bł Anieli Salawy, bo 9 IX przypada Jej rocznica urodzin, a jako była tercjarka a juz błogosławiona jest patronką FZŚ.. Tam modliliśmy się z przypadkowo spotkanym biskupem J. Zającem

Błogosławiona Aniela Salawa

Patronką parafii i kościoła została Aniela Salawa, pochodząca z Sieprawia pod Krakowem Niewiasta ta została wyniesiona na ołtarze przez Ojca św. Jana Pawła II w 1991 r., w Krakowie.

ŻYCIE BŁOGOSŁAWIONEJ ANIELI SALAWY
W życiu Anieli Salawy łatwo dostrzec trzy różne etapy. Pierwszy z nich to dzieciństwo, które upływało w Sieprawiu, wiosce położnej 18 km od Krakowa. Urodziła się 9 września 1881 r. jako jedenaste dziecko Knilomieja i Ewy z Bochenków, Rodzina Salawów żyła ubogo, ale nie w nędzy. Jej utrzymaniem było niewielkie gospodarstwo rolne. Ponadto Ojciec prowadził kuźnię. Był pracowity i pracowitości uczył wszystkie dzieci. Sąsiedzi widywali go jak w pracy siadał przed kuźnią z książką do modlitwy lub z różańcem. Matka była córką zamożnego piekarza z Sułkowic. Ponieważ jednak wyszła za mąż wbrew woli rodziców, rodzina zerwała z nią wszelkie kontakty. Umiała czytać i pisać, co w owych czasach nic było częstym zjawiskiem. Posiadała kilka religijnych książek. Kiedy czas na to pozwalał, czytała je głośno dzieciom i wyjaśniała im prawdy wiary. Oboje rodzice starali się wychować dzieci religijnie oraz przygotować je do trudnej, dla ubogich, drogi życia.

Po latach Aniela wspominała, że mama uczyła nas mało jeść, dużo pracować i modlić się. Jakkolwiek nauka w szkole nie była wówczas obowiązkowa, wszystkie dzieci Salawów nauczyły się czytać i pisać Aniela przez dwa lata chodziła do szkoły. Uczyła się też katechizmu i w 1893 r. przystąpiła do pierwszej Komunii świętej. Od dzieciństwa pomagała w pracach domowych. Przez jeden rok pracowała jako służąca na gospodarstwie u sąsiadów. Gdy skończyła 16 lat, ojciec chciał, aby wyszła za mąż. Aby tego uniknąć, za przykładem starszej siostry Teresy, udała się do Krakowa \”na służbę\”. Tak rozpoczął się drugi etap jej życia. Dzięki pomocy siostry znalazła pracę. Jej pierwsza \”pani\” mówiła: Dziewczę spokojne, uczciwe i religijnie wychowane, ale nie przyzwyczajone do dzieci. Ja miałam małe dzieci, więc musiałam ją zwolnić. Potem jeszcze wielokrotnie Aniela zmieniała służbę. Musiała wiele się nauczyć, ale też znieść niejedno upokorzenie. Traciła zaufanie do ludzi. Tęskniła za domem. Często odwiedzała rodzinę. Mimo wszystkich trudności, jej życie było łatwiejsze niż w Sieprawiu. Zarabiane pieniądze skłaniały do troski o stroje. Starała się zwracać na siebie uwagę. Korzystała ze sposobności do zabawy i rozrywki. Nie zaniedbywała praktyk religijnych, ale była to pobożność raczej czysto zewnętrzna, bez głębszych przeżyć. W drugim roku pobytu w Krakowie Aniela przeżyła dramat – zmarła jej siostra Teresa W czasie choroby odwiedzała ją w szpitalu. Wiele wtedy rozmawiały. Umierająca starała się przekazać siostrze własne świadczenia, zwłaszcza to wszystko, co dotyczy życia religijnego. Mówiła jej: Ty pracujesz dla siebie., nie dla Boga. W życiu Anieli nastąpił przełom – wkroczyła w trzeci, decydujący etap. O śmierci siostry mówiła: Zdaje mi się, jakby Pan Jezus włożył koronę cierniową na moją głowę, oraz: Ja wiem, że Terenia Jest W niebie. Ja nie modlę się za nią, ale do niej i wszystkie laski, które mani od noga, to mi wyprosiła Terenia. Zamierzała wstąpić do zakonu karmelitanek, ale nie została przyjęta. Pozostała \”na służbie\”. W kwietniu 1900 r. wstąpiła do Stowarzyszenia Służby Żeńskiej im. św. Zyty. Dla stowarzyszonych było ono oparciem i pomocą. Zapewniało ochronę przed wyzyskiem, pożyczki w okresach pozostawania bez pracy, opiekę lekarską, a nawet własny szpital. Ważniejsze jeszcze były systematyczne spotkania, nabożeństwa, rekolekcje, możliwość korzystania z biblioteki. Aniela bardzo dużo skorzystała w Stowarzyszeniu. Jeszcze w tym samym roku, po ukończeniu osiemnastu lat, złożyła ślub czystości. Wyraził na to zgodą jej spowiednik, jezuita o. Stanisław Mieloch.

W 1903 r. pod wpływem innego spowiednika, redemptorysty o. Stanisława Chochleńskiego ostatecznie zrezygnowała z planów wstąpienia do zakonu, ale wydaje się, że dopiero w 1912 r. pogodziła się z tym wstępując do III Zakonu św. Franciszka z Asyżu. Bardzo dużo wtedy czytała. Doborem lektur roztropnie kierował wspomniany już spowiednik. Sam dostarczał jej wielu książek. Były to najpierw podstawowe opracowania o życiu wewnętrznym, a następnie dzieła mistyczne św. Teresy z Avila i św. Jana od Krzyża, a nawet bł. Jana Ruysbrocka. Dramatycznie przeżyła Aniela rok 1911. Zmarła w młodym wieku pani, u której służyła i którą bardzo lubiła i szanowała. Zajęta jej pogrzebem nie mogła uczestniczyć w pogrzebie matki (ojciec zmarł w roku 1906). W tym samym czasie jej spowiednik o. Stanisław Chochliński zmusił ją, by poszukała sobie innego kierownika duchowego, co sprawiło jej wielką przykrość. Opuszczona przez bliskich, jedynie w Bogu szukała pociechy i siły. To w tym czasie miała na modlitwie usłyszeć głos Chrystusa: Córko moja, o cóż ci tak chodzi, przecież ja ciebie nie opuszczam. Pod wpływem natchnienia odprawiła spowiedź generalną w kościele księży misjonarzy na Nowej Wsi pod Krakowem. Powiedziała potem przyjaciółce: Ileż brudów kryje się w człowieku. Teraz czuję się krzepka i silna. Jej stałym spowiednikiem został redemptorysta o. Waroux. W okresie wojny światowej szpitale krakowskie, a nawet klasztory i domy prywatne zapełniły się rannymi. W mieście przetrzymywano wielu jeńców wojennych. Aniela wykorzystywała wszystkie wolne chwile, aby pielęgnować rannych i wspomagać jeńców. Pod koniec wojny, za namową spowiednika, zaczęła prowadzić dziennik, w którym pisała o swoich przeżyciach mistycznych, o znoszonych cierpieniach, o szczególnych łaskach, jakimi obdarzał ją Bóg. Był to początek najtrudniejszego okresu jej życia. Nasilająca się choroba uniemożliwiała jej pracę. Korzystała wtedy z wcześniejszych oszczędności i z pomocy Stowarzyszenia św. Zyty. Zmarła 12 marca 1922 r. w szpitalu Stowarzyszenia.

Ważniejsze wypowiedzi na temat błogosławionej Anieli Salawy
Poniżej zostaną przytoczone fragmenty czterech wypowiedzi hierarchów Kościoła katolickiego: kardynała Karola Wojtyły, kardynała Franciszka Macharskiego i papieża Jana Pawła II.

Fragment listu postulacyjnego ks. kardynała Karola Wojtyły
W liście postulacyjnym z 30 stycznia 1973 roku, skierowanym do Stolicy Apostolskiej, kardynał Karol Wojtyła pisał: Dla wszystkich Aniela Salawa była przykładem silnej wiary i całkowitego zgadzania się z wolą Bożą, szczególnie w wypełnianiu obowiązków swego stanu, w posłuszeństwie Kościołowi i jego pasterzom, w połączeniu ciężkiej pracy z podziwu godną pobożnością. Nic więc dziwnego, że Bóg, który wywyższa pokornych, swoja służebnicę, która żyła w ukryciu, obdarzył opinią świętości, zarówno wśród prostego ludu, jak i w świecie ludzi znanych. Jej grób nawiedzają liczni wierni różnego stanu, co prawie każdego dnia na własne oczy obserwuję.

Przemówienie powitalne metropolity krakowskiego, ks. kardynała Franciszka Macharskiego (fragment):
Umiłowany Ojcze Święty! (…)
Oczekiwana beatyfikacja Anieli Salawy w czasie Mszy św. na Rynku krakowskim wpisuje się wspaniale w krajobraz naszego życia. Potrzeba nam światła, żeby się przejaśniły nasze drogi, które bywają szare, zwyczajne i uciążliwe także w wolności. W stulecie encykliki „Rerum novarum” prosta dziewczyna, kobieta ze wsi na służbie u ludzi, ale i u Boga, potrafi nam zaświadczyć o mądrości i miłości Chrystusa ukrzyżowanego i zawstydzić nas. Powie nam wszystkim, po co i jak naprawdę warto żyć. (…)
Fragmenty z homilii Ojca św. wygłoszonej podczas Mszy św. beatyfikacyjnej 13 sierpnia 1991 r.
(…) Podążając na to spotkanie młodzieży, zatrzymuję się w Krakowie wśród moich Rodaków. Ileż tutaj ludzkich dzieł i ludzkich serc świadczy przez pokolenia o tym Bożym, Chrystusowym dziedzictwie! Ileż ja sam temu świadectwu zawdzięczam. Niech nie ustaje wśród murów starego i nowego Krakowa, zawsze królewskiego, niech nie ustaje radość Ducha Świętego, którą są umysły i serca wrażliwe na jego Boskie świadectwo!
I dlatego też wielką jest moja radość, że mogłem w dniu dzisiejszym dokonać w Krakowie beatyfikacji Anieli Salawy. Ta córka ludu polskiego, urodzona w niedalekim Sieprawiu, znaczną część swego życia związała z Krakowem. To miasto było środowiskiem jej pracy, jej cierpienia, jej dojrzewania w świętości. Związana z duchowością Świętego Franciszka z Asyżu, okazywała niezwykłą wrażliwość na działanie Ducha Świętego. Świadczą o tym zapiski, jakie po niej pozostały. (…)
Razem z wszystkimi, którzy w ciągu dziejów, a także za naszych dni stawali się radością Ducha Świętego, razem z tą umiłowaną panią wawelską, Jadwigą Andegawenką, powtarzamy słowa Apostoła: „Nie zasmucajcie Ducha Świętego!”
Powtarzamy te słowa z Jadwigą, królową Polski i „matką narodów”. I powtarzamy je z Anielą Salawą, Błogosławioną. Niech się zjednoczą w naszej świadomości te dwie kobiece postaci: królowa i służąca! Czyż całe dzieje świętości chrześcijańskiej duchowości budowanej na ewangelicznym wzorze, nie wyrażają się w tym prostym zdaniu: „służyć Bogu – to znaczy królować”? (por. LG, 36). Tę samą prawdę wyraża życie wielkiej królowej i życie prostej służącej!

Fragmenty przemówienia Ojca św. na zakończenie Mszy św. 13 sierpnia 1991 r.
Na zakończenie tej Eucharystii na prastarym Rynku Krakowskim – w czasie której Kościół wyniósł do chwały ołtarzy Anielę Salawę – pragnę, aby zabrzmiały jej własne słowa. Pochodzą one z dziennika. Jedno zdanie jakby szczególnie potrzebne w tym momencie po Komunii świętej. Tak pisze, tak woła do Chrystusa Aniela:
„Pragnę, żebyś był tak uwielbiony, jak jesteś wyniszczony”.
Jeszcze o swym własnym powołaniu, a raczej o tym, które dał jej Bóg: „Wobec duszy mojej Pan Bóg miał zamiary wielkie, stwarzając mnie na Swój własny obraz”. Niech te słowa błogosławionej naszej rodaczki, sieprawianki i krakowianki, pozostaną w naszej pamięci, w naszych sercach. Jest to dla mnie ogromna radość, że mogłem dzisiaj w Krakowie wynieść do chwały Błogosławionych Anielę Salawę. Ile razy modliłem się przy Jej relikwiach. Jak głęboko zapadły mi w pamięć, w serce, te słowa:
„Panie – żyję, bo każesz, umrę, kiedy chcesz, zbaw mnie, bo możesz”.
Może właśnie te słowa dziś powinny być tu wypowiedziane w tym roku, w którym papież przybył, aby swoim rodakom w Krakowie podziękować za Biały Marsz sprzed dziesięciu lat. (…) Kiedy kończyłaś swoje życie, przeżywaliśmy początek II Rzeczypospolitej. Gdy Cię dzisiaj wynosimy na ołtarze – na prastarym Rynku Krakowskim – znajdujemy się na początku III Rzeczypospolitej.
Polecamy cię błogosławiona Anielo, polecamy tym wszystkim świętym, błogosławionym, tym wielkim duchom, królom – Duchom naszego Narodu, polecamy tę III Rzeczpospolitą, ażeby sprostała. Prosimy cię, tak jak mówiłem na dwusetną rocznicę Konstytucji 3 Maja w katedrze św. Jana w Warszawie: Naucz nas być wolnymi!

 Sobota

Sobota XXII tydzień zwykły

Czytania: (Kol 1,21-23); (Ps 54,3-4.6 i 8); Aklamacja (J 14,6); (Łk 6,1-5);

Rozważania: Marek Ristau Bractwo Słowa Bożego

Książka na dziś: Pismo Święte listem Boga Ojca

CZYTANIA



(Kol 1,21-23)
Bracia: Was, którzy byliście niegdyś obcy dla Boga i Jego wrogami przez sposób myślenia i wasze złe czyny, teraz znów Bóg pojednał w doczesnym ciele Chrystusa przez śmierć, by stawić was wobec siebie jako świętych i nieskalanych, i nienagannych, bylebyście tylko trwali w wierze, ugruntowani i stateczni, a nie chwiejący się w nadziei właściwej dla Ewangelii. Ją to posłyszeliście głoszoną wszelkiemu stworzeniu, które jest pod niebem, jej sługą stałem się ja, Paweł.

(Ps 54,3-4.6 i 8)
REFREN: Bóg podtrzymuje całe moje życie

Wybaw mnie, Boże, w imię swoje,
mocą swoją broń mojej sprawy.
Boże, słuchaj mojej modlitwy,
nakłoń ucha na słowo ust moich.

Oto mi Bóg dopomaga,
Pan podtrzymuje me życie.
Będę Ci chętnie składać ofiarę
i sławić Twe dobre imię.

Aklamacja (J 14,6)
Ja jestem drogą, prawdą i życiem, nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie.

(Łk 6,1-5)

W pewien szabat Jezus przechodził wśród zbóż, a uczniowie zrywali kłosy i wykruszając je rękami, jedli. Na to niektórzy z faryzeuszów mówili: „Czemu czynicie to, czego nie wolno czynić w szabat?” Wtedy Jezus rzekł im w odpowiedzi: „Nawet tegoście nie czytali, co uczynił Dawid, gdy był głodny on i jego ludzie? Jak wszedł do domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, sam jadł i dał swoim ludziom? Chociaż samym tylko kapłanom wolno je spożywać”. I dodał: „Syn Człowieczy jest panem szabatu”.


ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

MAREK RISTAU


PATRONI DNIA:

Błogosławiona Aniela Salawa, dziewica
urodziła się 9 września 1881 r. w wielodzietnej, ubogiej rodzinie chłopskiej w Sieprawiu pod Krakowem. Jej rodzice byli bardzo pobożni. Aniela ukończyła jedynie dwie klasy szkoły elementarnej, ponieważ musiała pomagać matce przy gospodarstwie. Jako młoda dziewczyna, jesienią 1897 r. udała się do Krakowa, gdzie podjęła pracę jako służąca. W dwa lata później bardzo przeżyła śmierć swojej dwudziestopięcioletniej siostry. Uświadomiła sobie wówczas, jak bardzo kruche jest życie. Po głębokim namyśle zdecydowała się na złożenie ślubu dozgonnej czystości. W 1900 r. przystąpiła do Stowarzyszenia Sług Katolickich św. Zyty. W 1912 r. Aniela Salawa wstąpiła do III zakonu św. Franciszka i złożyła profesję. W czasie I wojny światowej pomagała w krakowskich szpitalach, niosąc pomoc i wsparcie rannym żołnierzom Ostatnie pięć lat życia spędziła w nędzy, z pogodą ducha dźwigając krzyż choroby. Swoje cierpienia ufnie ofiarowała Chrystusowi jako wynagrodzenie za grzechy świata. Zmarła na gruźlicę 12 marca 1922 r. w krakowskim szpitalu św. Zyty.


BRACTWO SŁOWA BOŻEGO

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Stałość.
Czy można być wrogiem Boga? To mocne stwierdzenie Pawła nawiązuje do przeszłości Kolosan, gdy jeszcze byli odłączeni od mistycznego Ciała – Sōma Chrystusa, które ostatecznie stało się i ich miejscem. Dzięki zbawczym dziełom Mesjasza, poprzez chrzest obmywający z win, zyskali status przyjaciół. Ta przyjaźń wymagała jednak i wymaga wciąż pewnego zaangażowania – stałej pracy nad właściwym sposobem myślenia i niepopadania w grzech, czyli przywołanych przez Pawła stateczności i ugruntowania. Dianoia, czyli ów sposób myślenia wymaga pracy nad metanoia – jego zmianą. Na czym ona polega? Na ukochaniu Pana z całej dianoia, jak wspomina o tym przykazanie miłości Boga (Mt 22,37). Motorem tej miłości jest nadzieja. Utrata tej drugiej skutkuje chwiejnością, która nie przystoi wyznawcy Chrystusa. Chwiejność wyraził Paweł czasownikiem, który tylko jeden raz pada w Nowym Testamencie, zaś w greckim Starym Testamencie siedem razy. Mowa o metakineo, który nie tyle oznacza chwiejność, ile przesuwanie granic. Czyż nie jest to na wskroś współczesna diagnoza?

Komentarz do pierwszego psalmu

Chęć.
Choć Ps 54 wpisuje się w gatunek lamentacji, nie można odmówić mu również pozytywnych akcentów. Podmiot liryczny - utożsamiany z Dawidem - psalmista skarży się na swój trudny los, co nie wybrzmi w skróconej wersji zawartej w Liturgii Słowa. Tym jednak, co jest godne podziwu i naśladowania, jest jego stałość – ta sama, o której w pierwszym czytaniu wspominał Paweł. Z ugruntowania psalmisty na Bożym Prawie wynika, po pierwsze, pewność, że Bóg stanie się Wybawicielem, a po drugie, co może zaskakiwać w kontekście doznawanych przez podmiot cierpień i prześladowań, chęć składania ofiar dobrowolnych (nedābâ), całkiem bezinteresownych. W takiej postawie wyczytać można graniczącą z pewnością nadzieję, że Bóg przyjdzie z pomocą, ale wedle Swej woli.

Komentarz do Ewangelii

Ufność.
Jezus i uczniowie, którym On sam pozwala na przekraczanie Prawa stanowią przykład tego, na czym polega zmiana sposobu myślenia na Boży. Rozumiane niewolniczo Prawo nie było tym, co przyczyniałoby się do duchowego wzrostu tego, kto skrupulatnie go przestrzega. I już nie chodzi wyłącznie o to, że „Syn Człowieczy jest panem szabatu”, ale o motywację. Motywacja Dawida spożywającego wraz z towarzyszami zakazany święty chleb wynikała z faktu namaszczenia go na Bożego pomazańca – miał przetrwać i objąć tron. Motywacja uczniów Jezusa była zgoła inna. Z pewnością jako Żydzi gotowi byli zrezygnować w szabat z zakazanej pracy łuskania kłosów, pomimo odczuwanego głodu. Pchani jednak wiarą i nadzieją, że Jezus jest Mesjaszem zdali się całkiem na Niego. Nie tyle więc złamali Prawo, ile podjęli ryzyko jego przekroczenia w imię uczniowskiej ufności.

Komentarze zostały przygotowane przez dr hab. Annę Rambiert - Kwaśniewską

                                                    




czwartek, 7 września 2023

Rekolekcje dla FZŚ w Skomielnej Czarnej

 T                                                          knCh!                                7.IX. 23

    W dniach 1-3 IX 23 w Skomielnej Czarnej w klasztorze Braci Kapucynów odbyły się rekolekcje dla FZŚ. Prowadził je O Piotr Biolenin z Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych. Każdego dnia odprawił O Piotr Mszę św z homilią. Oprócz tego wygłosił konferencje po 1 każdego dnia. Sporo czasu poświęciliśmy na adorację N. Sakramentu.
Już na początku swego wystąpienia O Piotr zaznaczył, że czas rekolekcji to czas łaski. Za mistrzem Eckhardem przypomniał nam jak ważne jest poznawanie siebie. Gdy nie zna się siebie, nie zna się Boga.
Każdy z nas jest inny, niepowtarzalny – musimy o tym pamiętać, bo to rzutuje też na nasze relacje z innymi. To, co dziś poważnie zagraża światu – to LETNIOŚĆ CHRZEŚCIJAN. W homilii opartej o Ewangelii o talentach usłyszeliśmy: człowiek dostaje od Boga tyle, ile mu potrzeba. Bluźnimy Bogu, gdy zazdrościmy bratu. Lekarstwem na zazdrość jest modlitwa dziękczynienia. Pewien kapłan na czyjeś stwierdzenie – a ksiądz to ma, odpowiedział – daję, bo mam. Kto daje w obfitości, otrzymuje. Daję nie tylko rzeczy materialne ale inne, np. czas. Ewangelia inspiruje nas do dziękczynienia Bogu za to, co mamy i do dzielenia się. W czasie konferencji 2 IX usłyszeliśmy. Na pytanie w pewnej firmie, co jest najważniejsze w relacjach, w ankiecie wielu odpowiedziało, że szczerość. Rodzi się pytanie, czy jesteśmy szczerzy wobec samych siebie? Po modlitwie wieczornej nie mówmy, niech to będzie czas dla Pana! Podświadomie boimy się, bo mogą w nas powstawać trudne decyzje. Niepotrzebnie cieszę się, bo nie chcę myślenia o sobie – tak mówi wielu. 100 razy usłyszy ktoś dobrą opinię, a a tylko raz złą i to już powód do smutku. Obrażanie się, to cecha niedojrzałości, brak wolności wewnętrznej. Nieraz widzimy, że ktoś zyskuje stanowisko i wielu mu się kłania. Kto podkreśla swoje zaszczyty – nie żyje w prawdzie. Co wybieram: wolność, czy niewolę, od kogo jestem zależny. Nikt nie ma prawa Cię osądzać. Człowiek jest tylko tym, czym jest w oczach Boga – przypomina św. Franciszek. Tylko Chrystus jest Prawdą. A my nieraz czynimy coś argumentując to stwierdzeniem, bo co ludzie powiedzą. Prawda o nas jest w Bogu. Ją mam odkrywać! Czynię to, co konieczne najpierw, potem to, co pożyteczne i to, co przyjemne . Musimy uważać, bo wiele rzeczy ludzie przekazują w żartach. Odpowiedzi szukamy u Boga, zwłaszcza, gdy może być dla nas trudna. Chrystus nas wyzwala. Gdy stoją 2 rozwiązania przed nami, lepsze jest to trudniejsze. Pozostańmy szczerzy wobec innych, siebie, Boga. W czasie homilii Mszy św 3 IX, O Piotr powiedział. Dzisiejsza Ewangelia to kontynuacja tej z 27 08 br. Na pytanie P Jezusa za kogo uważają ludzie Syna człowieczego, Piotr odpowiada: Ty jesteś Chrystus – Syn Boga. Jemu P Jezus mówi: ty jesteś opoka i na niej zbuduję Kościół . Nie ciało i krew ( czyli nie Ty sam z siebie) objawiły to tobie, lecz Ojciec – mówi P Jezus do Piotra . Piotr bierze P Jezusa na bok i mówi: nigdy na Cibie nie przyjdzie cierpienie, krzyż, o którym mówisz. P Jezus mocno reaguje, mówi: zejdź mi z oczu szatanie, bo myślisz o tym, co ludzkie. Kiedy przychodzi cierpienie, niełatwo iść za Panem. Chodzi o Boże myślenie, co nieproste jest w życiu. Św. Franciszek umiał pozostawić wszystkie zabezpieczenia. M M Kolbe w liście do braci napisał: bracia stawiajcie na adorację N Sakramentu! W czasie konferencji 3 IX, O Piotr rozważył temat, co to znaczy być franciszkaninem dziś. Św. Franciszek jest uważany za bardzo wesołą postać. To nie tylko wesołek, który tańczy , grając na patyku, rozmawia z wilkiem, tuli do siebie owieczkę, każe ptakom chwalić śpiewem Pana – to człowiek świadomy dziecięctwa Bożego, który chwali całe stworzenie w pięknej „Pieśni słonecznej”, nazywając każde stworzenie bratem, czy siostrą. Istotnie dzieło stworzenia jest pierwszą księgą objawioną. Stworzenie mówi Franciszkowi o Stwórcy, że mamy Ojca, który jest w niebie. JPII nazwał św Franciszka – Patronem ekologów. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za matkę Ziemię. Ważne encykliki Ojca św. Franciszka: Laudato si oraz Fratelli tutti. Bóg – Stworzyciel świata jest Ojcem wszystkiego. Franciszek ma wszystko, a dla Ojca w niebie pozbywa się wszystkiego. 3 lata szuka Franciszek odpowiedzi na pytanie kim ma być. Gdy umiera ma zaledwie 44 lata. To wszystko nie przeszkadza mu chwalić Boga. Franciszek zrozumiał tajemnicę miłości objawioną w Jezusie Chrystusie. Gdy przyglądamy się modlitwie św Franciszka, widzimy w niej zmianę akcentów, od ja (mnie) rozjaśnij ciemności mego serca.. w ( my) Wielbimy Cię P Jezu Chryste i ….uwielbienie Boga – Ty jesteś…. Ta zmiana akcentów świadczy o drodze duchowej Franciszka do pełnej drogi do Ojca przez P Jezusa (droga przez Golgotę). Członkowie FZŚ winni być ekspertami od św. Franciszka. Ks bisk. G Ryś celuje w znajomości św Franciszka. Nie można patrzeć na Franciszka powierzchownie. Przed św. Franciszkiem istniały 3 modele życia poświęconego Bogu. Tu model eremicki, model monastyczny (mnisi, mnich z j.greck. samotny) np. Benedyktyni, Cystersi. Tu też można wyróżnić życie kanoników, którzy zajmowali się duszpasterstwem a żyli sami sobie. Św. Franciszek nie wpisuje się w ani jeden z tych modeli. On odczytuje swoje powołanie jako apostolat. Podobną postawę przyjął św. Benedykt. Świat nie jest dla Franciszka wrogim. Staje się miejscem misji. Franciszkanie nie dokonali pojednania z czasem. Tak się o nich mówi. Dopóki Franciszek jest pustelnikiem, nie ma braci. Gdy zaczyna głosić Ewangelię, pojawiają się bracia. Franciszek był świadomy, że jego misja wykracza poza ramy Kościoła. Mamy się zapytać siebie: dlaczego kogoś nie ma w kościele, a został ochrzczony. P Jezus powiedział: „idźcie na cały świat „ ! Franciszek chciał nawrócić sułtana. Dziś słyszymy o podziale: my i oni. A jestem posłany do wszystkich z Dobrą Nowiną!. Nie mogę odtrącić kogoś, bo np. nie jest on z PiS-u. Jestem posłany w drugim dostrzec brata. Nie dzielimy świata na tych, czy innych. Od Franciszka uczymy się podejścia do drugiego człowieka. Słowa: brat, siostra, których używamy nie mogą być pustymi. Jedyny sposób na zmianę świata to miłość – mówi Franciszek.





niedziela, 13 sierpnia 2023

II sobota sierpnia 2023 r - spotkanie modlitewne FZŚ

 T                                         knCh!                            12. VIII. 23


    Mszę św. o g 9 odprawił O. Lukasz, który dopiero co z bratem Krzysztofem i S. Magdą wrócił z pieszej pielgrzymki krakowskiej na J. Górę. W czasie homilii usłyszeliśmy:

    Siostry i bracia, niech Pan was obdarzy pokojem. Przy ołtarzu pali się paschał, bo dziś świętujemy wstąpienie brata Gucia do FZŚ. Paschał palił się przy chrzcie i palić się będzie przy pogrzebie – światło Chrystusa. P Jezus mówi, ze wielu rzeczy nie udaje się nam dokonać, bo nam brak wiary. Na chrzcie św. zostaliśmy obdarzeni łaską wiary. Cóż to za dar, że mogę przylgnąć do Boga, że wierzę w niego, w Jego słowo, ufam Mu!.  Wielki dar wiary pozwala nam słuchać Słowa i wierzyć, że to Słowo Boga, że słucham i przylgnę do Boga, że patrząc na historie mego życia widzę, że z wielka miłością zaangażowany jest w nią Bóg. Wiara to spotkanie z Bogiem, potem z liturgią, dogmatyką, moralnością – to spotkanie z żywym Bogiem w moim życiu. Choćby była wiara jak ziarnko gorczycy, to byśmy przesuwali góry. P Jezus pyta czy znajdzie wiarę, gdy przyjdzie na ziemię? Pielgrzymka wiary jest drogą. Nigdy nie mogę powiedzieć, ze już starczy, że koniec. Bóg chce mnie stale zagadywać, objawia się w moim życiu jako miłość. Stale do pogrzebu jesteśmy w drodze. Potem będziemy w wizji, będziemy kontemplować. Teraz trzeba iść. Zalążek wiary dostaliśmy na chrzcie. Wszelkie zaangażowanie w kościele ma zakorzenienie we chrzcie św. - także to dzisiejsze, gdy Gustaw zostaje wprowadzany w naszą wspólnotę FZŚ, do postulatu. Dlatego tej ceremonii towarzyszy odnowienie przyrzeczeń chrztu św. Przyjęliśmy ten fakt wstąpienia do FZŚ przez Gucia, oklaskami i pieśnią:” niech Pan Ci błogosławi i niech Cie strzeże (2x);niech Ci okaże oblicze swoje i zmiłuje się nad tobą (2x) niech obróci ku tobie twarz swoją i niech obdarzy pokojem. Niech Pan Ci błogosławi. Amen”.

Po modlitwie w kościele odbyło się spotkanie na salce. Tu zapoznaliśmy się z komunikatami na najbliższy okres. Wspomnieliśmy chorych: S Zofię, Alicję, Karolinę Irenę, S Orel -dzielną w swoim wieku 89 lat. Brat Krzyś Bronarski poprosił o modlitwę za chorą Wandę. Rozważaliśmy następnie Ewangelię z najbliższej niedzieli. Wszyscy zabierający głos - siostry i bracia :Jola, Ryszard, Gucio, Małgorzata, O Łukasz - zwracali uwagę na aspekt modlitwy tak bardzo obecny w życiu samego P Jezusa, tak bardzo ważny w życie każdego z nas.

Przeżywamy czas licznych pielgrzymek do M.Bożej z J.Góry. Towarzyszymy pielgrzymom modlitwą, by wytrwali w drodze, upraszając wiele Bożych łask, zwłaszcza łask nawróceń, które są najważniejsze w Kościele.


LITURGIA NA 12 SIERPNIA 


1. czytanie (1 Krn 15, 3-4. 15-16; 16, 1-2)

Wprowadzenie Arki do Miasta Świętego

Czytanie z Księgi Kronik

Dawid zgromadził wszystkich Izraelitów w Jerozolimie celem przeniesienia Arki Pana na miejsce, które dla niej przygotował. Zebrał Dawid synów Aarona i lewitów.

Lewici nieśli Arkę Bożą na drążkach na swoich ramionach, jak przykazał Mojżesz zgodnie ze słowem Pana. I rzekł Dawid naczelnikom lewitów, aby ustanowili swoich braci śpiewakami przy instrumentach muzycznych: cytrach, harfach i brzmiących cymbałach, żeby radośnie głos podnosić.

Przyniesiono więc Arkę Bożą i ustawiono ją pośrodku namiotu, jaki rozpiął dla niej Dawid, po czym złożono całopalenia i ofiary pojednania.

Gdy zaś Dawid skończył składanie całopaleń i ofiar pojednania, pobłogosławił lud w imieniu Pana.

Psalm (Ps 132 (131), 6-7. 9-10. 13-14 (R.: por. 8))

Wyrusza z Panem Arka Jego chwały

Słyszeliśmy o arce w Efrata, *
znaleźliśmy ją na polach Jaaru.
Wejdźmy do Jego mieszkania, *
padnijmy przed podnóżkiem stóp Jego.

Wyrusza z Panem Arka Jego chwały

Niech Twoi kapłani w sprawiedliwość się odzieją, *
a Twoi wyznawcy niech śpiewają z radości.
Przez wzgląd na Dawida, Twego sługę, *
nie odtrącaj oblicza swojego pomazańca.

Wyrusza z Panem Arka Jego chwały

Pan bowiem wybrał Syjon, *
tej siedziby zapragnął dla siebie.
«Oto miejsce mego odpoczynku na wieki, *
tu będę mieszkał, bo wybrałem je sobie».

Wyrusza z Panem Arka Jego chwały

2. czytanie (1 Kor 15, 54b-57)

Bóg dał nam odnieść zwycięstwo przez Jezusa Chrystusa

Czytanie z Pierwszego listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:

Kiedy już to, co śmierelne, przyodzieje się w nieśmiertelność, wtedy sprawdzą się słowa, które zostały napisane: «Zwycięstwo pochłonęło śmierć. Gdzież jest, o śmierci, twoje zwycięstwo? Gdzież jest, o śmierci, twój oścień?» Ościeniem zaś śmierci jest grzech, a siłą grzechu Prawo. Bogu niech będą dzięki za to, że dał nam odnieść zwycięstwo przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa.

Aklamacja (Por. Łk 11, 28)

Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego
i zachowują je wiernie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Łk 11, 27-28)

Błogosławione łono, które nosiło Chrystusa

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Gdy Jezus mówił, jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała do Niego: «Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś».

Lecz On rzekł: «Tak, błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i go przestrzegają».




poniedziałek, 7 sierpnia 2023

I sobota sierpnia 2023 r - Msza św. i modlitwa różańcowa LRR, FZŚ, SHNSPJ

 T                                                    knCh!

                                                                                                     5 VIII 23

    Mszę św. o g 9 odprawił O Mariusz. Po Mszy św. Modliliśmy się częścią chwalebną Różańca św. Deszczowy dzień, mimo że to sierpień. Ojciec M. życzy nam słoneczka, po modlitwie.
W czasie homilii usłyszeliśmy.

Kiedy patrzymy na Heroda z dzisiejszej Ewangelii pytamy, czy był odważny. Musiał takim być, bo był wybrany królem. Z drugiej strony był tchórzem, bo gdy dziewczynka zażądała od niego głowy Jana Chrzciciela, zasmucił się, a jednak kazał Go zabić. Można zapytać dlaczego?. Jesteśmy jak Herod – raz odważni a raz tchórze. W pewnym filmie jest scena w której chłopiec – Samuel stoi nad nadmorską przepaścią. Z dala słyszy głos ojca: skacz. Mały Samuel chce skoczyć, ale się boi. Ojciec patrzy na niego z pogardą. I odchodzi. Samuel zachowuje w pamięci ten obraz - jestem tchórzem, mówi sobie. Lata płyną. Kobieta o imieniu Kristin podrzuca mu noworodka i mówi, że ma się nim zająć, bo to jest jego córeczka. Samuel akceptuje to. Pyta siebie samego dlaczego Bóg stawia go w takich trudnych sytuacjach. Nie umie zająć się noworodkiem, nie wie jak być ojcem. Stale widzi w sobie tchórza – nie skoczył do oceanu. Staje się jednak dobrym ojcem. Pisze do matki dziecka w jego imieniu. Zostaje zawodowym kaskaderem, by udowodnić, że nie jest tchórzem. Jeżeli chcesz – możesz wszystko – mówi psychologia. A przecież to nie jest prawda. Nie wszystko mogę, co chcę. Nieraz słyszymy od kogoś: skacz , bo to coś zmieni w moim życiu Stary Samuel i człowiek nie boi się śmierci, a boi się życia, bo go nie przeżył w Bogu. Ileż rodziców uczyniło to względem swoich dzieci. Samuel nigdy nie zobaczył ojca, który chciał tylko by pływał. Bóg nie mówi – skacz. On sam bierze krzyż, decyduje się na największą odwagę. Samuel okazał się dobrym ojcem. Gdyby skoczył, zginąłby. Córka kocha go nie za to, że jest kaskaderem, a za to, że jest dobrym ojcem. To dziecko ukazuje, że jest odważny. Pewnego dnia bawią się na dachu domu. Córka biegnie po dachu, ojciec za nią, bez zabezpieczenia. Córka skacze, a ojciec za nią, wpadają do basenu. To dziecko wyprowadza go z przekonania, że jest tchórzem. Zdał egzamin z odwagi. Odwaga to nie coś na pokaz. A jest podjęcie działania, gdy Bóg nas stawia w konkretnych sytuacjach i działamy. Gdyby Herod był odważny powiedziałby: nie zetnę głowy Jana Chrzciciela.

nowy lekcjonarz

1. czytanie (Kpł 25, 1. 8-17)

Rok jubileuszowy

Czytanie z Księgi Kapłańskiej

Pan powiedział do Mojżesza na górze Synaj: «Policzysz sobie siedem lat szabatowych, to jest siedem razy po siedem lat, tak że czas siedmiu lat szabatowych będzie obejmował czterdzieści dziewięć lat. Dziesiątego dnia siódmego miesiąca zadmiesz w róg. W Dniu Przebłagania zadmiecie w róg w całej waszej ziemi. Będziecie święcić pięćdziesiąty rok, obwieścicie wyzwolenie w kraju dla wszystkich jego mieszkańców. Będzie to dla was jubileusz – każdy z was powróci do swej własności i każdy powróci do swego rodu. Cały ten rok pięćdziesiąty będzie dla was rokiem jubileuszowym – nie będziecie siać, nie będziecie żąć tego, co urośnie, nie będziecie zbierać nieobciętych winogron, bo to będzie dla was jubileusz, to będzie dla was rzecz święta. Wolno wam jednak będzie jeść to, co urośnie na polu.

W tym roku jubileuszowym każdy powróci do swej własności. Kiedy więc będziecie sprzedawać coś bliźniemu albo kupować coś od bliźniego, nie wyrządzajcie krzywdy jeden drugiemu. Ale odpowiednio do liczby lat, które upłynęły od jubileuszu, będziesz kupował od bliźniego, a on sprzeda tobie odpowiednio do liczby lat plonów. Im więcej lat pozostaje do jubileuszu, tym większą cenę zapłacisz, im mniej lat pozostaje, tym mniejszą cenę zapłacisz, bo ilość plonów on ci sprzedaje.

Nie będziecie wyrządzać krzywdy jeden drugiemu. Będziesz się bał Boga twego, bo Ja jestem Pan, Bóg wasz!»
Psalm (Ps 67 (66), 2-3. 4-5. 7-8 (R.: por. 4))

Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże

Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi; *
niech nam ukaże pogodne oblicze.

Aby na ziemi znano Jego drogę, *
Jego zbawienie wśród wszystkich narodów.

Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże

Niech Ciebie, Boże, wysławiają ludy, *
niech wszystkie narody oddają Ci chwałę.
Niech się narody cieszą i weselą, †
bo rządzisz ludami sprawiedliwie *
i kierujesz narodami na ziemi.

Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże

Ziemia wydała swój owoc; *
Bóg, nasz Bóg, nam pobłogosławił.
Niech nam Bóg błogosławi *
i niech cześć Mu oddają wszystkie krańce ziemi.

Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże

Aklamacja (Mt 5, 10)

Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Mt 14, 1-12)

Śmierć Jana Chrzciciela

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: «To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają».

Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wtrącić do więzienia z powodu Herodiady, żony brata jego, Filipa. Jan bowiem upominał go: «Nie wolno ci jej trzymać». Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka.

Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła wobec gości córka Herodiady i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę powiedziała: «Daj mi tu na misie głowę Jana Chrzciciela!» Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posławszy więc kata, kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczynie, a ona zaniosła ją swojej matce.


od 2 do 10 VIII modlimy się nowenną przed uroczystością św. Klary
                       



środa, 26 lipca 2023

21 - 22 VII 2023 - trzydziesta pielgrzymka FZŚ na Jasną Górę

 T                                                                                                   knCh!

XXX PIELGRZYMKA FRANCISZKAŃSKIEGO ZAKONU ŚWIECKICH W POLSCE

JASNA GÓRA 21-22 LIPIEC 2023

Motto: TY JESTEŚ RADOŚCIĄ

Św. Franciszek z Asyżu,Uwielbienie Boga Najwyższego

PROGRAM - NOCNE CZUWANIE

21 lipca 2023 –piątek od godz.21:00 do soboty godz.3:00

animacja: s. Anna Berłowska radna RN FZŚ i o. Józef Łaski OFM Cap Asystent Regionu Warszawskiego

godz. 21:00 APEL JASNOGÓRSKI rozważania: o. Zdzisław Gogola OFMConv Asystent Narodowy FZŚ

godz. 21:30 Rozpoczęcie czuwania modlitewnego

- Oprawa muzyczna: organista br. Emanuel Bączkowski, oraz chór z Miłakowa pod kierownictwem pani dyrygent Honoraty Siergun

- Słowo powitania: s. Emilia Nogaj, przełożona narodowa FZŚ w Polsce

- XXX lat pielgrzymowania franciszkanów świeckich na Jasną Górę,

Wspomnienia: s. Joanna Berłowska, zastępca przełożonej narodowej

- 800 lat Reguły I Zakonu, konferencja: o. Alojzy Pańczak OFM

- wystawienie Najświętszego Sakramentu

godz.22:30 Medytacja. Prowadzenie: o. Józef Łaski OFMCap

godz.23:00 Modlitwa różańcowa - tajemnice radosne, prowadzi region poznański, rozważania: s. Jolanta Bogdanow, radna ds. formacji RN FZŚ

godz.23:45 Zakończenie Adoracji Najświętszego Sakramentu

godz.24:00 Msza św.: przewodniczy i homilię wygłosi o .Józef Łaski OFM cap.

oprawa liturgiczna – Region Warszawski

godz.1:00- 1:15 –przerwa

godz.1:15 Koronka Franciszkańska –prowadzi Region Łódzki

godz.2:15 Wprowadzenie do medytacji i pieśni uwielbienia oraz kanony przygotują:

Region Krakowski, Region Opolsko-Gliwicki

godz2:40 Koronka do Miłosierdzia Bożego: prowadzi Region Gdański

godz.3:00 Błogosławieństwo na zakończenie czuwania

     Udziałem w Apelu Jasnogórskim 21 VII rozpoczęliśmy nasza pielgrzymkę. Po Apelu z rozważaniami O. Z Gogoli, miało miejsce nocne czuwanie sióstr i braci FZŚ do godz 3 . O historii pielgrzymowania FZŚ na J Górę  opowiedziała nam była przełożona narodowa FZŚ – S Joanna Berłowska. Inicjatorami jej byli już nie żyjący: brat Fryderyk Widera i siostra Krystyna Reizer. Jesteśmy winni im wdzięczność. Co roku więcej osób bierze w niej udział, co widać choćby po wypełnieniu cudownej kaplicy M.Bożej już w czasie nocnego czuwania. W tym roku trudno było znaleźć siedzące miejsce w czasie całego czuwania. W 2005 i 2018 r wzięli w niej udział uczestnicy Eufra - spotkania kilkunastodniowego FZŚ z różnych krajów Europy, w tych latach w Polsce (w Konstancinie koło Warszawy i w Niepokalanowie).

    Po tym wystąpieniu miał miejsce wykład na temat  800 lat Reguły I Zakonu, a następnie adoracja N.Sakramentu.  W czasie  wspomnianego wykładu usłyszeliśmy:

    W Kościele mamy reguły: św. Benedykta, św. Augustyna, św. Bazylego, św Franciszka. Ta ostatnia opiera życie na Ewangelii – wg słów P Jezusa : jeśli chcesz być doskonały, sprzedaj wszystko i pójdź za mną. Sam Najwyższy dał mi poznać, że mam żyć wg Ewangelii – św. Franciszek. Bracia św. Franciszka wzywają do pokuty. Franciszek zrozumiał, że mimo wskazań Ewangelii trzeba mieć zatwierdzoną regułę. W czasie Soboru Laterańskiegor IV zatwierdzoną naszą regułę. Po 1220 r wprowadzono obowiązek nowicjatu (reguła niezatwierdzona). Reguła z 1221 r nawiązywała do tej zatwierdzonej przez Innocentego III. Była niepraktykowana. Napisano nową, zatwierdzona przez Kościół. Św. Franciszek i bracia napisali ją w Fonte Colombo  (zwanej franciszkańskim Synajem). 29 IX 1223 r została zatwierdzona przez Ojca św. Honoriusza III. Św. Bonawentura porównał św. Franciszka do Mojżesza. Na górze Fonte Colombo  I reguła ginie. Reguła została powtórnie napisana. Została potwierdzona przez Boga stygmatami św. Franciszka. W 2 rozdziale czytamy, że życie braci polega na zachowaniu Ewangelii Jezusa Chrystusa. Życie Ewangelią i apostolstwo cechują wspólnoty św. Franciszka. Rok nowicjatu – bez kaptura. Prowincjałowie mają przyjmować do zakonu wspólnoty wędrujące, jak Apostołowie. Boskie oficjum w poście maja bracia odmawiać w drodze. Bracia nie powinni przyjmować pieniędzy – by nie było stałych dochodów, stałego uposażenia, tego pragnął św Franciszek. Praca u innych do utrzymania braci św Franciszka - bez pieniędzy. Bracia niczego nie mogli nabywać na własność. Klasztory ich są własnością Stolicy apostolskiej. Kwesta służyła utrzymaniu się do ostatnich czasów – zakony żebrzące.

Jedynie reguła franciszkańska mówi o misjach. Upominanie braci z miłością.

O godz 24 przed cudownym wizerunkiem M.Bożej Jasnogórskiej  odprawiona została Msza św. w czasie homilii usłyszeliśmy:

   Ty jesteś radością – to hasło naszej pielgrzymki. Uwielbienie Boga św. Franciszka - to wołanie zachwytu nad tajemnicą Boga. Radość towarzyszyła Franciszkowi zawsze. W obliczu ukrzyżowanego Franciszkowa radość osiągnęła szczyt . To jego uczucie kierowane do Boga. Franciszkowa radość jest różna od wesołości. Źródłem Jego radości jest prosta wiara. Nawet w trudnych sytuacjach przejawia się Jego radość. On walczy o upodobanie się do P Jezusa. U Franciszka widzimy spontaniczne reakcje. Fundamentem radości Franciszka jest nawrócenie. Dobrem dla Franciszka jest Jezus Chrystus. W koścłku san Damiano przeżył On prawdziwą rewolucję. Szczególnym wyrazem radości Franciszka jest Greccio, gdzie urządził On pierwszą szopkę w wigilię 1223 r. Nigdzie nie nawróciło się tyle osób, co w Greccio.

Maryjo, przyczyno naszej radości oręduj za nami, byśmy doznali pokrzepienia i radości!.

    Po Mszy św o godz 24 modliliśmy się na Różańcu  św., uwielbiając Boga i jego Matkę pieśniami o aspekcie Bożo - Narodzeniowym, z tej racji, że w tym roku obchodzimy 800 rocznicę pierwszej szopki, którą św Franciszek zorganizował w Greccio.

                                                                   


    Następnego dnia o godz 10 rozpoczęliśmy modlitwę Różańcową tajemnicami bolesnymi na Placu Jasnogórskim. Zwykle w czasie pielgrzymki FZŚ na J. Górę, modlimy się tymi tajemnicami  Różańca św., gdyż FZŚ fundował  pierwszą tajemnicę tej części Różańca św. O godz 11 rozpoczęła się Msza św, której głównym celebransem był ks biskup Andrzej Przybylski. On też wygłosił homilię. W czasie homilii usłyszeliśmy:

    W połowie września 1226 r Franciszek wiedział, że życie Jego się kończy. Prosił, by Go przeniesiono do Porcjunkuli. Czwartek- dzień Eucharystii jest dobrym na śmierć pomyślał. Błogosławił braci i chleby i je rozdawał. Czuł On, że to jego ostatnia wieczerza. Myślał wtedy o wszystkich braciach jego zakonów. Jeden z braci zachował ten kawałek chleba, który przywracał ludziom radość. Franciszek chciał przez to naśladować Chrystusa. Ten Franciszkowy chleb jest przekazywany z pokolenia na pokolenie. My chcielibyśmy mieć ten kawałek chleba, by przynosić radość bycia. Ludzie potrzebują tej Franciszkowej gorliwości. „zarażajcie ludzi”wg hasła tej pielgrzymki: ty jesteś radością. Mówimy: uwielbiamy CBoże, że jako wybrańcy Maryi mamy zwiastować wielką radość. Będziemy wracać z tej pielgrzymki, by stać się zwiastunami wielkiej radości. To inna radość niż radość światowa. Widzimy ile na świecie samotności wojen – trzeba nieść radość wielkanocną. Bóg przemieni to w radość. „Wy w mojej godzinie będziecie płakać, a świat będzie się weselić „– mówił P Jezus. Zapłakana Maria Magdalena ucieszyła się, gdy zobaczyła Pana. Radość wielkanocna to radość nawet w obliczu wojny., bo niesiesz radość, nadzieję, która jest z Boga. Apostołowie od grobu wrócili do siebie. M. Magdalena nie została w smutku, spotkała Jezusa źródło radości. Franciszek zaprzyjaźnił się z ludźmi prostymi, ubogimi, chorymi. Franciszek żył relacją z Jezusem Chrystusem. Stale przynosiło Mu to radość. P Jezus powiedział do Niego po imieniu: „Franciszku, idź odbuduj mój Kościół”. Też do M .Magdaleny zwrócił się po imieniu. Franciszek pyta Boga o drogę - mówi: tylko Ty jesteś radością. P Jezus powiedział do M Magdaleny: „nie zatrzymuj mnie dla siebie, idź do uczniów i powiedz im o mnie”. Franciszek też usłyszał: tą radością, której doświadczyłeś podziel się z innymi. Nie zatrzymuj tej radości dla siebie – idźmy z nią do chorych strapionych. Dziękuje Wam za to, co robicie dla chorych, potrzebujących. To jest ta radość doskonała. Wybrał Bóg Marię Magdalenę do radości wielkanocnej, wybrał też św. Franciszka. Ostatnim słowem Mszy św. było podziękowanie wyrażone przez S Emilię Nogaj (obecną Przełożoną Narodową) dla byłej Przełożonej - S Joanny Berłowskiej.

    Po Mszy św. miała miejsce przerwa do godz 15, po czym rozpoczęliśmy Drogę Krzyżową  na wałach. Była ona prowadzona w ciekawy sposób. Osoba świecka przedstawiała znaki zapytania, które niesie życie związane z daną stacją. Ojciec Franciszkanin po tym dawał spojrzenie św Franciszka i odpowiedzi na te pytania. Szkoda, że praktycznie tylko franciszkanie świeccy wzięli w niej udział, gdyż rozważania były bardzo korzystne dla każdego. Po Drodze Krzyżowej udaliśmy się do domów, wypełniając ten przejazd w dużej części modlitwą, w duchu wdzięczności Bogu za to pielgrzymowanie do Domu Matki.















Czytania liturgiczne na 22 VII:

Pnp 8, 6-7 Jak śmierć potężna jest miłość

Czytanie z Księgi Pieśni nad pieśniami

Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak otchłań; żar jej to żar ognia, płomień Pana.
Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko.

Oto Słowo Boże.

2 Kor 5, 14-17 Miłość Chrystusa przynagla nas

Czytanie z Drugiego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:
Miłość Chrystusa przynagla nas, pomnych na to, że skoro Jeden umarł za wszystkich, to wszyscy pomarli. A właśnie za wszystkich umarł Chrystus, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał.
Tak więc i my odtąd już nikogo nie znamy według ciała; a jeśli nawet według ciała poznaliśmy Chrystusa, to już więcej nie znamy Go w ten sposób. Jeżeli więc kto pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe.

Oto Słowo Boże.

J 20, 1. 11-18 Zmartwychwstały Chrystus ukazuje się Magdalenie

Słowa Ewangelii według świętego Jana

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień od niego odsunięty.
Maria stała przed grobem płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa: jednego w miejscu głowy, a drugiego w miejscu nóg.
I rzekli do niej: «Niewiasto, czemu płaczesz?».
Odpowiedziała im: «Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono».
Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus.
Rzekł do niej Jezus: «Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?».
Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: «Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę».
Jezus rzekł do niej: «Mario!».
A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: «Rabbuni», to znaczy: «Nauczycielu».
Rzekł do niej Jezus: «Nie zatrzymuj Mnie; jeszcze bowiem me wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”».
Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: «Widziałam Pana i to mi powiedział».

Oto słowo Pańskie.

Rozważanie:

"Niewiasto, czemu płaczesz?" J 20, 13

Kto z nas nie płakał. Maria Magdalena płakała z rozpaczy, bo zabrano jej Pana. Płakała, bo nie dość, że Go zabito, to teraz jeszcze według tego, co zobaczyła, zabrano a tak wiele miała Mu do zawdzięczenia... Jej intencja, pokora i szczere łzy zostają wynagrodzone. Jej jako pierwszej po zmartwychwstawaniu objawia się Jezus i przemawia do niej: "Niewiasto, czemu płaczesz?" Jezus jest blisko niej, nie pozwala na dalsze łzy i smutek, bo wiedział jak bardzo Go kochała. Czy w Twoim życiu nie ma momentów łez, płaczu i sytuacji, gdy pytasz: "Dlaczego ja? Dlaczego mnie zawsze spotykają przykrości, trudności?" Są? Nie martw się. Chcesz popłakać? Płacz, bylebyś nie rozpaczał. Bo zwątpienie, brak nadziei są grzechem. Płacz, ale w tym wszystkim miej nadzieję, bo On żyje i jak Marii Magdalenie, tak tobie może zadać pytanie: "(...)czemu płaczesz?" Odpowiedz spokojnie, mając ufność, że On już wszystkim się zajmie.
ks. Mariusz Sokołowski SChr