środa, 18 marca 2015

Sympozjum poświęcone bł.Anieli Salawie, 12 marca 2015 r


12.III.2015 r. w sali włoskiej przy bazylice OO. Franciszkanów w Krakowie odbyło się sympozjum w trzecim roku nowenny lat 2013-2021, przed 100.rocznicą śmierci bł. Anieli Salawy z następującym programem:
godz. 15:
ks. prof  dr Jacek Urban (UP JP II Kraków)
"Kościoły krakowskie w życiu bł. Anieli Salawy"
godz.15.30:
ks dr Józef Morawa (UP JP II)
Źródła łaski i pobożności u bł. Anieli Salawy
o godz. 16:
nieszpory, przewodniczył: ks Dariusz J.Siuta (Jelenia Góra)
godz.16.30
Eucharystia – przewodniczył O. Jarosław Wysoczański (OFM Conv (Rzym))

W czasie wstąpień referatowych prelegenci rozwinęli podjęte tematy. I tak usłyszeliśmy, że bł. Aniela przybyła do Krakowa jesienią 1897 r. Z kościołem św. Barbary związana była przez Zytki (Stowarzyszenie Sług Katolickich). 2.II. 1916 r. bł. Aniela została przyjęta do Solidalicji św. Zyty. Aniela była jedną z pierwszych Zytek (pod numerem 111). Często modliła się bł. Aniela przed obrazem św. Zyty (aktualnie znajduje się tu obraz Serca P. Jezusa). Aniela miała wielkie nabożeństwo do M. Bożej . Tu u Jezuitów przy kościele św. Barbary Zytki dbały o porządek w kościele, Aniela sprzątała przy ołtarzu głównym. Kolejnym kościołem, z którym związana była Aniela to kościół w Podgórzu pod wezwaniem M. Bożej Nieust. Pomocy. Tu działało Bractwo M. Bożej Nieust. Pomocy, dość liczne. II niedziela miesiąca była niedzielą bracką .W latach 1901-1903 Aniela pracowała u państwa Ksawerów, jako służąca, przy ul. Kalwaryjskiej. Do tego  kościoła  miała więc bardzo blisko. Aniela śledziła budowę tego kościoła, który wtedy powstawał. Do ołtarza M. Bożej NP Aniela ufundowała obrus, a też fundowała kwiaty z własnych oszczędności.. Tu się spowiadała, nieraz długo, ponad 1 godz., jak uprzednio u w. Barbary. Przez tę długą spowiedź wzbudziła złe skojarzenia u osób, które na to patrzyły, przez co Aniela musiała zmienić spowiednika.. Z kościołem św. Franciszka związana była od czasu, gdy rozpoczęła pracę u  państwa Fiszerów przy ul.Senackiej 6. 15 V 1912 r odbyły się obłóczyny bł.Anieli w III Zakonie. Przyjęła imię Teresa. Za rok odbyła się Jej profesja. W tym też roku odbył się Kongres III Zakonu. Tu, u Franciszkanów działał chór III Zakonu. Tu w procesjach nosiła Aniela obraz, codziennie odprawiała drogę krzyżową. Z Podgórzem związana była Aniela także przez inne miejsce pracy na Zabłociu, przy ul. Dekerta, u państwa Kloców. W innym już miejscu Krakowa - u państwa Turowskich, przez co związana była z kościołem OO. Kapucynów. Aniela mieszkała też w Szarej Kamienicy (róg Rynku i ul Siennej). Przechodząc obok kościoła Aniela przyklękała przed nim. Aniela miała potrzebę i dar adoracji. Często bywała u SS. Bernardynek, u św. Krzyża, u SS. Felicjanek na Smoleńsku - tu też bywała, długo klęcząc w czasie modlitwy. Jej kościołem parafialnym był kościół św. Mikołaja.. Tu jeden raz spędziła całą noc.  Jezuici z ul. Kopernika zanosili Jej Komunię św. gdy była chora, przez ostatnie 5 lat swego życia, w swoim mieszkaniu, przy ul. Radziwiłłowskiej.  Zmarła 93 lata temu. Jan Paweł II beatyfikował Anielę 13.VIII.1991 r.  W pismach bł. Anieli znajdujemy symptomy Jej niezwykłej wrażliwości na Ducha św. Jan Paweł II porównał Ja ze św. Jadwigą. Jej  słowa: Panie, żyję, bo chcesz, umrę, kiedy każesz, zbaw mnie, bo możesz – przetrwały po dziś dzień i są poniekąd Jej wizytówką. O co prosimy Boga, przez   Aniele? padło pytanie od drugiego referenta. Czy o wrażliwość na działanie Ducha św.? W kościele krakowskim znalazła Aniela środowisko ewangelicznej Marii i Marii . Miała wizję potkania z Jezusem. Aniela wpisuje się w grono mistyków Kościoła. Mistycy mówią nam, że jest drugi świat, jest światło w Duchu św. Aniela ukazuje nam byśmy tęsknili za tym,. Nasze życie jest wędrówką, z krzyżem. Aniela wykorzystała łaski zbawienne w Jej czasie. Był to Dom Rodzinny, krakowskie kościoły. Czas łaski jest zawsze, byle umieć go wykorzystać. Może Aniela spotkała w Krakowie św. Maksymiliana Kolbe, który był tu po 1919 r. Może spotykała św. Brata Alberta, który ciągnął wózek z prowiantem dla swych podopiecznych i pewnie nie obyło się bez ich wpływu na Anielę. Jej serce stało się źródłem łask. Przez Anielę Jezus zlewa łaski na nas.                                                                                                  

poniedziałek, 9 marca 2015

I sobota marca 2015 r - spotkanie modlitewne Loretańskiej Rodziny Rożańcowej FZŚ i Straży Honorowej NSPJ

7 marca 2015 r. – w I sobotę marca - odbyło się spotkanie modlitewne Loretańskiej Rodziny Różańcowej  FZŚ i Straży Honorowej NSPJ.

Mszę św. o godz.9 odprawił dla nas O. Marek. W hymnie usłyszeliśmy bogate w treść słowa:
Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia. To był refren, który przedzielał piękne myśli tego hymnu, np.
On twoje życie ratuje od zguby, obdarza cię łaską i  zmiłowaniem, win naszych nam nie odpłaca.
Ewangelia tego dnia opowiadała o synu marnotrawnym. Młodszym synem jest każdy z nas, gdy upada. Drugim synem jest człowiek o złej woli. Za ciężkie nieraz są wymagania Boga-dekalog. Nieraz wydaje się, że lepiej żyć poza nim i wtedy człowiek mówi: Ojcze daj to, co mi się  należy, wreszcie się wyzwolę, ale na krótko, jak to się później okazuje, bo tak krótkotrwałe jest szczęście  grzechu, a post po nim jest długi i nieprzyjemny. Wśród ludzi mamy i takich, którzy mają odwagę powiedzieć: wstanę i pójdę do Ojca. Ojciec cieszy się z jednej powracającej osoby bardziej niż z 99. Źli ludzie z powodu złej woli są gorsi niż ci, którzy są słabi. Ojciec jest dobry dla jednych i dla drugich. Ewangelia dnia dzisiejszego mówi nam abyśmy się zastanowili nad swoim postępowaniem i oceną innych. Św. Franciszek napominał braci, by otwierali bramy klasztorów dla grzeszników. W którym miejscu naszego nawrócenia jesteśmy teraz w W. Poście - padło pytanie na zakończenie homilii O.Marka.  
Po Mszy św., modliliśmy się bolesna częścią Różańca św. A potem udaliśmy się do salki 003 na braterskie spotkanie przy poczęstunku przygotowanym przez S.Jasię Kupiec. Gościliśmy O.Tomasza Żaka – ministra Generalnego, który promieniował radością Brata Mniejszego. Długo rozmawialiśmy, korzystając z otwartości i gorącego serca O.Tomasza, z jego życzliwości dla FZŚ.
14.III. br odbędzie się spotkanie modlitewne wszystkich Wspólnot FZŚ Regionu, w kościele św. Kazimierza u OO.Reformatów.




sobota, 28 lutego 2015

Sympozjum " Ubóstwo w Biblii "

26. II. 2015 r., w auli  Braci Mniejszych KAPUCYNÓW w Krakowie odbyło się sympozjum           " Ubóstwo w Biblii ". Wzięło w nim udział łącznie kilkadziesiąt osób zakonnych i świeckich.
Wygłoszone były referaty oraz odbyła się sesja panelowa w/g załączonego programu. Bardzo cenny wykład wprowadzający wygłosił ks. profesor Tomasz Jelonek.  Przypomniał on, że koncepcji człowieka nie ma miejsca na ubóstwo. III Księga Rodzaju pokazuje, że człowiek zepsuł model Boży, kiedy postanowił, że sam będzie decydował o sobie. Człowiek wtedy stał się ubogi. Ubóstwo to skutek grzechu. Ubóstwo łączy się ze złem moralnym. Doświadczenie pokazuje, że nieprawdą jest, że ludziom bogatym Bóg błogosławi i odwrotnie. W Księdze Hioba czytamy, że człowiek  jest sprawiedliwy, a cierpi – dlaczego? Księga ta próbuje na to odpowiedzieć. Bóg nie wyjaśnia dlaczego ktoś cierpi. Cierpienie ma sens, nie musi być karą. Wie to Bóg, człowiek może tego nie znać. Człowiek winien zawierzyć Bogu. Człowiek winien wykorzystać ubóstwo – jest to postawa biblijna wobec ubóstwa. Jezus przyjmuje ubóstwo, by być całkiem w rękach Ojca. O takie ubóstwo trzeba nam walczyć. I kilka myśli z kolejnych wystąpień:
W Psalmach jest mowa o ubogich, którzy dalecy są od ubóstwa materialnego. Orant ubogi w Psalmach ma nadzieję, że Bóg wsłucha się w niego.
Ewangelia św. Łukasza jest Ewangelią ubogich. Św. Łukasz 11 razy mówi o ubóstwie.  Jezus nie zmusza do ubóstwa, jest to droga, na którą wchodzi człowiek zaproszony przez Jezusa, jest to droga zależności od Boga, zrezygnowania z przywiązań. Bycie w królestwie Bożym jest łaską. Jezus przez swoje ubóstwo ubogaca wiernych. Ogołocił On samego siebie. Św. Paweł postanawia stać się ubogim jak Chrystus, nie tyle ocalić życie, co zdobyć Jezusa. Paweł zrobił w sobie miejsce dla Jezusa, dlatego wyzbył się wszystkiego, co było ważne dla niego. W odpowiedzi na pytanie O Jerzego: jaka jest relacja między nawróceniem a ubóstwem, usłyszeliśmy, że nawrócenie jest pierwsze, bo od  nawrócenia zaczyna Jezus. Od swych urodzin Jezus ukazywał, że pokora, ubóstwo wpisują się  w doskonałość. Św. Franciszek z Asyżu ukazał, że ubóstwo jest szczególną drogą zbawienia. To uporządkowanie duszy wobec dóbr doczesnych. Ubóstwo nie może być oderwane od miłości. Ubóstwo jest b. ważne dla głoszenia Ewangelii. Ubodzy zawierzają swoje życie Bogu. Można być bogatym ale ubogim (jak np. św. Kazimierz, królewicz), można być biednym ale nieubogim-tu piękny przykład podał O.Zając (konwent.) wspominając jeden z listów św. Franciszka, który wyjaśnia, że biedny, który nie panuje nad swymi emocjami i uniesie się  gniewem w trudniejszej dla niego sytuacji-nie jest ubogim. .


czwartek, 19 lutego 2015

14.II.15 r – II sobota lutego – dzień skupienia FZŚ



Uczestniczyliśmy we Mszy św. o godz. 9 odprawionej przez O. Marka. Refrenem hymnu były słowa: "idźcie i głoście światu Ewangelię". Tekst Ewangelii tego dnia dotyczył tych słów.  P. Jezus posłał 72 uczniów z tego po dwóch jako tych, którzy uprzedzali Jego przyjście. Posyłając ich, rzekł do nich: "idźcie jak owce między wilki, nie bierzcie niczego ze sobą, zasługuje bowiem robotnik na swoją zapłatę, uzdrawiajcie chorych i mówcie im :przybliżyło się do was Królestwo niebieskie". Dziś też P. Jezus wysyła uczniów,
by przygotowywali ludzi na przyjście Pana. Przynosi nakaz misyjny: "idźcie na cały świat i głoście Ewangelię". Do św. Pawła P. Jezus wprost powiedział "ustanowiłem Cię światłością dla pogan.". Ci, którzy winni słuchać słowa Bożego nieraz zamykają się na nie i wtedy trzeba głosić Ewangelię poganom. W stosunku do nas członków FZŚ padło pytanie: czy i nas dotyka smutek z powodu popadania w grzechy społeczne?
JPII powiedział do FZŚ, że jesteśmy powołani do pogłębiania fundamentów braterstwa, do zaangażowania się przeciw jakiejkolwiek formy obojętności wobec bliźniego. Osobiste świadectwo mamy dać tam, gdzie żyjemy. Nie wymaga się od nas świadectwa krwi, a świadectwa przyrzeczeń chrzcielnych.. Bądźmy tymi, którzy przygotowują grunt na przyjście P. Jezusa. Podobnie jak P. Jezus, mówił św. Franciszek z Asyżu :"idźcie i głoście światu Ewangelię"- to bardzo ważne przesłanie, dla nas członków FZŚ  - jesteśmy bowiem w szkole św. Franciszka. Po Mszy św. modliliśmy się litanią do św. O.Franciszka, potem odbyło si spotkanie w salce 003, poświęcone komunikatom, m.in. informacji o sympozjum na temat ubóstwa 26.II.br u OO.Kapucynów w K-wie, wspomnieniu tego dnia imienia O.Cyryla ( z racji imienin), który dzielił się z nami wcześniej bogactwem swego serca, w czasie rekolekcji dla naszej wspólnoty. Jola Ulman podzieliła się starszymi numerami czasopisma "Do rzeczy", by poczytały je zwłaszcza te osoby, które nie mają dostępu do tej gazety-by pogłębić swoją świadomość obywatelską, która zobowiązuje nas też do zaangażowania się w politykę w/g tego, czego naucza Kościół św. Spotkanie w salce jak zwykle poprzedziliśmy i zakończyliśmy modlitwą. Jak zwykle też sporządziliśmy listę obecności, by czuwać lepiej nad nieobecnymi, otoczyć ich naszą troską, modlitwą. W części formacyjnej zapoznaliśmy się z pierwszym etapem życia św.naszego O.Franciszka. Na miejscu Jego urodzin w Asyżu stoi dziś kościół z napisem :"tu wzeszło słońce człowieczego rodu", przed kościołem znajduje się pomnik Piki i Piotra Bernardone - rodziców św. Franciszka. Pika trzyma w ręce okowy, z których uwolniła syna. Sądziła ona subtelną intuicją matki, że Franciszek będzie dostojnikiem kościelnym. I stał się nim można rzec, bo należy do wielkich świętych Kościoła nasz św. Ojciec Franciszek - Biedaczyna z Asyżu.

sobota, 7 lutego 2015

I sobota lutego 2015 r spotkanie modlitewne Loretańskiej Rodziny Różańcowej, FZŚ, Straży Honorowej NSPJ


Mszę św. O godz. 9 odprawił O. Marek.  Na początku została zwrócona uwaga na to, że czcimy dziś św. Koletę,  która była tercjarką, a po kilku latach bycia w III Zakonie św. Franciszka wstąpiła do II Zakonu, przyczyniając się do odnowienia go. Choć dzieli nas od Niej kilka wieków, jest św. Koleta dla nas FZŚ wzorem bezkompromisowego pójścia za Chrystusem. Bogu dzięki za  tę świętą, innych świętych  kanonizowanych i niekanonizowanych i wszystkich żyjących jeszcze na tej ziemi, których celem życia jest osiągnięcie świętości.
W Ewangelii słyszeliśmy o P. Jezusie nauczającym. W homilii O. Marek zwrócił uwagę na to, że Chrystusa spotykamy w słowie Bożym, w kapłanie, we wspólnocie jak nasza, zgromadzona w imię Boże w kościele. Może troski tego świata powodują , że słuchamy słów P. Jezusa, a właściwie ich nie słyszymy, gdy udziela rad, zachęca do słuchania, modlitwy. Dziś Jezus mówi: „idźcie i odpocznijcie nieco”. Bez odpowiedniej chwili wytchnienia nie da się efektywnie pracować. Jezus mówił z mocą. Uczniowie uprzedzili Go. Jezus nie odwołał tego, co im uprzednio mówił, że powinni odpocząć, sam bowiem nauczał, nie zlecając tego wtedy uczniom. Jezus nauczał, choć On też potrzebował odpoczynku. Jezus jest także zatroskany o nas, gdy jesteśmy zmęczeni. Jezus nas pokrzepi, bo On niesie nasze zmęczenie. Byle tylko człowiek zechciał skorzystać z zaproszenia Jezusa i przyszedł do Niego, wszak Jezus powiedział: „przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy obciążeni i utrudzeni jesteście a ja was pokrzepię”. Mamy sobie wzajemnie pomagać w zmęczeniu, w/g tego co św. Paweł mówi: „jedni drugich brzemiona nieście…”

Po Mszy św. modliliśmy się częścią radosną Różańca św. i złożyliśmy życzenia imieninowe Mariom – solenizantkom z 2  lutego.

piątek, 16 stycznia 2015

II sobota stycznia 2015 r - spotkanie modlitewne FZŚ

W czasie naszego spotkania modlitewnego wzięliśmy udział we Mszy św. o godz. 9 odprawionej przez O. Marka. Po Mszy św. modliliśmy się godzinkami ku czci św. Ojca naszego Franciszka, a potem udaliśmy się na naszą salkę na spotkanie opłatkowe.
W czasie hymnu śpiewanego w ramach czytań mszalnych słyszeliśmy słowa:
Uwielbią Pana wszystkich ludy ziemi.
Ewangelia przewidziana na ten dzień opowiadała o Jezusie nauczającym w świątyni. On był tym na którym spoczął Duch św. W homilii O. Marka, najpierw jak zwykle nie słyszeliśmy  jego słów, gdyż w ciszy rozważaliśmy czytania tego dnia, zastanawiając się nad tym, co Bóg nam chciał przez nie powiedzieć. Potem nastąpiła refleksja O. Marka.

Św. Jan napisał o tym, co Bóg  mu przekazał. Bóg pierwszy nas umiłował. Nie zawsze nasze mówienie, że miłujemy Boga jest szczere, bo kto nienawidzi brata, nie może miłować Boga. Często jesteśmy obłudnikami. Jedno mówimy, a inne czynimy. W Ewangelii Jezus mówi do nas: duch Pański spoczywa na mnie abym głosił Dobrą Nowinę. W  synagodze poproszono Jezusa by czytał Pismo św. Zastanawialiśmy się pod wpływem sugestii kaznodziei, co wtedy myślano, gdy Jezus czytał. A przecież jest tam napisane, że wypełniło się Pismo, że przyszedł Mesjasz. by ubogich, ślepych, grzeszników wprowadzić do swego Królestwa. Jezus jest Mesjaszem ludzi spragnionych Boga. Jakiego Mesjasza ja oczekuję? Czy Jezus jest naprawdę dla mnie Mesjaszem?  Czy naprawdę mogę żyć w miłości Boga i bliźniego? - takie  pytania podarował nam O. Marek. Oby życzenia nasze dziś w czasie spotkania opłatkowego  były szczere, by szła za nimi autentyczna dobroć. Spotkanie opłatkowe ubogacił zespół kleryków kapucyńskich. Piękne ich przygrywanie śpiewanym kolędom i miłe rozmowy z zebranymi bardzo zapamiętaliśmy. Niech Bóg im to wynagrodzi. Po pobłogosławieniu opłatków jako pierwszy składał nam życzenia zastępca O.Gwardiana, który zwrócił nam uwagę na to, że Boga poznajemy nieustannie w naszym życiu; życzył nam  aby to poznawanie Boga stale dokonywało się dopóki żyjemy. Długo trwała wymiana życzeń i braterskie rozmowy.








niedziela, 4 stycznia 2015

Spotkanie modlitewne Loretańskiej rodziny Różańcowej 3 .I. 2015 r

W pierwszą sobotę stycznia nowego roku,  Loretańska Rodzina Różańcowa, Straż Honorowa N.Serca P.Jezusa oraz FZŚ modlili sie w czasie Mszy św. o godz 9, odprawianej przez O. Marka a potem częścią radosną Różańca św. Ponieważ tego dnia wypadał dzień N.Imienia Jezus, modlono się też Litanją do N.Imienia Jezus, a O.Marek podarował piękna homilie w oparciu o kazanie św. Bernardyna ze Sieny:

Oddajemy dziś cześć imieniu, jakim-zgodnie z poleceniem archanioła-Maryja i Józef nazwali Syna  Bożego, który przyszedł na świat jako człowiek. Imię Jezus oznacza: Bóg zbawia. To imię ma moc przejednać Boga, ocalić od zła, przywrócić do życia. Szacunek, z jakim je wypowiadamy, pokazuje nam, na ile jesteśmy gotowi, by razem z aniołami i świętymi wychwalać je w niebie.
                        Ks. Jarosław Januszewski „Oremus” stycz.2009, s.16

Kazanie św. Bernardyna ze Sieny, prezbitera

                  (Kazanie 49, o chwalebnym Imieniu Jezusa Chrystusa, rozdz.4)  
                Imię Jezusa wielkim fundamentem wiary

Oto właśnie Najświętsze Imię. Tak bardzo upragnione przez ojców dawnego przymierza. Z tak wielkim niepokojem oczekiwane. Jak przedłużało się wśród wielu udręk to oczekiwanie. Tak wiele westchnień przyzwało tego nadejścia. Ileż łez błagalnych wylano. Lecz nadszedł czas łaski i miłosierdzia. Już jest ono w naszym posiadaniu. Ukryj, proszę, o Boże, imię Twej potęgi. Niechaj nie słyszymy imienia pomsty. Powstrzymaj imię sprawiedliwości. Daj nam tylko imię Twego miłosierdzia. Niech jedynie rozbrzmiewa w mych uszach imię Jezus, przez nie bowiem głos Twój jest rzeczywiście słodki, a oblicze pełne wdzięku.
            Imię Jezus – to potężne umocnienie wiary. Dzięki niemu stajemy się dziećmi Bożymi. Wszak wiara katolicka polega na poznaniu Jezusa Chrystusa i na uczestnictwie w Jego Światłości. To On jest światłem duszy. On bramą życia i fundamentem wiecznego zbawienia. Konieczna jest wiara. Bez niej jesteś podobny do człowieka, który bez lampy przedziera się przez ciemności nocy lub kroczy bezmyślnie z zamkniętymi oczyma po krawędzi zawrotnej przepaści. Nawet najznakomitszy umysł nie zdoła pojąć tajemnic Bożych. Kto liczy na własne zdolności, powierza swe losy niewidomemu przewodnikowi, usiłuje zbudować dom bez fundamentów, chce przedostać się do domu przez dach zamiast wejść bramą. Właśnie Jezus jest fundamentem, światłem i bramą. On każdemu udziela światła wiary, bo pragnie ukazać błądzącym niezawodną drogę życia. Sam nazwał się drogą.  Dzięki Chrystusowej światłości coraz  mocniej jednoczymy się z Bogiem. Najpierw Go poszukujemy, następnie całkowicie Mu zawierzamy, wreszcie posiądziemy Go na wieki. Na tym właśnie fundamencie wznosi się Kościół, zasłużony w imię Jezusa. On oświeca swym blaskiem kaznodziejów. Słowa Chrystusowe głoszone ich ustami jeszcze bardziej jaśnieją, gorliwiej są przekazywane i znajdują żywszy oddźwięk w sercach ludzkich. Powiedz sam, skąd na świecie tyle silnej, spontanicznej, żarliwej i światłej wiary? Jest to plon przepowiadania Jezusa. Przecież i nas wezwał Bóg do swej przedziwnej światłości blaskiem i wdziękiem tego imienia. Skoro jesteśmy oświeceni i w światłości tej oglądamy światło, niech i do nas wypowie Apostoł swe słuszne słowa: "Niegdyś byliście ciemnością, teraz zaś jesteście światłością w Panu: postępujcie jak dzieci światłości".

             O zaiste chwalebne to imię, pełne wdzięku, tchnące miłością i potęgą! przez Ciebie przebaczenie grzechów, zwycięstwo nad przeciwnikami zbawienia. W Tobie wyzwolenie od naszych słabości, umocnienie, pogoda ducha wśród cierpień i przeciwności. Tyś  chlubą dla wierzących, nauczycielem dla kaznodziejów, umocnieniem dla przeciążonych pracą, podporą dla słabnących. Twój płomienny żar rozpala szlachetne pragnienia. Ty zapewniasz skuteczność naszym modłom. Ty napawasz rozkoszą dusze o Tobie rozmyślające. Dzięki Tobie cieszą się chwałą i świecą trumfy w niebie wszyscy zbawieni. Spraw, o najsłodszy Jezu, niechaj również my tam  z nimi królujemy przez najświętsze imię Twoje.